Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Zmiany klimatyczne w Polsce - Czy w 2024 roku doświadczamy katastrofy klimatycznej?
Bartek617 - 2 Sierpień 2025, 17:15 Na razie to są na siłę 2 lata Chociaż przebieg i tegorocznego kwietnia wzbudzał niemało zastanowień... Wiadomo w kwestii opadów sprawa mogła się gorzej potoczyć (np. dając ich więcej w trakcie ochłodzenia), ale termicznie to nie był tak naprawdę wcale kwiecień, pomijając ewentualnie pierwsze i ostatnie dni miesiąca (tak również te, w których lokalnie nocami występowały przymrozki, jednak typowo radiacyjne, niezwiązane z zagrożeniem opadami mieszanymi lub stałymi- za dnia jednak było wówczas te 10-12 C przynajmniej, w dodatku przy raczej pogodnej i suchej aurze, więc jeszcze to pasuje do kwietnia) FKP - 9 Sierpień 2025, 18:31 A jednak alarmiści zdołali odwrócić kota ogonem i insynuują, że ulewy z lipca są efektem rekordowo ciepłego Morza Śródziemnego XD Przecież to, ile spadnie deszczu z takiego niżu zależy od tego, ile ów niż znajduje się w danym miejscu (czyli od sytuacji barycznej), bo temperatura morza w porze ciepłej i tak jest na tyle wysoka, żeby genuan nasycił się wodą do oporu. Nie powiem, zaczyna i mnie to coraz mocniej wkurwiać, niedługo ktoś puści bąka i będzie to przez Globcia. W tym całym alarmizmie powinno być chyba choć trochę logiki, bo inaczej przyjmuje on karykaturalną formę.Bartek617 - 9 Sierpień 2025, 18:57 Znaczy, no nie śledziłem dokładnie trasy przebiegu tych niżów, tak więc źródło rozpoczęcia pozostaje mi nieznane, ale no raczej z niższych szerokości geograficznych te opady przyszły i w sumie ulewy u nas są skutkiem większej energii zgromadzonej nad basenem Morza Śródziemnego Chociaż w sumie zdarzyło się w tym lipcu parę takich kuriozalnych sytuacji, że np. Czechy i Słowacja były suche, a u nas i w Niemczech padało- tak jakby duży udział stanowiły też opady o charakterze równoleżnikowym (nie tylko południkowym) kmroz - 9 Sierpień 2025, 20:11 Przede wszystkim te niże były mega pizdowate jak na swoje możliwościFKP - 9 Sierpień 2025, 20:40 kmroz, Ale oni gadają, że były lokalne podtopienia, bo Morze Śródziemne było rekordowo ciepłe. W ten sposób to kurwa wszystko może świadczyć o katastrofie klimatycznej, wystarczy trochę zmanipulować i wykorzystać niewiedzę "tłuszczy".kmroz - 9 Sierpień 2025, 20:42 No a w 1997 nie były lokalnejorguś - 9 Sierpień 2025, 20:53 No alarmiści są śmieszni, ale po tegorocznym lipcu ponownie pojawiła się całkiem pokazna rzesza deniali, co zabawne że z jednej strony ze względu na formę tegorocznego lipca, a z drugiej po przeżyciu takiego lata 2024 i ogólnie KK na świeżo, ale jednak ten lipiec i tak byl no bardzo lekko ale jednak powyżej najnowszej, globciowej normy xd nawet nie chce sobie wyobrażać co by się działo jakby miał teraz nagle się pojawić taki lipiec 25-lecia xdFKP - 9 Sierpień 2025, 20:58 jorguś, No właśnie mam wrażenie, że ludzie mają większą tolerancję na lodowaty sierpień niż lipiec xd W sierpniu 2021 aż takich denializmów nie było, ale też duet czerwiec-lipiec był wtedy rekordowo ciepły.kmroz - 9 Sierpień 2025, 21:05 jorguś, ja sobie coraz bardziej jednak też uświadamiam, jak bardzo na odczucia tego lata miał wpływ... maj. Miesiąc, który w 2024 był w zasadzie przedłużeniem lata, a i w takim 2022 i 2023 dał mnóstwo "mainstremowo" letniej aury z 22-26 stopniami i .W tym roku jednak totalnie wyjęty z lata, sezonu wodno-plażowego, co też zwróciłem uwagę, że np jeden znajomy zajmujący się wypożczaniem sprzętów wodnych mocno narzeka na "straty".
Moim zdaniem też zeszłoroczne lato, jakkolwiek mocne samo w sobie, było jeszcze bardziej wyoblrzymiane przez majowe gorąco, które zresztą mogło ludziom się zlepić z tym kwietniowym ciepłem, wszak przerwa była naprawdę stosunkowo krótka... No i potem dodatkowo wrzesień, który serio poza tymi powodziowymi regionami był nomen omen absurdalnie stabilny w swej letniości, a przynajmniej pseudoletniości (czyli tmax koło +23 i :slonce , mimo zimnych nocy)
A w tym wręcz przeciwnie, ludziom to gorąco z początku czerwca i u was na S i W z trzeciej dekady czerwca umykało w tłumie majowego chłodu i ochłodzeń z czerwca i lipca. No i wiadomo maj oraz lipiec lochowe, czerwiec poza S też stosunkowo pochmurny.kmroz - 9 Sierpień 2025, 21:12 FKP, no ja też generalnie mam wrażenie, że ludzie oczekują większego ciepła w czerwcu niż w sierpniu. Co jest absurdalne z dwóch powodów - po pierwsze czerwiec to "kalendarzowa wiosna", po drugie wakacje są w sierpniu, a w czerwcu nie. Ale jakoś zauważyłem, że w sierpniu dużo mniej się narzeka na chłody niż w czerwcu czy lipcu, a na początku września to wręcz każde 20+ z jest już odbierane jako sensacja i gadanie, że bardziej letnio niż całe lato
Może to też wynika trochę z tego, że w sierpniu po lecie ludzie mają dużo bardziej nagrzane domy. Ja pamiętam, że jak stacjonowałem w Michałowicach od 13 do 22.06 poprzednio, to pizgało w domu i nie szło usiedzieć bez bluzy (wiadomo też efekt sraja), a teraz jak jestem od 1 do 10 sierpnia, to jest mi wręcz za gorąco w domu, mimo, że na dworze są przecież wcale niewiele wyższe temperatury niż były w tym 3 tygodniu czerwca (może poza 19-20.06, gdy serio pizgało )