To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Gry forumowe - Poznajmy się ..

PiotrNS - 6 Maj 2020, 23:05

Powoływałem się na ten artykuł: https://www.businessinsid...eje/9cfy681.amp

Przecież decydowanie się na jedno, dwójkę dzieci, to nic dziwnego, naturalna kolej rzeczy że młode pary decydują się na potomstwo. Idzie o to, że w Europie dominuje model rodzice + jedno dziecko, a w krajach Afryki Subsaharyjskiej czy Indii, jest to nawet model rodzice + dziesięcioro dzieci. W Europie (także w Polsce) jesteśmy na demograficznym minusie.

FKP - 6 Maj 2020, 23:15

Ja już pisałem, że ok byłoby jedno dziecko na parę, nie więcej. Oczywiście nikomu tego nie nakaże i to nawet jakbym miał taką możliwość ale skoro wszyscy są tacy eko, matrwio się o ziemnie to powinni rozważyć moją propozycje albo nie mieć dzieci wcale ;-) Na mnożących się jak króliki ludziach korzystają tylko bogole, przecież to oni zawdzięczają masom upodlonych i żyjącym w urągających godności warunkach swoje bogactwo. Nierówności społeczne trzeba zlikwidować i zdaje sobie sprawę, że ja beknął bym porządnie w skutek takiego posunięcia, już czekolady, ubranka czy srajfonka nie kupiłbym z taką łatwością/częstotliwością ale Ci "na dole drabinki" przynajmniej nie musieliby na to zapi**ać za nic :-| My "cywilizowani" nawet nie zdajemy sobie sprawy jak mamy dobrze, ile zawdzięczamy ciężkiej pracy rzeszy ludzki, których życie ma mniejszą wartość niż wyprodukowane przezeń towary :-|
PiotrNS - 6 Maj 2020, 23:29

Z tym akurat się zgadzam. Większość dzieci/przedstawicieli młodego pokolenia w krajach Trzeciego Świata jest skazana na wegetację w niegodnych warunkach tylko po to, by służyć tym silniejszym, bogatszym - tym, którzy nigdy nawet nie pomyślą skąd bierze się ubranie które mają na sobie, albo elektronika z której korzystają :( Bardzo jest to przykre i nieuczciwe. Podobno czasy "krwiożerczego kapitalizmu" początku XX wieku mamy już za sobą, lecz tak naprawdę wyzysk i współczesny kolonializm trwa nadal, tyle że w bańce fałszu i wygody, która nie pozwala zbliżać się do tego tematu.
Mówimy tu jednak o skali globalnej, a w Polsce nie mamy z tym problemu. U nas nie ma fabryk, w których ludzie pracują14 godzin dziennie za pół darmo po to, by Ty czy ja, w obrębie tego samego państwa, mógłbym żyć sobie dużo ponad stan. Nie można zatem propagować polityki jednego dziecka w Polsce (czy w ogóle Europie), nie zaczynając od tych miejsc na świecie, gdzie bo demograficzny powoduje szereg patologii o których piszesz. My tylko musimy podtrzymywać naszą cywilizację, bo jako Europejczycy starzejemy się. A świat nie starzeje się razem z nami, zawsze ktoś znajdzie się na nasze miejsce.
Jestem jedynakiem, ale rodzina z dwójką/trójką dzieci wydaje mi się akurat w sam raz.

FKP - 6 Maj 2020, 23:41

Że co :?: Co to znaczy w ramach państwa :?: :?: :shock: :shock: My wszyscy jesteśmy beneficjentami tego systemu, żyjemy w globalnej wiosce i podtrzymując naszą "cywilizowaną" populacje (Europa, Polska) na takim samym poziomie skazujemy miliardy ludzi - producentów naszego dobrobytu na taki los a w konsekwencji na dalszą eskalacje nierówności społecznych i dewastacje planety, a temu zwiększanie się ogólnej populacji czy choćby podtrzymanie tej "wybranej" sprzyja :-( Powiedz mi, po co mamy podtrzymywać liczbę ludzi na tym samym poziomie, czy my jesteśmy zagrożeni wyginięciem :?: Mamy szczepionki i inne cuda "oszukujące naturę" i nasza liczba może być na naprawdę niewielkim poziomie. Jeśli będzie dalej "po staremu" to obawiam się, że będziemy najkrócej egzystującym na tej planecie gatunkiem, wyssiemy ją do cna a następnie "potwór zacznie zjadać sam siebie" :-|
PiotrNS - 6 Maj 2020, 23:50

