Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - TOP5 ulubieńców 2001-2019 - stan na 18.05.2020
kmroz - 24 Maj 2020, 00:33 Czerwce 2001-19
TOP5
2010 - w sumie naprawdę niezły, pierwsza dekada fajnie się zaczęła, a potem ta zieleń w słońcu, druga dekada zaczeła się burzowo, a potem ten rześko-lampowy okres, trzecia dekada to już jedna wielka lampa poza 24-25.06, kiedy ładnie podlało.
2011 - suchawy, ale naprawdę sympatyczny, miał mnóstwo słońca, przyjemne temperatury i sporo burz
2013 - ostatnio już się całkiem do niego przekonałem, pierwsza połowa wspaniała niemal jak Czas Euforii, druga momentami nieprzyjemna, ale też miała konkretne opady i burze
2016 - nie kocham go już tak, jak kiedyś, ale szacunek nadal duży, pierwsza połowa sucha, ale miała regularne opady, jedynie to noce przeginać potrafiły, druga fajna, miała trochę upału, ale ta nawałnica z 26.06 wszystko wynagrodziła
2017 - chyba nie muszę tłumaczyć Jacob - 24 Maj 2020, 00:34 Listopad
Top7: 1996, 2000, 2006, 2009, 2010, 2015, 2019 (założę się, że jak nic się nie zmieni to Top7 kmroza będzie wyglądać dokładnie tak samo )
Antytop7: 1995, 2001, 2007, 2011, 2014, 2016 i 2018kmroz - 24 Maj 2020, 00:35 TOP owszem, ale ANTYTOP raczej nie...Jacob - 24 Maj 2020, 00:39
A podobnie zimny grudzień 2010 to już zupełnie inny typ https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2010-12-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=31&ord=ascBartek617 - 24 Maj 2020, 01:28 Jeśli nie macie nic przeciwko, to też chciałbym się dołączyć, tylko pewnie wybiorę co innego. No cóż, żyję się tylko 10... eee, to znaczy raz. Jeśli można, to dalszych wolałbym już nie pisać, bo pogubię się w tym wszystkim. Z racji tej, że cofamy się do ubiegłego stulecia, to jestem bardziej pobłażliwy- w końcu czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
Polscy patrioci/konserwatyści/prawdziwi bohaterowie- "+":
Styczeń: 1990, 1994, 1998
Luty: 1990, 1998
Marzec: 1992, 1995, 1998
Kwiecień (tu zawężę krąg, choć może będę wyjątkowo tolerancyjny, widząc jakie były dziadowskie kwietnie kiedyś (zgadzam się z Wami wszystkimi, że teraz jest niemalże niebo a ziemia); naprawdę ja nie chcę w tym miesiącu skrajnego ciepła, po prostu jak najmniej przymrozków i najlepiej żadnych, ale to żadnych opadów śniegu- czy to tak dużo? ): 1992 (ok. 20 IV!)- już przymykam oko , 1998 (13 IV!)- nadstawiam już mój jeden policzek, ale nie dam drugiego , pełnego plusa przyznam chyba tylko 1999
Maj: 1991, 1992, 1995, 1998
Czerwiec: 1992, 1994, 1995
Lipiec: 1990, 1996, 1997 (aż mnie ciekawi, czy w rejonie Krakowa pojawiło się zagrożenie powodziowe- 285 mm to spoko sumka, choć mogło zawsze być więcej) , 1998 (1 dzień z dłuższą burzą w miesiącu, a zwłaszcza lipcu, kiedy to ryzyko jest największe, to jeszcze nie tragedia)
Sierpień: 1992 (fenomen jak czerwiec 2019- nie wiadomo kiedy aura się psuła, ale gorąc ponadczasowy), 1997, 1999
Wrzesień: 1998, 1999
Październik (znów słaby okres nadchodzi i muszę aktywować tryb tolerancyjny): 1990, 1995, 1999 (najchłodniejszy ciąg był przeważnie suchy)
Listopad: 1990, 1991
Grudzień: 1992 (ciepła 1 połowa i bardzo zimna 2 ze śniegiem), 1996 (w 1 połowie grudnia mimo niskich temp. nie było śniegu, na Wigilię i Święta BN wszystko cudownie przyszło), 1999 (znów termiczna przewaga 1 połowy grudnia nad 2)
Naziści (Rzesza Niemiecka)/Komuniści (ZSRR)/Faszyści (Włochy)- "-":
Styczeń: 1995, 1996, 1997
