Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze październiki 2001-2019
kmroz - 21 Lipiec 2025, 15:23 Trochę zaskakujące może być to, że dałem 2020 na 2 miejscu skoro 1 połowa na 1, a druga na... 16. Tutaj jednak dowód, że oceny próżniowe, a całościowe to inna bajka. 2 połowa października 2020 całościowo była nijaka i dość patolska, ale patrząc jak olbrzymie ilości deszczu spadły w pierwszej i że w drugiej było po prostu nijako, ale nie działo się nic obiektywnie złego, to całościowo tworzy nam się naprawdę fajny element kmroz - 11 Wrzesień 2025, 14:49 Październiki XXI wieku w Kolonii Karnej
Chyba mój ulubiony egzamplarz, umiejętnie łączący elementy ciepła o różnej postaci w pierwszej połowie, duże opady, jak i porządne ochłodzenie w 2 połowie
Odrobinę gorszy, bo wbrew pozorom w pierwszej połowie zimniej, kosztem niepotrzebnego ocieplenia w końcówce, ale co do zasady bardzo dobry, wilgotny na każdym etapie miesiąc, z zachowaniem przyzowitego trendu
Różnorodny, z wilgocią na każdym etapie, trochę szkoda, że nie zmieniła się 3 i 2 dekada, ale i tak to ocieplenie w trzeciej dekadzie miarkowane, do tego wilgotne i raczej lochowe
Tu już wyraźniej mnie boli nadmiar lampy i dłuższy okres bez opadów, ale suma i tak wyszła przyzwoicie i trend generalnie dobry. Pierwsze ocieplenie z opadami, drugie chociaż z fizyką nocną
Tu już mocno kole w oczy trend, poza samym początkiem, który też jakoś nie budzi sympatii, ale jako całość nawet da się polubić, druga połowa zaskakująco... ciepła, ale oczywiście z zachowaniem jesiennego umiarkowania
Tu dość dużym redflagiem jest ograniczenie opadów - zarówno czasowe, jak i sumowe, ale cenie za brak przeciągania się typu pogody, te chłody też były przeplatane z większym ciepłem
Opady oczywiście sklaunowane na początku, ale na każdym etapie były przypominajki, ocieplenia nie robiły szału i były ograniczane czasowo i też nie było jakiegoś nadmiaru lampy, ale też nie ukrywam, że bez 3-4.10 pewnie by było co najmniej z 5 miejsc niżej
Tu opady bardziej rozłożone, choć sumarycznie mniejsze i do 25.10 ten miesiąc miał nawet papiery na bycie całkiem fajnym - nawet te wysokie tmax z lampą były fajnie neutralizowane przez mroźne, prawdziwe poranki. Szkoda jednak tej końcówki, która w NS szczególnie dała do pieca...
Tu cenie też za pewne urozmaicenie, choć niektóre skrajności aż przesadne, do tego poza 7-8.10 opady bardzo słabe, no ale sumka i tak przyzwoita. Najbardziej boli jednak ta dość nijaka końcówka...
Patole bywały przeraźliwe, ale suma opadów porządna, regularna, do tego jednak na każdym etapie była w pogotowiu jakaś przerwa. No i na pewno warto docenić brak ciągłów mdłej, lampowej pogody - czy to w wersji fizycznej, czy co gorsza, w wietrzno-pseudodynamicznej...
Tutaj cenię przede wszystkim za 3 dekadę, która dała jakieś odreagowanie, choć i tak o zgrozo ten październik wyszedł tam suchy, ale no nie jakoś przeraźliwie... Okres wyżowego ciepła chociaż wyraźnie fizyczny w nocy, jedynie sam koniec już naprawdę poraża...
Wchodzimy w strefę październików już naprawdę trudnych do rozgrzeszenia, tutaj z opadami kicha, ale po prostu był to naprawdę zimny, prawdziwy miesiąc, co samo w sobie doceniam...
Równie suchy i znacznie cieplejszy, ale jednak też te ciepło było ograniczane przez noce i/lub chmury, wgl trudno mówić tu wbrew pozorom o jakiejś przeciągającej się dupie wołowej, no i te prawdziwe noce na koniec
Tu największym grzechem była pizdowatość ochłodzeń i nadmiar lampy na każdym etapie, ale no też nie było ani patologii, a i ogólnie wyraźne ciepło było bardzo ograniczane i do tego noce na właściwie każdym etapie ratowały - poza deszczowym 6.10, który uratował ten miesiąc opadowo (tzn i tak było fatalnie, ale nie ekstremalnie) i niestety suchowiei z 20-21.10...
