To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze roczniki 2001-19

Jacob - 5 Marzec 2021, 23:06

FKP, myślałem, że 2018 wygrywa u Ciebie bezkonkurencyjnie, chociaż się dziwiłem, bo w ważnym dla Ciebie momencie zawiódł :twisted:
FKP - 5 Marzec 2021, 23:07

Jeszcze myślałem nad 2015 ale on to wsm dupy nie urwał xd
Jacob - 5 Marzec 2021, 23:09

W sumie to nic z twojego rankingu nie urywa, jedynie 2016 fajny ;-)
PiotrNS - 5 Marzec 2021, 23:19

Z pierwszej piątki Jacoba biorę tylko 2009 rok, z tą różnicą że wrzesień oceniam pozytywnie :) Dla mnie oprócz tego roku najlepsze były 2016 i 2017 - ten pierwszy rok wyróżnia się lepszą wiosną i grudniem, zaś drugi porządniejszą zimą w styczniu i lutym. Błędy i niedociągnięcia 2016 i 2017 roku były podobnej wagi.
Doceniam niektóre aspekty większości roczników, nawet do 2001 trochę się przekonałem. Nadal źle odnoszę się jednak do 2019 i 2010. Miesiące zimowe miał super, ale pora ciepła między nimi wyszła fatalnie, jedyny plus to całkiem dobry sezon burzowy. Oprócz oczywistości, czyli maja i czerwca, mocno wadzi mi też wrzesień. Zapamiętałem go jako paskudny i dalej tak jest, w tym roku należał się inny.

Pomimo fatalnej zimy bardzo polubiłem rok 2014. Rok (do 2019) rekordowo ciepły, a przy tym niezwykle mokry i pozbawiony spektakularnego chłodu. Miał w sobie dużo dobrego, jednak sezon burzowy wygrał w nim wszystko.

I - mimo wszystko - lubię 2018. No kurczę, jak patrzę na ten całkiem udany (chociaż ciepły) styczeń, piękny luty, fajny zimowy marzec, piękny maj i to dziwne coś między marcem a majem, zaś w dalszej kolejności naprawdę niezłe lato, trudno mi nie zdobyć się na wyrazy uznania. Krytyce poddaję jednak jesień. Była zbyt sucha. W roku, w którym całe lato trzymało się w ryzach i było wilgotne, posucha przyszła po jego zakończeniu. Nie podoba mi się to, no może wrzesień jeszcze ujdzie. Rok nieźle się skończył, bo grudzień naprawdę się starał, ale o ten ostatni tydzień tureckiego roku będę się gniewał chyba jeszcze w 2080. Nie wybaczę, to mogła być poezja :cry:

kmroz - 5 Marzec 2021, 23:24

Z obecnego wieku to tak kuszą bez większej analizy na pewno 2009, 2010 i 2013. Dopełnienie mogą dać roczniki 2004 i 2017, ewentualnie jeszcze 2016.
Jacob - 6 Marzec 2021, 13:48

Kolejna piąteczka ;-)

6. 2012 rok - poza koszmarną wiosną każda pora roku na swój sposób bardzo/dobra. Styczeń bardzo zabkowal jak i bałwankował, ta fala bezśnieżna fala mrozu przez długi czas wciąż trochę razi jednak była ona dużo lepszą alternatywa niż bylejakość. Potem sypnęło śniegiem, tylko koniec lutego jak to często bywa nieciekawy. Grudzień też fajny, aczkolwiek do pięt nie dorasta temu z 2010 czy nawet grudniowi 2001. Z lata lubię czerwiec i lipiec (xD), serio te miesiące poza krótkimi epizodami naprawdę były zadowalające. Jednak sierpień był trochę taki... Bezpłciowy i rollercoasterowy :lol: . Jednak nie był jakąś rasową pustynia i trochę dobrego da się w nim znaleźć. Wciąż lubię jesień, choć nie tak jak kiedyś, w pełni fajnym miesiącem był tylko wrzesień (ale gdzie mu do września 2017), październik poza świetnym początkiem często wnerwial, choć przynajmniej najgorsze nie trwało jakoś długo. Listopad dla mnie podobny jak rok później, pod względem sumy opadu to nawet lepszy xD. W wiosny jeszcze duża część kwietnia była nawet sensowna i 1 dekda marca z 3 dekadą maja też nawet by uszły, ale większość tych dwóch miesięcy to porażka... Obydwa zdecydowanie najgorsze w wieku :zygacz:

