To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najpiękniejsze wyzwolenia od pogodowych traum

FKP - 7 Styczeń 2020, 18:26

Wierzchnia warstwa gleby obsycha bardzo szybko, pamiętam, że podczas tych upałów w połowie lipca ziemia była wysuszona.
Jacob - 7 Styczeń 2020, 18:32

Tj. w 2018 i 2019 chłodniejsze miesiące były odrabiane rekordami z nawiązką, tak samo w 2010 każdy suchszy okres, wręcz patologicznie mokrym, jak się zaczęło w III dekadzie lipca to tak było do końca... września. Potem przyszedł październik ocierajacy się o miano rekordowo suchego, ale listopad był rekordowo mokrym i to z że sporą nawiązką
PiotrNS - 7 Styczeń 2020, 19:40

kmroz napisał/a:
Jacob napisał/a:
Z resztą w tamtym roku susza była ostatnim powodem do zmartwienia,


Oj uwierz, nie do końca. Zachód Polski się na przykład zmagał z dużą suszą w czerwcu i lipcu, były głosy, że właśnia ta posucha się przyczyniła do lipcowej fali upałów...

Patrząc co się działo za to na północ i wschód od nas, z pewnością widać, że w skali ogólnoeuropejskiej susza jak najbardziej była tematem

Właśnie przypomniałeś mi jak około 16-18 lipca 2010 roku oglądałem w którymś programie informacyjnym materiał o suszy i zakazie wstępu do lasów w którymś z regionów zachodniej Polski. I byłem bardzo zdziwiony, przecież dopiero była powódź i lało jak z cebra przez cały maj i znaczną część czerwca. Trudno było mi uwierzyć w to co słyszę, jak również w to, że raptem kilkanaście suchych dni zdołało tak odwrócić losy sytuacji hydrologicznej. A tu jednak Polska to nie jedna wieś, jak przyglądam się danym z tych miejsc, to rzeczywiście widać dużą różnicę. Na południu i wschodzie trudno było to zrozumieć, kiedy jeszcze błoto po powodzi nie zdołało opaść.
Podobnie było cztery lata wcześniej. Kiedyś wstawiłeś na to forum prognozę pogody z końcówki czerwca 2006, w której prezenterka mówi o tym, że na zachodzie jest już bardzo sucho i to niedobrze, że nie widać opadów. Tymczasem u mnie czerwiec 2006 był miesiącem rekordowo mokrym, takim czerwcowym majem 2010. Pamiętam że jeszcze na samym końcu czerwca/przełomie czerwca i lipca, kiedy wróciłem znad morza, było ogólnie mokro. Jak się później okazało, intensywne opady z czerwca były wielkim dobrodziejstwem, bo dzięki nim lipcowa susza bardzo oszczędziła mój region.

PiotrNS - 7 Styczeń 2020, 21:08

To teraz podobne wyzwolenia ode mnie :) Opiszę tylko te, które osobiście pamiętam i naprawdę traktowałem je jako wyzwolenia. Były one wyraźnym "odcięciem" tego, co nie było dobre, pominąłem wydłużone i łagodne przejścia. Najlepsze na koniec :D

- wrzesień 2019 - kiedy 2019 rok wydawał mi się jednym z najgorszych, a rekordowo ciepłe lato zakończyły ciężkie upały, nadejście tego miesiąca i ogólnie przepięknej jesieni nie tylko stało się wyzwoleniem od nielubianej pogody, lecz również poprawiło mi nastrój osobiście. Zresztą dobrze pasowała, bo właśnie wrzesień był dla mnie takim momentem przełamania po nieraz dość ciężkich 2/3 roku.

- luty 2019 - wspaniałe wyzwolenie od ciągle zimnej i przeważnie pochmurnej pogody dominującej od połowy listopada. Pierwszy raz od schyłku jesieni temperatury przekroczyły 10 stopni i zajaśniało Słońce, zrobiło się wiosennie. Osobiście też było to super odreagowanie po złym styczniu 2019.

- I dekada lipca 2018 (bez 1 lipca) - wyzwolenie od mini-czerwca 1985 i jednej z najgłębszych jesieni w lecie w ostatnich latach. Swoją drogą ta niefajna III dekada czerwca także była pewnego rodzaju wyzwoleniem - przerwą po ponad dwóch miesiącach niemal stale ekstremalnych anomalii.

- kwiecień i maj 2018 - jestem w nich zakochany :) Choć nie byłem wrogiem lutego i marca dostrzegając ich nieliczne zalety, to czułem że mamy do czynienia z jednym z najpiękniejszych pogodowych darów jakie mogłem sobie wyobrazić :) Cudowny okres tak w przyrodzie i pogodzie jak i w życiu.

