To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Podróż dzisiejszego dnia po latach

Jacob - 13 Październik 2019, 14:41

2 lipca 2011 musiałbyć smutnym dniem, jeśli ktoś pamiętał jak ten dzień wyglądał rok wcześniej ♥
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2010-07-03&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=03&ord=asc&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

kmroz - 13 Październik 2019, 14:43

Jacob napisał/a:
No już nie przesadzaj z I połową listopada 2009 była ladna i do tego dwa cieplutkie epizody, 5-6 i 9-10 XI, ale to nic oryz tym co nas czekało od 14 XI


U Ciebie i tak dużo lepiej niż u mnie :mrgreen: Ale gdzie tutaj masz te cieplutkie epizody to ja nie wiem. Niestety im bardziej patrzę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że wręcz ciężko mi darować tę pierwszą połowę listopada z tamtego roku, a druga połowa tylko częściowo to odpokutowała :cry:

Jacob - 13 Październik 2019, 14:46

To nie wiem jaki listopad w tym wieku mógłbyć bardziej zadowalający ewentualnie 2006? :mrgreen: Bo listopad 2011 to raczej nie twój typ ;-)
kmroz - 13 Październik 2019, 14:49

U mnie w pierwszej połowie listopada 2009 było cały czas zimno, lub przeciętnie, a do tego bardzo ciemno.
Jedyny epizod powyżej normy to 8-9.11, ale niestety pluchowaty i ponury, abym mógł wybaczyć taki typ pogody o tej porze roku, to jednak musiałoby być trochę cieplej, no przynajmniej dobowa średnia powyżej 10 stopni.
Dodam, że jak tak patrzę, to gorsze pierwsze połowy listopada to:

2007 (kto by się spodziewał :mrgreen: )
2003 (mimo pierwszej pentady, to co było dalej to tragedia narodowa)
2002 (mimo tego co od 13.11, wcześniej było drastycznie)

Dobrymi kandydatami były jeszcze 2011 i 2016, może też 2005 trochę, ale jednak mimo, że paskudnie zimne, to chociaż miały naprawdę dużo słońca (a w 2009 też było jednak paskudnie zimno w pierwszej połowie :-| ). Jeszcze bym się nad 2006 zastanowił, ale jednak tak źle to nie było.

W ramach ciekawostki dodam, że bardzo często po fatalnej pierwszej połowie listopada przychodziła super druga. Tak było właśnie w 2009, poza tym 2003 i 2006, trochę też 2002. 2016 od biedy też można tu wcisnąć, chociaż tej drugiej połowie to daleko było do słowa "super".

kmroz - 13 Październik 2019, 14:51

Jacob napisał/a:
To nie wiem jaki listopad w tym wieku mógłbyć bardziej zadowalający ewentualnie 2006? Bo listopad 2011 to raczej nie twój typ


Na przykład 2010, on miał spierdzielone tylko kilka dni w końcówce a nie CAŁĄ połowę ;) Plus, jak mówiłem, u mnie miał on WIĘCEJ słońca niż ten z 2009.

Jeszcze 2015, no i 2006. Co do reszty to ciężko, bo niemal zawsze tak jest, że listopady, które mają w sobie jakiś zarąbisty okres, to mają też naprawdę okropny. A taki 2015 to w sumie niczym nadzwyczajnie nie zachwycił, ale przynajmniej jako jeden z niewielu (jedyny?) nie przyniósł niczego naprawdę okropnego.

Jacob - 13 Październik 2019, 14:59

Właśnie patrzę na dane z Kozienic i zadziwia mnie, ze uważasz za lepszą II połowę listopada 2010, niż pierwsza z 2009 :oops:
kmroz - 13 Październik 2019, 15:47

A wracając do przewodniego wątku:
13.10 w latach 2001-2018

2001 - 12/19/8... Kochany ♥ Bardzo podobny do dzisiejszego, z zachodnim wiaterkiem i dynamicznym zachmurzeniem, ale niestety nie tak ciepły jak dzisiaj oczywiście... Niestety popsucie pogody już się czaiło....

2002 - 1/2/1... Dzień wzbudzający myśli samobójcze, tyle w temacie. Oczywiście zero słońca i wiatr. Do tego cały dzień opad - od śniegu :!: , przez deszcz ze śniegiem po deszcz. Ale na szczęście już się dużo, dużo lepsze zbliżało, ta druga połowa paździa 2002 naprawdę nie była tak tragiczna, jak niektórzy ją tu chcecie malować...

