Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze pojedyncze połowy miesięcy
FKP - 7 Kwiecień 2020, 21:34 No faktycznie daleka od ideału ta II połowa sierpnia 2018, no ale w latach 2010-19 nic lepszego nie widzę, w 2019 fajnie było przede wszystkim od 25.08.jorguś - 9 Kwiecień 2020, 12:46 Nie wiem czy trochę niezgodnie z regułami, ale postaram się tak podobierać, żeby utowrzyć "rok marzeń"- przez co niektóre połówki mogą nie być idealne- mogą być za suche, za ciepłe, za zimne itd, ale to będzie wszystko dla "wyższego celu", którym będzie dobro całego roku.
1 połowa stycznia 2010 (sam się sobie dziwię, że wybieram tę połowę, ale to były jednak 2 tyg konkretnej zimy bez jakiegoś totalnego mrozowiska, dominował całodobowy kilkustopniowy mróz)
2 połowa stycznia 2016 (czyli do 23.01 kontynuacja lekkiej zimy i wyborna wiosenka na koniec)
1 połowa lutego 2015
2 połowa lutego 2019
1 połowa marca 2019
2 połowa marca 2010
1 połowa kwietnia 2014
2 połowa kwietnia 2018
1 połowa maja 2018
2 połowa maja 2018
1 połowa czerwca 2008
2 połowa czerwca 2011
1 połowa lipca 2002
2 połowa lipca 2009
1 połowa sierpnia 2019
2 połowa sierpnia 2016
1 połowa września 2018
2 połowa września 2011
1 połowa października 2017
2 połowa października 2013 (nad nią się długo męczyłem, bo szukałem idealnie bezprzymrozkowej II połowy, ale takiej nie ma- zawsze jest chociaż jedna t.min <0 W 2013 była ostatniego i to jakiś -1*C to może jeszcze wielkich szkód jesiennym kwiatom by nie zrobił
1 połowa listopada 2010 (swoją drogą ta połówka to pererłka totalna, która zawstydza niektóre wrześnie coś jak I połowa maja 2018 u mnie, oczywiście z uwzględnieniem że to listopad )
2 połowa listopada 2002
1 połowa grudnia 2012
2 połowa grudnia 2001
Rok by był jak widać bardzo ciepły, może nawet rekordowo, albo gdzieś pomiędzy 2018-2019, ale całkiem wydajny opadowo i słoneczny Niektóre wybory to jak wspomniałem na początku trochę konieczność, chociaż każdej tej połówce dałbym notę minimum 6 pkt.kmroz - 9 Kwiecień 2020, 12:59 Jorguś, taką zabawę też planowałem, ale najpierw właśnie chciałem zacząć od rozpatrywania wymarzonych połów osobno (żeby nie było takiego wybierania "z konieczności" itp.)
Ale skoro zacząłeś, to spróbuje ułożyć.
1 połowa stycznia 2019 (32.0mm)
2 połowa stycznia 2005 (12.0mm, głównie śniegu ♥ )
1 połowa lutego 2004 (49.8mm ♥ )
2 połowa lutego 2009 (18.6mm, niestety przez brak 11-14.02 tracimy sporo bajkowego śniegu...)
1 połowa marca 2019 (25.8mm)
2 połowa marca 2010 (marzec niech sobie będzie rekordowy) (10.7mm)
1 połowa kwietnia 2001 (22.2mm)
2 połowa kwietnia 2014 (a, kwiecień niech też swoje ma) (31.5mm)
1 połowa maja 2015 (26.0mm)
2 połowa maja 2019 ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ (68.2mm)
1 połowa czerwca 2004 (22.6mm )
2 połowa czerwca 2009 (67.0mm ♥ )
1 połowa lipca 2013 (25.8mm, wszystko w 4 dni...)