7. 2017 rok - mało zła, ale jednak dużo mi w nim nie pasowało. Nie mniej jednak całego lata i września będę bronić ;-) . Zima dosyć bezpłciowa, lekko mroźny styczeń, który nie lubił bałwankować, 1 połowa lutego to to samo co styczeń, w drugiej się bardzo ociepliło, ale mam do niej respekt,bo chociaż zabkowala. Marzec niezły, ale nijaki, jednak summa summarum za suchy i za lampowy na taką anomalię. Kwiecień trochę klasyk PRL, pod tym względem, że ocieplenia były bezpłciowe, ale jednak trochę żabkowal, więc nie umiem do końca zgnoic. Maj w sumie to samo co kwiecień, tutaj jak zrobiły się fajne temp. To i pustynia do końcówki :roll: . Kolejne 4 miesiące super, choć już w końcówce września zaczęło się je*ać. Październik ostatnio stracił mój szacunek, mówcie co chcecie, bo dookoła było bardzo fajnie, ale to pseudocieplenie w 2 dekadzie powoduje, że mam odruch wymiotny, jeszcze jak pomyślę, że to był najcieplejszy moment, tamtego miesiąca... Wolę październik 2016, bo chociaż czegoś takiego nam oszczędził. Listopad miał spoko chwile, ale w całości mega nudny i dość nijaki. Grudzień kiepski, ale chociaż cały miesiąc utrzymywała się względna dynamika, czego o weźdajbieli powiedzieć nie można.

8. 2016 rok - tutaj już trochę zła było przede wszystkim wrzesień i pozbawiony zimy luty. Było też trochę niespecjalnych miesięcy, marzec doceniam tylko za lochowosć jednak w dużej mierze to zasługa zgniłego wyżu... Czerwiec jednak w dużej mierze za pustynny i zbyt amplitudowy, sierpień też nie specjalny, nawet nie chodzi tu o jego przebieg, ale po 1 dekadzie strasznie pustynny i dużo zimnej nijakości się wkradło (jak i przez chwilę było za gorąco). Listopad dość dynamiczny, ale w pełni się nie umiem do niego przekonać, grudzień podobnie, ale był już dużo mniej dynamiczny, większość miesiąca była w normie i bardzo sucha, a były bardzo ciepłe zabkowe wyskoki. Styczeń lubię, choć daleko mu do bycia szczególnie dobrym, październik mógł być jednak cieplejszy xD. Lipiec był bardzo fajny choć dość niesprawiedliwy, wyjątkowo udany w tamtym roku był duet kwiecień-maj, choć i one miały sporo mankamentów. Jednak duet 2016-17 wydaje się taki bezpłciowy w porównaniu do 2009-10 czy 2012-13

9. 2006 rok - ubóstwiam tutaj przede wszystkim pierwszy kwadrymestr, oprócz tego też podoba mi się tamten dynamiczny sierpień, na pewno najlepszy jaki wtedy mógł przyjść ;-) . Maj jednak poza krótkim okresem był albo za pustynny, albo za zimnym. Październik od 10-go się totalnie zepsuł i resztą miesiąca była już taka bezpłciowa :roll: . Listopad jeszcze miał niezłą 1 połowę, ale już druga mnie odrzuca. Złym miesiącem był czerwiec, ponieważ w całości był strasznie suchy i bardzo spolaryzowany do tego. Lipiec najgorszy z możliwych, wrzesień poza początkiem oraz grudzień na swoje możliwości nie dużo lepsze :evil: . Jednak doceniam ten rok, ponieważ mimo, że miał nie mało zła i to drastycznego, to jednak miał w sobie ten wyraźny pozytyw jakim był początek roku, zabrakło mi czegoś takiego w 2017, mimo, że pora ciepła bije na głowę to gówno z 2006 to jednak nie jest dla mnie tak ważna jak zima.

10. 2011 rok - świetne lato i dobry duet styczeń-luty. Niestety tutaj już bardzo zła wiosna i jesień, zwłaszcza ta druga odrzuca, bo pierwsza ma chociaż mocną konkurencję. Do tego na koniec kolejny weźdajbieli, chociaż nie do końca, bo mimo wszystko chociaż nie był pustynny i cały czas trochę kaprysil. Z pór przejściowych tylko maj był w miarę niezły, ale i tak mam co do niego mieszane uczucia. Z pierwszych dwóch dekad września dałoby się zrobić znośny miesiąc, ale ostatnia dekada już zdecydowała o tym, że był beznadziejny:dobani: . Pozostałe miesiące to już dno i 5 metrów mułu, jeszcze początki marca i kwietnia były niezłe, ale ich dalszej części wolę nie komentować.