2003 - 3/10/5. Również szkoda gadać. Jeśli szukać pozytywów to... znacznie lepiej niż rok wcześniej (inaczej się nie dało), wiało optymalnie i do tego nawet pojawiły się drobne przebłyski rano i po południu :mrgreen: :lol:

2004 - -4/10/-2 :!: Też zimnica, duża skaza na październiku 2004. Ale tak jak sam dzień oczywiście do niczego, tak BARDZO doceniam, że jedyne poważniejsze ochłodzenie w tamtym miesiącu upłynęło w lampie - tak, tego dnia nie było ani jednej chmurki przez całą dobę. O smogu też nie było mowy, bo napierniczał wiatr ze wschodu dość mocny, przez cały dzień ;)

2005 - 5/11/8. Popsucie pogody, dużo chmur po wielu lampowych dniach. Co gorsza załamanie pogody wcale nie oznaczało końca smogu, a wręcz jego nasilenie się (wiatr jeszcze osłabł, do tego trzeba było mocniej palić). Trochę jak 19.10.2018. Chociaż rano coś tam pokropiło, ale patrząc po dniach 25-26.09 b.r. zauważyłem, że to akurat wbrew pozorom niewiele daje. A, wbrew temu co mogło się wydawać nie było to żadne wielkie ochłodzenie, średnia dobowa była... taka sama jak w lampowych dniach 11-12.10 (około 8.5) i tylko 2 stopnie niższa niż przeważnie w dniach 6-10.10 :mrgreen: Pisałem kiedyś, że w 2005 było pierwsze i przedostanie "wyżowe ciepło" w tym wieku, muszę niestety to odwołać, bo co to za ciepło, jak w pierwszej dekadzie października były avg dobowe koło 10-11 stopni.... :lol: Na S i W Polski było cieplej, ale u nas niekoniecznie.

2006 - 5/16/9. Tu akurat ostatni dość ładny dzień przed ciemnościami, ale termicznie to szału nie było. Poprzedzająca noc kompletnie bez wiatru, więc rano musiało nieźle syfić, ale w tamtych czasach to nikt nie słyszał o istnieniu czegoś takiego jak smog (przyznam się, że jako dziecko nawet LUBIŁEM zapach smogu). W drugiej części dnia na szczęście przewiało syfisko, niestety... wiatrem z NE...

2007 - 3/9/2. Brrrrrr.... Typowo polarnomorski dzień, rano i pod wieczór bezchmurnie, w ciągu dnia rozwój stratocumulusów i nawet niewielkie opady. Oczywiście z mocnym wiatrem. MEEEEEEEH..........

2008 - 9/15/7. Lepiej, ale wciąż bez szału. Wiatr słaby, ale plus, że dość stały. Solarnie dopiero po południe ładniejsze. Mimo wszystko całkiem fajny okres, tylko ten dzień nieco mniej udany.

2009 - 3/7/0 :nie: :killer: :help: Do południa nawet plucha, ciemno, silny wiatr, ale UWAGA! PO POŁUDNIU POJAWIŁO SIĘ NIEWIELKIE ROZPOGODZENIE :lol: :lol: :lol:

2010 - 0/11/2. Powoli koniec tej dość jednostajnej pierwszej połowy pi*dzia. Dzień pogodny, ale nie tak lampowy, zachmurzenie małe i umiarkowane, trochę jak dzisiaj... Niestety słaby wiatr i smog dość silny.

2011 - 4/12/2. Zimno, ale nawet pogodnie, zachmurzenie umiarkowane głównie. Po południu była konwekcja z niewielkim deszczem. Konkretny, dość silny wiatr.

2012 - 2/14/3. Ostatni dzień silnego chłodu. Do południa pochmurny, chwilami deszczowy, potem słonecznie. Niestety wieczorem masakryczna cisza wiatrowa. Ale w kolejnych dniach miała nadejść lepsza pogoda ;) Dodam, że mam bardzo nieprzyjemne wspomnienia z tego dnia (spokojnie, nic tragicznego). Tak między nami mówiąc lato i jesień 2013 to nie tylko przełom w pogodzie (na zdecydowanie lepsze, po kilku słabych rocznikach), ale także w moim życiu ;)

2013 - 11/15/5. Bardzo pochmurny, rano nawet deszczowy. Wieczorem się rozpogodziło i zanikł wiatr. Na tmin to na szczęście jakoś bardzo negatywnie nie wpłynęło, ale jakość powietrza się musiała pogorszyć. No i jak wyżej pisałem, to był piękny czas w moim życiu :mrgreen: Drugie półrocze 2013 i grudzień 2015 to naprawdę fajne czasy dla mnie, a pogoda też robiła wszystko by to oddać.

