To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Lata ludzkie a wiek sezonu/roku

Jacob - 23 Grudzień 2019, 23:33

FKP napisał/a:
Bardzo dobry opis, analogicznie 2013 rok zrobił wszystko by jego dziecko miało jak najlepsze dzieciństwo :-D


O to samo stara się 2019 :-D
Za to np. niezrównowazony psychicznie 2012 kompletnie zniszczył dzieciństwo 2013, a 2005 po okropnym dzieciństwie nie pozwolił się nim cieszyć swojemu następcy :lol:

Jacob - 23 Grudzień 2019, 23:45

2008 - córeczka, niedokonca kochanego tatusia, który miał dzieciństwo usłane różami, ale dobrym ojcem wcale nie był :-(

Początkowo bardzo zaniedbana, miała bardzo ciężkie dzieciństwo, również początki szkoły były dla niej okrutne, z nauką szło jej bardzo ciężko, ale w pewnym momencie stwierdziła, że musi wykorzystać swój potencjał, żeby odbić się od dna. I od tej pory do klasy maturalnej były same świadectwa z paskiem, jedynie w gimnazjum były chwile zapomnienia i wagary (18-24 maja). Mimo dobrych ocen była bardzo lubiana i sznaowana przez uczniów, bardzo serdeczna i pomocna. Wyrosła na piękną kobietę i poznała kochającego mężczyznę, z którym wzięła ślub i założyli rodzinę :-D , skończyła wymarzone studia i dostała się do wymarzonej pracy, gdzie była bardzo doceniana. Obydwoje bardzo dobrze zarabiali, ale również mieli ogrom czasu dla dzieci, nagle czar prysl gdy mąż ją zostawił dla innej kobiety, podczas gdy ona była w ciąży, kompletnie się załamała, jednak starała się trzymać dla dziecka, mimo to jej najmłodszy syn (2009) miał smutne i ciężkie dzieciństwo, rozwód był dla niej strasznie nerwowym czasem, w dodatku w pracy też przestało się przelewać i musiała zmienić ją pod wieloma względami na gorszą. Starość przyszła z nienacka i była dla niej okrutna, bo przez nerwy w krótkim czasie zrobiła się stara i pomarszczona staruszka, była pewna, że nic dobrego już jej w życiu nie spotka, aż nagle poznała samotnego seniora, z którym się zaprzyjaźnila, a z czasem postanowili spędzić ze sobą resztę życia, starość była piękna i spokojna :-D

FKP - 24 Grudzień 2019, 00:03

Człowiek 2010 - Narodził się w nędzy i głodzie, wkrótce jednak to sobie nadrobił. W podstawówce był skryty, uzyskiwał przeciętne stopnie, pozostawał w tyle jeśli chodzi o wf i aktywność na lekcji. W gimnazjum poważnie się załamał, jego stan był na tyle ciężki, że w wieku 14 lat jego wybuch emocji niemal nie zaważył na jego życiu, bardzo silnie odbiło się to też na jego najbliższym otoczeniu. Wchodząc w dorosłość zaczął odkrywać na nowo radość życia, nie przewalał już tyle łez, nawet pozwolił sobie na chwilę szaleństwa. Wkrótce pokazał na co go stać - zaczął osiągać szczyty, czuł euforię jakiej do tej pory nie zaznał. Niestety wkrótce ponownie miał się załamać, jego rodzina i on sam ponownie z trudem to zniosła. Odzyskał wenę i trzymał tak aż do starości, był przy tym nieraz tak wylewny i upierdliwy, że nawet jego żona miała go dość. Na starość posmutniał, depresja zaczynała ponownie o sobie znać. Gdy dobył siwej brody odzyskał radość życia, jednak dokuczały mu częste kontuzje i pogarszające się zdrowie, niepozwalające mu na wiele typowych dla seniorów aktywności. Ostatnie chwile spędził w otoczeniu kochającej rodziny i jedynego dziecka (2011), którzy na wszelkie możliwe sposoby dodawali mu otuchy i sił, wkrótce jednak zmarł gwałtownie.
Jacob - 24 Grudzień 2019, 01:10

