Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze lipce 2001-2019
Jacob - 25 Czerwiec 2020, 22:47 Lipce w Nowym Sączu
2017
2005
2009
2016
2004
2018
2014
2008
2002
2003
2012
2013 (suchar niemiłosierny)
2019 (ehhh tj. wyżej)
2015 (no i znowu )
2011
2001 (może dałbym go wyżej, gdyby nie był taki tragiczny...)
2010
2007
2006 (oj takiego gorącego sucharzyska za nic nie rozgrzeszę)PiotrNS - 26 Czerwiec 2020, 20:36 Widzę że jednak nie zlitowałeś się nad swoim ulubieńcem Ogólnie nie ma zbyt wielu zaskoczeń; ewentualnie zamieniłbym miejscami 2004 z 2008. Byłem pewien, że zarówno lipiec 2016 jak i 2017 znajdą się w pierwszej piątce i nie zawiodłem się - cóż, były super
Teraz moja konfrontacja z Toruniem, który czasami stawał się El Thorugno
TOP 5
2009
2013
2004
2008
2019
AntyTOP 5 (od najmniej do najbardziej złego)
2001
2014
2002
2010
2006
Ciężko u Ciebie z tymi lipcami, tylko z pierwszą czwórką się zaprzyjaźniłem Jacob - 26 Czerwiec 2020, 20:47 PiotrNS, dwa lipce 2013
Moje top5 wygląda tak: 2004, 2009, 2013, 2015 i 2017
Lipiec 2008 też jest bardzo bliski, ale przez to, że nie był na tyle mokry, na ile bym oczekiwał, jest na 6 miejscu . Lipiec 2019 niestety jest daleki mojemu top, aczkolwiek termicznie wspaniały to przed ulewa z 27.07 (30 mm) był wręcz sucharem na poziomie lipców 1994/2006
Moje antytop5: 2002, 2005, 2006, 2010 i 2014
Z tą nieszczęsną czwórka co 4 lata się zgadzamy (choć obecnie uważam lipiec 2018 za nieco wyższy poziom, ale wciąż taki sobie). Lipiec 2001 za mokry by tutaj trafić no i też nie jakoś wyjątkowo uciążliwy. Dałem lipiec 2005, aczkolwiek był dużo lepszy od pozostałej czwórki, to w sumie tylko 3 dekada go podciąga w moich oczach. 1 połowa to wyjątkowo gorący suchar , zastanawialem się jeszcze nad lipcem 2007 w antytop, ale po 1 miał dużo mniej suchego gorąca a po drugie w rezultacie ponad 3 razy tyle opadu co ten o 2 lata starszy (50 mm vs 167 mm, o ile dobrze pamiętam)kmroz - 26 Czerwiec 2020, 20:55 Piotr, bardzo się cieszę, że potrafiłeś docenić "nizinny" lipiec 2004.PiotrNS - 26 Czerwiec 2020, 20:55 Poprawiłem, tam miał być lipiec 2004 Zatem w TOP 5 również mamy niezłą zgodność
Lipiec 2005 mnie tak nie odpycha, bo ten gorąc jednak miał w sobie trochę termicznej przyzwoitości - że suchy to inna sprawa, niestety było słabo Co innego np. lipiec 2014, który (o ile dobrze pamiętam) sam zapamiętałeś jako miesiąc nieprzespanych nocy. Lipiec 2010 również okropny, właściwie to było to samo co w 2006, ale nieznacznie krócej. Jeśli ten miesiąc Cię ominął, bo nie było Cię wówczas w Polsce, to nie masz czego żałować Lipiec 2002 także naprawdę zły. Początkowo dziwiłem się, dlaczego aż tak hejtujesz lato 2002, ale gdy bliżej się mu przyjrzałem, wszystko stało się jasne
A lipiec 2008 miał jednak całkiem długi okres deszczowy, zaś poza nim wiele w sumie odczuwalnie jeszcze przyjemnej pogody, bez suchego lochu i tym podobnych wątpliwych atrakcji - stąd go polubiłem Jacob - 26 Czerwiec 2020, 21:01 PiotrNS, Ja praktycznie cały lipiec 2010 byłem w Polsce dopiero 29-go wieczorem wyleciałem (wtedy na pewno padało w Łodzi) a wróciłem 16 sierpnia na wielką burzę . Lipiec 2010 też pamiętam jako strasznie gorący, ale na pewno ten okropny gorąc trwał krócej, bo jednak 1 dekada jeszcze nie była tak upalna dopiero jej koniec, a ostatni tydzień to co u Was podczas wielkiego lochu w obecnym miesiącu . Aczkolwiek ta pół miesięczna fala upałów, z tą niemrawa przerwą była koszmarna, no i 1 połowa tamtego miesiąca była totalnie pustynna i dopiero burza z 17.07 skończyła ten koszmar. Ale i tak wyszedł jako "mokry lipiec", to jednak przez to, że wiem jaki był też mi bardzo nie leży kmroz - 27 Czerwiec 2020, 16:41 Nouvel Songe, lipce 2001-19
2001 3/10, że tragiczny to jedno, ale oprócz tego słońce miał tak naprawdę tylko przy Wrociszach...
