Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Miesiące których niedocenialiśmy lub przecenialismy (2000-19
kmroz - 23 Lipiec 2025, 13:34 FKP, zdecydowanie lubię, bo mimo wszystko miała fajne burze i opady, a temperatury choć wysokie, to bordowe nie były Choć nie ukrywam, nie jestem już takim bezwzględnym fanem, a cały maj jednak hejtuje za to jak wyglądała pierwsza połowa. Wolę maj 2019 z południa Polski, gdzie był dużo bardziej złośliwy kmroz - 23 Lipiec 2025, 13:46 To jak przy majach
Doceniłem
1. 2005 - Temat omówiony kilka postów wyżej w tym samym wątku. Żeby nie było - nadal nie lubię, po prostu podniosłem go sobie z dna
2. 2008 - Za dość wyraźny negatywny trend i opady ciągłe, ale podobnie jak z 2005, daleko mi do bycia jakimś mocnym fanem (choć jednak oceniam dużo lepiej niż 2005)
3. 2012 - Za to, że większość chłodnych dni była złośliwa oraz, że w uśrednieniu miał jednak negatywny trend, a także bord nie ciągnął się jak makaron
4. 2013 - Przede wszystkim dużo przychylniej patrze na ten złośliwy potop z 23-28.05 A i na wcześniejszych etapach cenię za zrównoważenie opady/lampa i przede wszystkim za całkowity brak zimnych nocy
5. 2014 - Za duży udział ciągłych opadów, ale także burz (nierzadko ciepłych), oraz fakt, że bord był krótki i pustynny
6. 2023 - W sumie było też już omawiane, ale po prostu ta jego złośliwość mi przypadła do gustu, choć żeby nie było nadal nie przepadam, a pierwszej dekady - nadal nie znoszę (choć też dostrzegam plusy w weekendzie 6-7.05 )
Znielubiłem
1. 2002 - Po prostu za duży udział pustyni, bordu, zbyt długie czekanie na opady - poza końcówką, to u mnie w tych "pochmurniejszych okresach" to więcej było duchoty niż lochu czy wilgoci
2. 2007 - Choć nie był tutaj tak zły jak na południu, to jednak też po prostu udział bordu, nierzadko dusznego, był przerażający, a aura z 25-29.05 to obecnie dla mnie zło wcielone. No i ten początek.... dwa lata wcześniej chłód trwał dłużej, ale nie był tak okrutny
3. 2011 - Po prostu typowy charakter, jakiego nie lubię, choć cenię, że znalazło się miejsce na wielkoskalowe opady, więc nie jest to jednoznaczny spadek
4. 2016 - Chyba kultowy spadek - bardzo zniechęciłem się do takiej "popcornowej" konwekcji, przekładającej się na duchotę, bord i nomen omen lampę. W połowie przy ochłodzeniu wolałbym ciągłe opady
5. 2019 - Drugi największy spadek, głównie za trend i dość wyraźną antyzłośliwość, zwłaszcza opadową. Niestety pierwsza połowa tego maja to przykład tego, czego wrogiem jestem. Drugą nadal bardzo lubię, ale miesiąc oceniamy całościowo...
