To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najniższe temp. min. w latach 2001-2019

kmroz - 21 Październik 2019, 23:04

Jacob napisał/a:
w wieku szkolnym wierzyłem, że robią nam się nie tylko coraz słabsze zimy, ale i "angielskie" lata. Bo kiedyś to zawsze były ostre zimy i gorące lata



HAHAHAHAHAHA :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Co te dzieciaki potrafią myśleć 8-)

Jacob - 21 Październik 2019, 23:06

No widzisz, przyszedł taki miesiąc, jak lipiec 2011 i wszędzie w koło gadanie. Kiedyś to były gorące lata, nie to co teraz :lol:
FKP - 21 Październik 2019, 23:33

Może chodzi o to, że latem zawsze w Słońcu jest ciepło/gorąco, o ile ono oczywiście jest. Jak byłeś na polu w dajmy na to w jakichś słoneczny dzień czerwca 1980 i kosiłeś siano to gdy się pracą zmęczyłeś i zgrzałeś to miałeś możliwość poczuć gorąc, myślę, że o to chodzi z tymi "gorącymi latami" za komuny ;-)
PiotrNS - 21 Październik 2019, 23:44

Też tak myślę, moi rodzice nieraz pracowali przy żniwach w upale i pełnym słońcu, od świtu do zmierzchu. Nawet w 1980 byli pewnie wykończeni przez pogodę, tym bardziej że początek sierpnia należał do parnych (a żniwa niemal zawsze odbywały się w tym czasie). Takie ciężkie wspomnienia zostawiają najmocniejszy ślad w pamięci i z czasem wypierają wspomnienia "nijakiej", chłodnej i deszczowej pogody, której było wtedy od groma w praktycznie każdej porze roku. Tata wspomina jak kiedyś za dzieciaka, na początku lat 70 (a może przełomie 60/70) pomagał rodzicom w polu i tak się zgrzał, że zapragnął wskoczyć do rzeczki płynącej obok, w wyniku czego doznał ciężkiego szoku termicznego :/
FKP - 22 Październik 2019, 00:06

Wysiłek fizyczny nieraz totalnie zmienia odczucie pogody, sam wielokrotnie tego doświadczyłem. Bieganie czy jeżdżenie na rowerze przy 35 st. w pełnym Słońcu daje jedynego w swoim rodzaju kopa :twisted: Niestety w porze chłodnej uprawianie wysiłku fizycznego nie zawsze ma korzystny wpływ na organizm, gdyż wdychamy wówczas o wiele więcej syfu zawieszonego w powietrzu niż zazwyczaj, w mroźny wieczór to nieraz trudno jest wyjść na powietrze, tak je*ie :-(
LukeDiRT - 22 Październik 2019, 12:58

FKP napisał/a:
Wysiłek fizyczny nieraz totalnie zmienia odczucie pogody, sam wielokrotnie tego doświadczyłem. Bieganie czy jeżdżenie na rowerze przy 35 st. w pełnym Słońcu daje jedynego w swoim rodzaju kopa


Zgadzam się... jazda na rowerze przy temperaturze przekraczającej 30 stopni nie należy do najprzyjemniejszych. Zwłaszcza, gdy wyjedziemy w trasę wczesnym popołudniem.

Z moich "tripów" rowerowych najgorzej wspominam 30 lipca 2017 roku. Cały dzień źle się czułem, ale postanowiłem, że pójdę na rower. No i źle zrobiłem. Myślałem, że zemdleję... i nawet nie wziąłem sobie wtedy wystarczającej ilości wody do picia :-|

Ale jakoś dojechałem do celu, ale muszę przyznać że skróciłem sobie trasę o kilka kilometrów.

