Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Zmiany klimatyczne w Polsce - Czy w 2024 roku doświadczamy katastrofy klimatycznej?
Bartek617 - 3 Kwiecień 2025, 00:24 Coś tam na pewno gdzieniegdzie popada, ale na większe sumy niż śladowe rośnie szansa w zasadzie dopiero w przyszłym tygodniu, a w międzyczasie rzeczywiście mogą się zupełnie inaczej perspektywy rysować Sumy przedstawiane w prognozach mogą w zasadzie łatwo zostać zbite, w niektórych wyliczeniach padają przeciętne wartości osiągane w kilka dni, na które trzeba koło miesiąca Ale pierwsze miesiące tego roku słyną z koncentracji większych opadów w krótkim wycinku czasowym, więc niewykluczone że jakiś okres wzmożonej wilgoci w tym kwietniu może się jeszcze pojawić (nawet jeśli nie dokładnie wtedy, koło połowy miesiąca) Wiadomo jednak tyle, że to się na pewno nie stanie w najbliższych dniach. kmroz - 3 Kwiecień 2025, 00:24 Bartek617, oby, bo autentycznie wysycham, a pasja pogodowa wysycha razem ze mnąBartek617 - 3 Kwiecień 2025, 00:30 Jeśli to w jakiś sposób może pocieszyć, postaram się skierować prośby do Bozi, by zadbała na pierwszym miejscu o podlaniu środkowego Mazowsza kmroz - 3 Kwiecień 2025, 00:30 Bartek617, opady potrzebne w całej PolsceBartek617 - 3 Kwiecień 2025, 01:07 Wszystkich niestety raczej nie da się zadowolić Ktoś tam na pewno odnotuje niedobory opadów, ale mam osobiście nadzieję, że nie będą to akurat okolice Warszawy PiotrNS - 3 Kwiecień 2025, 08:34 kmroz, okres październik 2023-styczeń 2024 był na swój sposób ciekawy, wartościowy i wiązał się z różnymi korzyściami. Ale każdy ruchomy okres, w którym znalazł się najpotworniejszy miesiąc w dziejach, niszczyciel mojej psychiki, wzorzec katastrofy klimatycznej luty 2024 - odrzucam. Wszystko, czego dotknął ten miesiąc, jest skażone. Mimo wszystko wolę trwającą nudną aurę, mimo że wiesz jak hejtuję opadową niemoc poprzedniej pory roku. Teraz potrzeba deszczu, ale on i tak w końcu przyjdzie. W 2020 też czekaliśmy i trochę przykładów jeszcze się znajdzie. Bywało tak, że nie mogliśmy się doprosić ochłodzenia, termicznej ulgi. Ale opady zawsze wracały. Po prostu czasami jest ich więcej tu, czasami tam, czasami wszędzie jest w porządku, a czasami wszędzie niedomagają.
Co do pasji, to wielokrotnie interesowałeś się naprawdę niespecjalnie ciekawymi sztukami, a nawet podnosiłeś je do rangi czegoś wyjątkowego, więc nie przesadzaj jorguś - 3 Kwiecień 2025, 09:09
kmroz napisał/a:
Z deszczu weszliśmy pod rynnę, od 28.09, czyli ponad pół roku, nie ma już Katastrofy Klimatycznej
Oo dobrze że jednak przyjąłeś tę datę a nie 9.09 np, ten 9.09 to moim zdaniem koniec gorącego lata i przy okazji ostatni dzień jednej z najbardziej powalonych fal upałów zważając na czas jej wystąpienia, ale później po kilku dniach lekkiego zbastowania od połowy września ruszył kolejny dwutygodniowy ostro patolski okres, więc ta data 9.09 to był falstart w ogłoszeniu końca KKkmroz - 3 Kwiecień 2025, 09:11 jorguś, 9.09 przyjmowałem co najwyżej w kontekście Nowego Sącza/Beskidu Niskiego. I jakbyś spędził 2 połowę września w Beskidzie Niskim, to też byś przyjmowałjorguś - 1 Sierpień 2025, 23:15 Tak więc wszystko wskazuje na to, że 24.04/3.05.2025 (opinie niejednoznaczne) zakończył pewną epokę. Od 28.09.2024 mieliśmy symptomy, że KK słabnie, z całą pewnością trzeba rozróżnić okresy np 22.01-27.09.2024 od 28.09.2024-24.04/3.05.2025, bo jest to niebo a ziemia, ale jednak ani listoopad 2024, ani luty 2025 nie mogą uchodzić za żadne realne przełamanie. Tym był dopiero maj 2025. Niestety, znowu padło na ten biedny majuś i jest to przykre patrząc na to, jak ten miesiąc dostaję w dupę w ostatnich latach, ale no myślę, że nie ma co wybrzydzać xdFKP - 1 Sierpień 2025, 23:31 jorguś, Nie no sraj to trzeba ganić w ostatnich latach. Nie ma co wybrzydzać, jeśli chodzi o pozostałe miesiące, nawet ten kwiecień wrócił już do dawnej formy xd