To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Miesiące których niedocenialiśmy lub przecenialismy (2000-19

Jacob - 22 Listopad 2025, 11:08

Stycznie

Na: +

2001: w przeciwieństwie do Krzysztofa ;-) :-( ja akurat doceniłem w nim stabilność na mało zadowalającym poziomie, ale jednak doceniam brak zjawisk powszechnych w tym miesiącu, tj. w ostatnich latach, czyli brak deszczy, wichur i mocnych mrozów

2004: jeszcze bardziej doceniam zimowy całokształt :snieg: i słabość odwilży w połowie miesiąca

2009: doceniam jego zimową termikę i 3 dekada choć ciepła to i tak pizdowata :lol:

2010: kocham jeszcze mocniej :prayer: :prayer: :prayer: nawet po 1987 budził by respekt :snieg:

2017: doceniam zimową termikę po prostu i brak większych ociepleń, a pierwsza połowa dała nieco :snieg: i tak


Na: -

2008: trochę na siłę rozgrzeszalem za ten początek, ale od 7/8.01 już doszczętnie gówniany :zygacz:

2013: nadal uwielbiam, ale jednak aż tak nie ubóstwiam, bo obwarzanki też się zaliczają dobrego miesiąca

2014: do 12.01 jednak nie można udawać, że nie istniał, a do tego czasu był naprawdę :kibel: i to wyjątkowo mocno

2023: za obrzydliwe i bezlitosne patolstwo do 17.01, potem szanuję epizod z 21.01 :snieg: ale niemalże brak zimy termicznej :glaszcze:

Jacob - 22 Listopad 2025, 12:00

Lute

+:
2003: za zimowy całokształt i brak większych odwilży :mrgreen:

2005: podobnie i za bardzo zimową 2 połowę :snieg:

2006: też całokształt i potrafił ładnie dosypać :snieg:

2010: przez ponad połowę był taki jak należy :mroz: :snieg: i ta 3 dekada nie była też szczególnie patolska

2015: brak większego patolstwa i wichur z :deszcz:

2018: za termikę :mroz:

2023: jednak z tle ostatnich lat dał wyraźniejszy epizod zimy :snieg: i nie był później też aż tak zacięty w patoli

-:
2002: wcześniej zbyt poblazalem za negatywny trend, aczkolwiek też nie w 100% bo ten epizod :snieg: był króciutki :glaszcze:

2007: trochę w porównaniu do S/W zbytnio go wywyzszalem, nie był zły, ale szkoda że nie umiał na dłużej niż tydzień dać prawdziwiej zimy u mnie :/

2013: pod względem :snieg: dobry, aczkolwiek trochę termika kulała, dobrze że nie było w nim cieplejszych epizodów, ale chłodniejszych już mi brakuje w nim :glaszcze:

2016: tu też zbytnio upodobałem sobie jego "negatywny" trend a żadnego epizodu ze :snieg: nawet nie miał i w ogóle do 24.02 wyjątkowo podły, zwłaszcza jak na swoje czasy jeszcze :glaszcze:

kmroz - 8 Grudzień 2025, 15:16

Wrześnie
+ 2001. Za wilgoć, wystarczy :deszcz:
+ 2006. Za to, że mimo dominacji :slonce: było też miejsce dla :deszcz:
+ 2007. Za wilgoć i negatywny trend
+ 2008. Za wilgoć :lol:
+ 2010. Za wilgoć
+ 2013. Za wilgoć
+ 2015. Za względną wilgoć i wyraźny negatywny trend
+ 2017. Za to, że był cudem :prayer:

- 2002. Suchar
- 2004. "Dynamiczny" ale suchar
- 2009. Przeraźliwa pustynia
- 2011. Przeraźliwa pustynia
- 2014. Przeraźliwie niska "suma" opadów
- 2023. Tak po prostu :zygacz:

Październiki
+ 2003. Za trend
+ 2011. Za trend, choć i tak za suchy
+ 2012. Za bycie role model :prayer:
+ 2016. Za wilgoć :deszcz:
+ 2017. Za wilgoć :deszcz:
+ 2018. Za to, że się 3 dekada fajnie odcięła i przyniosła dużo :deszcz:

- 2008. Miał wiele plusów, ale za suchy
- 2010. Suchar :slonce:
- 2013. Negatywny trend i bardzo suchy, mimo sklaunowania sumy
- 2019. Za ciągnącą się jak makaron nudę, pustynię, patolę :zygacz:
- 2021. Bardzo suchy :help:
- 2022. Suchutki :glaszcze:

Listopady

+ 2001. Za realnie zimową końcówkę, a i wcześniej nie jakiś patolski :D
+ 2004. Za piękny atak zimy w okolicy 20.11
+ 2007. Marnie ze :snieg: ale na powrót doceniam, że miał realnie mroźny okres
+ 2010. Na powrót, za końcówkę :snieg: a i wcześniej mnóstwo :deszcz:
+ 2016. Za to, że - choć z miernymi skutkami - na kilku etapach próbował :snieg:
+ 2023. Za to że druga połowa regularnie próbowała :snieg:

- 2003. Za suchość i ohydne patolstwo w 2 połowie
- 2005. Nie "doceniałem" obrzydliwości jego pierwszej połowy
- 2008. Za to, że poza 22-26.11 był strasznie nieciekawy, przeceniałem
- 2009. Ten chociaż suchy nie był, ale patolstwo to już było przegięcie :zygacz:
- 2011. Za skrajną suchość
- 2019. Za to, że się swą patolą i nijakością wręcz negatywnie wyróżnił :zygacz:

kmroz - 12 Styczeń 2026, 13:02

Ostatnie 2-3 lata

Grudzień 2025: Nieco wzrósł, doceniłem mimo wszystko jego mało inwazyjny charakter oraz dobry trend + końcówka :serce:

Listopad: Nieco spadł, w sumie jak Jorguś pisał taki trochę chat gpt

Październik 2025: Zauważalnie wzrósł, doceniam jego po prostu mało narzucającą się, przeciętną formę, a trend choć co do zasady negatywny :/ to jednak też były w nim pewne wyłomy :ok:

Wrzesień 2025: Zauważalnie spadł, trochę przesadnie bronił za lochowość, a to też lekkie naciąganie, a poza tym był bardzo suchy i niestety z niezbyt przyjemnym trendem, do tego ta końcówka u mnie chyba najgorsza możliwa wersja chłodu...

Sierpień 2025: Bez większych zmian, coraz bardziej mnie razi jego suchość, ale coraz bardziej doceniam jego inne aspekty :serce: :mroz:

Lipiec 2025: No tutaj to doceniłem dość wyraźnie i przyznam, że no trochę tak prowokacyjnie go jechałem, choć akurat 19-20.07 serio czułem się paskudnie i to nie był wymysł :p

Czerwiec 2025: Trochę wzrósł, ale nie tak mocno jak lipiec. Razi mimo wszystko to ocieplenie w ostatniej dekadzie i jednak brak przekroczenia normy opadowej, ale nie zmienia to faktu, że przynajmniej okres 7-20.06 to dla mnie absolutne złoto :serce:

Maj 2025: Bez zmian, doceniłem chyba jeszcze bardziej wilgoć i umiarkowany chłód, ale z drugiej strony miałem trochę klapki na oczach odnośnie faktów - grunciaków to jednak on miał bez liku i tylko fakt, że i tak 27.04 sporo wymroził sprawił, że nie było to aż tak bolesne

Kwiecień 2025: Jego trochę doceniłem, patrząc bezwzględnie to wręcz mógł budzić sympatię, ale po tylu miesiącach KK i KH jednak oczekiwało się czego innego...

Marzec 2025: Jego to chyba jeszcze bardziej znielubiłem, okropny pożarzec właściwie bez żadnych zalet...

Luty 2025: Znielubiłem za skrajną suchość i brak porządnej zimy + zaciętą jak zawsze końcówkę

Styczeń 2025: Też znielubiłem za po prostu brak realnego mrozu, pizdowatość zimy + skrajnie suchą, lampową i skrajnie patolską 2 połowę....

Grudzień 2024: Jego to z kolei nawet minimalnie doceniłem za względną apatalskość i sporą liczbę mgieł, ale to nadal jest bardzo negatywna ocena żeby nie było ;)

Listopad 2024: Trochę jak wyżej, lekko doceniłem po prostu za starania termiczne, oraz względnie ciekawy incydent zimowy

Październik 2024: Tutaj bez zmian, pierwszą połowę jeszcze bardziej doceniłem, ale drugą znielubiłem po całości...