Już tutaj widać ewidentna różnice w porównaniu do pierwszej piątki :/

Jacob - 6 Marzec 2021, 18:26

Idziemy coraz niżej

11. 2007 rok - miał jedną, ale mocną i dość długą wadę czyli koszmarny duet marzec-kwiecień. Poza tym jeszcze totalnie nijakim miesiącem był listopad. Reszta miesięcy ujdzie, ale pozytywów również bardzo mało w zasadzie to w pełni zasłużyły tylko luty i sierpień. Styczeń bardzo szanuję za dynamikę, ale za długo na biel trzeba było czekać :-( . Maj trochę przeraża niektórymi ekscesami, ale ogólnie to nawet spoko, burzowy miesiąc. Czerwiec byłby nawet fajny, ale obrzydza go mi myśl, że tak gorąca 1 połowa czerwca była tak lampowa i sucha :-( . Lipiec to w ogóle się w październik 2017 zabawił xD. Wrzesień jednak za dużo miał starojacobowych (xD) elementów. Październik bardzo mało zła, ale jednak taki mdły i niewyraźny suchar. Grudzień to z kolei wypisz wymaluj luty 2017, podobnie jak on z właściwym trendem. Najpierw bardzo mokra i bardzo ciepła 1 dekada, potem na początku drugiej ochłodzenie i cała druga połowa to słabe i suche mrozy. Dopiero na Sylwestra dał bieli.

12. 2003 rok - ostatnio trochę się na powrót przekonałem, ale z zupełnie innych powodów xD. Dobra niestety mało, choć muszę na pewno pochwalić luty, maj i lipiec :-) . Całkiem też niezły był styczeń, październik i grudzień. Pozostała część roku to gówno choć przynajmniej marzec, kwiecień, czerwiec, sierpień i wrzesień były dość chłodne. Najgorsza porą roku była jesień, ale przynajmniej bez listopada była bardzo a wręcz anomalnie zimna. Lato jedno z najgorszych w wieku, ale i tak nie ma co w całości tak gnoic, bo w dużej mierze było dosyć zimne i miało fajny i burkowy lipuś. Wiosna też słaba, ale konkurencja mocna. Zima niezła, ale były dużo lepsze. Tak naprawdę ten rok można tylko cenić za to, że nie odstawał od normy 1981-2010. Jedyne cieplejsze miesiące to maj, listopad i grudzień i jeszcze czerwiec z lipcem połowicznie.

13. 2002 rok - też bardzo mało pozytywów tutaj mogę pochwalić tylko październik i grudzień, ale pierwszy z jednej strony za zimny, a drugi za mało bałwankował. Do sierpnia, a nawet września był to fatalny rok choć drastycznego zła wcale nie miał dużo to na próżno szukać tu czegoś dobrego. Początek roku, wiosna i lato były naprawdę złe. Choć tak naprawdę jeszcze styczeń, kwiecień, maj, czerwiec czy nawet sierpień jestem w stanie ocenić na słabe N. Wrzesień też taki sobie, jednak na N zasłużył, druga połowa była pierwszym naprawdę długim i zimnym okresem w tamtym roku. Listopad też taki se, trochę bezpłciowy mimo wyskoków jednak, ale pięknie się skończył. Jakby ostatni kwadrymestr przypominał ostatnie lata to naprawdę byłby zdecydowanie najgorszy rok.

14. 2008 rok - ogromny minus za zimę, jedynie styczeń i 3 dekada grudnia całkiem spoko, ale o reszcie pół dobrego słowa nie powiem. Z negatywów to na pewno jeszcze ruchome 2 miesiące od połowy kwietnia do połowy czerwca, końcówka lipca, niektóre wrześniowe ekscesy, no i pierwsza połowa listopada. Bardzo dobrym czasem była 1 połowa wiosny mimo kiepskiej zimy, choć i ona miała swoje za uszami. Ruchomy miesiąc od połowy czerwca do połowy lipca. Do tych miesięcy mam jednak mieszane uczucia, jeśli chodzi o czerwiec to fatalna 1 połowa i mega amplitudowy, a lipiec z kolei zdecydowanie za suchy, choć przez pierwsze 2 dekady żałował pustynnych okresów. Bardzo dobrym miesiącem był sierpień, a i październik zadowolił, niby nic specjalnego, ale bardzo mało złego przyniósł. Jeszcze wspomnę o maju 2008, wiem, że w niektórych miejscach wyglądał nieźle, ale w Toruniu to taki majowy kwiecień 2020 z jednym zimnym, brzydkim i niezbyt mokrym okresem. W sumie jakby odciąć tą zimę to nawet całkiem niezły rok by był, strasznie go pogrążyła w moich oczach.