Czas od 8 do 15.10 to coś, co daje jakikolwiek koloryt temu miesiącu - zarówno w kontekście opadów, jak i prawdziwego ochłodzenia. Reszta to jednak wybitna nijakość, choć doceniam to, że często nie taka lampowa, samo usłonecznienie szału nie robiło. Ale trzecia dekada serio koszmarna
Dobra, niech już będzie.... Mimo wszystko doceniam, za brak jakiegoś skrajnego patolstwa i to, że opady, choć większość miesiąca wydawały się marnością nad marnościami, to ostatecznie jakąś względną sumę wyrobiły, tym niemniej zarówno ilości lampy jak i tmax wokół +20 stopni, to coś porażającego
Ogólnie bardzo nieciekawy, ale doceniam, że mimo suchości i patolskich tmax, to nie był ani przesadnie lampowy (a jak był, to noce ratowały), no i przede wszystkim urocza była końcówka, która naprawdę trochę uratowała honor miesiąca
Tu już wchodzimy w prawdziwy koszmar, ten daje na przedostatnie miejsce tylko z uwagi na opady. Ale ilość tej lampy, ciągłość tej patoli, którą noce tylko udawały, że ratują, to coś serio odstręczającego
24. 2013 https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2013-10-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc Tak naprawdę październiki 2001 i 2006 uratowało zachowanie względnego trendu (w tym drugim przypadku nie bez potknięć) a 2004, 2019 i 2022 - opady. W tym wypadku po prostu nie znalazłem niczego co ratuje. Suchy, nijaki, z fatalnym trendem i naprawdę długim, strasznym patolstwem w 2 połowie. Jego jedynym plusem jest względnie łagodne usłonecznienie, którego jednak też dużą zasługą była patola nocna, za którą nie szło złagodzenie tmax, ani tym bardziej żadne opady. Dwa krótkie incydenty - jeden z prawdziwym chłodem i drugi z jakimiś opadami , to też zawsze jakiś plus, ale i tak za mało. Inne wymienione, fatalnie kojarzące się październiki, tak jak mówiłem - miały albo jakieś realne opady, albo ograniczenia patolstwa i względny trend. Tu nie było ani tego ani tego pawel - 11 Wrzesień 2025, 18:05 A mogłeś mieć jeszcze 2000 do oceny, ale ramy tematu nie pozwalają Bartek617 - 11 Wrzesień 2025, 19:38
kmroz napisał/a:
Najbardziej boli jednak ta dość nijaka końcówka...
Mnie chyba najbardziej bolą pierwsze dni miesiąca Wyleczyłem się całkiem z lubienia bardzo wysokich temp. powietrza (np. w przypadku 2 poł., czy zwłaszcza ostatniego tygodnia września i października to temp. powyżej +20 C) w okresie II połowa września-I połowa czerwca jorguś - 12 Wrzesień 2025, 22:15 Oo nawet nie wiedziałem że w ciszę wyborcza przed "pierwszym Tuskiem" w Kolonii leżał śnieg Bartek617 - 5 Październik 2025, 14:17 Koło 20 października 2007 występowały podobno opady różnego rodzaju, przynajmniej w piątce województw z często najgorszą pogodą (tj. lubelskie, małopolskie, podkarpackie, śląskie, świętokrzyskie)... Bartek617 - 5 Październik 2025, 15:07 No nic jeśli chodzi o porównanie październików pod względem usłonecznienia i zachmurzenia, pod Katowicami ranking układa się następująco 2019 np. ma dużą przewagę nad 2018 głównie z uwagi na ładniejszą pogodę podczas chłodniejszych okresów w początkowej i końcowej części miesiąca Klasa "słoneczny" odnosi się od rangi 1-4, "średnio słoneczny" do rangi 5-7, "niesłoneczny" do rangi 8-11 Tutaj dane są dostępne od lat 1966 do chwili obecnej
2021: 202.1 h (słoneczny)
2019: 190.4 h (słoneczny)
2022: 177.2 h (słoneczny)
2006: 170.2 h (słoneczny)
2005: 165.7 h (słoneczny)
2024: 160.7 h (słoneczny)
1979: 159.6 h (słoneczny)
