Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Zmiany klimatyczne w Polsce - Czy w 2024 roku doświadczamy katastrofy klimatycznej?
FKP - 9 Sierpień 2025, 21:15 kmroz, Akurat noce w tym wrześniu poza koncówką zimne nie były.FKP - 9 Sierpień 2025, 21:19 kmroz, Ogólnie też widać, że ludzie mają większe oczekiwania do wiosny, niż do jesieni. Taki pażdziernik 2016 nie robił na nikim większego wrażenia, bo przecież jesień to zimno i pada. Wiosną jak nie ma 20 st. to każdy gada, że zimnica i nie ma wiosny. Ale tak jak mówisz, to też efekt tego, że po zimie ludzie po prostu łakną tego ciepła. Odnośnie temperatury wewnętrznej, to pamiętam, jak ludzie z bloków na początku września 2022 sobie wyziębili mieszkania, a dwa tygodnie później narzekali, że grzejniki nie grzeją, a w domu zimno kmroz - 9 Sierpień 2025, 21:22 FKP, na pewno były mniej anomalne niż tmax i to miałem na myśli, takie 7-10 stopni w czerwcu czy lipcu, przy znacznie krótszej nocy, wzbudzają wręcz panikę, a w takim wrześniu są "pomijalne".
Co do reszty to coś w tym jest, taki październik 2016 wzbudzał takie ogólne marudzenie na polski klimat i jesień niż na to, że jest jakoś "nietypowo", a dla odmiany taki marzec 2017, bezwzględnie do niego podobny termicznie (przy normach z 5 stopni niższych xd) już wbudzał niesmak, że gdzie ta wiosna i kiedy +20 z lampą Bartek617 - 9 Sierpień 2025, 21:55 To jest to naiwne myślenie, że wyższy kąt padania światła słonecznego i lepsze okazje do gromadzenia większego usłonecznienia (nawet jak dzień jest naprawdę wówczas paskudny) -> wyższe oczekiwane temp. powietrza
Jak te rzeczy nie są praktycznie zupełnie od siebie uzależnione
Tegoroczny sezon wakacyjny nie jest ostatecznie zapamiętany jako "zimny", bo temp. nocne są częściej wyższe niż dzienne (względem ich możliwości lub standardów przynajmniej), sezony zimowe też ostatnio raczej osiągają łatwiej dodatnią anomalię temp. niż niegdyś, bo całkowicie są eliminowane największe mrozy (a temp. >+10 C też nie są specjalnie powszechne), dominuje na ogół lekki plus na termometrach Ogólnie teraz ma miejsce taki trend, by jak najwięcej pochmurnej aury przemycać i by to korespondowało ze stosunkowo wysokimi średnimi temp. Bartek617 - 9 Sierpień 2025, 22:02
kmroz napisał/a:
czerwiec poza S też stosunkowo pochmurny
Czerwiec wyszedł koniec końców nienajbrzydszy, ale głównie za sprawą pogody po 10.06 W pierwsze dni to było ewidentne poświęcenie ładnej aury kosztem sufitów na termometrach- w ikonkach prognozy Google widziałem praktycznie każdego dnia chmury i deszcz... Bartek617 - 9 Sierpień 2025, 22:23
kmroz napisał/a:
na pewno były mniej anomalne niż tmax i to miałem na myśli, takie 7-10 stopni w czerwcu czy lipcu, przy znacznie krótszej nocy, wzbudzają wręcz panikę, a w takim wrześniu są "pomijalne".
