To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Roczniki XXI wieku dawniej i dziś - zmiany naszych ocen

Jacob - 14 Maj 2020, 16:01

kmroz napisał/a:
2008

+ sierpień, październik
N luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec (za suchy na plusa), lipiec, grudzień
- styczeń, wrzesień, listopad


Serio czerwiec gorszy niż ten z 2003 :oops: . Chociaż na każdej stacji inaczej na jednej ten bardziej suchy, na drugiej tamten

kmroz - 14 Maj 2020, 16:11

Dobra, dalej już nie będę się rozpisywał o każdym miesiącu, będę opisywał rok w skrócie już bez znaczków


2009: Zdecydowanie doceniłem ten rok. Mocno wzrosła moja opinia o czterech "paskudach" tego roku: lutym, marcu, czerwcu i grudniu. Dwa pustynniska, kwiecień i wrzesień, spadły w moich oczach, ale bez wątpienia były bardzo "niszowe" w skali roku i nie miały większego znaczenia. Lato pokochałem całkowicie, również jesień potrafię mocno docenić, a druga połowa roku aktualnie chyba wręcz moja ulubiona. Rok urósł zdecydowanie, tak naprawdę poza kwestią tej pustynności dwóch miesięcy, to zrobiłbym jeszcze to co Piotr mówił - zamienił anomalię okresu 12-16.10 z 23-27.12, i byłoby optymalnie :jupi:

2010: Ten rok już od pewnego czasu rósł w moich oczach, aktualnie znajduje się wysoko. Wszystkie trzy miesiące zimowe, kiedyś znienawidzone, dzisiaj mi się nawet podobają. Przedwiośnie i przedzimie też bardzo fajne, w zasadzie w tym roku jak rzadko kiedy oba zdecydowały na faktycznie określenie "wczesna wiosna" i "późna jesień", a druga połowa marca to już wręcz zaawansowana wiosna. Co do pory ciepłej, też urosła w moich oczach, majowi potrafię wiele wybaczyć, sierpień miał sporo super burz, nie umiem się przekonać zupełnie do lipca - chociaż pierwsza dekada, którą zresztą zawsze lubiłem, nadal spoko, dzięki tej burzy z 6.07. To, czego aktualnie nie lubię, to w sumie jesień - poza listopadem. Te miesiące mocno zleciały w moich oczach przez ostatni rok. Ale poza nimi, to praktycznie wszystko nieco urosło, więc rok mocno, mocno do góry :jupi:

2011: Co do niego, to chyba wiele się nie zmieniło. Polubiłem, i to bardzo, styczeń. Luty też umiem docenić. Marzec, którego lubiłem pohejtować, też miał swoje dobre strony, ale ogólnie zdecydowanie za suchy. Mocno zniechęciłem się do maja przez jego pierwszą połowę, ogólnie wraz z drugą połową kwietnia wygląda słabo ten okres. Lato zdecydowanie polubiłem, chociaż czerwiec sam w sobie zasłużył na lekką burę, za okresowe niedobory opadów. No i niestety jesień bardzo, ale to bardzo znielubiłem (październik i listopad już rok temu zacząłem hejtować, ale teraz to już NO MERCY), a do tego wrzesień suchutki... Grudzień mnie też jakoś nie przekonuje, ale gnoić go totalnie nie będę. Ogólnie w tym roku wiele się nie zmieniło w mojej opinii, przynajmniej tej sprzed paru miesięcy, bo 2 lata temu to go kochałem... Taki sobie neutralny roczek, który miał swoje dobre i złe strony...

2012: Oj jego to mocno zaakceptowałem, chociaż nie uważam go za szczególnie dobry. Znienawidzone lato mocno urosło w moich oczach, nawet może bym chciał jego powtórki w tym roku. Każdy upał wiązał się z burzami, ogólnie dużo burz było, a opady regularne. Jesień z szarej i nieciekawej, nagle została moją ulubioną.... Również styczeń jakoś lepiej przyjąłem, poza końcówką był to w miarę ciekawy miesiac. Druga połowa lutego również znalazła uznanie w moich oczach, grudzień też fajny, ale mógł utrzymać aurę śnieżno-mroźną do 27.12, a potem za to uderzyć prawdziwym ciepłem, a nie pseudo... No i zostaje wiosna, o niej zdania dużo nie zmieniłem, w zasadzie gdyby nie skrajnie mokry i połowicznie przyjemny okres 15-25.04, to bym uznał ją za fatalną.... Niestety, pożarowy marzec, jałowa pierwsza połowa kwietnia i popierdzielony maj. To jest właśnie rysa na tym roku. O ironio, był czas, kiedy to właśnie wiosnę uważałem za jego jasną stronę....