Wrzesień 2024: Bez zmian :zygacz:

Sierpień 2024: Też bez zmian :kibel:

Lipiec 2024: Tu trochę znielubiłem, nie żeby to była wielka różnica :kibel: Przerażający ciąg żaru, duchoty, upału i suszy

Czerwiec 2024: Też znielubiłem, bardzo broniłem za to co się działo do 25.06, ale nawet na tym etapie ilość gorąca i nieciekawych nocy była za duża....

Maj 2024: Nieznacznie znielubiłem, ale i tak był już bliski dna, więc siłą rzeczy różnica nie jest wielka :zygacz:

Kwiecień 2024: A jego to przyznam doceniłem, w sumie szczerze to poza 17-18.04 i ewentualnie 24-26.04 to nawet po prostu by się dało lubić ten miesiąc.... jakby te lujrozki zastąpić tylko opadami.... (które swoją drogą np 19-20.04 były i to w sporych ilościach :ok: )

Marzec 2024: Trochę też doceniłem, loch i wilgoć o tej porze są bezcenne

Luty 2024: Tu bez zmian, wprawdzie loch i wilgoć trochę doceniłem, ale jednak szału to z tym i tak nie było, a reszta to i tak mnie mdli :zygacz:

Styczeń 2024: Siłą rzeczy nieco znielubiłem, nie da się teraz inaczej :lol: Ale żeby nie było, nadal cenię :ok:

Grudzień 2023: Trochę znielubiłem za szybkie wyszumienie i potem pustkę, ale nie jest to wielka różnica

Listopad 2023: Bardzo doceniłem za po prostu fakt, że był to chyba ostatni miesiąc przed majem 2025, w którym tak dość jednoznacznie czuło się komfort pogodowy, może te kilka dni od 7.11 trochę przegiębło jedynie

Październik 2023: Na powrót trochę doceniłem za fajną przeplatankę i mimo wszystko wilgoć...

Wrzesień 2023: Bez zmian :zygacz: :zygacz:

Sierpień 2023: Trochę znielubiłem, ilość żaru i upału przesadna, ale zbyt dużo burz i opadów, by jakoś na amen go gnoić

kmroz - 12 Styczeń 2026, 16:01

Lipiec 2023: Jego chyba też delikatnie znielubiłem, bo jednak miał serio dużo żaru :lol:

Czerwiec 2023: Tutaj też delikatnie in minus, bo jakoś przez kurortoświatowanie ciągle do mnie nie dochodzi, jak bardzo bordowo było u mnie na Boże Ciało i jego okolice i zawsze jak na to patrze, to przeżywam na nowo szok i odrazę :zygacz:

Maj 2023: On bez większych zmian chyba, jego ogólny charakter wprawdzie coraz bardziej doceniam, ale trochę mnie odpycha ilość żaru w 3 dekadzie

Kwiecień 2023: Ten to cały czas tylko rośnie w moich oczach :serce:

Marzec 2023: On ostatnio delikatnie urósł, jakoś doceniłem stosunkową zimowość pierwszej dekady

Luty 2023: Ten bez większych zmian, dosłownie mam podobne przemyślenia co np pół rok temu :lol:

Styczeń 2023: Tutaj też nie wiem czy jest jakaś różnica, choć ostatnio delikatnie doceniłem fakt wystąpienia incydentu 6.01 :lol:

Grudzień 2022: On mimo wszystko trochę spadł, strasznie smutne jak ta bajka krótko trwała :glaszcze:

Listopad 2022: Tu chyba bez wielkiej różnicy

Październik 2022: Spadek, ale delikatny, zniechęca mnie ogólna suchość i ilość takich mdłych/dupołowych dni

Wrzesień 2022: Wzrost, ale lekki, doceniłem lekko negatywny trend (wbrew pozorom...) oraz fakt, że ogólnie miał mało skrajnych temperatur

Sierpień 2022: To może być śmieszne, ale ostatnio delikatnie doceniłem za ostatnie 3 dni :lol:

Lipiec 2022: Całkiem zauważalny wzrost, coraz bardziej lubię :serce:

kmroz - 27 Marzec 2026, 19:13

Po ostatnich 4 tygodniach, wypowiedź na temat marców, zaznaczam, że mówię o swoim regionie