Już ostatnie 2 roczniki :-D

2003: miał dość fajne, choć chłodne dzieciństwo. W szkole od początku nie radził sobie najlepiej, ale nagle nastąpił przełom i zrobił się nie do poznania. Wyrósł na radosnego, glosnego i pewnego siebie nastolatka, był bardzo lubiany wsrod rówieśników, miał duże powodzenie u koleżanek, bo był bardzo przystojny (w końcu przecudna pora ciepła :-D ) :lol: . Niestety nie był zbyt rozsądny i odpowiedzialny (susza) i korzystał z życia niczym młody Bóg, tętnił życiem i niczym się nie przejmował. Przez głupotę i nieodpowiedzialnosc w bardzo młodym wieku został ojcem, początkowo miał słabe relacje z synem (2004) właściwie żadnych, bo wciąż był nieodpowiedzialny i w głowie mu były tylko szaleństwa, z czasem jego partnerka i matka syna miała już go dość i zostawiła go razem z synem. Nie mając wyjścia 2003, postanowił spełnić się w roli ojca. Jednak zbuntowany syn nie dawał za wygraną, przez co wyszedł burzliwy charakter ojca, a nawet pojawiły się łzy, choć dotąd wydawał się nieposkromionym twardzielem. Z czasem relacje ojca i syna były coraz lepsze, jednak ojciec wciąż chciał korzystać z życia i wciąż popełniał błędy młodości, jednak tym razem syn przymknal na to oko. 2003 stał się pełnym energii i promieniejacym seniorem, niestety z czasem dopadła go choroba, początkowo uważał, że nie jest go w stanie pokonać, jednak doświadczyła go bardzo bolesne, bo jedna nogą już był na tamtym świecie... Na szczęście wygrał z chorobą i wrócił do żywych i dalej był bardzo pogodny. Wszyscy zapamietali go jako radosnego, dzieciaka, nastolatka, młodzieńca, mężczyznę, seniora oraz staruszka :-D


2004: miał dość burzliwe dzieciństwo przez ciężkie relacje matki i ojca, początkowo był nie chętnie nastawiony do szkoły, jednak z czasem zaczął się tam lepiej czuć niż w domu. Uczył się bardzo dobrze, był bardzo lubiany, wszyscy go chwalili, że jest wzorowym uczniem. Gdy matka go zostawiła, zaczął się nastoletni bunt, nie mógł się dogadać że zwariowanym ojcem i miał bardzo trudny okres w gimnazjum, z czasem jednak było coraz lepiej. Był bardzo ambitny, był również przeciwieństwem szalonego ojca bo był cichy i spokojny. Z czasem poznał kobietę, z którą wziął ślub, a następnie urodziła im się córeczka (2005). Niedługo potem, kobieta nagle zabrała córkę i wyprowadziła się od męża, 2004 był początkowo załamany, ale za namową ojca walczył o córkę, aby matka dalej nie niszczyla jej dzieciństwa udało mu się. Starał się być jak najlepszym ojcem, choć 2005 wyrosła na bardzo trudną i problemowa nastolatke, jednak później wróciło wszystko do normy i dalej dobre relacje. Starość była pogodna i spokojna. Zawsze z sentymentem wspominał zwiariowanego ojca z niedowierzeniem co to był za szalony człowiek :-D

FKP - 4 Luty 2020, 21:57

Zastanawiam się, czy obecny okres roku (Vitipararrum) można porównać do narodzin dziecka? Bo jakby nie patrzeć fizjologia niemowlęcia niewiele odbiega od fizjologi dziecka tuż przed porodem. Myślę, że miesiąc luty i marzec to odpowiednio dziecko tuż przed narodzinami/tuż po porodzie :-D
Jacob - 4 Luty 2020, 22:01

FKP napisał/a:
Zastanawiam się, czy obecny okres roku (Vitipararrum) można porównać do narodzin dziecka? Bo jakby nie patrzeć fizjologia niemowlęcia niewiele odbiega od fizjologi dziecka tuż przed porodem. Myślę, że miesiąc luty i marzec to odpowiednio dziecko tuż przed narodzinami/tuż po porodzie :-D


Można określić go jako wczesniaka (którym z resztą sam jestem (ale mojemu rocznikowi zupełnie się nie spieszylo xD), miałem przyjść na świat w czerwcu, a nie w połowie kwietnia :mrgreen: )

FKP - 4 Luty 2020, 22:10

Wydaje mi się, że bardziej pasuje tu kopanie dziecka w brzuchu matki i inne dawanie znaków bliskości terminu przyjścia na świat. Z kolej dziecko po porodzie jest tak nieporadne ale stopniowo rozwija się aż w końcu uzyskuje zdolność mowy i chodzenia, idzie do przedszkola. Podobnie jak w marcu na początku wegetacja i pogoda niewiele odbiegają od zimy a pod koniec widać już wyraźną różnice :-D
FKP - 13 Kwiecień 2020, 22:30

Rok 2020 ma w tej chwili 10 lat :-) Jak tego dzieciaka do tej pory opisujecie :?: :mrgreen:
Jacob - 13 Kwiecień 2020, 22:33

Oschły bachor :evil: :lol:
FKP - 13 Kwiecień 2020, 22:36

Ale za to jaki radosny (słoneczny) :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group