To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Czas Euforii - przeżyjmy to jeszcze raz

FKP - 17 Maj 2020, 15:34

kmroz, Ja na pewno drugiej połowy maja 2019 nie będę chwalić, gdyby to był serio tropik z wydajnymi opadami to bym chwalił ale u mnie to takie byle co.
kmroz - 17 Maj 2020, 15:36

FKP napisał/a:
kmroz, Ja na pewno drugiej połowy maja 2019 nie będę chwalić


A ja na pewno czerwca 2019 nie będę chwalić, bo za wyjątkiem jednej Wielkiej Burzy była to u mnie totalna pustynia, z dużą ilością gorąca i upału, ale zdaje sobie sprawę, że na północ od mojego regiony był to zupełnie inny miesiąc, przynajmniej pod względem opadowo-burzowym :-D

FKP - 17 Maj 2020, 16:30

kmroz, Ale u mnie tego czerwca także nie da się nazwać burzowym, było ich więcej niż u Ciebie i były wydajniejsze ale w tym miesiącu i tak dominowała lampa, gorąc i pustynia, w końcu rekord usł. i temp. a także t.maks. nie są domeną burzowych miesięcy ;-)
kmroz - 17 Maj 2020, 16:34

To jest w ogóle jakiś miesiąc, który się da u Ciebie nazwać burzowym? :mrgreen:
FKP - 17 Maj 2020, 16:43

Jest, czerwiec 1980 :mrgreen: :mrgreen:
kmroz - 17 Maj 2020, 22:33

Dla mnie maj 2019 jako całość z pewnością burzowy nie był

Ale jego okres 17-23.05 to codzienne burze u mnie. Do tego jeszcze 27 i 28.05.

Pierwsza połowa tamtego maja to właściwie totalne przeciwieństwo drugiej, w tym roku niestety tak nie będzie

kmroz - 18 Maj 2020, 12:14

Rodział #18 - "Chmura szelfowa i strzały zza Wisły"

Trzeci dzień Czasu Euforii, nim się na dobre zaczął, dostarczył wiele wrażeń i powodów do radości!

Radość, gdy się budzisz i patrzysz na coś takiego na radarach i detektorach, nie do opisania, a rozbudza to lepiej niż najmocniejsza kawa!





Takie świry jak ja, widzą już piękno w samym obrazie radarowym, ale jednak znacznie cudniejszy jest realny widok.

Tak to wyglądało koło Tarczyna, o 6 rano (skrin jest z innej godziny, bo zdjęcie dostałem później :-D ):



A tak się prezentował widok na południe w jakimś wysokim bloku w centrum Warszawy:



Ja niestety takiego widoku nie miałem, bo główny szelf minął mnie bokiem, ale udało mi się podczas nagrywania złowić jednego piorunka. Było to pierwsze idealnie złowione uderzenie w moim życiu, lecz niestety film robiłem zza mokrej szyby (bo zacinał deszcz), więc jakość biedna. Mimo to, pochwalę się:



Poranna aktualizacja UM wyglądała dużo solidniej, niż ta z poprzedniego dnia:



Oprócz zdjęć, mam też dużo nagrań - zarówno burzy, jak i ulewnego deszczu, który sobie trochę potrwał. Niestety filmów do albumu nie wstawię.

Gdy przestało padać, wyszedłem na krótki spacer. Tak pięknie podlało:





Nawet nie macie pojęcia, jak wtedy za takimi widokami tęskniłem, po tych wielu pustynnych tygodniach......

Około 11:00 pogoda zaczęła się wyraźnie zmieniać - zza chmur zaczęło wyglądać słońce, które po każdej burzy zawsze w końcu wyjdzie:



Jednak wcale to nie był koniec wrażeń z tego dnia. Wczesnym po południem na wschód od Wisły zaczęły rozwijać się kolejne burze:



Taki widok miałem na nie:



Późnym popołudniem, gdy jechałem na dalszą część Juwenaliów, na wschód od Wisły już mieliśmy prawdziwą zabawę, normalnie "Armia Czerwona":



I takie cudne widoki!



Jednak po naszej stronie Wisły cały czas świeciło słońce i było bardzo ciepło - temperatura doszła do +24 stopni.

Wieczór był już spokojny i pogodny:



I nadal było wyjątkowo ciepło - temperatura do północy nie spadła poniżej 17 stopni.

A w prognozach widać było kolejne dni wrażeń....


Dane ze stacji w Głoskowie z tego pięknego dnia:

https://www.wunderground....019-05-18/daily

Bartek617 - 19 Maj 2020, 15:00

Przepraszam Cię, jeśli napiszę coś nie w porządku, ale widok kałuż i błota sprawia, że wolę jednak, jak jest sucho (jak jestem oczywiście na zewnątrz, bo jak sobie siedzę w domu, to może lać, ile wlezie). Ostatnio miałem bezpośrednio do czynienia z tymi 2 zjawiskami w lesie i naprawdę nie polecam. Mało brakowało, a by buty nie poszły na śmietnik. :cry: Ja tam euforii nie odczuwałem, bo ciepło było praktycznie w każdym okresie dnia poza południem- tu było "przeciętnie". Pewnie wyjdę na głupka, ale wyjątkowo wolałem chłodną i deszczową 1 połowę zeszłorocznego maja niż ciepłą, ale niestabilną 2. :cry: No ale jeśli tylko Ty się cieszyłeś, to dobrze- w końcu szczęście drugiego człowieka jest najważniejsze. ;-)
kmroz - 19 Maj 2020, 15:07

Może na głupka nie, ale na zimnoluba już trochę tak.

Doświadczony wiosennymi suszami dwa lata z rzędu (2020 i 2019) mocno zmieniłem swoje podejście do błota. Kiedyś też go nie lubiłem, teraz jego widok sprawia, ze czuję ulgę.

U mnie, jak pewnie już wiesz, do 11.05 rok temu było nic tylko pustynia, pustynia i pustynia. Czy zimno, czy ciepło - to o opadach nie było mowy. Druga połowa maja to całkowite odwrócenie trendu opadowego, częste burze, które uwielbiam, oraz przyjście upragnionego ciepła po naprawdę patologicznej pierwszej połowie maja.

kmroz - 19 Maj 2020, 15:29

Oczywiście przepraszam, jeśli byłem zbyt ostry, ale dla mnie atak na moją drugą połowę maja 2019, to jest jakby ktoś atakował moją kobietę :evil: Zwłaszcza teraz, rok później, tak bardzo odczuwam jej brak....


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group