6. 2024 - To już jakiś czas temu, przykład mojej największej wrogości na chwilę, chyba u mnie najgorszy maj XXI wieku...jorguś - 23 Lipiec 2025, 14:02 Najbardziej chyba cieszy, że trochę zdjąłeś "mitologię" z maja 2019- choć z totalnie innych powodów niż te, dla których ja nie lubię tego miesiąca, bo dla mnie jednak Twoja wersja tego maja była wyraźnie lepsza niż moja (choć też bez szału, bo jednak ta I połowa wręcz gorsza, a II u mnie nawet też miała swoje fajne strony)kmroz - 23 Lipiec 2025, 14:04 jorguś, no 1 dekada maja 2019 to serio mi na nerwy działa w moim regionie, totalne zero pozytywów xd
A jak oceniasz moje zmiany wrześniów i październików, bo nie ukrywam, że to jest taka bardziej świeża rzeczkmroz - 23 Lipiec 2025, 14:24 Jeszcze może sobie sierpnie machnę, choć tu z drobnymi wyjątkami raczej po prostu stałem się zimnozjebemjorguś - 23 Lipiec 2025, 14:34 kmroz, najbardziej chyba podoba mi się w tej zmianie, że zacząłeś doceniać te wrześnie z negatywnymi trendem i po dwóch ostatnich przypadkach trochę "odpuściłes" wrześniom uchodzącym wcześniej za zło wcielone. Trochę mniej się podoba gloryfikowanie miesięcy za sam fakt bycia zimnymi/wystąpienia w nich jakiegoś epizodu realnego Bubu.kmroz - 5 Październik 2025, 00:41 Doceniłem
Lipiec 2025 - Trochę przymknąłem oko na tę jego duchotę, mimo wszystko miesiąc pożyteczny i ciekawy, szkoda tylko tego Srokęcia jebanego
Maj 2025 - W ciulu mam, że zimny, był to miesiąc wyjątkowo pożyteczny i w moim regionie to tak naprawdę on najbardziej uratował przed katastrofą hydrologiczną
Wrzesień 2024 - Doceniłem w nim pewne elementy wyrazistości
Kwiecień 2024 - Na pewno doceniłem fakt, że był po prostu mokry i to wcale nie tylko dzięki początkowi - okres 15-24.04 też niemało dał od siebie
Luty 2024 - Doceniłem fakt, że choć skrajnie patolski, to zamiast wysychającej gleby, to były w nim rozlewiska na masową skalę....
Styczeń 2024 - Miałem kryzys, ale już poprzednia "zima" mnie wyleczyła, bardzo doceniam jego zimowość, a i te niezimowe okresy były przynajmniej lochowe i wilgotne, realnie wilgotne....
Listopad 2023 - Na powrót doceniłem fajny trend i wilgoć, nie do przecenienia
Maj 2023 - Doceniłem, że choć miał wiele złego, to przyniósł dwa fajne wilgotne okresy i szczędził patolskiego ciepła
Lipiec 2022 - Doceniłem, że był to u mnie ostatni miesiąc letni kompletny - bez szaleństw termicznych, choć z epizodami "prawdziwego lata", z kilkoma fajnymi burzami i przede wszystkim wilgotny
Sierpień 2021 - Tutaj po prostu doceniłem, że był. Bez trosk odnośnie zarówno hydrologicznych, jak i termicznych. Szkoda tylko, żę pizdowate noce
Lipiec 2020 - Mógł być bardziej mokry, ale i tak doceniłem, za kilka naprawdę fajnych burz, a w przerwach miedzy nimi za sporo prawdziwych nocy
Luty 2020 - Doceniłem za opady i dynamikę, a także za góry...
Grudzień 2018 - Mimo, że chujnia z zimą, to jednak chociaż lochowy i w przewadze wilgotny. I ta Wigilia...
Październik 2018 - Doceniłem za konkret - jak wyż, to wyż, z prawdziwymi spadkami w nocy, a potem upragniony okres wilgoci, zresztą początek też dał trochę
Maj 2018 - Bardzo szanuje, za ten epizod w połowie, nie do przecenienia
Znielubiłem
Sierpień 2025 - Dość długo usprawiedliwiałem za termikę, ale te "opady" to coś niewybaczalnego. Zhańbienie tego, co okres maj-lipiec starały się uratować
Luty 2025 - Okrutny suchar, bez zimy nawet w górach
Styczeń 2025 - Głównie za drugą połowę, która była najgorszym horrorem, prawdziwie pustynno-lampowym terrorem
Grudzień 2024 - Najgorsza stypa ever
Październik 2024 - Miałem epizod bronienia, ale jak sobie przypomniałem o tej nudnej drugiej połowie, to mi przeszło...
