Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Gdzie konkretny miesiąc był lepszy?
PiotrNS - 13 Marzec 2022, 23:08 Kmroz, z sierpniem 2018 się zgadzam i potwierdzam dane z 14 sierpnia Ładnie wypadł ten sierpień i myślę, że gdyby nie czerwono-miętowe szaleństwo, to naprawdę bym ten miesiąc docenił. A 14 sierpnia burza była konkretna i bardzo klimatyczna - deszcz był gęsty i mocny, a postrzępione ciemnoszare chmury sprawiły, że tak jakby wszystko na zewnątrz stało się dziwnie szare i ciemne, jakby podczas jesiennej pluchy. Pozwól, że zacytuję fragment mojej opowieści:
"Ta burza tak naprawdę kojarzy mi się z jedną podstawową rzeczą. Nigdy nie zapomnę koloru, jaki nadała ta chmura światu tuż przed uderzeniem wiatru i ulewy. Rozbudowana komórka utworzyła coś w rodzaju filtra i wszędzie dookoła zapanowała taka niezwykła szarówka, wygaszenie kolorów jak na jakimś starym, wyblakłym zdjęciu. Zrobiło się przez to tak dziwnie złowrogo, a kiedy zaczęło intensywnie lać, poczułem (może to przez niedosyt burzowy w tym sezonie) takie wyjątkowe uczucie spokoju, ukojenia, poczułem się w domu tak niesamowicie przytulnie jak podczas opadów śniegu zimą.
Naprawdę, aż zapomniałem jaki mamy miesiąc, byłem tylko ja i ta ulewa. Niepojęte skąd to się wzięło, ale na pewno mam dużą słabość i sentyment do tej burzy". Ten bardziej mdły okres też jest moim zdaniem akceptowalny - w tym czasie z wiadomych nam powodów gorące dni były wyolbrzymiane, ale znaczna część tego okresu nie była jakoś nadzwyczajnie ciepła. Oczywiście ciepła, ale bez bordowych (a właściwie czerwonych) szaleństw.
Jeśli zaś chodzi o sierpień 2016, to będę bronił swojego. Choć nie uniknął okropieństwa 10-11 sierpnia, to na innych etapach jednak bardziej się postarał i wydaje mi się bardziej letni. No i ta burza w końcówce zasługuje na to, aby ją docenić. Nie wygląda to klaunowato, lecz pokazuje, że zachowana została fajna antyzłośliwość i ten strzał gorąca pokazał się, jako będący latem, a nie jesienną pustynią Zresztą sam w sobie też był w porządku jak dla mnie, ta burza tylko to potwierdza. Pierwszy etap miesiąca też wolę w swojej wersji, Lesko jak dla mnie było za mało letnie.
PS. Jak znajdujesz jakieś ciekawe perełki, to może wstawiłbyś je do działu pt. "Wspólne poszukiwanie perełek" Niedawno dodawałem tam kielecką zimę 2006, myślę że widziałeś ten wątek.kmroz - 13 Marzec 2022, 23:34 To jeszcze początek wieku uzupełnie
Mało wiem o tym miesiącu i nie wiedziałem dokładnie jak szukać, no ale wydaje mi się, że tutaj się spisał, głównie z uwagi na tropiczek zamiast upału i to taki konkretny. A pierwsza połowa też nie taka zła, zwłaszcza 3.08 super.
Z uwagi na ilość i jakość burz w pierwszej połowie zdecydowałem się wybrać piaseczek. Antyfizyczne noce w drugiej połowie trochę odpychają, ale z jednej strony biorę poprawkę na specyfikę położenia stacji, a z drugiej jednak coś za coś - tmax były znośniejsze, w okresie 18-27.08 trudno mówić o jakiejś drastyczności.
Szczerze to nie zrobiłem porządnego przeglądu, ale widząc te Katowice już wiem, że mi się go nie chce robić. Fenomen w skali kraju - nie dość, że wyrobił względną sumkę (50mm), to zrobił to we względnie regularny i przede wszystkim mega antyzłośliwy sposób. Jak widziałem ten miesiąc w Toruniu, Nowym Sączu czy we Wrocławiu, to naprawdę widzę, że w Kato był lekki fenomen. Jeszcze liczba burek bardzo cieszy oko.
Sierpień 2004 pomijam, bo serio nie umiem wybrać Liczę tu trochę na waszą pomoc xd
Termika, ilość burz i względne usłonecznienie chyba mnie tu najbardziej przekonująkmroz - 13 Marzec 2022, 23:35
PiotrNS napisał/a:
ten strzał gorąca pokazał się, jako będący latem, a nie jesienną pustynią
Z tym to się na pewno nie zgodzę xd Ale może co do reszty masz rację. W takim razie ciekawe, że Kurort aż 3 razy w ciągu 20 lat wygrał Jacob - 14 Marzec 2022, 14:52 Czerwiec 2001: Poznań - i tak ogromny , ale i tak nigdzie nie było znosniej
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2002-06-30&rodzaj=st&imgwid=354210185&dni=30&ord=asckmroz - 14 Marzec 2022, 14:55 No ten burzopodobny wyrób w końcówce trochę podkręca jego jakość, ale reszta to Jacob - 14 Marzec 2022, 14:58 Czerwiec 2003: Katowice - miałem lekki problem co wybrać, bo jeszcze podobają mi się krakowski, tarnowski i nowosądecki wariant, ale ostatecznie wygrał ten. Chociaż podejrzewam, że gdzieś na Śląsku/ w Małopolsce był lepszy . Doceniam, że miał trochę burek choć słabe opadowo, ale na szczęście znikoma ilość marznącej pluchy
Jak natknąłem się na artykuł w angielskiej Wikipedii dotyczący tego miasta i zobaczyłem sekcję z pogodą i klimatem to rzucił mi się w oczy poniższy cytat. Otoczenie Gór Świętokrzyskich pewnie wpływa na taką sytuację.
Cytat:
Kielce is one of the relatively cooler cities in Poland. It experiences four distinct seasons and has a warm summer subtype humid continental climate (Dfb), typical of this part of Europe. It has cool, cloudy winters with almost daily light snowfall and generally moderate temperatures within a few degrees of the freezing point, and moderately warm and sunny summers, with frequent but brief hot spells and abundant rainfall falling mostly during numerous and occasionally severe thunderstorms. Surrounded by the Holy Cross Mountains, however, the summer night time temperatures are somewhat cooler and the thunderstorms somewhat more frequent and severe than in surrounding areas of Poland.
Jacob - 14 Marzec 2022, 15:04 Czerwiec 2004: Wrocław - tam po prostu miał odrobinę więcej wspólnego z latem . Szanuję za małą ilość marznącej pluchy, właściwie tylko 2.06, 5.06 i ten wstrętny epizod 17-21.06, który w całym kraju był koszmarny, ale aż tak bardzo się nie rzuca w oczy, bo cały miesiąc był zimny + sumy dobowe były dość słabe, raczej wszędzie bardziej kapało niż padało. Jeszcze suchy loch po lodowatej nocy z 27.06 do odstrzelenia , resztę miesiąca tam nawet by szło zdzierżyć, ale po innym maju i przed innym lipcem