To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Burza mojego życia - Wielka Noc

FKP - 3 Maj 2020, 01:10

08.05.2018 (albo 09.05 :lol: ) miałem ładną burze o zmierzchu, coś jeszcze przebąkuje 11.05.2018 ale z tego dnia głównie przelotne opady deszczu pamiętam.
FKP - 3 Maj 2020, 01:13

U mnie kwiecień 2018 jednak był chłodniejszy i bez wyskoków >25 st., te pojawiły się dopiero na koniec. Jak na mój step był to dość dobry opadowo miesiąc, sporo na pewno dało też dobre nawilgocenie środowiska jesienią 2017.
FKP - 3 Maj 2020, 01:14

17.05.2018, solidna pompa w okolicach 11-stej.
PiotrNS - 3 Maj 2020, 12:37

To jest coś kapitalnego! Wspaniała relacja, dziękuję Ci za nią :) Czytanie to czysta przyjemność, a te filmiki to już w ogóle cudo. Bardzo fajnie budujesz napięcie, prowadzisz akcję od skwarnego dnia, przez ten niepewny, wietrzny wieczór, przez noc cudów. Aż czuje się to wszystko. Miałeś wiele szczęścia także dlatego, że wszystko dookoła Ciebie tak poprowadziło temat tej nocy, że wyszedł z tego niesamowicie dopracowany spektakl. Filmiki ukazują ten klimat genialnie - ten słuchający szumu liści zamglony Księżyc na tle jeszcze dość jasnego nieba i porywy wiatru, multum błyskawic i koncerty ptaków odpowiadających swoim trelem na każdy grzmot... coś przepięknego. Dźwięki pomruków burzy, to dla mnie jedne z najpiękniejszych dźwięków, a w połączeniu z nieśmiało przebijającym się brzaskiem, szumem deszczu i liści i ciężkimi kroplami spadającymi z daszku, brzmią jeszcze bardziej doniośle i wyjątkowo.
Przepiękna burza. Wiedziałem to od początku, ale od dziś to wręcz marzę o takiej. Tak dużej porannej nawałnicy skrywającej brzask, wraz z ulewą i trelem ptaków sobie nie przypominam (mniejsze owszem), jedynie wieczorne z cykaniem świerszczy jak 10 lipca 2017 czy 12 sierpnia 2019. Bardzo podobna do Twojej musiała być legendarna (z punktu widzenia historii i tego co przyszło po niej) burza nad Nowym Sączem z 16 lipca 2001 roku, ale to poza moim zasięgiem. Możliwe że to ta olbrzymia nawałnica z ciągłym stroboskopem, o której nieraz opowiadali mi rodzice.
Relacja wręcz wzruszająca, idealna na ten nudny, chłodny i ponury dzień. Oby pogoda dawała nam więcej powodów do tworzenia takich opowieści :D
Trudno mi opisać swoje uczucia względem burz, to zauroczenie zostanie ze mną chyba na zawsze :)

kmroz - 3 Maj 2020, 13:04

Widoki były nieziemskie, ale pech także gigantyczny, bo mam wrażenie, że jakieś 20 km na południe ode mnie tamtej nocy mogło spaść 50-60mm (w końcu mieli tam aż dwa rdzenie downburstów). Dodając do tego superkomórkę z 8.06, to czerwiec miejscami w okolicy Młochowa czy Tarczyna mógł przynieść ponad 100mm opadu.
kmroz - 13 Czerwiec 2020, 21:28

Zaczyna się rocznica tej Wielkiej Nocy.....
Jacob - 13 Czerwiec 2020, 21:49

Burza była praktycznie nade mną ok. godziny 21. Kilka minut po 21-szej błysnęło tak blisko, że serce to aż prawie mi wyskoczyło :shock: :mrgreen:
kmroz - 5 Sierpień 2020, 22:39

Jak się wsłuchałem w słowa tej piosenki, to ona tak doskonale opisuje tamtą noc. A raczej tamten niepewny wieczór oczekiwania...


kmroz - 2 Grudzień 2020, 11:08

kmroz napisał/a:
wyszedłem więc na pole


Taka drobna uwaga, jak ja mówię, że wychodzę na pole to mam na myśli prawdziwe pole, a nie "krakowskie pole", czyli dwór. Pole, czyli inaczej łąka, przestrzeń, itp.

kmroz - 2 Grudzień 2020, 11:13

kmroz napisał/a:
Noc z 13/14.06 to rzecz której nigdy nie zapomnę - i to nawet zakładając, że stracę ejdetyczną pamięć kiedyś . Może zapomnę datę, ale zjawiska nigdy.


Sezon burzowy 2020 sprawił, że już prawie o tamtej burzy nie pamiętam :lol: Była piękna, ale w 2020 roku było co najmniej 5 lepszych ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group