15. 2014 rok - tutaj niewiele dobra jak i zło były równomiernie rozłożone więc ciężko jakąś porę roku konkretnie ocenić jako złą/dobrą, jedynie jesień była naprawdę zła. Choć doceniam październikowe Babie Lato od 14 do 22.10 (z wyjątkiem 19.10). Pozostałe pory roku też dość kiepskie, ale znośne. Zima miała spoko styczeń i grudzień, ale jednak obydwa mogły się zdecydowanie bardziej postarać, jednak trafił się wyjątkowo gówniany luty. Wiosna miała fajny kwiecień, ale pozostałe 2 miesiące kiepskie zwłaszcza marzec, niby wyjątkowo wysoka suma opadów, a poza jedną ruchomą dekada pustynia, a i tak w niej trafił się obrzydliwy sufit. Maj doceniam, bo był burzowy i dość mokry, ale za dużo skrajności termicznych miał, żebym go naprawdę lubił. Z lata podoba mi się czerwiec, w lipcu doceniam dużą ilość burz, ale nie umiem tego miesiąca rozgrzeszyć, za dużo lampy przy tak wysokich temp. I jednak summa summarum niespełna 50% normy opadów... Sierpień też suchar, ale w całości był nawet niezłym miesiącem i paradoksalnie miał bardzo dużo dni z opadem, więc to był trochę taki pseudopustynny miesiąc :lol: . W jesieni był jeszcze okropny listopad :roll:

Jacob - 10 Marzec 2021, 16:57

Ostatnia najgorsza piątka, zapomniałem dokończyć ten wątek parę dni temu :lol:

16. 2005 rok - za anomalię oczywiście doceniam, ale nie mógł tu nie trafić przez to co się działo od kwietnia do października a i odchudzona pora chłodna też cudem nie była, choć trzeba przyznać, że z jednej strony naprawdę dobra, ale 1 połowy stycznia i listopada czy 2 połowa marca naprawdę okropne... Także tak naprawdę ten rok przez 8 miesięcy był przeszyty złem bez wyjątku (a jak już to pojedyncze dni) od 19.03 do 13.11 (czy jakoś tak) no i jak mówiłem styczeń w dużej mierze też kiepski, ale chociaż luty i grudzień się spodziewać spisały, a zwłaszcza ten drugi (choć mógł mieć mniej odwilży xD). Strasznie suchy rok chociaż miał mokry maj ( ale i tak :zygacz: ), pseudomokry kwiecień i rekrodowo mokry grudzień. Przede wszystkim lato i jesień były strasznie suche, lato drugie najsuchsze w historii, a jesień chyba miała większą konkurencję, ale też nie lepsza. W dużej mierze był to naprawdę zimny rok, choć były ekstremalnie ciepłe okresy, np. 1 połowy stycznia, lipca i września i jeszcze 2 dekada kwietnia i końcówka maja. W porze chłodnej mimo wszystko żałował ekstremalnego lodu, ale w porze ciepłej miał go wyjątkowo dużo, choćby 1 połowy maja, czerwca i sierpnia to skrajny lód (w tamtej porze ciepłej wszystkie 1 połowy były ekstremalne w którąś stronę, ale drugie już się tak nie wyróżniały), ale mimo wszystko summa summarum okropny rok :roll:

17. 2018 rok - to taki 2005 rok po 13 latach w Turcji :haha: , ale tak naprawdę poza 3 dekadą kwietnia, majem do końcówki i pierwszymi połowami czerwca i sierpnia (bo drugie połówki to chyba w 2018 były zimniejsze :lol: ), to się właściwie prawie niczym nie różniły, jedyne co to ten miał chociaż w lecie jeden naprawdę mokry okres. Na jego minus w porównaniu do 2005 nie tylko anomalia, ale i o wiele mniej śniegu w analogicznych epizodach, czy na niekorzyść października 2018 była też dużo bardziej anomalna lampa niż 13 lat później. Szczerze to naprawdę nie widzę dużo różnic poza jedną znaczącą między tymi dwoma rocznikami :lol:

