To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Maje 2011-19 od najlepszego do najgorszego

kmroz - 10 Kwiecień 2025, 18:11

Do majów z Płocka i Torunia to nawet nie zamierzam się odnosić :zygacz:
FKP - 10 Kwiecień 2025, 18:27

kmroz, Spróbuj :jupi:
PiotrNS - 10 Kwiecień 2025, 22:10

kmroz, bardzo fajny ranking i opisy :jupi:

Dobra, to tyle miłego - teraz piotrowanie ;) :( Albo i nie, czas pokaże jak mawiał Zenek Martyniuk.
Maj 2003 dobrze rozumiem, aczkolwiek (przynajmniej na moje aktualne upodobania) trochę mnie razi ilość żaru. Fenomenem są jednak ciepłe deszczyki, burzowy okres i fakt braku tak lodowatych nocy - przyznam, że dotąd nie zwróciłem na to uwagi. Maj 2013 też dość zrozumiały, sam coraz bardziej cenię to co przyniósł. Negatywny trend nie zawsze jest przeze mnie pożądany, ale rozumiem ten zamysł.
Coraz bardziej rozumiem ocenę maja 2010 i popieram ten miesiąc poza - właśnie - czwartą pentadą. Bez tych dni byłby na tyle dobry, że nawet takich bardziej suchych i lampowych dni niespecjalnie by mi brakowało, naprawdę. Mieszkańcy regionu być może powinni się modlić o powtórkę. Z pogodowych intencji ta jest na drugim miejscu. Na pierwszym... od dzisiaj do 30.11 mieszkańcy Nowego Sącza powinni codziennie modlić się o przełamanie zimy.
Zgadzam się z oceną maja 2006 i docenieniem jego atureckości oraz ograniczonej pustynności, natomiast 2008 i 2014 już niespecjalnie mi leżą. 2014 miał temperaturę wstydu, dość sporo naprawdę dużego chłodu, a zarazem - żaru. 2008 z kolei sprawia wrażenie być może chłodniejszego niż w rzeczywistości, dość skąpego pod względem ciepła. Poza tym jego suma opadów była jaka była - najniższa między 1999 a 2022 rokiem :!:
Maje 2017 i 2018 też oceniam podobnie. Nie wiem czy zamieniłbym je miejscami, natomiast niewątpliwie w 2017 roku razi mnie ten zimny epizod, zaś w 2018 mam problem z III dekadą. Okres trwałego ciepła rok wcześniej był moim zdaniem znacznie lepszy - nawet dzięki temu, że nie miał jeszcze aż tak "letniego vibe'u", lecz był przetykany "jesiennymi" chwilami ;)

Rzeczy, które najbardziej mnie rażą, to moim zdaniem niezasłużenie duże zjazdy majów 2016 (dla mnie to nadal TOP 5) i 2004. Rozumiem, że III dekada maja 2004 była już trochę przesadnie zimna, ale poza 23 maja nie widziałbym w tym dramatu. Dramatycznie zimny był natomiast niejednokrotnie maj 2019 i to właśnie moje główne zaskoczenie i kość niezgody. Pomijając kwestię przydatności opadów u progu zabójczego czerwca, Czas Euforii był u mnie bardzo mocno ograniczony czasowo, natomiast patolska zimnica zagarnęła sobie więcej miejsca niż jakikolwiek inny maj tego wieku. Te jednocyfrowe maksy w strugach deszczu, były naprawdę dobijające, a 12-15.05 to dla mnie bezwzględnie jedno z najgorszych majowych wspomnień kiedykolwiek. "Wiosenność" ociepleń jest dobra, ale to nie z nią mam problem, lecz właśnie z zimnem, które doprowadziło ten maj do czwartej od końca temperatury średniej po 1987 roku (ten rok jest dla mnie symbolicznym zakończeniem PRL-u w pogodzie, 1988 to już inny standard). I trudno mi rozgrzeszyć miesiąc tak zimny, pluchowaty i ponury. Mimo wszystko. Z wieloma rzeczami da się przeholować i ten maj właśnie tak zrobił. Odczuwalnie najzimniejszy maj w moim życiu - 2020 wydawał mi się cieplejszy i 2004 też wydawałby mi się cieplejszy, gdybym coś więcej z niego pamiętał. Ochłodzenia w maju 2019 to poziom 1991.