Lipiec 2024 - Już od dłuzszego czasu hejtowałem, ale ostatnio sobie uświadomiłem jakim horrorem był, a te nocne nawałnice w połowie to był tylko gwóźdź do trumny
Maj 2024 - Najgorszy egzemplarz jaki sobie można wyobrazić, serio
Wrzesień 2023 - Nie żebym kiedykolwiek tolerował
Sierpień 2023 - W piździe mam te burze, zwłaszcza, że były głównie nocami. Dnie od 12.08 to w przewadze lampowy, bordowy terror
Marzec 2023 - Trochę mnie zniechęcił fakt jego marności opadowej u mnie, sporo pecha miał
Październik 2022 - Sobie żem uświadomił jaki to był nudziarz
Lipiec 2021 - Tutaj po prostu za bord i tropik, nadal mam jakiś szacunek, ale nie ten poziom, jakby te burze chociaż w dzień były....
Marzec 2021 - Trochę mnie irytuje jego konwekcyjny vibe, brakowało w nim wielkoskali, które są dużo bardziej potrzebne
Kwiecień 2020 - Tak po prostu, za pustynie
Grudzień 2019 - Dla zasady
Październik 2019 - Zginęły mi resztki tolerancji dla tego koszmaru od 11 do 27.10, irytuje też mega "antyzłośliwość" ochłodzeń z obwarzanków
Wrzesień 2019 - Kijowy trend to jedno, drugie to trochę mnie deprymuje ilość lampy w nim
Maj 2019 - Nadal drugą połowę lubię, ale pierwsza to horror do tego ten trend
Wrzesień 2018 - Trochę mnie przeraża ta suchość
Kwiecień 2018 - Pustynia FKP - 5 Październik 2025, 00:48 kmroz, Coraz bardziej zimnolubny się robisz.Jacob - 5 Październik 2025, 01:36 Doceniłem
Kwiecień 2024: za to że był dość pochmurny i wilgotny pomimo strasznego trendu, jednak śmiecien 2025 uświadomił mi że może być coś znacznie gorszego pomimo braku aż takiej jednoznaczności trendu
Wrzesień 2023: koszmarny, ale doceniam brak zawzięcia w polaryzacyjnym trendzie jak ostatnie dwa
Luty 2023: doceniam, że miał epizod konkretniejszej zimy i miarkowal się z patolstwem, trend co prawda nieprzyjazny, ale chociaż dający zimę...
Wrzesień 2022: oj po ostatnich wrzesniach trudno nie docenić, ale doceniam jego przyzwoitość i brak bordu, ale oczywiście trend termiczno-solarny nieprzyjazny
Maj 2022: u mnie był daleki od innych pustynnych srajow, jedynie opady lipne, ale doceniam umiarkowanie i "negatywny" trend
Kwiecień 2022: za nim wciąż nie przepadam, ale miałem epizod mocnego gnojenia go, a obecnie uważam że był to miesiąc bez poważniejszych wad
Marzec 2022: o tej porze taka totalna martwica w pogodzie jest do przyjęcia, ale oczywiście mogło być zimniej i oczywiście po nie srutym
Sierpień 2021: po prostu był to udany miesiąc letni, bez trosk jak wspomniał kmroz, i tyle
Maj 2021: nie podoba mi się chwilami przesadzone zimno i klaunowy bord, ale jednak doceniam jego względną wilgotność i brak przymrozków
Wrzesień 2020: swego czasu uważałem za traumatyczny miesiąc, ale po wrzesniach 2023-24 a nawet w dużo mniejszym stopniu ale też 2025 uważam za nieco gorszy
Sierpień 2020: zachowanie przyzwoitego trendu w moich stronach (w przeciwieństwie do S) i że mimo złośliwości przyniósł trochę deszczu oraz miarkowal się z bordem i w 2 dekadzie przyniósł sporo dość sielskich nocy (pamiętam jak dziś że do 20.08, to tamten sierpień pod względem tmin. zapisywał się naprawdę mega średnio na tle XXI w., 3 dekada zupełnie zmieniła jego oblicze ) chociaż wolałbym odwrotny trend solarny, jeśli mam być upierdliwy