PiotrNS - 22 Październik 2019, 16:43

Ja z dwojga niedobrego wolę jeździć na rowerze przy gorącu niż przy zimnie, o mrozie nie wspominając. Wiele razy zdarzało mi się pojechać na rowerze w upalny dzień i nawet nieźle dawałem sobie radę, ale problem zaczyna się przy bardziej wymagającym terenie.
Właśnie mój najgorszy pod tym względem rowerowy wyjazd miał takie okoliczności. Nie bierzcie ze mnie przykładu, bo przyznaję że zrobiłem coś głupiego.
4 sierpnia 2015 roku koło południa pojechałem na rowerze na jedno ze wzgórz otaczających Nowy Sącz i wybrałem trudniejszą trasę. Przejechałem kawałek przez las, po czym zaczął się iście karkołomny podjazd. Bardzo duże nachylenie, długi odcinek, a przy tym pełne słońce i 30 stopni. Pod koniec podjazdu nogi miałem już jak z waty i resztką sił wyjechałem na szczyt. I chyba jedyny raz w życiu znalazłem się na absolutnym skraju wytrzymałości. Kto tego nie przeżył, nie wie jak to jest, to gorsze od największego zmęczenia. Wyjąłem bidon, ale prawie nie byłem w stanie przełknąć wody; tylko włączyłem lokalizację w telefonie (na wszelki wypadek jakbym nie był w stanie sobie z sobą poradzić) i usiadłem na pieńku w jedynym zacienionym miejscu, gdzie po 5 minutach doszedłem do siebie i mogłem jechać dalej. I kolejna niespodzianka... Przejeżdżałem przez kawałek lasu już w sporej odległości od początku trasy i słyszę telefon. "Wracaj bo idzie burza" :D Ja zdziwiony, bo modele nie zapowiadały burzy, a jeśli już to wieczorem. Podjechałem do krawędzi lasu, patrzę a tu wielki, ciemny CB-k i błyskawica centralnie na zachód ode mnie. Nie widziałem go wcześniej, bo tę stronę świata zasłaniało mi zbocze. Momentalnie w tył zwrot i pośpieszna ucieczka. Miałem nadzieję żeby przynajmniej zdążyć dojechać do miasta i móc schronić się na jakimś przystanku. 20 kilometrów zrobiłem w lekko ponad 20 minut i to bez szaleństw na zjazdach tylko dzięki rozpędzeniu się na płaskim. Niecałą godzinę wcześniej byłem ledwie żywy, a wtedy miałem taką parę w nogach, że mógłbym ścigać się chyba z każdym :D No i praktycznie zdążyłem, padać zaczęło jak prułem przez miejskie ścieżki rowerowe i po chwili byłem u siebie. Kilka razy straszyły donośne grzmoty, ale ostatecznie burza prędko się rozeszła. A wycieczkę dokończyłem przy bardziej odpowiednich warunkach 22 sierpnia :D

Podobnie ostry trening w dużym cieple miałem 22 czerwca 2016, ale i tak nie było tak skrajnie. 2 sierpnia 2018 pokonałem w upale najgorszy podjazd w okolicy, lecz nie sponiewierało mnie to, miałem wtedy dobrą kondycję i jakby nie patrzeć byłem trzy lata starszy. Aż dodam jakieś zdjęcia, tylko niech je najpierw znajdę :D

kmroz - 22 Październik 2019, 16:50

Właśnie przyjrzałem się temu zjawisku na radarze z tamtego dnia (4.08.2015). Typowa gwałtowna burza, właściwie wielokomórkowy układ stacjonarny (trochę naciągana nazwa) - dookoła Nowego Sącza lokalnie grzmiało i lało kilka ładnych godzin, ale faktycznie w samym mieście to długo nie trwało. I faktycznie te komórki bardzo szybko się rozbudowały, jeszcze około 11:00 nie było dosłownie nic, a godzinę później pełno bordowych komórek w okolicy.

Tego właśnie zazdroszczę mieszkańcom pogórza - że w czasie upału tak łatwo u was o takie łagodzące zjawiska, jak burze już w okolicy południa.