1986: 150.4 h (słoneczny)
2018: 149 h (słoneczny)
2013: 147.5 h (słoneczny)
1967: 144.3 h (słoneczny)
1988: 144.2 h (słoneczny)
1990: 141.6 h (słoneczny)
2004: 139.8 h (słoneczny)
2010: 138.9 h (słoneczny)
2015: 137.9 h (słoneczny)
1987: 137.8 h (słoneczny)
2014: 137.1 h (słoneczny)
1995: 136 h (średnio słoneczny)
2012: 133.1 h (średnio słoneczny)
2023: 131.4 h (średnio słoneczny)
1982: 125.1 h (średnio słoneczny)
2000: 124.2 h (średnio słoneczny)
1983: 123.2 h (średnio słoneczny)
2008: 119.8 h (średnio słoneczny)
1977: 118.7 h (średnio słoneczny)
1991: 116.6 h (średnio słoneczny)
2001: 113 h (średnio słoneczny)
1971/1984: 110 h (średnio słoneczny)
2011: 109 h (średnio słoneczny)
1969: 108 h (średnio słoneczny)
1997: 107.7 h (średnio słoneczny)
1966: 105.9 h (średnio słoneczny)
1976: 103.8 h (średnio słoneczny)
1989: 101.1 h (średnio słoneczny)
1994: 98.4 h (średnio słoneczny)
2017: 98.1 h (średnio słoneczny)
2003: 97.7 h (średnio słoneczny)
1993: 97.6 h (średnio słoneczny)
1973: 93.8 h (średnio słoneczny)
2007: 93 h (niesłoneczny)
1999: 92.9 h (niesłoneczny)
1996: 90.5 h (niesłoneczny)
1978/1985: 85.8 h (niesłoneczny)
2020: 84.1 h (niesłoneczny)
1980: 81.9 h (niesłoneczny)
1998: 80.4 h (niesłoneczny)
1992: 76.9 h (niesłoneczny)
1981: 76.2 h (niesłoneczny)
1975: 73.7 h (niesłoneczny)
1970: 71.4 h (niesłoneczny)
2016: 68.8 h (niesłoneczny)
1968: 66.5 h (niesłoneczny)
2002: 61.9 h (niesłoneczny)
2009: 57.6 h (niesłoneczny)
1972: 56.8 h (niesłoneczny)
1974: 49.5 h (niesłoneczny)
W kwestii średniego zachmurzenia w skali oktantowej spis przedstawia się już nieco inaczej (znaczenie duże zyskuje pogoda w godzinach nocnych) Sam nie wiem, jaki tu podział przyjąć: na pierwszy rzut oka fajny wydaje się ten: od 70% wzwyż "pochmurny", w przedziale 50-70% "średnio pochmurny", a poniżej 50% "mało pochmurny", ale trochę mało kandydatów by do 3 grupy trafiło... W kwestii zachmurzenia informacje można otrzymać dla stacji o kodzie WMO 12560 w latach 1951-2020, od kilku lat stopień zachmurzenia na niebie nie jest tam (tak jak w sumie i w wielu innych miejscach) rejestrowany
2009/2016: 6.8 (85%)
2020: 6.6 (82.5%)
1952: 6.5 (81.25%)
1974: 6.4 (80%)
1998: 6.2 (77.5%)
2002: 6.1 (76.25%)
1992: 6 (75%)
1970/1972/1975: 5.8 (72.5%)
1960/1980/1999/2017: 5.7 (71.25%)
1963/1981/1997: 5.6 (70%)
1958/1968/1978/1993/2003/2007: 5.5 (68.75%)
1955: 5.4 (67.5%)
1964/1985/1996/2012/2015: 5.3 (66.25%)
2000/2008/2014: 5.2 (65%)
1994/2004: 5.1 (63.75%)
1983/2011: 5 (62.5%)
1973/2001: 4.9 (61.25%)
1966/1976/1989/1991/2013: 4.8 (60%)
1962: 4.7 (58.75%)
1984/2010: 4.6 (57.5%)
1956/1961/1967/2018: 4.5 (56.25%)
1954: 4.4 (55%)
1969/1977/1995/2006: 4.3 (53.75%)
1971/1987/2019: 4.2 (52.5%)
1986: 4.1 (51.25%)
1982/2005: 4 (50%)
1953/1957/1959/1965: 3.9 (48.75%)
1988/1990: 3.7 (46.25%)
1951: 3.5 (43.75%)
1979: 3.2 (40%)jorguś - 6 Październik 2025, 15:27 Od soboty do pewnie 12-13.10 szykuje się super paździo, ale niestety mocno sobie u mnie przechlapał samym początkiem, a po niedzieli szykuje się chyba serio lodowaty terror FKP - 6 Październik 2025, 15:34 jorguś, Jaki super paździo, przecież to jest jedno z największych gówien, jakie ziemia nosi. Najpierw powymrażał, a teraz to gnije w lochu i deszczowym syfie.jorguś - 6 Październik 2025, 15:35 FKP, No ale gdyby nie wymroził, to by było całkiem spoko xd Sunię to już mam teraz w bogatkach, trzeba czekać na kwiecień (bo marzec to walić )