Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Czas Euforii - przeżyjmy to jeszcze raz
Jacob - 16 Maj 2020, 22:03
kmroz napisał/a:
FKP napisał/a:
kmroz, 20 maja na blogu napisałeś coś takiego "13 st., skrajna anomalia, nieprzyzwoicie ciepła noc" I weź się w końcu odfickaj od naszych gleb, jakby u Ciebie to czarnoziemy były
Wydaje mi się, że raczej 27.05 to pisałem, jeśli już, w momencie gdy już ogólnie udzielał mi się nastrój marazmu i gorącego czerwca....
Zabawne czasy to były ja to potrafiłem jeszcze gorsze rzeczy pisać jak zobaczyłem prognozy na początek czerwca. To chyba wtedy napisałem, że marzy mi się zima a'la 1928/29 z tak pięknymi mrozami jak w tamtym lutym 🤣🤣🤣.
Oj zdecydowanie na lepsze się zmieniłem kmroz - 16 Maj 2020, 22:06
FKP napisał/a:
I weź się w końcu odfickaj od naszych gleb, jakby u Ciebie to czarnoziemy były
Może i równie kijowe, ale na pewno lepiej nawilżone. Za to czarnoziemy to na ukraińskim stepie są także ten.
FKP napisał/a:
A i jeszcze rozgorzała dyskusja o zbędności 25 st. w maju, które to w Czasie Euforii odnotowano dwukrotnie (20.05 i 27.05).
No akurat pod tym względem to własnie maj 2019 wypadł dobrze, bo miał wybitnie mało tych przekroczeń, jednocześnie mając stabilne 20-25 w drugiej połowie. Dzisiaj przekroczenia 25 w maju już mi nie przeszkadzają (ale absolutnie nie są dla mnie istotne), ale pod warunkiem, że nie są "na sucho".PiotrNS - 16 Maj 2020, 22:10 Ja w styczniu 2017 roku napisałem, że mam nadzieję że nie będzie odwilży, bo chciałbym mieć pierwszy od marca 2013 naprawdę bardzo zimny miesiąc w skali kraju xD Potem się tego wstydziłem, podobnie jak trochę wstydzę się swoich panicznych postów z września 2018 😂
Śmieszne było też jak w maju 2018 Dorka zapowiadała bardzo gorące lato, a ja w kontrze odpowiadałem jej, że później nadejdzie Zima Stulecia i przesłanki ku temu są takie same
Było też kilka miesięcy, które bez potrzeby promowałem (np. listopad 2011 , maj 2012) i takie, które niepotrzebnie poniżałem, np. listopad 2013.kmroz - 16 Maj 2020, 22:12
PiotrNS napisał/a:
Było też kilka miesięcy, które bez potrzeby promowałem (np. listopad 2011 , maj 2012) i takie, które niepotrzebnie poniżałem, np. listopad 2013.
To drugie to całkiem niedawno...
PiotrNS napisał/a:
Ja w styczniu 2017 roku napisałem, że mam nadzieję że nie będzie odwilży, bo chciałbym mieć pierwszy od marca 2013 naprawdę bardzo zimny miesiąc w skali kraju xD Potem się tego wstydziłem, podobnie jak trochę wstydzę się swoich panicznych postów z września 2018 😂
Śmieszne było też jak w maju 2018 Dorka zapowiadała bardzo gorące lato, a ja w kontrze odpowiadałem jej, że później nadejdzie Zima Stulecia i przesłanki ku temu są takie same
Każdy ma swoją historię, ważne, że teraz w miarę dojrzeliśmy tutaj, nawet FKP mi zaimponował swoją łagodnością, prezentując swoje miesiące "marzeń" - jedynie październik i marzec strasznie amplitudowe, a luty potwornie bylejaki, pozbawiony płci...kmroz - 17 Maj 2020, 15:17 Rozdział #17 - "Gdy zaczyna się pełnoprawne lato"
No i nadszedł kolejny dzień, za którym dzisiaj, rok później, niezwykle tęsknie... Dzień, który definitywnie rozpoczął, nie da się tego inaczej nazwać, okres letniej aury. Letniej zarówno termicznie, jak i pod względem burzowym...
Wyjątkowo ciepła (nieprzyzwoita anomalia ) była noc - temperatura nie spadła poniżej 13 stopni. Poranek powitał nas aurą wyjątkowo parną, a niebo pełne było takich gęstych chmur, zza których jednak od rana nieśmiało przebijało się pseudosłońce:
Po nocnej ulewie, było już naprawdę wilgotno, jak wspominałem w poprzednim "dniu" spadło wtedy 16mm, a w sumie mieliśmy już ponad 30mm na przestrzeni kilku dni:
Chmurki zaczęły ustępować błękitowi i słonku koło godziny 11:00. To właśnie wtedy zaczęło mi się robić bardzo ciepło, bo połączenie słońca, wilgotności i 19 stopni tak się odczuwa i postanowiłem porzucić ubiór wiosenny na rzecz letniego.
