1. Lipiec 2011. Po prostu - nic więcej nie muszę mówić
2. Lipiec 2022. Też budzi dużo sympatii i luj w bogatki
3. Lipiec 2017. On mi się już tak jednoznacznie dobrze nie kojarzy, głównie cenię za charakter, że cytując "na chwilę ocieplenie i od razu burze i ochłodzenie"
4. Lipiec 2020. W sumie to jego jedyną wadą był stopniowy zanik opadów w 2 połowie, tak to fajny, równomierny lipiec pod wieloma względami
5. Lipiec 2025. Parówa to jedno, ale ogólnie mój region miał sporego pecha do opadów Mimo wszystko jednak miesiąc budzący dużo sympatii, łagodzący obyczaje i w ogóle
6. Lipiec 2016. Trzecia dekada trochę odpycha parówą, ale chociaż jakieś opady z tego były. Wcześniej bardzo fajny lipiec.
7. Lipiec 2015. W sumie poza początkiem to u mnie całkiem łagodny, opady i burze też były regularnie, choć mogłoby ich być więcej...
8. Lipiec 2019. Nie jest to może mój pierwszy wybór, ale cenię też, że nawet jesli kojarzy się sucho i nudno, oraz po 19.07 sporo bordu, to jednak nie było takich jednoznacznych zacięć
9. Lipiec 2023. Do 12.07, a nawet w sumie 16.07, to niestety miesiąc kiepski, jednak drugą połowę bardzo lubię, pokazała że się da
10. Lipiec 2013. Ta suchość to jego jedyna wada, trochę taki odpowiednik sierpnia 2025, tylko to sklaunowanie jednak nieco mocniejsze
11. Lipiec 2012. No mimo wszystko szanuje, że po bordowej 1 dekadzie się umiał jako tako odciąć
12. Lipiec 2018. Duży szacun do drugiej dekady, poza nią to jednak straszna parówa, która tylko lokalnie coś dawała...
13. Lipiec 2021. Mimo wszystko, jakiś sentyment do burz pozostaje, ale po prostu miesiąc przeraźliwego gorąca i mimo wszystko - lampy. Burze za często w nocy lub z samego rana...
14. Lipiec 2014. Do niego mam resztki szacunku, bo kilka razy próbował dać jakieś złośliwe ochłodzenia, a burze i opady - nawet jeśli nie trafiały stacji - miałregularnie. Niemniej jednak okropna parówa
15. Lipiec 2010. Miesiąc jak wiadomo straszny, dominacja lampy, żaru i przeraźliwego bordu do 25.07, a potem skrajne odbicie, które jednak - o dziwo - coraz bardziej szanuje. Fajnie też 6.07 i 17.07 urozmaciły i to jedyny powód, dla którego to jednak nie jest ostatnie miejsce...
16. Lipiec 2024. Wyjątkowo obrzydliwy typ z niemocą ochłodzeń i przede wszystkim opadów podczas nich. Okres tropikalno-upalny przeraźliwie długi i poza dwoma nocnymi nawałnicami i kilkoma mijankami (też nocnymi) nie umiał dać nic. Czuje duże obrzydzenie