https://www.youtube.com/watch?v=mIuHtp4wCIQBartek617 - 26 Styczeń 2025, 11:38 Co można powiedzieć, niektórzy mają potrzebę, by gumę spalić. Ja bym się pewnie zabił jadąc 3-4 razy wolniej. Inna sprawa, że takie wrzucanie nagrań do sieci jest w pewnym sensie zbieraniem na siebie dowodów- to jest jak z powiedzeniem komplementu osobie płci przeciwnej albo z chęcią przytulenia się: z reguły jakiekolwiek wysiłki spełzają na niczym, o ile się nie jest z tą osobą po zawarciu związku małżeńskiego, mało tego można zostać potraktowanym jako zboczeniec I jak można się wówczas na tym świecie odnaleźć? Już lepiej chyba udawać, że się innych nie widzi i chodzić z głową spuszczoną, albo mieć wiecznie "załzawione" oczy, jak nie jest to dane, by być szczęśliwym- kolegów się wprawdzie w ten sposób nie znajdzie , ale przynajmniej ktoś tam się czasem spojrzy jak na człowieka i może zapytać, czy wszystko w porządku.
Nie wiem tylko jak można rozumieć napis "Czekamy na reakcję". Czy chodzi o ukaranie pirata drogowego (w tym przypadku już raczej odebraniem prawa jazdy, a może i jeszcze jakąś inną dotkliwą konsekwencją, np. solidną karą grzywny). A może coś gorszego wchodzi w grę: tzn. np. eliminacja szalonego kierowcy poprzez wypadek z jego bezpośrednim udziałem... Ja wiem, że w życiu nie powinno się postępować jak w grach wyścigowych, ale co można powiedzieć- niektórzy się spieszą. To cud w zasadzie, że droga na ostatnim nagraniu była pusta, bo przy takiej szybkości to już cały świat otaczający staje się ewidentnie jedną wielką rozmazaną plamą... LukeDiRT - 25 Luty 2025, 14:52 Świebodzin: kierowca wjechał w bok pociągu
Stara Wieś: sekundy od tragedii na przejeździe kolejowym
W tym przypadku to połączenie pecha z "happy endem". Kobieta na przejazd wjechała prawidłowo. Pechowo grat zepsuł się właśnie tam. Na szczęście znalazł się kierowca posiadający linkę holowniczą, który w ostatniej chwili ściągnął jej auto z torowiska. Więc to nie chamstwo lecz niemal bohaterstwo. Bartek617 - 7 Marzec 2025, 21:25 Nom ja się tu z niepokojem zastanawiałem, czy kierowca samochodu przeżyje , a gdzie tu o autku rozmyślać. Bardziej sobie wyobrażałem taki scenariusz, że jakimś cudem osoba prowadząca pojazd uciekła z torów widząc, że nie może już nic zrobić, a blaszak na czterech kółkach został niestety rozwalony przez nadjeżdżający pociąg. LukeDiRT - 6 Kwiecień 2025, 10:39 Smartfonowe zombie
https://www.youtube.com/watch?v=bRsRgDZEKksBartek617 - 20 Kwiecień 2025, 15:20 No i co można powiedzieć, junior może mieć traumę do końca życia, bo zobaczył rozpędzony pojazd zmierzający w jego stronę (na szczęście z dobrym refleksem kierowcy: tragedii nikomu nie trzeba) A było tylko nie wychodzić na ulicę- zwłaszcza że tam nie ma pasów przejścia dla pieszych... Rowerem byłoby ryzykownie włączyć się w ruch z takiej drogi podporządkowanej, a co dopiero taką deskorolką, rolkami czy hulajnogą... No ale czego można oczekiwać od takich obywateli w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym- że wykażą się znajomością podstawowych zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego (w tym przypadku głównie ich własnego, ewentualnie równie nierozważnych przechodniów) albo chociażby ostrożnością, inteligencją i doświadczeniem na zadowalającym poziomie, by radzić sobie dobrze w trudnych warunkach (jak już pierwszy punkt nie zostanie do końca spełniony)? Wiadomo, drogi uliczne nie zostały stworzone tylko dla pojazdów mechanicznych, pedalarze mogą się również na ogół nimi przemieszczać (wyłączając oczywiście drogi ekspresowe lub autostrady, w tym obwodnice większych miast [gdzie można byłoby już np. otrzymać mandat za zbyt wolną jazdę] , a także niezalecane są drogi krajowe wielopasmowe [więcej niż po 2-3 pasy w jednym kierunku- często w obrębie miast]), pod warunkiem jednak że będą trzymać bezpieczną odległość (dystans nie większy niż ok. 1 m, głównie po ich prawej stronie, chyba że na skrzyżowaniu albo rondzie zamiast jazdy wprost lub skrętu w prawo chcą skręcić w lewo) od krawężnika/chodnika oraz ogólnie nie będą swoimi działaniami przeszkadzać innym uczestnikom