2014 - 5/21/10. W końcu, po tylu latach coś naprawdę pięknego ♥ Wprawdzie rano był smog, ale potem już tylko lepiej - umiarkowany wiatr i dynamiczne zachmurzenie, a wieczór marzeń (znowu nie tylko w pogodzie, ale i prywatnie :mrgreen: )

2015 - 3/5/4 :mlotek: :mlotek: :mlotek: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz:
Plusy? U mnie nie było śniegu tak jak na południu. Tylko, czy to na pewno plus? Trochę parafrazując znaną angielską kolędę "skoro pogoda jest przerażająca, ponura i nikomu nie chcę się ruszać, to niech sobie chociaż sypie..." :mrgreen:

2016 - 3/10/-2. To były początki mojej przygody z uczelnią, pamiętam jak siedziałem na jakichś ćwiczeniach i wyczekiwałem przejaśnień przez okno :lol: Na szczęście już około 12:00 było ładnie :mrgreen: Lecz termicznie ten dzień i tak makabra, przynajmniej wiało ładnie i smogu nie było. Ale wieczornego spadku nie wybaczę :cry:

2017 - 10/14/5. Mam wrażenie... że gdzieś już ten dzień opisywałem na tym forum :-> (chyba jako piątek trzynastego :mrgreen: ). A więc się nie będę powtarzał, dodam, że naprawdę nie był taki zły, chociaż to rozpogodzenie było naprawdę króciutkie, a wiatr urywał nieźle głowę.

2018 - 7/23/6. Najcieplejsza noc tego wyżowego (pseudo)ciepłego okresu (dokładnie tmin 12/13.10 wyniosła +6.5). Zero, zero chmur za dnia, podobnie jak 8 lat wcześniej. Wiatr prawdę mówiąc w tym dniu względnie się spisał, najgorsze miało dopiero nadejść. Mimo wszystko, patrząc jak często wyglądał 13.10, to ciężko nie docenić takiego dzionka.

+ 2001, 2006, 2008, 2013, 2014, 2018 (poczułem się zmuszony, by już trochę zliberalizować skalę ocen) - najlepsze 2001, 2014 i mimo wszystko 2018. Dzisiejszy dzień zjada je wszystkie, przeżuwa i wydala i nie zmieni już tego nawet potencjalnie nieciekawy wieczór.
N 2005, 2011, 2012, 2017
- 2002 :zygacz: , 2003, 2004, 2007, 2009, 2010, 2015 :evil: , 2016. Najgorsze zdecydowanie 2002 i 2015, do trio jeszcze dorzucimy 2004 za bardzo nieprzyzwoitą, niegodną średnią dobową (2.0)

kmroz - 13 Październik 2019, 15:53

Jacob napisał/a:
Właśnie patrzę na dane z Kozienic i zadziwia mnie, ze uważasz za lepszą II połowę listopada 2010, niż pierwsza z 2009 :oops:



No to co się działo od 25.11 to makabra, ale wcześniej nawet okej było. Poza tym po drugiej połowie listopada ma się już trochę inne oczekiwania ;)

FKP - 13 Październik 2019, 15:54

Znowu powtarza się sytuacja z przed roku, u mnie wyraźnie chłodnej (t. maks.) niż na stacji.
PiotrNS - 13 Październik 2019, 19:57

Jeszcze odnośnie jesieni 2002, to rzeczywiście coś w tym jest, że na południu oczekiwania są wtedy wyższe. Najpiękniejszy grudzień w Płocku (2015) miałby u mnie usłonecznienie tylko lekko powyżej normy, aż mi głupio że jestem tak rozpieszczany, a tam jest wtedy "z urzędu" słabo ;) A II połowa listopada to już blisko grudnia. Tak więc owszem - była niezwykle ciepła, ale jednak zbyt pochmurna, żebym dzięki niej mógł specjalnie rozgrzeszyć tę jesień. Nie zmienia to faktu, że z uwagi na ciepło, listopad zły dla mnie nie był. Natomiast II połowa września i październik 😭


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group