Bartek617 - 10 Kwiecień 2025, 22:47

Jak naprawdę cały dzień pada wiosną (kwiecień, maj), trudno o 2-cyfrowe temp. dzienne (chyba że rzędu 10-12 C): wtedy najczęściej anomalia temp. dziennej wynosi kilka C na minusie, z kolei temp. nocna osiąga okolice normy (tak jak zresztą w każdą inną porę roku) ;-) Jeśli występują deszcze w dniach z wysokimi temp., najprawdopodobniej dzieje się to po odnotowaniu szczytu i w kolejne dni temp. już mogą być wyraźniej niższe ;-)
kmroz - 10 Kwiecień 2025, 23:03

PiotrNS, maj 2008 miał właśnie niską sumę, co wyraźnie napisałem (pech stacji, bo reszta MP i PD była bardzo mokra w tamtym miesiącu) i właśnie dlatego dopiero na 7 miejscu jest, a maj 2014 poza wtopą z 4-6.05 wydaje się wprost wyborny. Te maje po prostu dość dobrze wpisują się w mój "vibe"

Co do maja 2004, to w szoku jestem, że go bronisz, ja zastanawiałem się czy nie jestem wobec niego za łagodny :lol: Osobiście razi mnie trochę też jego pochmurność i brak choćby jednego bardziej słonecznego ocieplenia (tak, obecnie pojawienie się czegoś takiego jest dla mnie ważne), ale przede wszystkim ilość okrutnej zimnicy, która w 3 dekadzie była cały czas... Do 13.05 był to interesujący miesiąc - ale osobiście wolałbym mocniejsze opady, a w zamian trochę więcej słońca - ale później serio stoczył się na dno.

Maj 2019... czy naprawdę musimy robić dramat z dwóch kilkudniowych epizodów, które w dodatku były nie tylko niegroźne, ale i bardzo pożyteczne dla przyrody? Ostatnio doszedłem do wniosku, że jeśli silne chłody w maju - to tylko takie. To jaki był czerwiec później i wcześniej kwiecień - nie ma wielkiego znaczenia akurat przy mojej ocenie. Obiektywnie był to dobry całościowo maj, którego ochłodzenia (obecne siłą rzeczy w większości majów) były czymś korzystnym dla rozwoju wegetacji, co jest rzadkością.

Jakąś tam rację Ci mogę przyznać tylko odnośnie maja 2016, też się zastanawiałem czy byłem wobec niego za surowy? Moją motywacją był tu jednak bunt wobec tej miałkiej i zimnej 1 dekady, która nic pożytecznego opadowo nie wniosła, a zarazem wyrażenie niechęci, do tak długo utrzymującego się suchego żaru, jaki był większość 3 dekady. A i ta forma burzy z 30.05 to nie jest do końca mój klimat. Jak widzisz - sporo się u mnie pozmieniła. Podziękuj 2*24 rokowi i KK ;) :(

kmroz - 10 Kwiecień 2025, 23:04

Bartek617, jak rzadko kiedy w pełni przyznaje Ci rację. To co się wydarzyło w dniach 21-24.05.2019 w NS to prawdziwie ciepłe deszczyki, których Piotr nie wiedzieć czemu w ogóle nie docenia :( :cry:
Bartek617 - 10 Kwiecień 2025, 23:15

Jakby nie patrzeć, maj 2019 zapisał się jako bardzo skromny miesiąc pod względem usłonecznienia: chmury na niebie i opady to były niemalże codzienność ;-) Mogło jednak wtedy odzywać się u niektórych osób pragnienie lampy i większych dobowych amplitud temp.- ciepłe deszczyki czy chłodne pewnie nie robiły ludziom większej różnicy, jak aura za niemalże każdym razem była ta sama ;-) Chociaż wiosną 2019 miało to wszystko jeszcze jakieś ręce i nogi: nie padało zbyt dużo wcześniej, a przesyt światłem słonecznym raczej występował (choć wiadomo nie aż tak bardzo, jak rok później), więc pogoda w maju próbowała nadrobić na tym polu zaległości ;-)
kmroz - 10 Kwiecień 2025, 23:39

PiotrNS napisał/a:
2014 miał temperaturę wstydu, dość sporo naprawdę dużego chłodu, a zarazem - żaru


Dużo to niekoniecznie, poza 3-6.05 to chłodu w ogóle w zasadzie nie dał xd Ale no był tragicznie ostry, dlatego dopiero 6 miejsce ;) :( A żar był jednak mieszczący się w ramach względnej akceptacji (noce uratowały) i był mocno ograniczony czasowo, po nim zdołało się wyraźnie ochłodzić.

PiotrNS napisał/a:
Rozumiem, że III dekada maja 2004 była już trochę przesadnie zimna, ale poza 23 maja nie widziałbym w tym dramatu


A ja mimo wszystko widzę "dramat". Jedno to siła chłodu - która, jak na koniec maja, była naprawdę duża aż 4 dni - od 22 do 25 maja, a drugie to jego zawziętość - cała 3 dekada upłynęła pod znakiem zimnicy i lodowatych nocy. Dodając do tego, że wcześniej wcale nie było szału z ciepłem - ba, od 8.05 ono w ogóle nie występowało, a i wcześniej było "utajone" (tak, nie poznajesz mnie, ale obecnie to ja wręcz wymagam od maja, by miał chociaż 2-4 dni nieskrępowanego, choć niekoniecznie tureckiego żaru - taki 18.05.2019 w NS jest tutaj doskonałym przykładem i nawet czegoś takiego w 2004 zabrakło)

