Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Gdzie konkretny miesiąc był lepszy?
kmroz - 13 Marzec 2022, 20:11
PiotrNS napisał/a:
Kmroz, odnośnie sierpniów, to 2003 z NS bym jednak tak nie rozgrzeszał. Wtedy praktycznie nie było żadnych zjawisk burzowych i można powiedzieć, że deszcz w ogóle nie miał skąd padać. Pustynia i tak była drastyczna, suma opadów do 30 sierpnia w zasadzie nie istniała.
Ależ we Wrocławiu poza tym jednym incydentem z nocy 18/19.08 było równie drastycznie z opadami. A przy tym pierwsza połowa to coś naprawdę potwornego, ocierającego się o lipiec 2006 xd W NS poza pierwszymi 5 dniami było jednak termicznie znośnie, ot takie sielskie lato Moim zdaniem jednak jak ma być pustynia, to chociaż niech nie przesadza termicznie, a NS oszczędziło drastyczności jak tylko mogło - kolejne nawroty gorąca/upału było przynajmniej dość... lochowe.kmroz - 13 Marzec 2022, 21:23 https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-08-31&rodzaj=st&imgwid=353210280&dni=31&ord=asc
Po poszperaniu po różnych regionach kraju, wydaje mi się, że tam był zdecydowanie najlepszy w skali kraju. Trochę boli ten początek, no i 31.08 , ale z drugiej strony nie znalazłem stacji, gdzie niemalże cały okres tropiczku był tak wydajny opadowo i burzowo. Albo był taki Białystok, gdzie pierwsza fala spisała się super, ale koło 20.08 było licho, albo taki Toruń - gdzie na odwrót, albo po prostu bez szału ogólnie...
Tutaj wiedziałem raczej, że w zachodniej połowie kraju to nie mam czego szukać Skupiłem się więc na wschodniej Polsce, ale z uwagę na to, by jednak suma opadów była jako tako.
Nie powiem by to był ideał, bo bez tego fragmentu w środku by miał on ledwie 30mm opadu. Ale cóż, nie bawię się tu w szukanie perełek, a w szukanie najlepszych opcji w skali kraju. A tu widać po prostu że ten epizod w połowie był pięknie burkowy i w całości ciepły - ochłodziło się dopiero 17.08, ale tego dnia już na szczęście nie padało. Poza tym jeszcze ten początek trafił dobrze z antyzłośliwością, a i te epizody opadowe w drugiej połowie wbrew pozorom były trochę antyzłośliwe. Ale powiem Wam ogólnie, że to był mega mikry sierpień w skali kraju, wielu z nas go chwali, a prawda jest taka, że poza tą połową był to straszny klaun, a i ona nie była taka kolorowa - już pomijam drastyczne zjawiska na środkowym południu, ale fakt faktem, że tamte nawałnice były strasznie złośliwe - tam gdzie porządnie zlało, to często przy bubu, a tam gdzie było gorąco - SE, E - to często bez większych opadów. Dlatego właśnie doceniam tak te Siedlce.kmroz - 13 Marzec 2022, 21:38 Sierpień 2010 - Kurort
Tutaj naprawdę mogę z czystym sumieniem wybrać to miejsce. Przejrzałem sporo opcji i naprawdę mało który region mnie tak przekonuje. Po pierwsze - idealne wcelowanie pięknych burz do termiki, no może poza tym 10.08, ale ideałów nie ma. W wielu regionach C Polski, o zachodniej połowie nie wspominając, to ta 1 dekada poszalała burzowo, ale była przy tym... chłodnawa Za to na E kraju często była lipka z tymi burzami. Ale NS zasłużył sobie nie tylko tym gorącym okresem, uwagę wzbudza również fakt, jak długo końcówka się litowała. W większości kraju, w tym na południu często, od 25.08 bylo już parszywie, a NS do 28.08 trzymało termiczny poziom, a 29.08 jeszcze miał sporo słońca i tak naprawdę dopiero ostatnie 2 dni były koszmarne.