Czyli lepiej żeby w Europie dzieci się nie rodziły i zalały nas "inżyniery"? ;) Populacja rdzennych Europejczyków 50 lat temu niewiele różniła się od współczesnej i nikt nie chciał jej ograniczać, mimo że jako świat, byliśmy ubożsi. Za chwilę zacznie nas ubywać, a nowi przyjdą na to miejsce. Jeśli chcemy coś ograniczać, to zacznijmy od miejsc na kuli ziemskiej, gdzie populacja rośnie na potęgę, a nie obciążajmy tym ludzi z miejsc, gdzie dzieci i tak rodzi się mało, a społeczeństwa się starzeją. Jakoś znaczna część specjalistów którzy się tym zajmują zwraca uwagę na ten problem, a Ty chcesz żeby w Europie ludzi było jeszcze mniej? :)
Nie odbieraj tego jako zarzut, po prostu wydaje mi się że nie możemy realizować globalnych celów kanibalizując samych siebie.

FKP - 7 Maj 2020, 00:03

W Europie ludzi jest jak mrówków a w Afryce czy Arabii mao. Porównaj sobie populacje dowolnego państwa "inżyneryjnego" do państwa europejskiego. Oni się mnożą ale jeszcze jest ich względnie mało a i ich wymagania są raczej małe (dopóty nie zakosztują europejskiego dobrobytu :lol: ) a liczba Europejczyków spada bardzo wolno. Mówisz uboższe życie, jest to jakichś sposób ale który z nas chciałby do niego powrotu :?: A gdyby "cywilizowanych" było mało to mogliby utrzymać swój poziom życia a "inżynierowie" są m.in. wynikiem wielowiekowego wykorzystywania ich terenów i ich samych na potrzeby "cywilizacji" a teraz także i zabawy oraz rywalizacji dużych chłopców (trzy słowa - Ameryka, Rosja, ropa), którzy bawią się nimi na ich podwórku :lol:
FKP - 7 Maj 2020, 00:04

Mówiąc wprost, "lekarze" są jednym z wielu negatywnych skutków naszego dobrobytu :mrgreen:
kmroz - 7 Maj 2020, 13:11

PiotrNS napisał/a:
Jaki może być Twoim zdaniem najlepszy cel podróży poślubnej?


To, żeby przerwać tę dysputę w miejscu na grę, to odpowiem na pytanie :mrgreen:

Dobry cel podróży poślubnej to taki, który nie jest mainstreamowy, tylko naprawdę podoba się obojgu nowożeńców. Co kto lubi...

zgryźliwy tetryk - 7 Maj 2020, 13:15

No źle :!: Zagubiło się gdzieś meritum tej zabawy.
Ostatnie pytanie brzmiało tak:
Cytat:
Jaki może być Twoim zdaniem najlepszy cel podróży poślubnej?

Ja odpowiadam: Wspólnie przeżyta "wielka przygoda". Ja jednak tej tradycji nie uczyniłem zadość, nie te czasy.
A Ty :?: Przeżyłe(a)ś podróż poślubną lub w razie przyszłego ślubu planujesz coś takiego :?: Dokąd :?:
P.S. Zdublowałem odpowiedź, ponieważ wcześniej nie zostało zadane nowe pytanie.

PiotrNS - 7 Maj 2020, 13:44

Chciałbym się udać kiedyś w taką podróż i również uważam, że najlepsze byłoby miejsce spoza głównego nurtu. Marzy mi się Australia albo Hawaje ze wspinaczką na wulkan Mauna Kea, gdzie na wysokości 4100 metrów znajdują się jedne z najpotężniejszych teleskopów na Ziemi. Jest to bowiem miejsce, gdzie przejrzystość powietrza i ogólna widoczność nocnego nieba jest wręcz doskonała, a widoki wyjątkowo romantyczne. Ponadto Hawaje to mnóstwo innych atrakcji. Niezwykła przyroda, barwna kultura i sama świadomość bycia na drugim końcu świata, gdzie różnica czasu z Polską wynosi aż 12 godzin, to przepis na wyjątkowe doświadczenie. Niesłychanie barwna (choć prawie cała czerwona) i ciekawa jest także Australia, w której zakochał się mój wujek, który pojechał tam aż trzy razy, za każdym razem na 2 miesiące. Podróże to jedno z moich głównych zainteresowań i spełnianie ich razem z tą jedyną, to z pewnością jedna z najlepszych rzeczy jakie mogą przydarzyć się w życiu :)
Czy jest coś, czego kiedyś obawiałeś się zrobić, a teraz żałujesz że się na to nie zdecydowałeś?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group