kmroz - 14 Maj 2020, 16:12

Cytat:
Serio czerwiec gorszy niż ten z 2003 :oops: . Chociaż na każdej stacji inaczej na jednej ten bardziej suchy, na drugiej tamten


One były w zasadzie identyczne pod względami pogodowymi, poza własnie jedną kwestią - ilością opadów w drugiej połowie....

Jacob - 14 Maj 2020, 16:24

2011: styczeń docenilem naprawdę fajny miesiąc, niestety luty mi się nie widzi za to lodowate piekło na końcu no i niewiele śniegu, marzec niestety też cienizna, kwiecień zbyt suchy, ale I połowa naprawdę fajna, z majem odwrotnie pierwsza koszmarna druga fajna, czerwiec uwielbiam, sierpień też, a lipiec niech zostanie neutralny :-> . Wrzesień znielubiłem za długi okres pustynny, października i listopada nie znoszę, no i grudzień taki sobie

+: styczeń, czerwiec i sierpień
N: kwiecień, maj, lipiec, wrzesień i grudzień
-: luty, marzec, październik i listopad

Podobnie jak 2009 niespecjalny rok, choć daleko mu do najgorszych


2012: tutaj pomijając nieprzemyślane głupoty jakie pisałem pod koniec 2018 czy na początku 2019, później już nie lubiłem tego roku bo naprawdę trochę porąbany, ale teraz to nawet doceniam, choć nie pod każdym aspektem. Styczeń właściwie naprawdę dobry, luty miał tragiczna 1 połowe, ale druga naprawdę cudeńko. Niestety wiosna, bynajmniej przed 2020 najgorsza w tym wieku, tu już każdy miesiąc suchy bez wyjątku i w dodatku rollercoasterowa i przy tym często patologiczne amplitudy :nie: . Czerwiec wręcz pokochałem poza tym posranym początkiem wspaniały miesiąc, miałem też po fazie miłości, na fazę mocnego hejtu na tamte wakacje, ale teraz uważam, że niezłe :-P . Jesień to wręcz moja ulubiona, (no może ta z 2019 porównywalna) wrzesień i październik wspaniałe, listopad jak to listopad, niezły. No i grudzień właściwie też niezły


+: styczeń, czerwiec, wrzesień i październik
N: luty, lipiec, sierpień, listopad i grudzień
-: marzec, kwiecień, maj

Gdyby nie ta parszywa wiosna powróciłbym do opinii, że to był super rok ;-) :lol:

kmroz - 14 Maj 2020, 16:44

2013: Oj tutaj to duże zmianę, kochaną drugą połowę nieco znielubiłem, za to znienawidzoną pierwszą... prawie, że pokochałem XD Styczeń i luty naprawdę git, chociaż luty trochę zanudzał w drugiej połowie, ale chociaż robił to ze śniegiem i to takim, że bez problemu dało się po drogach jeździć na biegówkach. Marzec, cóż.... no, jednak nie przesadzajmy, nie o to chodzi w marcu, ale szczerze już chyba wolę to, niż taką bylejakość jak w drugiej połowie marca 2005. Co do kwietnia, to od 11.04 wręcz idealny miesiąc. Maj i czerwiec miały w sobie trochę rollercoasteru, ale tak naprawdę, to poza 23-28.05 nie było jakiejś dotkliwej ciemnicy, ani chłodów. Co do drugiej połowy, to zniechęcił mnie trochę długi okres bez opadów od połowy lipca do 9.08. Potem było tak różnie, dużo bardzo fajnego, jak w sumie okres od 9.08 do 10.09, albo tam nawet 14.09 i oczywiście 20.10-9.11, ale też trochę nieciekawych momentów i tak jak naprawdę dzisiaj patrzę, to może nawet pierwszą połowę oceniam lepiej? A na pewno podobnie, ogólnie obie połowy, jak i cały rok naprawdę dobre.

