To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najgorsze roczniki 2001-2018

Jacob - 30 Wrzesień 2019, 17:07

W 2010 wiosna zbytnio się nie spieszyla, choć w porównaniu z rocznika i 2006 czy 2013 też po mroznych zimach przyszła wcześniej, wcześnie przyszła w latach 2014-16, 2017 też można uznać, choć też się krzywię na myśl o kwietniu. Poza tym na pewno wcześnie w 2002,2007,2008 i 2019 :-)
kmroz - 1 Październik 2019, 16:14

FKP napisał/a:
Rok 2010 i szybka wiosna?


Chyba się źle zrozumieliśmy, nie chodziło mi o pierwsze akcenty wiosenne, tylko początek trwałej, prawdziwej wiosennej pogody, praktycznie bez wyjątków.

Swoją drogą, to ciekawy temat na... nowy wątek :mrgreen: :mrgreen:

kmroz - 5 Lipiec 2021, 16:40

Najgorsze roczniki z okresu 2001-2018 to moim zdaniem na dzień dzisiejszy przede wszystkim 2008, 2015 i 2018, półkę wyżej stawiam 2002 czy 2014. Oczywiście 2019 i 2020 były gorsze od wszystkich z 2001-2018, zresztą 1999 i 2000 chyba podobnie :lol: (chociaż 1999 jestem w stanie trochę rozgrzeszyć za lutową i... listopadową zimkę)
Jacob - 5 Lipiec 2021, 16:49

Z tego wątku zdecydowanie najgorsze 2002, 2008, 2014, 2015, 2016 i 2018 :zygacz: , ale jak kolega wyżej wspomniał 2019 i 2020 postarały się by zmiażdżyć resztę, zwłaszcza ten pierwszy :-P

Z 2000 rokiem w sumie się zgadzam, ale 1999 to Ty szanuj :evil:

FKP - 5 Lipiec 2021, 16:50
Temat postu: Re: Najgorsze roczniki 2001-2018
Jacob napisał/a:
Byli najlepsi teraz najgorsi :twisted:

2001: oj bardzo wredny rocznik, zastanawia mnie czy komu kolwiek mógł się podobać? Wg. mnie każdy kolejny rocznik znalazł by swoją grupę fanów, ale w tym pogoda uprzykrzala życie, najbardziej jak tylko mogła
Pluchowaty i pochmurny styczeń, chłodnawy i paskudny marzec, kwiecień jeszcze gorszy, czerwiec zimny i strasznie paskudny, parny i powodziowy lipiec, duszny sierpień z falą tropiku i wstrętny, ciemnicowy wrzesień. Luty niby dość ładny, ale średnio ciekawy, z chłodną końcówka :-/ , pierwsze dwie dekady listopadka super, ale ostatnia masakra, no i mroźny grudzień, ale bardzo ponury. Październik wyjątkowo ciepły, ale uslonecznienie dość przeciętne, maj tylko był piękny ♥. Najpaskudniejszy rocznik po 1985
Najlepsze wrażenie na mnie zrobił oczywiście maj, a najgorsze, ehhh ciężki wybór, bardzo ciężki, ale chyba wybiorę lipiec, parnota to najgorsza opcja :evil:

2002: ten rocznik przede wszystkim zniechęca mnie obrzydliwa porą ciepłą. I dekada kwietnia lampowa, ale bardzo zimna, dalej ciepły i paskudny. Maj to masakra pierwsze dwie dekady to wręcz środek lata, w dodatku dość duszny, ostatnia dekada maja to wręcz maj 2010. Mi tam maj 2018 bardzo się podobał, a ten przy nim to zwyczajny śmieć. Potem 2,5 miesiąca wyjątkowo parnego lata właściwie taki rozszerzony lipiec 2001, w końcu całe tamto lato miało uslonecznienie poniżej normy 1981-2020, czerwiec, lipiec i I połowa sierpnia, mega zaduch i brak pozytywów, druga dekada sierpnia super, ale dla mnie tamto lato to i tak zwykle guano, wrzesień podzielony na piękną I połowę i masakryczna drugą. P*ździernik jak sama nazwa wskazuje. Jednak trzeba przyznać, że pora chłodna całkiem niezła, styczeń ponury, ale bardzo dynamiczny początek zima w pełni, a III dekada to wiosna w pełni, luty to już w ogóle wiosna w dodatku pogodna, ciepły i słoneczny marzec :-D . Niezły listopad i przepiękny, mroźny grudzień ♥. Niestety pora ciepła skreslila ten rok, choć i tak był świetny w porównaniu z poprzednim.
Najbardziej pozytywnym miesiącem tego roku był grudzień, a najmniej p*ździernik

2010: nieciekawy rok, kojarzący się przede wszystkim z ulewami. Upiorny maj, upalny lipiec i parny sierpień. Większość miesięcy też nieciekawa, mroźne, ale brzydkie styczeń i grudzień, luty i marzec też brzydkie, dość mocno spolaryzowane, w obu przypadkach znacznie cieplejsza II połowa, za co mały plus, nie za ciekawy wrzesień i ciepły, ale skrajnie paskudny listopad, tj. maj antyrekord uslonecznienia :evil: . Podobały mi się tylko kwiecień, czerwiec i październik.
Najlepsze wrażenie zrobił na mnie, chyba czerwiec, a najgorsze maj :evil:

2012: rok, który w każdym miesiącu przyniósł oby dwie skrajności. Wyjątkiem był wyjątkowo paskudny listopad ;-) . W sumie nie ma się za bardzo o czym rozpisywać, w miarę mi się podobał pierwszy kwartał, no i ostatni trymestr z wykluczeniem listopada. Pora ciepła tak samo wstrętna jak dekadę wcześniej, ale plus za fajny wrzesień ;-)
Najlepsze wrażenie na mnie zrobił marzec, a najgorsze, tutaj wybór też nie należał do łatwych, więc dam 2 miesiące, kwiecień i czerwiec

2013: jak wiadomo I połowa wyjątkowo zua, choć kwiecień i czerwiec jeszcze dawały radę. Lipiec i sierpień tu dwa cudeńka, które łączyły niestety wstrętne 2 tygodnie :roll: . Październik, też najlepszy w tym wieku, no i niezły grudzień. Wrzesień i listopad niestety beznadziejne
Najbardziej na plus lipiec (ale nawiasem mówiąc, październik też :) ), a najgorszy luty

B.r. Niestety ma bardzo duże szanse, na wysokie miejsce w tym plebiscycie, choć mam nadzieję, że ostatni kwartał mnie jeszcze pozytywnie zaskoczy :-) , ubiegły rok też był słaby, ale nie będę go tak demonizowal, miał tylko okropny lipiec i grudzień. Myślałem też nad rocznikiem 2007, udany był tylko pierwszy trymestr, ale luty jednak był okropny. No i niezły jeszcze był sierpień, wrzesień i październik, reszta miesięcy niestety koszmar :roll:


Sorry ale po prostu nie mogę się powtrzymać :lol:

Jacob - 5 Lipiec 2021, 16:53

Za 2002 i 2019 to się szanuje, ale niekoniecznie za to co przy nich napisałem :lol:
FKP - 5 Lipiec 2021, 16:54

Normalnie jakby inna osoba pisała :-P
kmroz - 29 Lipiec 2021, 21:52

Pamiętam, że gdzieś kiedyś Jacob zrobił opisowy ranking roczników. Sam się w to zabawię teraz, ostatnio dużo myślałem o tym.

1. 2010. Nie mam co do niego większej wątpliwości, nokautuje on wszystko co się rusza. Zimowe miesiące to prawdziwa bajka, a i listopad oraz marzec coś od siebie oddali. Wiosna niezła, nie szczędząca prawdziwego ciepła, szczędząca przymrozków. Lato poza psychicznym okresem 9-17.07 w zasadzie bardzo dobre, no druga połowa czerwca mogła być cieplejsza. Jesień kiepska, ale wrześnie bywały gorsze, ten miał chociaż niezłą drugą dekadę, a października szanuje za to, że pokazał co to prawdziwy wyż, a jakiekolwiek "ocieplenia" miał lochowe. No i listek poza kwestią cudnej końcówki, również pokazał niemało ciepłego żabkowania.

2. 2009. Niby drugie miejsce, ale od następnika dzielą go lata świetlne... Miesiące zimowe okej, ale obok pięknej magicznej aury wkradała się w każdym z nim nijakość. No i Święta jednak przyniosły dużo dłuższą i bardziej wyrazistą odwilż... Wiosna niestety słaba, ten marzec bez tego pięknego ataku zimy byłby jednak dość nijaki, potem dopiero na drugą połowę maja da się patrzeć. Lato z pięknymi burzami, ale i tak już go tak nie kocham, dostrzegłem dużo wad czerwca i sierpnia, niemniej lipuś to Król. Jesień poza drugą połową września o dziwo ujdzie, nawet to ochłodzenie z 2 dekady broszki szanuje za konsekwencję :snieg: , nie to co 7 czy 11 lat później... Ogólnie mimo wszystko złoty rok, ale miał więcej wad niż Król Roczników

3. 2013. Przyznam wahałem się, ale jednak pierwsze półrocze miał bardzo dobre. Może nie idealne, ale wyglądało fajnie. Zimka piękna, potem można było zabrać bylejakość z przełomu lutego i marca, a w zamian dać wiosnę od początku kwietnia, ale to szczegóły. Czerwiec przed 2020 i 2021 chyba najlepszy w wieku. Druga połowa to trochę atrapa, ale nadal szanuję dużą ilość rześkiego cumulusa latem, a i jesień nie była najgorsza, pierwsza dekada listopada to złoto, o dziwo grudzień za pierwszą dekadę też względnie szanuje, ale to co się odwaliło potem, to nie mam pytań...