18. 2015 rok - może faktycznie nie zasłużył na aż taki hejt, ale i tak wciąż uważam za straszne gówno. Choć do jesieni się coraz bardziej przekonuje, na pewno była jedną z najlepszych w wieku, nawet się zastanawiam czy nie zasłużyła na miano najlepszej :oops: . Poza tym jeszcze całkiem dobry lipiec, jednak miał jeden zasadniczy mankament, który jest bardzo utożsamiany z lipcem 2007, czyli że był bardzo lochowy poza falą upału, ta jego lochowosć by mi nie wadziła jakby się suma w tabelkach zgadzała, a tak to upał mocno zawyżył (naprawdę jakby wyrzucić jego pierwszy tydzień to w Toruniu lipiec 2015 byłby zimniejszy i pochmurniejszy niż lipiec 2011 :oops: ). Pierwszy kwartał niestety całkiem na śmietnik, choć kocnowke stycznia, pierwsza dekadę lutego i końcówkę marca to ja szanuję. Drugą go kwartał też słaby, ale przynajmniej był ładnym zbijaczem anomalii, o sierpniu chyba nic mówić nie muszę, o weźdajbieli też nie. Bardzo zły rok i strasznie pustynny, ale jak pomyślę to jest jednak coś co mnie jeszcze bardziej odstrasza...

19. 2020 rok - jest i nasz bardzo mokry rok 🤡. Pewnie się domyślacie co ja sądzę na temat jego sumy. Styczeń, sierpień i wrzesień totalnie pseudomokre, a nawet bardzo/anomalnie mokre. Październik niestety też niesprawiedliwy i druga połowa to już niestety droga ku pustyni. Luty szanuję za wyrobienie sumy, ale jako całokształtu szanować nie umiem. Z miesięcy pseudonormalnych to marzec, maj i grudzień nieźle ściemniały z tą swoją normalnością. Lipiec niestety mimo, że regularny to sprawiedliwości zarzucić mu nie można :nie: . Czerwiec mimo wszystko mogę jeszcze uznać za w miarę sprawiedliwy, ale zdecydowanie najuczciwszy był listopad i śmiecień czyli fiolet w tabelkach z opadami :cry: xD. Co do moich subiektywnych oceń to trochę negatyw 2005 roku, tutaj poza okresem czerwiec-pazdziernik dno i 5 metrów mułu a i podczas dobrego czasu trafiły się 2/3-tugodniowe zakały w sierpniu i wrześniu a i już 2 połowa października zbytnio nie przekonuje :/ . Jednak doceniam, że okres od połowy marca do końca maja był jednak w przewadze zimny (z pewnymi wyjątkami), ale lubić się nie da :/ . Na pewno nie będę tęsknić za tym rokiem

20. 2019 rok - chociaż miałem chwilę zawahania czy dać tu jego czy mimo wszystko Trolla, choć mimo wszystko zdecydowanie wyższa anomalia i znacznie niższa suma opadów (choć z drugiej strony w przeciwieństwie do Trolla to pod tym względem był chociaż uczciwy) stawiają go w gorszym świetle. Trochę ostatnio na powrót przekonałem się do początku roku (styczeń-luty), choć nadal uważam, że mocno taki se, a i do czerwca żywię coraz mniej nienawiści. Z drugiej strony na powrót jeszcze bardziej znielubilem te bezpłciowe i nijakie wakacje (dużo suchej i niezbyt pogodnej nijakości (choć po krUlu to nawet i lepiej), a potem lampowe ocieplenia i tka w kółko), no i pory przejściowe jeszcze bardziej mi obrzydły, okres od 19.03 do 10.05 jeszcze gorszy niż analog rok później... No i do tego ten dobijający grudzień na koniec, przynajmniej weźdajbieli ma u mnie jakieś tam chody za zimową termicznie końcówkę, a to pożegnanie to już było strasznie bezpłciowe :roll:

Jacob - 5 Kwiecień 2021, 22:32

I na koniec zabawy :-D

1. 2010
2. 2013
3. 2004
4. 2009
5. 2001
6. 2012
7. 2017
8. 2011
9. 2006
10. 2016
11. 2007
12. 2003
13. 2005
14. 2008
15. 2002
16. 2018
17. 2015
18. 2014
19. 2020
20. 2019

kmroz - 5 Kwiecień 2021, 22:41

Co tak ci ten 2014 spadł? Dla mnie mimo wszystko znośny rok, chociaż no wiadomo, że różnice regionalne, tutaj to od połowy marca (a tak serio to gdzieś od około 10.04 ;) ) do końca sierpnia nie było w zasadzie śladu suszy i poza tymi nieszczęsnymi majowymi przymrozkami to nawet przyzwoita wegetacja, mimo tak drastycznego jej początku. Nawet ta jesień mimo, że skrajnie sucha, to niezwykle oszczędziła klasycznej wredoty, a u Ciebie to ona akurat chyba ciut lepsza, bo więcej opadów. No i obwarzanki roku, mimo wszystko były w miarę przyzwoite.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group