2 połowa lipca 2018 (48.9mm)
1 połowa sierpnia 2007 (55.5mm, WSZYSTKO w 5 dni)
2 połowa sierpnia 2013 (24.0mm)
1 połowa września 2017 (71.0mm ♥ )
2 połowa września 2015 (po takiej pierwszej połowie września możemy sobie pozwolić na sucharka z czystym sumieniem, a te grzyby po deszczach i ciepłych nocach..... ) (8.5mm )
1 połowa października 2006 (26.7mm)
2 połowa października 2013 (tu już niech będzie ten rekord) (25.9mm)
1 połowa listopada 2010 (75.9mm ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
2 połowa listopada 2009 (16.8mm)
1 połowa grudnia 2005 (37.7mm)
2 połowa grudnia 2001 (24.6mm, z czego głównie biała magia i to tuż przed świętami ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
Marca, kwietnia, października i listopada sobie termicznie nie umiałem odpuścić, ale przy reszcie roku zadbałem, by jednak uniknąć prawdziwie ekstremalnego roku (chociaż ciepły bardzo by raczej był i tak). Sumy opadów równomierne, chociaż czasem wplotłem jakąś suchą, słoneczną i umiarkowaną termicznie perełkę...
Po zedytowanie dodałem dane opadowe - od 2004 z Pruszkowa, z 2001-2003 musiałem Legionowo...Jacob - 9 Kwiecień 2020, 13:03 II połowa lipca 2018... To już ta z 2011 była lepszym wyborem 🤪jorguś - 9 Kwiecień 2020, 13:15 Mimo wszystko mnie zaskoczyłeś w niektórych przypadkach Np II połowa maja 2006- wydawało mi się, że przy na tyle wilgotnym roku pozwolisz sobie w drugiej połowie maja na coś pokroju 2016. No dobra, sorki jednak wtedy by były opady poniżej normy. No ale taki maj 2009 np by mnie mniej zaskoczył
Druga połowa lipca 2018 też mnie nieco zaskoczyła, zauwazyłem że się pogodziłeś z taką pogodą trochę, ale też raczej obstawiałem jakąs bardziej umiarkowaną termicznie II połówkę lipca No i wrzesień 2017 w I połowie też mimo wszystko trochę. Ale ogólnie całkiem niezły rok, trochę bym osobiście może narzekał na maj i wrzesień, ale dla grzybiarzy to by był raj, a i lato zdecydowanie nie należało by do nieudanych kmroz - 9 Kwiecień 2020, 13:25 Z drugiej połowy lipca 2018 na zbity ryj bym tylko wy*ebał okres 21-24.07, reszta dni była naprawdę niezła, nawet jak nie popadało bezpośrednio nad moją lokalizacją, to były widoki dookoła na piękne chmury burzowe). Najchętniej to bym na miejsce 16-24.07 wsadził 12-20.07, wtedy to jużbyłoby idealnie)
1 połowa września 2017 nie była taka zła, pierwsze 7 dni ostatecznie zażegnało posuchę (jak to FKP pisał, po lecie mniejsza, czy większa posucha jest zawsze...), potem 4 dni lata, podczas których pojawił się pierwszy wysyp grzybów, a potem jeszcze taka ciepła i parno-deszczowa aura)kmroz - 9 Kwiecień 2020, 13:29 Ale z drugą połową maja, to faktycznie trochę odpier*oliłem
Zapomniałem o moim kochanym skarbeńku, moim Czasie Euforiii
Ale maj 2006 też ma swoje miejsce w sercu, mimo wszystko, spodziewajcie się niedługo więcej na jego temat... Wspomnę tylko, że to właśnie ten maj pamiętam najlepiej ze wszystkich w swoim życiu (wcale nie żartuję!)kmroz - 9 Kwiecień 2020, 13:46 W moim roku ruchomym wyszły 2 Wielkanoce Oczywiście zdecydowanie wybieram, by ją "ustawić" na 20.04kmroz - 9 Kwiecień 2020, 13:49 Jorguś, faktycznie - 1 połowa maja na GŚ to prawdziwe złoto:
Niby ładna sumka, ale wyrobiona dość jednorazowo...jorguś - 9 Kwiecień 2020, 14:00 Dwa razy wrzuciłeś ten sam link, ale sprawdziłem sobie. Faktycznie różnica znaczna, zaskoczyło mnie że Kraków minęła bokiem ta burza z 3 maja zwłaszcza.