2002 4/10, też dużo Wrotek, a oprócz tego straszny tropik...
2003 5/10
2004 5/10, byłby lepszy jakby te straszne ulewy rozdzielić na burze w gorące dni, których z kolei trochę zabrakło...
2005 7/10, gdyby nie ta straszna i do tego bezproduktywna końcówka (oprócz jej zakończenia), bym dał 8, poza tym trochę za dużo lochu miał.
2006 1/10
2007 2/10
2008 4/10
2009 9/10, świetny, wyjątkowo pogodny, wilgotny (jak na moje, nizinne oczekiwania), gdyby dać burze na tych gorących obwarzankach może 10 by było
2010 3/10, pierwsza dekada naprawdę świetna, dalej
2011 2/10, no loch okrutny, a jego brak oznaczał od razu dzikie gorąco...
2012 6/10, gdybym nie kojarzył Twoich wspomnień z pierwszej dekady i nie spojrzał na dane obserwatora, to bym dał 4-5/10
2013 7/10, gdyby fala upałów przyniosła porządne burze/ulewy, dałbym może nawet 10/10, wiem 46mm jak na NS to malutko, ale po moich nizinnych standardach to już znośny wynik, u mnie miał 2 razy mniej
2014 7/10, więcej nie dam bo za mało rześkości, ale na swój sposób bardzo fajny, no, ale dla turystów koszmar, w Bieszczadach to już w ogóle był dramat, mimo porannego wstawania i tak 4 razy w ciągu 2 tygodni dosłownie umierałem ze strachu i się modliłem, jako agnostyk, do bliżej nieokreślonego boskiego bytu o przeżycie...
2015 7/10, serio to co u was jest silną suszą, u nas jest praktycznie normą opadową Całkiem fajny lipiec, ale trochę za dużo tego dzikiego gorąca.
2016 8/10, bardzo fajny, ale za długi okres lochu bym dał więcej
2017 9/10, poezja - niestety przez niedobór opadów w drugiej połowie, muszę ten jeden punkt zabrać...
2018 7/10, kurde, jakbym widział tegoroczny czerwiec u siebie, włączając w to ten rześki początek xd
2019 5/10, rozumiem, że temu usłonecznieniu ufać nie mogę, bo wygląda naprawdę dobrze, ale nawet nie to wpłynęło na ocenę, tylko jednak serio za mało opadów, chyba nawet lipiec 2006 miał u was więcej, o lipcu 2013 nie wspominając...kmroz - 27 Czerwiec 2020, 16:50 Ogólnie fajne masz te lipce, głównie ze względu na to, że u Ciebie po prostu porządnie pada, a i łatwiej o burze w czasie gorunca.PiotrNS - 27 Czerwiec 2020, 17:58 Lipce 2016 i 2017 w NS to tak przyjemne i sprawiedliwe miesiące, że podobają się chyba każdemu Bardzo cieszy mnie tak wysoka ich ocena, ogólnie dostrzegam sporo zgodności. Odrobinę zdziwiła mnie aż tak wysoka ocena dla lipca 2009, który kilka razy miał w sobie jednak naprawdę ciężkie upały - aczkolwiek także uznaję go za jeden z (naj)lepszych. Lipiec 2008 w dużej części przyniósł normalnie oddanie lipca 1980, jednak mimo długotrwałości tego stanu, całkiem go szanuję, bowiem poskromił naprawdę realną suszę. Poza tym okresem było na ogół poprawnie, stąd moim zdaniem zasługuje na choć trochę wyższą ocenę.
Byłem niemal pewien, że za najgorszy uznasz lipiec 2007, a jego poprzednika "ułaskawisz" choćby jednym punktem więcej za te znośniejsze noce, trochę lżejsze temperatury i z pewnością uroczy początek (tak 2-6 lipca), gdy słońce wyjrzało na rześką zieleń podlaną czerwcowymi ulewami
Lipiec 2005 w ogóle mnie nie zaskoczył, dobrze oddałeś wady tego miesiąca, który jednak jako całość nie był taki zły. No i moja regionalna specjalność i as w rękawie - lipiec 2014 - myślę że jego ewentualna powtórka byłaby dobrym testerem naszej cierpliwości. To taki miesiąc, który chciał zrobić wiele rzeczy naraz, ale zdarzało mu się przesadzić. A im bliżej gór, tym trudniejszym był przeciwnikiem. Swoją drogą, nie wiedziałem że jesteś/byłeś agnostykiem. Co do lipca 2015 - mogło być w nim znacznie lepiej w kontekście przyrodniczym, gdyby przyszedł po innym czerwcu (ale nie takim jak 2019 ) i gdyby choć czasami pseudodeszcz stawał się deszczem.kmroz - 27 Czerwiec 2020, 18:02 Piotr, pamiętaj że agnostyk, a ateista to dwie różne rzeczy, wręcz wykluczające się. Uważam się, że jako osoba niepraktykująca (Bo czym jest pójście do kościoła parę razy w roku i odchodzenie tradycyjnych świąt), a jednocześnie uznająca Boga, to właśnie w pewnym sensie agnostyk.