Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Zimy Pół-Trzydziestolecia
kmroz - 11 Sierpień 2020, 10:58
PiotrNS napisał/a:
Odnośnie Waszych propozycji, to u mnie pół-Trzydziestolatką nie była na pewno zima 2011/12. Wtedy grudzień nie był aż tak ciepły (aż pięć późniejszych miało wyższą temperaturę) i miał śnieżny okres przed Świętami, zaś styczeń to już pełnia zimy od śnieżycy 13 stycznia. Ruchomy miesiąc 21 stycznia-19 lutego, to nieznacznie cieplejszy styczeń 1987...
Piotr, bo chyba nie zrozumiałeś o co chodzi z tą "definicją". Pół-trzydziestolatką właśnie nazywam zimy, które tylko do połowy miały objawy Trzydziestolatki - po połowie stycznia mogły i przyjść 30 stopniowe mrozy i zaspy metrowe. Więc właśnie taka 2011/12 pasuje tu aż nazbyt.PiotrNS - 11 Sierpień 2020, 11:10 Aaa, myślałem że po prostu podobna do niej pod różnymi względami i mało zimowa No to rzeczywiście pasuje, podobnie jak w drugą stronę zima 2001/02.kmroz - 11 Sierpień 2020, 11:10 Po prostu ostatnio odkryłem, że w tym wieku mieliśmy aż 4 zimy, które do około 15.01 (jedna z nich nawet ciut dłużej), były na maksa takimi "Trzydziestolatkami". Ale dalej się to, przynajmniej przejściowo zmieniało i jednak w drugiej połowie zimy nie brakowało prawdziwie zimowej pogody.kmroz - 11 Sierpień 2020, 11:13 Zima 2001/02 właśnie nie do końca. Wtedy od około 20.01 mieliśmy 3-tygodniowe sufitowanie, takie o jakim nawet Trzydziestolatka mogła tylko pomarzyć, ale potem się ochłodziło - najpierw przyszły spore mrozy, a potem przyszedł dłuższy okres "przez zero" podczas którego regularnie sypało śniegiem i się topiło. Trzydziestolatka chyba mało komu kojarzy się z prawdziwymi sufitami (no u was był w 4 pentadzie grudnia, ale u nas wtedy mroziło nocami), a raczej ze stabilną niezimowością i trudnością w utrzymaniu się pokrywy śnieżnej nawet przez 1 dzień.
W gruncie rzeczy, jak mam być szczery, to chyba, żadna druga połowa zima, przynajmniej w tym wieku, nie "trzydziestolatkowała". O ile pierwsze połowy takie zdarzały się nieraz, o tylko drugie to naprawdę rzadkość. Nawet tej z 1990 nie mogę chyba uznać, bo tam jednak w lutym na tydzień przyszła prawdziwa zima.kmroz - 11 Sierpień 2020, 11:15 Zresztą nawet Trzydziestolatka w swej pierwszej połowie nie miała u mnie nawet grama pokrywy śnieżnej, a w swej drugiej trafiła się jednak trzy razy (29.01, 14.02, 27.02)Jacob - 11 Sierpień 2020, 11:17 U mnie była zrównoważona. Śladowa pokrywa pojawiła się 6 i 29 stycznia xDFKP - 11 Sierpień 2020, 11:26 U mnie tak jak u Jacoba Jacob - 11 Sierpień 2020, 11:31 W sumie Trzydziestoletka to mniej niż więcej ekstremalnego ciepełka
Takim można nazwać dni: 7-9.12, 16-24.12, 9-15.01, 31.01-4.02, 10.02 i 16-25.02, z czego sufity to tylko 31.01-1.02 i 16-17.02
Od 28.01 generalnie już mi się podobała, najgorsza była zdecydowanie od 25.12 do 26.01, tylko 9-10.01 coś sobą reprezentowały...