Owszem nie było idealnie, bolą mnie takie dni jak 2 i 14.08 (chociaż ten drugi coś miał chyba bokiem, możliwe, że nawet na prawie-wsi Piotra była wtedy jakaś ładna burka xd) i przede wszystkim 22-23.08, które zaburzyły pewne feng shui tego sierpnia. Ale w skali kraju to najlepsza opcja, jestem tego niemalże pewien.Jacob - 13 Marzec 2022, 21:40 Narazie się w 100% zgadzam
A jestem ciekawy gdzie wg. Ciebie wygrał sierpień 2009 kmroz - 13 Marzec 2022, 21:46 Sierpień 2011 - Sulejów
Szczerze to się trochę do niego zniechęciłem w porównaniu do mojej wielkiej miłości. Dzisiaj uważam, że u mnie sierpień 2007>>sierpień 2011, a patrząc bardziej w skali kraju, to już w ogóle. No ale trzeba przyznać, że w centralnej Polsce się udał bardzo, jeszcze lepiej bylo chyba w Skierniewicach, ale tam jednak nie ma synop, więc ciężko jest to tak po prostu zatwierdzić. W Sulejowie nie był może jakiś powalający, ale się spisał na każdym etapie i jak nie szukam, tak lepszego miejsca z synopem nie umiem znaleźć. W wielu miejscach był to pajacowaty antypajac z sumami naprawdę żenującymi i chwała, że w centralnej Polsce się kilka razy trafiło. W dodatku cieszy niemalże zupełny brak opadów przy bubu, co też nie wszędzie było oczywistekmroz - 13 Marzec 2022, 21:53 Specjalnie dla Jacoba sierpień 2009
I tutaj szok. Już miałem wybierać Łódź, gdy się przyjrzałem, że na NW skrawku się ten sierpień nawet udał. O dziwo wcale nie był suchy, miał względnie sporo burz i okrągłe zero bubu pluchy, w ogóle był bardzo słoneczny na każdym etapie. Niemal każde ochłodzenie oznaczało się słoneczną pogodą. Oczywiście i tak był taki sobie, no ale takiego mocnego neutralna łamanego na plus mógłbym w Szczecinie dać
Jak tylko to zobaczyłem, to już wiedziałem. Pięknie antyzłośliwy miesiąc, szkoda mi tylko tego 19.08, bo trochę psuje feng shui tego miesiąca, no i ta końcówka to bardziej plucha niż burza, ale jak na koniec sierpnia to było i tak ciepło, we wrześniu, który się zaraz zaczynał bym to uznał za marzenie. Ale najbardziej cieszy ten okres od 7 do 14.08, w wielu regionach kraju wtedy padała paskudna, złośliwa i lodowa plucha, zażegnująca posuchę po gorącym okresie, w centrum powiedzmy, że było po prostu chłodnawo i niezbyt pogodnie, a na zachodzie... wręcz przeciwnie, tam to własnie się poczatek sierpnia spisał opadowo, a potem można było spijać śmietankę. Opadowo też wypadł najlepiej w kraju, może oprócz Piły, ale tam jednak było trochę bardziej złośliwie i mniej równomiernie.kmroz - 13 Marzec 2022, 22:04 Sierpień 2013 - Wrocław
To już wiedzialem wcześniej, ale wolałem się upewnić. Piękny i burkowy antyzłoślwy fenomen, no może burz było mało, ale w skali kraju to i tak nieźle, no i wszystkie gorące i wydajne. Jeszcze to antyzłośliwe ocieplenie przed 20.08 dopełniło swego. A tyle "ostatnich" dni wakacji, to też ciężko znaleźć chyba w jakimkolwiek innym sierpniu, chociaż pod tym względem to się większość kraju spisałaJacob - 13 Marzec 2022, 22:10 Kleszcze 2001-2021
Toruń vs Wrocław
2/3
Maj 2008: Toruń - może nie do końca słusznie, ale nie mogę przeżyć tej obrzydliwej pluchy we Wrocławiu z dni 18-22.05 przez co mam obraz dość złośliwego sraja. W zasadzie tu jest tu nieciekawy, pustynny maj i w dodatku bardzo fizyczny, zwłaszcza w Toruniu, czasami naprawdę zadziwiał amplitudami mimo jako takiego zachmurzenia, wręcz rysuje mi się obraz takiego jabłonkowego maja , ale za nieznacznie mniejsza złośliwość, nieznacznie prowadzi.
Maj 2009: Wrocław - tam wygląda na cieplejszego i też wydaje się mniej przesadnie fizyczny . Chociaż oczywiście pojedyncze dni zdecydowanie lepsze w Toruniu, przede wszystkim sama końcówka, która udała się tam jak mało gdzie.
Maj 2010: Wrocław - wtedy to nie tyle najlepiej było się trzymać jak najdalej od zachodu, a jak najdalej od Pomorza . W Toruniu wygląda na wyraźnie zimniejszy i bardziej złośliwy
Maj 2012: Wrocław - bardziej burzowy, zwłaszcza w okresie długiego weekendu majowego, mniej złośliwy i miał dużo mniej pustyni. Niby też nieciekawy, ale w moich oczach ma naprawdę mocną przewagę.
Maj 2013: Toruń - przede wszystkim przez tragiczną majówkę we Wrocławiu, która w Toruniu też była gówniana, ale to jednak nic przy wrocławskiej . Na plus Torunia też fakt, że pomiędzy 10 a 29.05 trafił się w ogóle ciepły opad w postaci pluchy w dniu 20.05. W między czasie na pewno okres 14-18.05 na plus dla Wrocławia. A ten okres lochu z 3 dekady dość specyficzny, bo we Wrocławiu lepszy ze względu na to, że pogodniejszy, ale z drugiej strony w Toruniu cieplejszy, na 100% lepszy we Wrocławiu był tylko 25.05, reszta na dwa razy. I końcówka tj. w 2009 wyraźnie lepsza w Toruniu
Maj 2014: Wrocław - i to też całkiem spora przewaga, jedyny okres przewagi dla Torunia to cała IV petanda i w szczególności burka z 20.05 no i jeszcze 2-3.05 nie były aż tak tragiczne w Toruniu jak we Wrocławiu, ale za to 1.05 sporo gorszy. No i niby na plus Torunia wieksza ilość burek, ale poza 20 i 24.05 nie były one zbyt wartościowe