Doceniłem

+ Marzec 2002 - za to, że po prostu miał jakaś zmienność i regularne opady, był i tak zły, ale nie gnoje go już tak mocno
+ Marzec 2008 - za fajny negatywny trend przede wszystkim chyba :lol: Ale też za wilgoć
+ Marzec 2009 - powiedzieć, że go kocham, to nic nie powiedzieć :serce: Wolę go od marca 2005/2006/2013, w którym zamarznięta ziemia nawet tych opadów nie przyjmowała
+ Marzec 2012 - za to, że ostatnie 3 dni umiały przynieść prawdziwe, niepizdowate opady :lol:
+ Marzec 2014 - chyba główna przyczyna tego wątku, za to, że choć miał epizody terroru lampowej dupy wołowej, to się kończyło na nich, a oprócz tego to dominacja lochu i to prawdziwego, do tego dwa naprawdę zajebiste epizody konkretnych pluch :prayer:
+ Marzec 2015 - w sumie miał trochę wspólnego z poprzednikiem, choć tu terror lampy trwał dłużej, bo 16-25.03, ale to nadal "tylko" 10 dni
+ Marzec 2019 - za to, że przy wszystkich swoich wadach był zmienny, nie wykazywał "pozytynwnego" trandu i że jednak już pierwsza połowa poradziła sobie z wyrobieniem opadów...
+ Marzec 2023 - za cudną 1 dekadę, która padła mocno ofiarą przesadnych oczekiwań, a obiektywnie była cudowna, a i dalszy przebieg tego marca nie przynudzał
+ Marzec 2024 - za sam fakt lochowości i wilgoć, okres 16-28.03 na zawsze w serduszku :serce:
+ Marzec 2025 - już trochę desperacko, ale za 13.03 :lol: :deszcz: :snieg:

Spadły

- Marzec 2005 - żeby była jasność nadal bardzo lubię za pierwszą połowę, ale ta druga... strasznie lampowa i sucha, nie ma co temu pobłażać
- Marzec 2006 - bardzo suchy, do tego dość długo zamarznięta ziemia, co w marcu jest na minus, bo mocna lampa wtedy powoduje sublimacje śniegu
- Marzec 2007 - do niedawna to jemu właśnie pobłażałem za epizod z 17-23.03 :deszcz: , ale ta pierwsza połowa to tak naprawdę przed tegorocznym "koszmarem" była jednym z największych zacięć...
- Marzec 2010 - za długi okres bezużytecznego, suchego mrozu w pierwszej połowie i sporą patolę w drugiej
- Marzec 2011 - po prostu za to, że skrajnie suchy, nie ma co pobłażać za termikę
- Marzec 2018 - trochę tak jak wyżej
- Marzec 2021 - znacznie bardziej mnie drażni brak konkretów opadowych
- Marzec 2022 - choć o ironio zdarzało mi się w tym roku za nim tęsknić, to jednak przeraża mnie jego suchość jeszcze bardziej

Siłą rzeczy docenień jest więcej

pawel - 28 Marzec 2026, 11:02

kmroz napisał/a:
Marzec 2014 - chyba główna przyczyna tego wątku, za to, że choć miał epizody terroru lampowej dupy wołowej


No cóż, po lodowym terrorze w Twoim "marcu marzeń" 2013 takie potężne odbicie w drugą stronę się po prostu należało :diabel:

kmroz - 28 Marzec 2026, 23:16

pawel, ten "terror" był wtedy serio śmiechu warty, tamten marzec (2014 w sensie) to jedno z największych przereklamowań jakie widziałem ;) :( Z grona "patolskich" marców to zdecydowanie najlepszy.

PS. Marzec 2013 nie jest marcem moim marzeń, bo gleba w nim nie przyjmowała wody. Jest nim na chwilę obecną marzec 2009.

FKP - 28 Marzec 2026, 23:26

kmroz, :zygacz: Zresztą po chuj woda teraz, jak rośliny rosną od maja do września. W tym roku mam nadzieję, że ta pustynia się właśnie skończy przed nastaniem pory ciepłej i od maja do września będzie padać :)
Bartek617 - 29 Marzec 2026, 03:44

Sam też mam nadzieję, że jak wiosną będzie miało padać, to w 2 poł. kwietnia i w trakcie maja ;-) :-(

Podobno wraz z rozpoczęciem kwietnia mają wrócić wyże, ale jakieś symboliczne zanikające opady (poza obszarami górskimi na ogół raczej samego deszczu) mogą jeszcze w pierwszych dniach udzielać się w regionach wschodnich i południowych kraju- dlatego trzymam kciuki za przyzwoite temp. nocne (najlepiej nie mniejsze niż ok. +2 C/+2.5 C, jeżeli przynajmniej niebo może być w mniejszym lub większym stopniu zachmrzone) ;-) :-(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group