Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Maje 2011-19 od najlepszego do najgorszego
PiotrNS - 11 Kwiecień 2025, 21:28 kmroz, ochłodzenia w maju 1991 i 2019 wcale tak bardzo od siebie nie odbiegały W roku, w którym Kora nagrała swoją słynną na naszym forum piosenkę, sześć razy zdarzyło się, że w środku dnia temperatura wynosiła mniej lub dokładnie 10 stopni - 8, 17-19, 23 i 24 maja. Najczęściej było wtedy 7-8 stopni. W maju 2019 były to dni: 5, 6, 13-15 i 30 maja. Ile takich dni wyszło No, remis W kategorii patolskiego zimna maj 2019 jest bezkonkurencyjny i formalnie chłodniejszy od niego maj 2004 wydaje mi się pod tym względem barankiem. Maj 2019 miał poważniejsze ocieplenia i chwała mu za to, ale nie przeceniałbym ich roli. W cieplejszym okresie zawarte zostały też ulewy i podtopienia, zabrakło takiego komfortu jak nawet w III dekadzie maja 2010, kiedy stabilizacja przyjemnej, żabkowej i ciepłej pogody była na trochę lepszym poziomie. Maj 2019 miał (jak na schyłek wiosny) wiele pogody na kurtkę, pogody prawdziwie marcowej, takiej jaka nawet w końcówkach kwietnia byłaby przyjmowana raczej z niechęcią. Dostrzegam jego zalety, ale no błagam, taki maj w czołówce najlepszych Nigdy bym nie przypuszczał, że pójdziesz w taką stronę. Jeszcze w temacie porównań z majem 2020, dla mnie jednak zdecydowanie bardziej dotkliwe od zimnych nocy, ale za to w miarę ciepłych i jasnych dni (o ile Tmin-y to mikroplusy, a nie temperatury wstydu) są takie lodowate, ciemne, wilgotne dni, jakby wiosna umarła.
Maj 2008 wydaje mi się bardzo miałki i bez wyrazu. Żeby to chociaż miało solidniejsze opady, ale tak to nie wiem czy jest co chwalić. Tak, czasami lepsza nuda niż ciekawość polegająca na czymś złym. Ale to nie jest korzyść na tyle duża, by zamieszczać taki miesiąc na tak wysokim miejscu.
Maj 2018 zapowiadał się naprawdę świetnie i do końca II dekady przekonuje mnie bardzo, ale mam problem z III dekadą. Niemniej jednak faktycznie może warto go docenić i to wysokie miejsce mu się należy.
Co do maja 2004 i jego III dekady. To trochę jak z 2021. Z jednej strony lubię większe majowe ocieplenia, jeśli mają "zasłużone" tło i nie przeradzają się w jakiś globciowy dyktat. Z drugiej strony, nawet jeśli takich ociepleń brakuje, jest poniżej norny, jednak temperatura jest w miarę przyjazna, to zgadzam się na to. A w maju 2004 poza wtopą z 22-25.05 (która i tak była dużo łagodniejsza od tej bronionej przez Ciebie zimnicy w maju 2019) było po prostu przyjemnie. Nieletnio, ale przyjemnie.
A z majem 2007 się zgadzam. Kiedyś byłbym skłonny określić w ten sposób maj 2023, ale tutaj napotykam na pewną psychicznątrudność - po wiadomym drugim miesiącu wiadomego roku, który zapoczątkował też wiadomo co, ciężko mi jakoś poniżaćtakiego niegroźnego nudnego suchara z dominacją umiarkowanego bubu. Nie żeby wzbudzał sympatię, ale też nie widzę w nim wroga.
