PS. Dlaczego ten strażak nie ma maseczki Przecież to koronaśmiecień
Może ja byłem trochę opóźniony, ale wydaje mi się, że o maskach zaczęto szczególnie wtedy trąbić, gdy w końcu Polakom formalnie umożliwiono wyjścia z domów (tak ogólnie, poza punktami interesu jak miejsce pracy czy sklep), a przez lwią część kwietnia rok temu jak ktoś się wymykał z chałupy, to raczej cichaczem, w nadziei, że nie zostanie złapany. A koło godz. 18 pojawiały się komunikaty (przynajmniej w mojej okolicy) przez megafon typu "Proszę wrócić do domu" od 1 z dalszych sąsiadów- tak się ten dźwięk niósł, że ja słyszałem naprawdę nieźle, choć źródło pochodziło z 200-300 m ode mnie na pewno (jak nie dalej).