Luty: 1991 (to 30 cm śniegu mnie przeraziło) 1993 (nie wiem co o tym myśleć, początek to kontynuacja niewielkiego śniegu z końca stycznia, połowa to nijakie temp., ale jeszcze jakoś trzymające fason, a końcówka znów z mrozem i większa ilością białego puchu- taki "podstępny wąż" ), 1996 (zima cały czas), 1999 (za dużo tego śniegu, a mimo to nie było wcale tak zimno)
Marzec: 1993 (jak luty tego roku- 1 dekada to kontynuacja końcówki poprzedniego miesiąca, 2 ciepła, 3 to kilkudniowy powrót warunków zimowych i to na granicy z kwietniem), 1999 (przeważnie zimno i atak ciepła na koniec)
Kwiecień: 1990 (?), 1991, 1992(?), 1993, 1994, 1995, 1996, 1997, 1998(?) (no przykro mi, wszyscy mówiliście, że kwietnie tamtego dziesięciolecia były beznadziejne)
Maj: 1990 (strasznie dużo burz), 1993
Czerwiec: 1996, 1997, 1998
Lipiec: 1992, 1995 (dużo burz jak na tak małą ilość opadów)
Sierpień: 1993, 1995, 1996, 1998 (1993 i 1998 za ciepłe pierwsze 2 dekady, a 3 za chłodna)
Wrzesień: 1990 (tu tylko opady cieszą, nic więcej), 1996 (podobnie jak 6 l. wcześniej- tylko za deszcz należą się słowa pochwały, ale wolałbym by padało w wakacje, a we wrześniu była ładna i ciepła pogoda, zwłaszcza w ciągu dnia)
Październik (też w latach 90. były kiepskie i ochłodzenia często oznaczały gwarantowane termiczne i pogodowe przedzimie, powód wiadomo jaki a tu już nie umieszczam pytajników, bo w październiku spływy arktyczne nie zdarzają się tak często jak w kwietniu i opad jest rzadziej konwekcyjny)): 1991, 1992, 1994, 1997 (koszmar jak 15 l. później!)
Listopad (tu już drogą eliminacyjną, bo nie wiem, co wybrać- żaden nie był szczególnie suchy): 1994, 1996, 1997
Grudzień: 1995, 1998 kmroz - 24 Maj 2020, 07:05 Bartek, widzę, że w przypadku lat 90tych mamy jednak trochę więcej wspólnego. Pewnie dlatego, że obaj bardziej obiektywnie (po danych) to oceniamyBartek617 - 24 Maj 2020, 20:12 Krzysiu, też tak myślę , bo odnoszę wrażenie, że pogoda w dawnych czasach była bardziej przeciętna i lepiej rekompensowała braki. Tak naprawdę cieszę się w obecnych czasach, że kwiecień i październik uległy raczej poprawie (choć przed latami 90. pewnie pojawiły się jakieś białe kruki na "+"). Usłonecznienie było mniejsze (-), zachmurzenie większe (-), opady jednak bardziej regularne (+), poza kwietniem, październikiem, ewentualnie niektórymi okresami zimowymi i pojedynczymi przypadkami w lecie można było mówić, że sytuacja mieściła się bardziej w granicach normy. A tak to obecnie uciekamy w większe skrajności. Kwiecień-maj 2018 razem to silny duet. Nie wiem, czy był taki idealny, jak teraz o nim myślę (dawniej nie przeszkadzały mi temp. pod "30", a teraz wolę jak jest 24-26 C maks.), ale z pewnością wyjątkowy. Zima ostatnia też raczej za szybko się nie powtórzy (choć i tak dużo było u mnie przymrozków nocnych, ale u mnie noce często są chłodne na tle PL, a zimą to już w ogóle, więc nic nowego). Czerwiec 2019 to hardkor jakich mało i też raczej nic go nie pobije w najbliższym czasie. Jesień 2017 to bardzo mała liczba przymrozków nocnych (pierwszy na koncie listopada "dopiero"). Naprawdę ten okres chłodny (właściwie od maja, bo w kwietniu przeważała termiczna przeciętność: dni względnie ciepłe, noce przeważnie zimne, podobnie jak rok temu, tylko w sumie jeszcze więcej błękitu i brak ulew na końcu), to niemal nic w zestawieniu z anomaliami ciepła. Ale w sumie termiczne umiarkowanie się nam przyda (mimo że po bardzo ciepłych pierwszych 2/3 miesiącach tego roku różnic większych raczej nie widać) kmroz - 24 Maj 2020, 23:05 Pierwsze półrocze