No właśnie, a po uświadomieniu sobie jakie są proporcje między dniem a nocą, panika większa jak już powinna występować we wrześniu Bo w czerwcu czy w lipcu od tego jest ten długi dzień, by przy każdej chwili ze słońcem oraz nie za mocnym wiatrem temp. za dnia więcej urosła- to są też miesiące z niższą wilgotnością powietrza I w zasadzie krótszy czas trwania nocy-> krótszy czas dołków (lub niewiele wyższych temp. od nich) na termometrach
kmroz napisał/a:
Co do reszty to coś w tym jest, taki październik 2016 wzbudzał takie ogólne marudzenie na polski klimat i jesień niż na to, że jest jakoś "nietypowo", a dla odmiany taki marzec 2017, bezwzględnie do niego podobny termicznie (przy normach z 5 stopni niższych xd) już wbudzał niesmak, że gdzie ta wiosna i kiedy +20 z lampą
W październiku zawsze większą normą będzie prawie każdy dzień z deszczem niż dzień z opadem mieszanym/stałym To jest miesiąc na deszczową pogodę ( ) lub słoneczną ( ), ale jeszcze nie śnieżną ( ) Na ostatnią pogodę jest miejsce przez kolejne 5 miesięcy po nim- niech korzysta sobie wówczas do woli
Ale racją jest to, że w marcu 2017 wyszły anomalne temp. powietrza, zwłaszcza w stosunku do ilości ładnej aury (której nie było raczej za dużo- głównie pod sam koniec miesiąca się coś tam pojawiło) Musiał to być wietrzny i opadowy miesiąc- dlatego pewnie został zapamiętany w taki sposób przez wiele innych ludzi PiotrNS - 9 Sierpień 2025, 23:43 Ja podobnie jak Kmroz uważam, że ludzie bardziej wyglądają ciepła na początku sezonu, kiedy to ciepło jeszcze nikomu się nie nudzi, a wręcz niejednokrotnie jest wypatrywane z wytęsknieniem. W czerwcu zaczynają się wakacje, są najdłuższe dni w roku, a więcej roślin rozkwita niż przekwita. Sierpień to już taka "niedziela wieczór", kiedy widać i czuć zbliżający się koniec, a ponadto w przypadku najgorętszych lat pojawia się znużenie.
Podobnie jak FKP, miałem wrażenie, że sierpień 2021 jakoś nie zdziwił ludzi i nie wzbudził szerszej dyskusji na swój temat. Patrząc na swoje podwórko, gadania o jego chłodach było nie więcej niż w czerwcu 2023, który mimo wszystko nawet u mnie zapisał się powyżej normy.
Myślę że czerwiec 16-lecia czy lipiec 22-lecia zrobiłby wśród deniali taką karierę, że nawet my bylibyśmy zdziwieni. Oczywiście pod warunkiem zachowania odpowiedniej, pochmurnej formy. Bo "mainstreamowe" lato z lampą choćby kosztem nocy, łatwo skleja się z obiektywnie ciepłymi okresami.FKP - 10 Sierpień 2025, 01:11 PiotrNS, To właśnie wyjaśnia, dlaczego maj robi taką furorę, mimo, że kwitnie w nim mniej kwiatów, niż w lipcu, a o pogodzie to już nie wspomnę xd Po prostu wtedy to wszystko jest nowością, dlatego robi wrażenie.Bartek617 - 10 Sierpień 2025, 13:38 Sęk w tym, że jak się pojawia koło +15 C pod koniec lutego czy w trakcie marca, to nie ma sensu raczej niczego więcej na termometrach przez kolejne 2 miesiące wyczekiwać- najwyżej wypada naturalnie zwiększać regularność 2-cyfrowych temp. za dnia Trwa wychodzenie z pory chłodnej do pory ciepłej- ten proces nie przebiega z dnia na dzień, a jest z natury bardziej rozciągnięty w czasie Przysłowia o kwietniu i maju co prawda tam udowadniają, że należy się spodziewać zarówno temp. w okolicach 5 C jak i 20 C, ale sens ogólny jest taki, że nie są to jeszcze miesiące, w których należy się spodziewać regularnego ciepła
Racją jest jednak rzeczywiście to, że w kwietniu czy w maju wszystko w przyrodzie "startuje od zera" i ma miejsce pewien szok w związku z zachodzącymi przemianami w stanie roślinności jorguś - 10 Sierpień 2025, 13:41 No chyba macie rację, w tegorocznym lipcu po prostu tego mainstreamowego lata było bardzo mało, w czerwcu trochę więcej m- zwłaszcza u mnie, ale co z tego, skoro jednak ten miesiąc został otoczony majem i lipcem o bardzo niepochlebnych opiniach, szybko to zostało wyparte xd Sierpień już chyba tego nie uratuje, conajwyzej ludzie zapamiętają że było "lepiej niż w lipcu"- no chyba że dowalilo by jakąś dotąd niespotykaną mutacja xd