To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Zmiany klimatyczne w Polsce - Czy Globcio nas zje żywcem?

Bartek617 - 29 Październik 2025, 17:50

Sama końcówka października pod względem temp. powietrza (ostatnie 3-4 dni miesiąca) i pogody raczej toczy się podobnie jak rok temu: na ogół sporo chmur na niebie (w czwartek możliwa nawet jakaś mżawka), ale temp. powietrza względnie wysokie ;-)
Bartek617 - 29 Październik 2025, 19:15

FKP napisał/a:
Komodo to Globcio, a goryl to 2025 rok


Nie tam, nie widzę, by goryl zniszczył warana, ten drugi się jedynie naturalnie uspokoił, ale nie miała raczej ta zmiana postępowania (przynajmniej dla mnie, chociaż nie wiem, mogę się mylić) ;-) :-( związku z jego śmiercią ;-) Jak dla mnie to raczej zbierał siły, by zyskać odporność przed kolejnymi obrażeniami zadawanymi przez innego potencjalnego przeciwnika ;-)

kmroz napisał/a:
XD
Ja wracam do krótkich spodenek bo nie chce się pocić. Nowa wersja rewii mody cmentarnej


Krzysiu, jeśli mogę spytać, kto jest na tym zdjęciu? ;-)

kmroz - 7 Styczeń 2026, 14:12

PiotrNS napisał/a:
Problemem jest to, że w styczniu nie możemy doświadczyć stabilnych całodobowych mrozów przy jednoczesnej obecności wyrazistej pokrywy śnieżnej przez dłuższy czas.


Nieaktualne :jupi:

kmroz - 7 Styczeń 2026, 14:28


Bartek617 - 7 Styczeń 2026, 14:34

Ale pięknie koń swoimi kopytami obrócił jaszczurkę w okolicach 1-2 minuty nagrania- nie sprzedał tanio swojej skóry ;-) Albo jak zrobił naskok, że się sama wywaliła: epicka scena ;-)

Mam takie dziwne wrażenie, że w sytuacjach społecznych, ja jestem waranem z Komodo, a koniem dowolna osoba płci pięknej, która mnie onieśmiela :-( ;-) :-(

PiotrNS - 13 Styczeń 2026, 21:25

Bywało różnie. Raz lepiej, raz gorzej. Raz cieszyliśmy się mniejszymi czy większymi sukcesami mając jednak w bliskiej perspektywie powtórne uderzenie Globcia, a kiedy indziej mając spokojną sytuację w prognozach tkwiliśmy w nudzie i pułapce słabych ochłodzeń.
Ale to już za nami. Dziś kilku użytkowników naszego forum nie musi już zastanawiać się, czy najlepszym okresem zimowym po 2013 roku był któryś z odcinków Pięknego Snu czy Królewska Dekada z grudnia 2022. Jest lepiej. Tuż przed Sylwestrem 2025 roku niektóre regiony doświadczyły ataku śnieżyc rodem ze słynnej "zimy stulecia", a później zima tylko się umacniała. Styczeń pokazuje ogromną klasę zamrażając kolejne rzeki i jeziora, a także darząc pokrywami śnieżnymi całą Polskę od nadbałtyckich plaż po Tatry. Prognozy poza paroma mniej fortunnymi regionami także różnią się od tych, które oglądaliśmy przy okazji poprzednich godnych uznania okresów. Widać w nich tylko zimę. Nie ma idziestrefówki, nie ma patolskiego ciepła znad Gabonu i innych tego typu wygibasów.
Po prostu spełnia nam się to, o czym tak długo wielu z nas marzyło i o czym zaczynaliśmy wątpić :!:


FKP - 13 Styczeń 2026, 21:38

Sam nie mogę w to uwierzyć, to jest jak koszmar, z którego nie można się wybudzić. Właśnie dlatego od niemowlęctwa nienawidzę mrozu i śniegu, bo trwają u nas ciągiem tygodniami, a w skrajnych przypadkach miesiącami. Nic z tych tygodni nie wynika, nie płyną z tego żadne korzyści. Codziennie ten sam monochromatyczny widok, codziennie to samo odczucie chłodu, codziennie okrojone możliwości. To jest przytłaczające i wpędza mnie w depresyjny nastrój i w pewnym stopniu udbiera chęci do angażowania się w różne aktywności. Gdy zima się wreszcie skończy, to nie nastaje wystarczająca rekompensata - wiosny są zimne i z niszczącymi przymrozkami do maja włącznie, a lata są pizdowate, z urzędu z lodowatymi nocami. Potem szybko nastaje jesień, która również staje się bezużyteczna od października i jesteśmy już u progu kolejnej ciemiężycielki. Ta śmierciocha jest poprzedzona na dodatek tygodniami ciemnicy, zgnilizny, zimna i jałowizny. Żadne rekordowo ciepłe lato nigdy nie będzie nawet w ułamku tak upierdliwe, jak zima choćby w normie termicznej i towarzyszącą jej otoczka.
PiotrNS - 13 Styczeń 2026, 21:53

FKP, nie martw się, wiosna i lato i tak nadejdą. Spod śniegu podniosą się Twoje rośliny, przylecą bogatki i zapanuje życie w przyrodzie. Ale póki trwa zima, alternatywy dla takiej pogody i tak są słabe nawet z Twojej perspektywy, więc takie urozmaicenie, jakie właśnie trwa, nie zaszkodzi :)
FKP - 13 Styczeń 2026, 22:00

PiotrNS, Ale to nie jest urozmaicenie, to jest jak ruski dyktat. Urozmaiceniem to są latem upały, które trwają kilka godzin w ciągu dnia i wieczorem już wchodzi zimna masa. W normalnych krajach spada śnieg, przychodzi mróz na kilka dni i zaraz jest silne ocieplenie, które to kasuje. W Polsce zimą masz tylko dwie opcje: Atlantyk, astrefa ciągiem przez kilka tygodni, tak, że luty ma mniej mroźnych nocy, niż kwiecień, albo śnieg i mróz ciągiem całymi tygodniami, bez nawet chwili realnego oddechu. A potem nastaje wiosna, która jest z reguły daleka od ideału i wcale nie mam tu na myśli "tłuszczowskiego" toku myślenia o wczesnym lecie od 21.03.
PiotrNS - 13 Styczeń 2026, 22:17

FKP, a może to było potrzebne choćby tylko po to, byśmy obaj przekonali się, że Globcio wcale nie jest wszechmocny. I Ty nieraz sądziłeś, że już więcej się nie zatrzyma i ja zaczynałem w to wątpić. A jednak wiele potrafiło się zmienić, nie tylko lokalnie. Korzystamy z zimy, wiedząc już, że może albo nie powtórzyć się przez wiele lat albo... wrócić silniejsza już w następnym sezonie. I to jest piękne. Nareszcie mamy jakieś zwroty akcji po nudnym okresie klimatycznego zacięcia w latach 2023-2025.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group