Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
2026 rok - Styczeń 2026
Bartek617 - 9 Luty 2026, 19:12 No nic Krzysiu, przepraszam, jeśli zabrzmię na upartego osła (i też za to ile poprawek wprowadzałem w wiadomościach- doświadczam wiecznej gonitwy myśli konstruując różnego rodzaju wpisy, te moje wypociny przypominają pewnie dosłownie strumień świadomości) , ale no dla mnie rzeczywiście pogodny i spokojny okres (na jakie miano rzeczywiście sobie zasłużył) wydarzył się w środkowej części stycznia (ok. 15-20.01.) Początek miesiąca to był okres wahania ciśnień (między umiarkowanym a niskim) w dodatku przy niespecjalnych temp. powietrza, więc siłą rzeczy wszelkie ewentualne przejaśnienia i rozpogodzenia na niebie były wówczas raczej niczym innym jak kwestią przypadku... Takie rzeczy nie dzieją się naturalnie, zwłaszcza w tych regionach- dlatego sam poważnie się zastanawiam czy stacje synop. nie zawyżyły znacząco sumy chwil ze słońcem...
kmroz - 9 Luty 2026, 19:32 Bartek617, ale ja mówię o Katowicach nie Krakowie lolBartek617 - 13 Październik 2026, 16:31 No bo Katowice zwykle więcej słońca od Krakowa złowią- pod względem miast wojewódzkich w skali roku gród Kraka szoruje przeważnie po dnie z usłonecznieniem
Wyjątkiem są może czasami sytuacje, gdy się fronty opadowe w wakacje spuszczają na głowy ludziom, bo mieszkańcy woj. śląskiego łapią deszcz czy burze w okolicach godz. 18-19, a okolice Krakowa ok. godzinę-2 godz. później (jeszcze jest wprawdzie jasno gdy pada albo grzmi, ale zachodu słońca to nie ma pięknego)... FKP - 13 Październik 2026, 18:26 Jacob - 13 Październik 2026, 19:33 FKP, masz rację za mało a od 12.01 to skiepścił się totalnie PiotrNS - 13 Październik 2026, 19:37 Dawno nie widziałem takiej wiązanki rzygających emotek W sumie podpisuję się - to, co stało się u mnie 16.01 zasługuje na taką reakcję. Przez poprzednie dni napadało ponad 20 cm białej magii, było piękniej niż kiedykolwiek po 2013 roku, a tego pechowego piątku zachmurzenie ustąpiło akurat po pochmurnej nocy. Lampa zrobiła dużo złego (nie miała wąsa fajnego). W sezonie burzowym 2026 (XD) tylko raz podczas burzy (również XD) z dachu lało się tak intensywnie, jak tego dnia. I później stypa, zima nie chciała się poprawić Dalej kolejny gównoluty.
Czas na rewanż, południe czeka na swoje pięć minut Bartek617 - 13 Październik 2026, 20:20 Wszystko zależy jaka część południa Polski Pod względem PŚ na tle ostatnich 12-13 sezonów słabiej było na terenie stacji Kraków-Balice przynajmniej w porze chłodnej 2013/2014, 2014/2015, 2015/2016, 2017/2018, 2018/2019, 2019/2020, 2021/2022 i 2024/2025... Ponad połowa ma gorsze wyniki... W tym sezonie naprawdę długo pokrywa trzymała- nawet jeżeli posterunek w niektóre dni rejestrował ślad (albo nieciągłą warstwę), to w wielu miejscach biel się konserwowała
Jedyne na co naprawdę bym wymiotował to chyba jedynie na 2 dek. lutego, bo zdążyła przynieść wszystkie skrajności (1 dek. choć przynosiła niekiedy plusy, to przyzwoite- nieprzekraczające +5 C)...
W styczniu w zasadzie miała miejsce chociaż na ogół konsekwencja Owszem przez tydzień od 3 Króli w dal rosło napięcie, ale kolejne dni większych szkód nie zdążyły narobić (dla tych, którym zależy na podtrzymaniu zimowych warunków) Najwyżej biel się z biegiem dni zmniejszała, ale definitywny pogrzeb miał miejsce jedynie w tych miejscach, gdzie ogólnie bardzo mało śniegu spadło
Ogólnie też jak zostało rzucone hasło "południe", to no można domniemywać, że w ogóle nie chodzi o Małopolskę czy Śląsk, tylko południe Europy, więc np. nizinna część Włoch
No prawda jest taka, że jeśli chcemy mieć konkretną zimę pod względem długości czy trwałości, to musiałoby solidnie kraje położone nad Morzem Śródziemnym zasypać (nie zalać) Bartek617 - 13 Październik 2026, 21:13 Naprawdę nie wiem, gdzie było w ostatnim sezonie śniegu za mało, jak to od blisko połowy życia wielu z nas był 1 z lepszych sezonów (pod Lublinem, Olsztynem i Warszawą z miast wojewódzkich oficjalnie za to wypadła najwyższa suma PŚ za całą porę chłodną od 2013 r.)
I przebiegł praktycznie modelowo, bo skupił się na praktycznie całym styczniu plus pewnej części lutego (a miejscami też końcówce grudnia)...
Weźmy pod uwagę okoliczność, że miarą zimy nie jest to jak często pada śnieg, z którego parę godzin albo dzień później mogą pozostać wspomnienia, tylko no właśnie opady śniegu przeplatane hibernacją życia na parę ładnych tygodni przynajmniej Liczy się rzeczywiście jak najdłuższy ciąg dni z mrozem (tylko oczywiście nie ekstremalnym, ze względu na większe żniwa, tj. większej liczby ofiar śmiertelnych oraz awarii w infrastrukturze) , a nie rykoszety śnieżne przynoszące znaczne pokrywy, które i tak po ok. tygodniu przechodzą do historii z uwagi na osiadanie (co jest akurat naturalne) plus wściekłą odwilż pawel - 14 Październik 2026, 11:04
PiotrNS napisał/a:
Przez poprzednie dni napadało ponad 20 cm białej magii, było piękniej niż kiedykolwiek po 2013 roku
To raczej to zasługuje na
PiotrNS napisał/a:
tego pechowego piątku zachmurzenie ustąpiło akurat po pochmurnej nocy. Lampa zrobiła dużo złego
Na to jest jeden sposób - skoro masz północnoskandynawskie oczekiwania, to nie dziw się, że południe Polski nie daje rady spełnić tak wygórowanych oczekiwań Równie dobrze możesz mieć pretensje, że zorze polarne nad południową Polską są zbyt rzadkie i do tego tylko czerwone
Ale nie martw się - tak wyglądał 16 stycznia 2026 w Kuusamo. Bez "wrednej" lampy oraz z "białą magią" xd
A to była zorza z 11 lutego FKP - 14 Październik 2026, 12:29 pawel, To na pierwszym zdjęciu to najgorsze gówno, jakie może być, a jak się ciągnie kilka miesięcy, to depresja murowana