PiotrNS napisał/a:
2008 z kolei sprawia wrażenie być może chłodniejszego niż w rzeczywistości, dość skąpego pod względem ciepła


No ja akurat uważam totalnie inaczej, patrząc na pierwszy rzut oka w ogóle nie widzę, że to zimny maj, choć okres 6-13.05 trochę boli i paradoksalnie może i masz rację, że "przesadziłem" z tak wysokim miejscem - choć jednak to miejsce 7, a nie 1

PiotrNS napisał/a:
Maje 2017 i 2018 też oceniam podobnie. Nie wiem czy zamieniłbym je miejscami, natomiast niewątpliwie w 2017 roku razi mnie ten zimny epizod, zaś w 2018 mam problem z III dekadą. Okres trwałego ciepła rok wcześniej był moim zdaniem znacznie lepszy - nawet dzięki temu, że nie miał jeszcze aż tak "letniego vibe'u", lecz był przetykany "jesiennymi" chwilami ;)


Maj 2018 jednak przede wszystkim oszczędził jakichkolwiek chłodów i bez tej końcówki także realnego bordu, a maj 2017 dowalił naprawdę obrzydliwą i niszczycielską skrajnością koło 9.05. Ja wręcz myślałem, że maj 2018 powinienem zamienić z majem 2008, a może i nawet 2014, a maj 2017 to nawet nie wiem czy by go nie dać miejsce niżej :lol:

PiotrNS napisał/a:
Odczuwalnie najzimniejszy maj w moim życiu - 2020 wydawał mi się cieplejszy i 2004 też wydawałby mi się cieplejszy, gdybym coś więcej z niego pamiętał. Ochłodzenia w maju 2019 to poziom 1991.


Tego nigdy nie byłem w stanie zrozumieć, a poziom 1991... chyba nie widziałeś, jak wyglądły wtedy ochłodzenia. Maj 2020, nawet przyznam mi się nie chciało na niego patrzeć wcześniej, ale teraz widzę, że do 23.05 to jedna wielka lodówka, przerwana dosłownie dwoma dniami - 10-11 maja. I w dodatku w większości sucha, bezużyteczna. Okres od 24 do 31.05 mógłby budzić sympatię, ale jako uzupełnienie ciepłego, a nie skrajnie zimnego maja ;) :(

Po prostu tak patrząc szerzej, różnica między nami jest taka, że ja naprawdę mocno patrze w maju na te noce i widząc tmin koło +5 na dłużej niż 1-2 noce pod rząd, to mam jakieś torsje :zygacz: Natomiast "chłod" polegający na tmin +6/+9 i tmax +9/+12, zwłaszcza w połączeniu z bezwietrzną pluchą - nie robi na mnie żadnego zimnego wrażenia, a wręcz mi się podoba (o ile jest na chwilę, a nie na tydzień...)

PiotrNS napisał/a:
Fenomenem są jednak ciepłe deszczyki, burzowy okres


I jeszcze odnośnie maja 2003 - totalnie Cię zaskoczę, ale to absolutnie nie jest powód, dla którego dałem mu 1 miejsce :lol: Nie ukrywam, że stałem się wręcz zagorzałym fanem złośliwości w maju i takie zaburzenie wcale mnie nie cieszy :lol: Z drugiej strony jednak każdy deszcz cenny, więc dostrzegam w tym niemałe plusy. Nie ukrywam jednak, że po takich miesiącach jak lipiec 2024 i sierpień 2022 mam traumę do "ciepłych opadów" i prędko mi ona nie minie :glaszcze: W lipcu 2024 trochę by lepiej trafiało ten Twój Nowy Sącz i sam wiesz jaki byłby to, mimo wszystko, sympatyczny miesiąc.

I jak możesz, to daj znać, czy popierasz maj 2007 na ostatnim miejscu? Sam mam wątpliwości, bo okres między 5 a 21 maja naprawdę może budzić sympatię, ale to tylko pół miesiąca - a drugie pół to niestety był koszmar absolutny :zygacz: W dodatku bez 15.05 z 34mm opadu (które do tego było burzą, a nie pluchą, więc suma niepewna), to już byłby tragicznie suchy sraj jak na sądeckie warunki :help:

FKP - 10 Kwiecień 2025, 23:53

Widzę, że kmroz nazywający t. maks. >25 st. w maju patologią wrócił na dobre ;) :(
kmroz - 11 Kwiecień 2025, 00:36

FKP, XD?

Akurat do wysokich tmax w sraju to jestem obecnie chyba bardziej przychylny, niż na jakimkolwiek etapie wcześniej :lol: O ile się to nie ciągnie nie wiadomo jak długo i jednak oznacza tmax bliżej +25/+27 stopni niż +30 stopni :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group