Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Filmy i seriale - Niebezpieczne i chamskie sytuacje na drogach
zgryźliwy tetryk - 21 Wrzesień 2025, 21:38 Po prostu facet (albo "laska" zjechał(a)) z wąskiej drogi na gruntowe pobocze, gdzie była kupa piachu, która podziałała jak "mulda" na stoku narciarskim.PiotrNS - 22 Wrzesień 2025, 22:23 W ubiegłym tygodniu niestety po raz pierwszy miałem pecha doświadczyć jakiejś lżejszej postaci agresji drogowej i trafiłem na tzw. "szeryfa". Teraz już wiem, że trzeba mieć kamerkę.
Wieczorem jechałem szeroką, trzypasmową drogą w Krakowie, z ograniczeniem prędkości do 70 km/h. Trzymałem się środkowego pasa, bo prawym przez znaczną część długości drogi prosto mogły jechać tylko autobusy, a dla innych był to pas do skrętu. Ruch mały, droga wręcz pustawa. Przede mną jechał wysoki samochód dostawczy, który z racji swoich gabarytów ograniczał mi widoczność, a przy tym jechał trochę za wolno. Postanowiłem go wyprzedzić, do czego miałem pełne prawo i możliwości. Wystarczyło na chwilę zjechać na lewy pas i wrócić na środkowy. Zawsze w takich sytuacjach pilnuję odstępu, ale niestety tym razem, gdy zacząłem manewr powrotu na swój pas, zobaczyłem w tylnim lusterku jak gość w dostawczaku dosłownie wisi mi na zderzaku i razi mnie długimi. Ewidetnie przyśpieszył podczas bycia wyprzedzanym... Chwilę później ten furiat zajechał mi drogę i zaczął hamować, potem jechać naprzód i znowu hamować. Na chwilę zniknął mi z pola widzenia, a potem stanął obok na czerwonym świetle, otworzył szybę i zaczął drzeć mordę w moją stronę, pokazując mi żebym wysiadł (jeszcze trzymał coś w ręku, wolę nie wiedzieć co). Nie słyszałem co gadał i nawet nie patrzyłem w jego kierunku, tylko kontrolnie zerkałem czy szeryf nie wysiada. Później jeszcze trafiliśmy na jedną zmianę świateł, ale wtedy już specjalnie zatrzymałem się kilka metrów przed sygnalizatorem, żeby nie stać z nim w jednej linii. Bałem się, bo ruch był bardzo mały i byliśmy na tej ulicy praktycznie sami. Potem jużsię rozjechaliśmy (przy tym widziałem jak ostro zmieniał pas, bo chyba przegapił odpowiedni zjazd na rondo - nie wiadomo czy był trzeźwy), ale no dyskomfort pozostał. Jeżdżę ostrożnie, nie świruję, nie popisuję się... a wystarczyło jedno wyprzedzenie, żeby jakiś furiat odebrał to jako zniewagę i zaczął się awanturować.
Uważajcie na siebie.Bartek617 - 23 Wrzesień 2025, 00:23 Jezu, nie wiem, co napisać- przykro mi
Rzeczywiście udziela się mi takie przeczucie, że ludzie nie lubią bycia wyprzedzanym No ale na groźby i agresję już nie ma niestety za bardzo rady- pozostaje chyba tylko ucieczka PiotrNS - 23 Wrzesień 2025, 10:29 W ekstremalnych sytuacjach ucieczka jest rozsądnym rozwiązaniem, o ile można to zrobić bez tworzenia dodatkowego zagrożenia. Na szczęście tu nie było to konieczne, bo gość nie wziął jednak przykładu z wielu podobnych mu "szeryfów" i nie wysiadł. Takich chyba najlepiej jest ignorować. Być może gość miał zły dzień i korzystając z okazji, że na drodze jest mało samochodów i łatwo pozostać niezauważonym, uznał że się na kimś wyżyje i uznał bycie wyprzedzonym za odpowiedni impuls.
Jako że jeżdżę zgodnie z ograniczeniami prędkości, nieraz jestem wyprzedzany (i to w miejscach niebezpiecznych, nie na drodze szerokiej i równej jak stół) i wymusza się na mnie pierwszeństwo. Ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby bawić się w wychowywanie kogokolwiek. Raz użyłem klaksona, kiedy jakiś zniecierpliwiony kierowca dosłownie wcisnął mi się przed maskę bez użycia kierunkowskazu i zmusił mnie do ostrego hamowania.Bartek617 - 23 Wrzesień 2025, 23:31 No to tak, takie sytuacje robią się rzeczywiście niebezpieczne
Jak się stosuje manewr wyprzedzania, najlepiej po osiągnięciu pozycji na przedzie względem nas, już powiększać odległość LukeDiRT - 28 Wrzesień 2025, 06:12 Wypadek - nawet jadąc 22 km/h można tak oberwać
https://www.youtube.com/watch?v=-3Ycjqz48H4Bartek617 - 28 Wrzesień 2025, 11:18 O Jezu- i bądź tu człowieku pewny, że sobie dasz radę na drodze... Sam mogę zachowywać się w porządku, ale ktoś mi wjedzie w bok jak na filmiku i przepis na tragedię robi się gotowy Bartek617 - 30 Wrzesień 2025, 23:21 Głupio się przyznać, bo trochę tak ta okoliczność wygląda, jakbym przedstawiał na siebie dowody, że popełniłem przestępstwo (wykroczenie drogowe), ale miałem taką sytuację dziś na rowerze, że chciałem zwolnić prędkość i z tego tytułu mocno wciskałem hamulce, ale jednoślad toczył się dalej po mokrej drodze z dość podobną szybkością i niechcący zahaczyłem o stojący przede mną na światłach (przed sygnalizacją świetlną) samochód Straszny wstyd- jedynie byłem w stanie pokazać rękę na znak przeprosin i nasunąłem bardziej czapkę na twarz, żeby zakryć bardziej swoje oblicze... No ale kierowca pojazdu szczęśliwie z niego nie wysiadł
Cholera, naprawdę nie obliczyłem dobrze drogi hamowania... LukeDiRT - 24 Październik 2025, 17:38 Katowice: straciła koło na przejeździe. Chwilę później nadjechał pociąg
https://www.youtube.com/watch?v=sqa4iDwZbckBartek617 - 25 Październik 2025, 11:26 O mój Boże, nie tylko opona ale i felga poszła- to rzeczywiście nie do pozazdroszczenia sytuacja