Listopad 2018: doceniam bardzo konkretny trend, szkoda tylko że nie szło to ze złośliwością, a "ciepłe" opady w listopadzie to jebać
Październik 2018: nie razi mnie już tak strasznie, wkurza mnie tylko suchowiej i to gwałtowne ocieplenie w ostatnich 2 dniach
Czerwiec 2018: doceniłem trend
Marzec 2018: tu po prostu wychodzi ze mnie zimnolub, zwłaszcza o tej porze
Luty 2018: tj. wyżej
Znielubilem
Październik 2024: tu po dość niedawnym epizodzie bronienia znów muszę zgnoic, za odwrotność oczekiwanego trendu z wyjątkiem 8-10.10, jedyne co muszę przyznać to podoba mi się w nim dominujący trend solarno-opadowy
Czerwiec 2024: tu uległem wpływowi południa i na siłę w pamięci "uwilgotnialem" tamtą 1 dekadę . Niestety u mnie to suchar z dominacją nielubianego trendu ze strasznym akcentem na koniec
Maj 2024: tu znowu przestałem być fanem cieplejszych srajow, i to jednak był lampowo-pustynny miesiąc, z podkreśleniem polaryzacji , ale burze doceniam
Sierpień 2023: znielubilem za trend i "złudno-parny" całokształt miesiąca, gdzie w rzeczywistości dał pół miesiąca bordu i wznowił troski o opady
Październik 2022: jego to już na amen znienawidziłem poza marnym epizodem prawdziwości ok. 20.10 i sensownym początkiem to gówno straszne i w niczym nie unikalne... (Może jedynie w anomalii )
Sierpień 2022: tu podobnie jak październik, chociaż nie mogę tu nie wspomnieć o burzach i że ostatnie 3 dni na szczęście przypomniały że sierpień się kończy, ale i tak
Listopad 2021: znielubilem za szczególną nudnopadowość jedynie błotko w ostatnich dniach było miłym akcentem, ale nie ma co dłużej tego przeceniać
Wrzesień 2021: poza opadami w środku miesiąca ekstremalny suchar i trend też na dwa razy, owszem na tle ostatnich lat cudny, ale nie ma co przez ich pryzmat go gloryfikować...
Lipiec 2021: zbyt bordowy po prostu
Październik 2020: też zbyt bordowy, ale do 20.10 jak najbardziej mógł być, ale dalej oczekiwałbym zupełnego przeciwieństwa (uj tam do 22.10 nawet niech k by był tylko dlaczego do jasnej 3 dekada była o tyle cieplejsza od 2...)
Czerwiec 2020: ma wiele zalet, wciąż go lubię i szanuję, ale ta 2 połowa zbyt bordowa i nie ma co przymykać oka tylko z tego względu że w sąsiednich latach było gorzej
Listopad 2019: na tle innych też szczególnie nudnopadowy
Wrzesień 2019: jego też lubiłem pozytywnie wyróżniać, ale jednak z wyjątkiem samej końcówki był spolaryzowany i wcale nie tak mokry, o tyle że brak dłuższej pustyni jest wart docenienia
Sierpień 2019: lubiłem bronić pierwszych dwóch dekad, ale i one same w sobie były mierne opadowo u mnie xD
Marzec 2019: nic ciekawego w dodatku wyraźnie zły dla mnie podział połów pod względem termiczno-solarnym (dlatego zdecydowanie wolę marce 2014 i 2024, ponieważ tam 2 połowy były zdeycydowanie wilgotniejsze) i strasznie sratlantycki vibe
Lipiec 2018: lubiłem bronić przez 2 dekadę i jak ona była cudna to pozostałe 2 strasznie gówniane
Maj 2018: w moich stronach to poza brakiem lujmrozku nie ma za co bronić
Kwiecień 2018: znowu u mnie nie tak straszny, ale niegdyś przesadzałem z jego bronieniemBartek617 - 5 Październik 2025, 11:08
Cytat:
irytuje też mega "antyzłośliwość" ochłodzeń z obwarzanków
Tym się różni jesień od wiosny, że antyzłośliwość przy prawdziwym chłodzie (nie jedynie tym względem anomalii) jest wciąż stosunkowo prawdopodobna Za to uwielbiam jesień