PS. A co sądzisz o wciąż rekordowo ciepłym maju 2002 kmroz - 12 Kwiecień 2025, 00:22 PiotrNS, cały problem polega na tym że nie widzę niczego patolskiego w tym, że w maju jest poniżej 10 w dzień i tyle samo w nocy przy deszczowej pogodzie. Dla mnie patolstwem w maju jest suchy chłód i lodowate noce, podczas których trzeba drzeć o mrozy. Po prostu różnica w upodobaniach.FKP - 12 Kwiecień 2025, 01:17 kmroz, Ale podczas tego drugiego da się żyć w ciągu dnia.kmroz - 12 Kwiecień 2025, 07:10 A co do maja 2002, to tak jak wszystkie, których nie wymieniłem, uważam za beznadziejny. Nawet mi się już nie chciało określić czy wolę taki suchy i bordowy syf jak sraj 2002, czy takie ohydne niepóźnowiosenne zimnica jak sraje 2020 i 2021. Wyróżniłem jedyniee negatywnie sraj 2007 z tego grona "żałosnej dziewiątki"Bartek617 - 12 Kwiecień 2025, 10:45 Drugi typ miesięcy jest zdecydowanie lepszy- przynajmniej temp. się w miarę kontrolowały (pomijając ewentualnie niekiedy zjazdy poniżej 0 C- ale Jezu wiosna słynie na ogół z większych dobowych amplitud temp., to nie jest zima, gdy najczęściej występuje powietrze polarne morskie) , a na opady znalazło się niemało miejsca
Ktoś powie, że czym jest kwiecień bez ochłodzeń z nawet opadami innymi niż deszcz, a ja mam odpowiedź: tym samym co maj pozbawiony niskich temp.- zjawiskiem w gruncie rzeczy nienaturalnym kmroz - 12 Kwiecień 2025, 10:56 Bartek, akurat ja mam w tej chwili bardzo podobne upodobania w kwietniu i maju xD Co do ochłodzeń, to w kwietniu i maju toleruje te z niskimi tmax, ale tmin wolę by nie wychodziło poza pewne ramy ☹️☹️☹️kmroz - 12 Kwiecień 2025, 11:36
PiotrNS napisał/a:
Co do maja 2004 i jego III dekady. To trochę jak z 2021. Z jednej strony lubię większe majowe ocieplenia, jeśli mają "zasłużone" tło i nie przeradzają się w jakiś globciowy dyktat. Z drugiej strony, nawet jeśli takich ociepleń brakuje, jest poniżej norny, jednak temperatura jest w miarę przyjazna, to zgadzam się na to. A w maju 2004 poza wtopą z 22-25.05 (która i tak była dużo łagodniejsza od tej bronionej przez Ciebie zimnicy w maju 2019) było po prostu przyjemnie. Nieletnio, ale przyjemnie.
A więc w dużym skrócie - problemem w 3 dekadzie maja 2004 jest po prostu trwałość i zawziętość zimnicy, podobnie jak 16 i 17 lat później. Pomijając fakt, że w maju 2019 jeśli patrzymy na anomalię, a nie bezwzględną tavg, to było mniej "patolskie" zimno niż w 2004, a także, że w 2004 się skupiło na tmin, a w 2019 na tmax, to ogólnie chyba mam teraz tak, że - przynajmniej w kwietniu i maju - wolę się "przemęczyć" 3-4 dni z ekstremalnie niskimi tmax (pod warunkiem braku szkodliwych tmin ), zwłaszcza jeśli to się wiąże z wyjątkowo potrzebnym deszczem, a potem cieszyć się względnymi temp, niż mieć permanentne zimno trwające 10 dni ciągiem, albo i dłużej. Zresztą... maj 2004 mnie nie przekonuje też tym co wcześniej, obiektywnie rzecz biorąc to się spieprzyło już koło 7.05, a i wcześniej zabrakło jakiegoś bardziej słonecznego dnia (tak, jestem odmieniony i w maju jednak wymagam przynajmniej pojedynczych dni łączących wyraźne ciepło (niekoniecznie bord) z lampą ). Okres 7-13.05 był dla mnie jeszcze taki przejściowy i nawet go cenię, ale potem.....
Cytat:
Maj 2008 wydaje mi się bardzo miałki i bez wyrazu. Żeby to chociaż miało solidniejsze opady, ale tak to nie wiem czy jest co chwalić. Tak, czasami lepsza nuda niż ciekawość polegająca na czymś złym. Ale to nie jest korzyść na tyle duża, by zamieszczać taki miesiąc na tak wysokim miejscu.
To nie jest jakieś ultrawysokie miejsce, choć tak jak mówię - rozważył 2018 wyżej, choć w sumie on też za mokry nie był Chyba tak trzeźwym spojrzeniem, po kilku dniach, rozważyłbym jeszcze znaczące podniesienie maja 2012 - na 7 albo nawet na 6 miejsce. Żeby nie ta nieciekawa wtopa z 18.05 (już 9.05 i 19.05 bym serio pominął, idzie wybaczyć)... Ale jeszcze wracając do maja 2008, to po prostu podoba mi się ten jego "niewinny" całokształt i fajna różnorodność, aczkolwiek - nie ukrywam - chyba największą słabość do niego w NS mam dzięki temu, jak dużo lepszy był w S/SE Polsce niż w większości kraju....