Obok tego, bardzo radujący oczy widok, było już naprawdę pełno wody:
Około godziny 14:00 temperatura zdołała wzrosnąć do 20 stopni. I właśnie wtedy zaczęła się objawiać nowy element letniości tego dnia:
Takie były prognozy:
A taka rzeczywistość na radarze:
I taki widok na południe:
Była to burza krótka i nie padło zbyt długo, spadło prawdopodobnie około 5mm (niestety nie dowiem się dokładnie, bo dane z Pruszkowa obejmują całą dobę od 8:00 do 8:00, a więc suma dobowa obejmuje także kolejny poranek). Wg stacji odległej nieco na południe, bliżej mojej działki, spadło aż 8mm.
Zapamiętam jednak tę burzę do końca życia, ponieważ nie zadziałał antymagnes i burza zdołała dotrzeć bezpośrednio do mojej wsi, co się zazwyczaj nie zdarza (chyba, że zimą ). Nagranie to chyba jest już wam znane, ale i tak je jeszcze raz zapodam:
Po burzy wyszło słonko i ukazał się przepiękny widok:
Ogród powoli zaczął również odczuwać skutki opadów z ostatnich kilku dni:
Pięknie i zielono, nieprawdaż?
Wieczorem tego dnia udałem się na juwenalia, ale to już swoją drogą, tak czy inaczej był to ciepły i raczej już pogodny wieczór. Przed północą jednak temperatura zdołała spaść do około 13 stopni, co było wartością niższą, niż nad ranem.
Z tamtego wieczoru mam kilka skrinów prognoz.
Po pierwsze bardzo obiecująca prognoza na sobotni poranek:
Sprawdziła się aż za dobrze
No i prognoza aplikacji ajfonowej na kolejne dni, czyli w skrócie codzienne burze ♥
No co by nie mówić, też się całkiem nieźle sprawdziła. Trafiała się codziennie coś mniejszego, lub większego. W zasadzie jedyne co tutaj się zdecydowanie nie sprawdziło, to prognozowane opady na sobotę 25.05, których nie było, był to najpogodniejszy dzień jak dotąd w tamtym maju, niemal cały dzień lampka z cumulusami.
Dzień 17.05 dobiegł końca, pamiętam jak wracałem o północy do domu, w świetle księżyca w pełni. Było już na niej całkiem mokro, a miało być po kolejnych dniach jeszcze bardziej.
48 godzin wcześniej sceptycznie do tego podchodziłem, nie sądziłem, że tak ładnie zacznie padać i grzmieć. Te dwa dni jednak zmieniły moje myślenie, spadło podczas nich niemal 30mm, a okolica się zmieniła nie do poznania dzięki wodzie. Optymizm zagościł w sercu na dobre ♥ Czekałem z niecierpliwością na zapowiadaną poranną burzę....
Dane ze stacji wundeground w Głoskowie z dnia 17.05.2019:
Do jutra, będzie kolejna porcja wrażeń!FKP - 17 Maj 2020, 15:20
kmroz napisał/a:
Gdy zaczyna się pełnoprawne lato
😂🤣kmroz - 17 Maj 2020, 15:22
FKP napisał/a:
😂🤣
No taka prawda, nie ma co się śmiać.kmroz - 17 Maj 2020, 15:24 Swoją drogą, dopiero ostatnio zorientowałem się, że niegdyś pogradzany przeze mnie czerwiec 2013, miał sporo z tego Czasu Euforii, zwłaszcza w pierwszej połowie.FKP - 17 Maj 2020, 15:26 Z latem to nie miało absolutnie nic wspólnego (maj i kwiecień to miesiące wiosenne), co najwyżej z późną wiosną i to taką dość ciemnawą, chłodnawą i niezawilgotną u mnie, piachy nie namokły za dobrze podczas tego okresu kmroz - 17 Maj 2020, 15:32 Chłodnawa i ciemnawa A w kwestii burz i opadów, to uszanuj, że u mnie było praktycznie o 180 odwrotnie niż u Ciebie, ja uszanowałem, że u Ciebie czerwiec 2019 był dużo lepszym, bardziej wilgotno-burzowym miesiącem, a nawet przyznałem, że w płocko-włocławskiej wersji byłbym go skłonny względnie polubić.