2014: No ten rok to nie będę ściemniał, sporo poleciał, sucha, chociaż pod wieloma względami przyzwoita jesień w niektórych momentach. Grudzień, poza mroźną, pozbawioną śniegu, a nawet lodu (przez suszę) pierwszą dekadą, naprawdę dobry. Co do reszty roku, to niepokojąco suchy i pożarowy miesiąc ruchomy na przełomie zimy i wiosny, trochę zbyt lodowe piekło pod koniec stycznia, no i w sumie pora ciepła też najwyżej średnia. Przyznam się, że mocno znielubiłem luty, w moich oczach też spadły wrzesień i październik. Co do marca, to najpierw mocno spadł, teraz trochę urósł za drugą połową. Za to mocno urósł kwiecień i co może zaskoczyć - lipiec, który w mojej opinii był nieporównywalnie lepszy od 2002 i 2006, a nawet 2005, 2007 czy 2010. Czerwiec i sierpień uważałem za przeciętne i to się nie zmieniło. Ogólnie jednak więcej poszło chyba w dół, niż w górę. Rok był dla mnie ex aequo ulubiony, dzisiaj najwyżej przeciętniaczek...

2015: Kolejny ulubieniec, który trochę zleciał. Główna jego wada to letnia (na szczęście ograniczona) susza. Co do wiosny, to przyznam, że jakiś czas temu niesłusznie demonizowałem marzec, oraz wychwalałem kwiecień, który miał najwyżej fajne epizody. Dzisiaj dla mnie oba przeciętne, a maj bardzo dobry. Czerwiec i lipiec też jako tako polubiłem, ale i tak mam mieszane uczucia. Mocno doceniłem jesień, która w sumie poza okresem 7-13.10 nic strasznego w sobie nie miała, a i ten lodowaty okres był chociaż pogodny (tak, to się u mnie nie zmieniło, nadal poza może wiosną, jak ma być lodowato, to już wolę lampę). W sumie styczeń też polubiłem, doceniam tę drugą połowę trochę, za to luty jednak spadł i to sporo, a druga dekada to syf totalny. Grudzień też już dawno stracił dla mnie swoją cudowność, chociaż nadal go cenię za ten wybitny okres 18-27.12 i cudne okolice mojej osiemnastki, ale resztę to mógł sobie darować i dać zamiast tego np śnieg.... No ogólnie jak patrzę na niego to nie był zły, a i to zjawisko suszy skupiło się głównie na jednym sierpniu. Ale jednak dzisiaj moim ulubieńcem na pewno nie będzie.

FKP - 14 Maj 2020, 16:53

Kurde, wiosną i latem 2015 to ja miałem taką samą suszę jak w 2019.
kmroz - 14 Maj 2020, 17:05

FKP napisał/a:
Kurde, wiosną i latem 2015 to ja miałem taką samą suszę jak w 2019.


Ja myślałem zawsze, że mieszkam w suchym regionie, ale jak porównuje się do płocko-włocławskich piasków, to od razu widzę że mógło być dużo, dużo gorzej... :mrgreen:

kmroz - 14 Maj 2020, 17:07

Jacob napisał/a:
+: styczeń, czerwiec, wrzesień i grudzień
N: luty, lipiec, sierpień, listopad i grudzień
-: marzec, kwiecień, maj


Dobra, już trzeci raz zdublowałeś grudzień, o co chodzi? :lol:

Jacob - 14 Maj 2020, 17:08

O shit :oops:

W 2011 miałbyc to listopad, a w 2012 październik. Nie myślę dzisiaj :wariat:

kmroz - 14 Maj 2020, 17:09

Jacob napisał/a:
O shit :oops:

W 2011 miałbyc to listopad, a w 2012 październik. Nie myślę dzisiaj :wariat:


Jeszcze chyba w 2007 się pomyliłeś. No łatwo się domyśleć, gdzie co, chociaż przyznam, w przypadku 2012 się wahałem gdzie październik, a gdzie grudzień.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group