PiotrNS napisał/a:
Maj 2018 zapowiadał się naprawdę świetnie i do końca II dekady przekonuje mnie bardzo, ale mam problem z III dekadą. Niemniej jednak faktycznie może warto go docenić i to wysokie miejsce mu się należy.
Wiesz, ja powiem szczerze, gdy sam w pierwotnym opisie tak "hejtowałem" trzecią dekadą, to robiłem to trochę wbrew sobie. Porównując ją choćby z takim 2016 (a o 2005 i 2007 to nawet z litości nie wspomnę), to wygląda naprawdę znośnie. A opady... cóż, mogły być kilometr od stacji. Sumy śladowe i niemierzalne są w niej widoczne prawie każdego dnia.......
Cytat:
A z majem 2007 się zgadzam. Kiedyś byłbym skłonny określić w ten sposób maj 2023, ale tutaj napotykam na pewną psychicznątrudność - po wiadomym drugim miesiącu wiadomego roku, który zapoczątkował też wiadomo co, ciężko mi jakoś poniżaćtakiego niegroźnego nudnego suchara z dominacją umiarkowanego bubu. Nie żeby wzbudzał sympatię, ale też nie widzę w nim wroga.
To ja szczerze mówiąc, to właśnie maj 2023 z tego "nieszczęsnego grona dziewięciu" byłem skłonny chyba w pierwszej kolejności rozgrzeszać Jednak ten tydzień 8-14.05 mnie odraża (takie coś w maju serio powinno być zabronione aktem prawnym ), a i sposób wyrobienia opadów kontrowersyjny - już pomijam fakt, że i sama suma bez szału. Co do maja 2007, to w NS była strasznie podstępna gnida - na pierwszy rzut oka nie wygląda tak okropnie, ale jak się pominie te "dziwne" braki w usłoneczneiniu z 3 dekady (te sumy dobowego usłonecznienia są serio podejrzanie niskie porównując do depeszy) i przede wszystkim pominie gwałtowną burzę z 15.05 wieczorem, to nagle robi się nam naprawdę straszny miesiąc, w dodatku mający 2 skrajności w najbardziej ohydnej formie (pustynne i silne lujrozki z jednej strony, z drugiej bordowo-lampową parówę...). Jakoś do takiego 2005 umiem czuć dużo większą sympatię - oczywiście zaznaczając, że mówimy o NSBartek617 - 12 Kwiecień 2025, 13:35
kmroz napisał/a:
Co do ochłodzeń, to w kwietniu i maju toleruje te z niskimi tmax, ale tmin wolę by nie wychodziło poza pewne ramy
A, to ja dopuszczam większe dobowe amplitudy temp. Ogrodnikiem w końcu nie jestem i -2 C czy +2 C nocą mi nie robi większej różnicy- pod warunkiem że oczywiście nie występuje przy tym regularnie zachmurzone niebo (chmury frontowe) albo ze zmianami do całkowitego zachmurzenia (chmury konwekcyjne) oraz zagrożenie opadami (wtedy siłą rzeczy wolę wyższy poziom temp.) Bartek617 - 13 Kwiecień 2025, 03:22
FKP napisał/a:
Ale to chyba nie była sprawka promieniowania ultrafioletowego
No u mnie najbardziej ta skóra schodziła w okresie, gdy kąt padania światła słonecznego osiągał wartości bliskie maksimów (2 połowa czerwca-1 połowa lipca). Nawet jeśli promieniowanie ultrafioletowe samo w sobie nie należało do imponujących (bo np. na niebie pojawiło się urozmaicenie składające się z chmur ograniczających błękit) to jednak słońce przez nie też może świecić i takie chwile były najgorsze... Nieraz modliłem się do Bozi o nadejście deszczu, ale nadaremno Trzeba było kilka dni odczekać i spożywać w międzyczasie więcej wody z witaminami w postaci rozpuszczalnych musujących tabletek... Spadło zapotrzebowanie na ogólne jedzenie, ale na owoce (jabłka, banany, gruszki, mandarynki, kiwi, a także truskawki, maliny i borówki amerykańskie/jagody) wzrosło Bartek617 - 13 Kwiecień 2025, 15:10
kmroz napisał/a:
gdzie jak gdzie, ale tam to swoją "ekstremalną ciepłość" wyrobił nie bordem, a po prostu totalnym brakiem ochłodzeń
W porze ciepłej to dla mnie większa wada niż zaleta... Zimą to wiadomo chciałoby się, by temp. trzymały w miarę możliwości wyrównany i podobny do siebie poziom Ale od maja w dal (do nawet września włącznie) termiczna stabilność raczej negatywnie mi się kojarzy