- Boże Narodzenie i okres świąteczno-noworoczno-"monarszy" 2017/18 - ciepłe i pogodne jak rzadko o tej porze roku wyzwolenie od przedłużającej się pogodowej "nijakości", która zawładnęła niemal całą wcześniejszą częścią grudnia

- od połowy maja 2017 - długi, wspaniały pogodowo czas, będący ostateczną ucieczką z okowów przedłużających się kwietniowych chłodów i niespecjalnego półrocza chłodnego

- 19-27 sierpnia 2015 - wyzwolenie od długiej, ciężkiej fali upałów przy jednocześnie pięknej, słonecznej pogodzie. Chyba najbardziej intensywnie rowerowy okres mojego życia :D

- od 29 maja do 10 czerwca 2015, kiedy na nieco ponad tydzień opuściłem Polskę - przepiękne wyzwolenie od paskudnego okresu zapoczątkowanego świetną burzą 20 maja (widzieliście moje zdjęcia? :D ). Przyjemne temperatury, pogodne noce i lampion na niebie :)

- 20-29 października 2013 - kiedy po bardzo zimnym wrześniu a także niezbyt udanej znacznej części października myślałem że piękną jesień mam już za sobą, nadeszła prawdopodobnie najlepsza (przynajmniej przed 2019) III dekada tego miesiąca; bajeczna pogoda w cieple i słońcu :)

- 30 czerwca-10 lipca 2013 - w postaci stabilnie ciepłej, słonecznej pogody nadeszło wyzwolenie od skaczącego po skrajnościach, bardzo ograniczonego w kwestii umiarkowanej, ładnej pogody, pochmurnego i mokrego czerwca. Nadzieja na piękne wakacje :)

- od 11 kwietnia 2013 - cóż, po wiadomo czym wszystko byłoby wyzwoleniem..

- od 2 sierpnia 2011 - ratunek od drugiego najbardziej pochmurnego (po 1980), deszczowego i odczuwalnie niemal zupełnie "jesiennego" lipca. Już prawie nie pamiętałem jak wygląda bezchmurne niebo, gdyż czerwiec także mi go szczędził. Po ulewach powietrze było bardzo czyste i widoczność nocnego nieba - znakomita :)

- kwiecień 2009 - tak lazurowa, przemiła wiosenna pogoda była nagrodą za wytrwanie strasznie ponurego, mieszającego zimę z wczesną wiosną marca.

- 5-12 czerwca 2010 - żadnej fali upałów nie wspominam tak dobrze i żadna nie była przeze mnie tak entuzjastycznie witana. W piątek i sobotę 11-12 czerwca były 33 stopnie, a ja zwyczajnie się cieszyłem. Traktowałem to jako dar od niebios po potwornym maju i początku czerwca, powodziowym dramacie i permanentnym zachmurzeniu. Delektowałem się tym sobotnim upałem, zresztą wielu moich bliskich cieszyło się wtedy z pogody (nawet ci nielubiący upałów jak mój tata), z tego że wszystko trochę się osuszy, uspokoi. Bawiłem się na dworze, a wieczorem podziwiałem z balkonu olbrzymiego, oświetlanego przez zachodzące Słońce, raz po raz błyskającego cumulonimbusa. Muszę poszukać zdjęć z tego wieczora, bo to jeden z dwóch najlepszych CB-ków jakie widziałem. Wszędzie dookoła grille i muzyka, sielankowy ciepły wieczór, nadzieja na to, że koszmar już nie wróci. W takim kształcie nie wrócił, ale już następnego dnia pogoda znowu się załamała. Poza 17 i 23 czerwca, do 28-go znowu obowiązywała chłodna, pochmurna, "nieletnia" pogoda :(
Dodatkowo w tym czasie (dokładnie 6 czerwca) na niebie miała miejsce spektakularna "czerwona" koniunkcja Marsa i Regulusa :)

FKP - 7 Styczeń 2020, 21:14

PiotrNS napisał/a:
lato zakończyły ciężkie upały

:shock:

PiotrNS - 7 Styczeń 2020, 21:21

No patrząc na dane, ta końcówka cierpnia naprawdę była bardzo anomalna, a u mnie dodatkowo dosyć parna i często pochmurna, przez co odczuwalnie było mi jeszcze goręcej. Niebo naprawdę nie było u mnie tak błękitne, czyste jak w wielu innych miejscach, a wolę upały w takiej nieskazitelnej, suchej i pogodnej wersji ;) Nawet 30 czerwca 2019 nie czułem się gorzej niż w niektórych dniach tej końcówki lata.
FKP - 7 Styczeń 2020, 21:24

PiotrNS napisał/a:
cierpnia

Coś czuję, że już wkrótce zrewidujesz swoje poglądy i określenie "cierpień" zarezerwujesz dla innego miesiąca aniżeli tego z 2019 ;-)

Jacob - 7 Styczeń 2020, 21:25

Moje samopoczucie w tamtych dniach poprawiła myśl, że to okropne lato właśnie się kończy i przyszła najlepsza jesień od 13 lat :-D
Jacob - 7 Styczeń 2020, 21:27

FKP napisał/a:
PiotrNS napisał/a:
cierpnia

Coś czuję, że już wkrótce zrewidujesz swoje poglądy i określenie "cierpień" zarezerwujesz dla innego miesiąca aniżeli tego z 2019 ;-)


Może dla takiego sierpnia jak w 2006 :-D
A mimo wszystko był to niepozorny, jednak wredny i wyrachowany miesiąc, bo bardzo szczedzil nam przyjemnych termicznie i pogodnych dni, mniej miały chyba tylko cierpnie 2006 i 2010 🤮

FKP - 7 Styczeń 2020, 21:32

Do 26-ego był to bardzo słaby sierpień, więc wiosennych dni powinno się trochę uzbierać np. 21.08.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group