4. 2012. Zaskoczeni? Ja sam na pewno, ale jednak mimo dwóch miesięcy jak z horroru (pożarzec i sraj) to widze, że pozostałe 10 było naprawdę okej. Listopad mógł mieć mniej nijakości, fala silnych mrozów mogła być ciut słabsza i bardziej śnieżna, czerwiec mógł sobie darować początek, sierpień mógł mięc więcej opadów, odwilż na Święta mogła nie nadejść... Ale naprawdę da się w tym roku dostrzec wiele dobrego i chyba tylko niektóre złe akcenty sprawiły, że trafił dopiero na 4 miejsce i może za jakieś 2 miesiące ujrzycie go jeszcze wyżej w rankingu, bo się serio coraz bardziej przekonuje. Jesień chyba najlepsza w wieku, lato też o dziwo jedno z lepszych (czerwiec od 7.06 naprawdę dobry), zimowe miesiące może nie w całości, ale przynajmniej częściowo przyniosły porządny śnieg, a grudzień... cóż, czekamy na powtórkę już tyle lat... Naprawdę niezły rok i tylko fatalna wiosna sprawia, że nie ma "medalu" ;)

5. 2007. Mój ulubiony rok ;) Tutaj nie znoszę kwietnia, nie przepadam za marcem, nie toleruje pierwszej połowy lipca i początku maja, nie jestem jakimś wielkim fanem listka czy grudnia, ale ogólnie patrzę, że pod względem zimowym był to o dziwo niezły rok, styczeń był jaki był, ale moim zdaniem się serio zrehabilitował, luty to w ogóle spoko, grudzień mimo wszystko dał sporo szadzi i szronu w drugiej połowie i nawet nie próbował przynieść w niej odwilży... Jesień zimna, ale i tak miała fajne epizody. No i byłbym zapomniał o najważniejszym, jeśli chodzi o ten rok. Piękny sezon burzowy od maja do września. Tak, września też, 18.09 i 28.09 to naprawdę bajka. Ale maj, czerwiec i sierpień i trochę 3 dekada lipca też niesamowicie dały popalić, a same czerwiec i sierpień to w ogóle mocno pokochałem.

W sumie jak tak teraz to pisałem, to się waham, czy 2007 i 2012 nie zasłużyły na medale zamiast 2009 i 2013, ale jednak to jest chyba myślenie tendencyjne - nadal wolę 2009 i 2013, ale one powoli spadają w moich oczach, podczas gdy 2007 i 2012 z naprawdę niskiego pułapu mocno rosną ;)

C.D.N.

PiotrNS - 29 Lipiec 2021, 22:14

Troszeczkę mnie zaskoczyłeś, bo o ile spodziewałem się 2010 roku na pierwszym miejscu (na Twoim miejscu zrobiłbym podobnie :!: ), tak np. obecność 2012 nieco mnie zaskoczyła. Prawda, nie miał wiele złego i wiele miesięcy wyszło w porządku - ale niestety i dobrego nie było jakoś bardzo dużo. Mrozy w lutym były (jak sam wiesz) "niepełnowartościowe", styczeń mocno nijaki, a i lato nie porywa nadmiernie. Co do jesieni zgoda, ale i tak to miejsce lekko mnie zaskakuje.
Najbardziej dziwi mnie jednak 2007. Serio, miesiące zimowe w znacznej mierze do bani (ten incydent w styczniu to takie poklepanie zimy po głowie), wiosna okropna, a i jesień bardzo zimna z niewieloma zaletami zarówno dla mnie, jak i chyba dla Ciebie - i to mimo różnic. Tylko ten sezon burzowy pięknie się broni. Czerwiec i sierpień zasługują na ukłony, ale dwa bardzo dobre miesiące na tle całego roku to i 2020 miał. Także w tym przypadku zastanawiam się nad słusznością Twojego wyboru. Żeby chociaż ten weźdajbieli wziął dał bieli...

kmroz - 29 Lipiec 2021, 22:20

PiotrNS napisał/a:
ten incydent w styczniu to takie poklepanie zimy po głowie


Ten incydent do była 3 najwyższa styczniowa pokrywa w tym wieku, obok stycznia 2010 :prayer: i stycznia 2013 :prayer:

Co do jesieni może była kiepska, ale przyniosła mało drastycznego, a wiosna jednak tylko w kwietniu i początku maja była straszna, w marcu da się znaleźć nieco dobrego (zobacz jaka piękna wiosenka była u mnie np 21.03 :deszcz: ). A co do weźdajbieli... szron i szadź to też biel... ;) Nie taka, jakiej chcemy, ale lepsze to niż to, z czym się męczymy w tym miesiącu w przewadze od 8 lat...

Poza tym... Co innego tu miałem dać? Serio ;) 2005 rok z może fantastyczną porą chłodną, ale koszmarną ciepłą? Nie wydaje mi się. 2003 rok, który wyróżnił się pojedynczymi miesiącami, ale przyniósł wiele złego? Też raczej nie. No i tak dla zasady wspomnę o 2017 roku, który bez obrazy, ale więcej niż parodii zimy to prawie nie przyniósł, a i pora ciepła nie taka kolorowa jak jeszcze kilka miesięcy temu mówiłem?

Dla tych roczników znajdzie się pewnie miejsce w drugiej piątce, ale sorry, nie widzę ich przewagi nad 2007 ;) Burze też są ważne, tak jak i duża wysokość pokrywy, której w 2017 np u mnie... zabrakło.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group