LukeDiRT - 24 Październik 2019, 20:32

2001 :arrow: -18
2002 :arrow: -23,8
2003 :arrow: -20,6
2004 :arrow: -17,4
2005 :arrow: -18,9
2006 :arrow: -26,8 (natomiast metar odleciał bardziej i pokazał nawet -29 stopni)
2007 :arrow: -10,4
2008 :arrow: -12,3
2009 :arrow: -18,5
2010 :arrow: -21,4
2011 :arrow: -15,5
2012 :arrow: -23,3 (metar znowu odleciał i pokazał -27 stopni)
2013 :arrow: -14,7
2014 :arrow: -14,6
2015 :arrow: -11,4
2016 :arrow: -16,5
2017 :arrow: -26,0 (mrozowisko w Pyrzowicach po raz kolejny odleciało odnotowując zaledwie -29 stopni)
2018 :arrow: -18
2019 :arrow: -14,4 i mam nadzieję, że niższej temperatury w tym roku już nie będzie ;-)

Powyższe dane pochodzą z następującej strony :arrow:
https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190560&par=tmin&max_empty=0&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

Bartek617 - 10 Czerwiec 2020, 16:23

Mrozów chyba nikt nie lubi, zwłaszcza całodobowych, bo zimno. :cry: Jednak niestety na to wpływu też mieć nie możemy. :cry:

2001: -17.4 C (13 XII)
2002: -21.7 C (4 I)
2003: -17.6 C (13 II)
2004: -17.2 C (9 I)
2005: -19.8 C (9 II)
2006: -26.7 C (23 I)
2007: -13.4 C (29 XI)
2008: -12.6 C (17 II)
2009: -20.7 C (21 XII)
2010: -22.4 C (27 I)
2011: -16.9 C (6 I)
2012: -23.3 C (11 II)
2013: -15.9 C (24 III)
2014: -15.7 C (31 XII)
2015: -12.3 C (7 I)
2016: -17.6 C (23 I)
2017: -24.1 C (7 I)
2018: -18.0 C (1 III)
2019: -10.4 C (21 I)

W dawnych czasach mrozy były tęższe. :cry:
1951: -14.8 C (25 I)
1952: -18.1 C (28 III)
1953: -21.7 C (10 II)
1954: -25.8 C (22 II)
1955: -19.0 C (26 II)
1956: -27.4 C (9 II)
1957: -17.4 C (17 I)
1958: -25.6 C (5 I)
1959: -18.2 C (16 I)
1960: -20.7 C (8 II)
1961: -29.5 C (26 XII)
1962: -21.9 C (29 XII)
1963: -29.5 C (28 II)
1964: -18.9 C (17 I)
1965: -23.4 C (7 II)
1966: -15.4 C (10 I)
1967: -18.1 C (11 I)
1968: -28.5 C (11 I)
1969: -22.6 C (22 XII)
1970: -20.5 C (17 II)
1971: -22.4 C (6 I)
1972: -23.0 C (16 I)
1973: -19.9 C (27 I)
1974: -10.8 C (11 I)
1975: -22.9 C (19 XII)
1976: -17.0 C (8 II)
1977: -16.3 C (20 I)
1978: -17.8 C (8 XII)
1979: -21.2 C (5 I)
1980: -20.7 C (14 I)
1981: -21.4 C (9 I)
1982: -20.0 C (9 I)
1983: -21.1 C (16 II)
1984: -13.2 C (17 II)
1985: -27.0 C (13 II)
1986: -23.5 C (8 II)
1987: -29.9 C (13 I)
1988: -17.2 C (17 XII)
1989: -16.1 C (29 XI)
1990: -13.5 C (7 I)
1991: -19.6 C (1 I)
1992: -16.8 C (26 XII)
1993: -20.2 C (5 I)
1994: -15.8 C (13 II)
1995: -21.6 C (29 XII)
1996: -25.3 C (29 XII)
1997: -17.0 C (17 XII)
1998: -17.5 C (12 XII)
1999: -17.2 C (24 XII)
2000: -18.6 C (24 I) ;-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group