Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - TOP 7 najgorszych i najlepszych majów lat 1990-2019
Jacob - 25 Marzec 2020, 22:49 Myślałem że to serio przypadek, ale z drugiej strony nawet rozumiem w jakimś stopniu "nienawiść" do tamtego miesiącakmroz - 25 Marzec 2020, 22:51
Jacob napisał/a:
Myślałem że to serio przypadek, ale z drugiej strony nawet rozumiem w jakimś stopniu "nienawiść" do tamtego miesiąca
jakoś się nigdy nie mogłem do niego przekonać - mimo dobrego usłonecznienia, umiarkowanych temperatur i regularnych opadów. Może dlatego?Jacob - 25 Marzec 2020, 22:52 A właśnie wydaje mi się że nieraz go nawet chwaliłeś
Mi się podobał, ale też go nie ubóstwiam, początek okropny a koniec przegięcie.PiotrNS - 25 Marzec 2020, 22:53 Nieprzyjemna rzecz Wypadki z udziałem drzew, także tego typu, niezmiennie zbierają żniwo...
Ja 30 kwietnia 2011 byłem w Częstochowie. Pogoda wspaniała, ciepła tak że chodziłem w krótkim rękawku. Niebo pełne cumulusów, dopiero pod wieczór zaczęło się chmurzyć. I wkrótce spadł tam śnieg.
A podczas majówki było u mnie po prostu zimno, choć i tak bez dramatu - szkoda tylko że nie udało się uniknąć dwóch przymrozków. Oglądałem w telewizji relacje z innych regionów i aż nie mogłem uwierzyć, widziałem pełno zdjęć z Dolnego Śląska i łamiące się ulistnione drzewa, odśnieżanie dróg łopatami i auta z czapami śniegu na dachach. Trudne to było do pojęcia, tak nagła zmiana, kiedy wydawało się że już nic nie stanie na przeszkodzie wiośnie.
6 maja 2011 rano było u mnie biało za sprawą szronu. Serce zabiło mocniej jak wyjrzałem przez okno. Śnieg w maju zawsze wydawał mi się czymś chorym i dziwiłem się, kiedy rodzice opowiadali mi o 1 maja 1985.
Gdyby nie ten incydent, to wiosna 2011 być może byłaby najlepsza.kmroz - 25 Marzec 2020, 22:55
Jacob napisał/a:
A właśnie wydaje mi się że nieraz go nawet chwaliłeś
Mi się podobał, ale też go nie ubóstwiam, początek okropny a koniec przegięcie.
Chwaliłem, ale niewiele
Koniec przegięcie, ale chyba tylko ostatni dzień? Ja byłem wtedy na szczęście w Wilnie (Zielona Szkoła), a przy takich układach wiadomo jak jest na wschód od Polski FKP - 25 Marzec 2020, 22:56 U mnie na początku maja tylko przeraźliwy chłód i przymrozki, które załatwiły wszystkie orzechy włoskie. Co ciekawe winogronom się nie oberwało mimo, że liście były już rozwinięte. Potem w porównaniu do ubiegłego roku rozpoczął się prawdziwy raj, dlatego dobrze oceniam ten miesiąc.kmroz - 25 Marzec 2020, 22:57
PiotrNS napisał/a:
6 maja 2011 rano było u mnie biało za sprawą szronu. Serce zabiło mocniej jak wyjrzałem przez okno. Śnieg w maju zawsze wydawał mi się czymś chorym i dziwiłem się, kiedy rodzice opowiadali mi o 1 maja 1985.
8 lat i 8 dni później (ciekawa zbieżność liczby xd) dopiero musialo mocno zabić Jacob - 25 Marzec 2020, 22:58 Tak w sumie tylko ostatni dzień podły Jacob - 25 Marzec 2020, 23:01 Mi serce zabiło 17 maja 2010 roku, kiedy o poranku zobaczyłem płynąca wodę moją ulicą 😬😬😬. Wtedy też przez te kilka dni było tak ciemno, że pamiętam jak światło w dzień nieraz zapalaliśmyPiotrNS - 25 Marzec 2020, 23:01 Oj to prawda, nie mogłem wyjść z (jakby nie patrzeć) podziwu. Podobne odczucie miałem 14 października 2009, ale to i tak nie ten sam kaliber co śnieg w połowie maja, i to w tak ciepłym i słonecznym roku. Przyjemniejsze zaskoczenie było 29/30 kwietnia 2018, kiedy w tym cieple i wśród dojrzale zielonych drzew, w powszechnie letniej atmosferze uświadomiłem sobie, że "przecież to jest kwiecień!"