Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Pozytywne/neutralne/negatywne miesiące 2000-2019/20
Jacob - 10 Kwiecień 2020, 00:59 W sumie niesamowite, że potrafił połączyć to z tak wysokim uslonecznieniem kmroz - 10 Kwiecień 2020, 01:07 To akurat nic dziwnego. Zasługa nieustannego, zachodniego wiatru.Jacob - 10 Kwiecień 2020, 01:38 Mam pomysł na nowy "ranking" porównam sobie teraz które miesiące Ty oceniłeś lepiej, a które ja . Zrobię to z każdym kto wstawi swój ranking
Kto ocenił wyżej
2000:
kmroz: luty, marzec
Jacob: maj, sierpień i październik
2001:
kmroz: marzec, lipiec i grudzień
Jacob: -
2002:
kmroz: październik
Jacob: luty i marzec
2003:
kmroz: styczeń, lipiec i grudzień
Jacob: listopad
2004:
kmroz: styczeń i luty
Jacob: sierpien i grudzień
2005:
kmroz: luty
Jacob: czerwiec, sierpień, wrzesień i październik
2006:
kmroz: luty i sierpień
Jacob: styczeń, wrzesień i grudzień
2007:
kmroz: czerwiec i październik
Jacob: marzec, lipiec, sierpień i grudzień
2008:
kmroz: marzec, kwiecień i grudzień
Jacob: styczeń, luty, maj i listopad
2009:
kmroz: styczeń, luty, marzec i czerwiec
Jacob: kwiecień i wrzesień
2010:
kmroz: styczeń, maj, sierpień, wrzesień i grudzień
Jacob: -
2011:
kmroz: styczeń, kwiecień i lipiec
Jacob: maj i wrzesień
2012:
kmroz: kwiecień i grudzień
Jacob: luty i marzec
2013:
kmroz: kwiecień i listopad
Jacob: -
2014:
kmroz: -
Jacob: luty, marzec i wrzesień
2015:
kmroz: styczeń, marzec, lipiec, wrzesień i październik
Jacob: -
2016:
kmroz: marzec, sierpień i grudzień
Jacob: kwiecień i wrzesień
2017:
kmroz: styczeń, wrzesień, listopad i grudzień
Jacob: maj i październik
2018:
kmroz: marzec, lipiec, sierpień, wrzesień i grudzień
Jacob: październik
2019:
kmroz: styczeń, maj, lipiec i sierpień
Jacob: kwiecień
2020:
kmroz: marzec
Jacob: styczeńkmroz - 10 Kwiecień 2020, 12:29 Marzec w sumie może trochę przeceniłem tegoroczny, ale pierwsza połowa naprawdę fajna Tylko, piszę po raz kolejny, jakby je zamienić, to byłoby idealnie - bo w pierwszej połowie deszczy się nie umiało docenić, bo nie było jeszcze suszy, a maraton dodatnich anomalii wkurzał. A tak to idealnie - pierwsza połowa zimna i sucha, powstrzymanie anomalii i silne mrozy o nieco bezpieczniejszej porze, a potem już bardziej zasłużone ciepło i potrzebne deszcze, które po takich 2 tygodniach by się o wiele bardziej doceniło...
Jacob napisał/a:
2019:
kmroz: styczeń, maj, lipiec i sierpień
Jacob: kwiecień
No, te miesiące poróżniły nas "regionalnie" - styczeń u mnie jednak w całości prawie mroźny i śnieżny, ale lekko, maj miał dużo więcej burz w moim regionie, lipiec i sierpień też wilgotniejsze u mnie niż u Ciebie.Jacob - 10 Kwiecień 2020, 12:37 Do 13-ego naprawdę fajny marzec, ale potem z dnia na dzień jedynie tracił
Chyba najbardziej pseudosloneczny marzec jaki znam... W tym aspekcie totalne przeciwienstwo poprzedniego
https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2020-03-31&rodzaj=da&wmoid=12250&dni=31&ord=descBartek617 - 10 Kwiecień 2020, 13:21 Stycznie:
"+": 2007, 2008, 2014 (gdyby nie ostatni tydzień od Babci i Dziadka do końca, to byłby wręcz termiczny ideał), 2016 (może chłodny, ale spokojny), 2018 (strefowa pogoda na porządku dziennym, jedynie kilka dni chłodniejszych), 2020 (tak stabilnego termicznie stycznia jeszcze nie przeżyłem)
N: 2001, 2003, 2009, 2011, 2012, 2015 (niby fajny i nie mający za dużo wspólnego z zimy, ale sam początek i końcówka trochę temu przeczą), 2017 (mało śniegu, ale Wisła zamarzła), 2019 (I połowa niepokoiła, ale II trochę poprawiła nastrój)
"-": 2000, 2002, 2004, 2005, 2006, 2010, 2013 (dziadostwo- I tydzień to cieplejsze powietrze, a potem już zima)
Lute:
"+": 2007 (na S kraju był nawet w porządku, bo więcej padało deszczu niż śniegu), 2008 (jak na ogół był to przeciętny miesiąc, tak na tydzień przed końcem miesiąca miód-malina), 2014 (pierwsze 2 dni to topienie niedużego śniegu a tak to śmiały pochód ku wiośnie), 2015 (pierwsze dni wprawdzie przygnębiały, ale jeszcze w połowie miesiąca pojawiły się pierwsze "10"), 2016 (tu ciepło na porządku dziennym z ulewami, śnieżyce może były 2, ale po kilku h krajobrazy powróciły do status quo), 2017 (I połowa to niemrawa, ale raczej sucha zima, a II to większy powiew wiosny- tej typowej dla marca, a nie kwietnia rzecz jasna, kwietniowych dni było może góra 2-3), 2019 (po niżu z południa praktycznie wszystko szło ku lepszemu), 2020 (praktycznie przedwiośnie, łagodna wiosna prawie cały czas, tylko te opady konwekcyjne)
N: 2000, 2001, 2002, 2003, 2011 (ten był zwodniczy, ale przynajmniej nie było śnieżnego Armageddonu), 2012 (mimo syberyjskiego zimna śniegu nie było dużo), 2013 (nie było u mnie tak kosmicznych ilości śniegu, jak na S od A4 czy na Zakopiance- góra 10-12 cm), 2018 (gdyby nie mrozy, to praktycznie nie byłby to dla mnie prawie w ogóle zimowy miesiąc)
"-": 2004, 2005, 2006, 2009 (nie lubię go m. in. za zwodnicze ciepło w 2 połowie 1 dekady- to jest coś podejrzanego, gdy przez większość czasu temp. kręcą się wokół 0 C i mają wręcz niekiedy problem z przekroczeniem tej wartości, a na ledwo 2 dni, jest koło 10-15 C..., to już lepiej by cały czas zima trwała), 2010 (umacnianie zimy ze stycznia, a końcówka jak dla mnie bezsensowna, już mogło do marca potrzymać...)
Marce:
"+": 2008, 2009 (oto jak powinna wyglądać pogoda w przeciętnym marcu- bez wyraźnego ciepła, ale też bez powrotu do zimy), 2015 (spadło całkiem deszczu i nie było przekroczeń >20 C), 2016 (tu tak samo- niżowa aura na porządku dziennym i brak jakichś szczególnie ciepłych dni), 2020 (te epizody na końcu były niepotrzebne, ale poza tym wszystko w porządku, mimo wciąż wysokich temp., do "20" jednak trochę brakowało)
N: 2000, 2001, 2002, 2003, 2007 (za tą 20 C), 2011 (tak samo, za ciepło zrobiło się na końcu), 2012 (tu za ciepła połowa), 2014 (za ciepły pierwszy dzień wiosny), 2017 (za ciepły m. in. ostatnie dni marca), 2018 (ten był bardziej zimowy termicznie, jednak w kwestii śniegu był skąpy- 2/3 cm są zupełnie typowe w marcu), 2019 (fajny może pod kątem aury, ale temp. w niektóre dni to zdrowa przesada)
"-": 2004, 2005, 2006, 2010 (przejście z zimy do sam nie wiem czego...), 2013 (ale tu o dziwo przeważającą część miesiąca przebolałem, mimo że odnotowano u mnie 10-15 cm śniegu przez kilka dni, najgorszy był jego ostatni dzień...)
Kwietnie (uzasadnienia podałem w innej sekcji), widząc co się dzieje w fusach, to tegorocznemu kwietniowi nie dam więcej jak "neutrala"- co z tego, że przez prawie 2 tygodnie było pogodnie- ten 1 dzień (a właściwie 1 noc- 13/14.04.) wszystko prawdopodobnie spierdzieli:
"+": 2004, 2005, 2007, 2008, 2009, 2011, 2014, 2016, 2018 (mimo wszystko, choć to nie była kwietniowa wiosna, pierwsze 2 dni pospolity marzec, a reszta przeciętny maj/chłodny czerwiec), 2019
N: 2000, 2001, 2006, 2010, 2012, 2015, 2017, (2020?)
"-": 2002, 2003, 2013
Maje (tak samo, nie widzę sensu pisać tego samego, co w innym temacie, poświęconym szczególnie temu miesiącu):
"+": 2000, 2006, 2008, 2012, 2014
N: 2001, 2005, 2010, 2015, 2018, 2019
"-": 2002, 2003, 2004, 2007, 2009, 2011, 2013, 2016, 2017
Czerwce (tu będzie ciężko):
"+": 2001, 2008, 2014, 2019 (burz sam od siebie nie pamiętam w tym miesiącu)
N: 2004, 2005, 2015, 2017, 2018 (też mi się wydaje, że to było jakieś przesadzone, nie było chyba tak niestabilnie)
"-": 2000, 2002, 2003, 2006, 2007, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2016
Lipce (tak samo, już nie wiem, co było dużo lepsze albo gorsze):
"+": 2000, 2006
N: 2013, 2015
"-": 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2014, 2016, 2017, 2018, 2019
Sierpnie (już kij tam ile słońca i ile deszczu, po odlotowych ocenach lipca pewnie nie zaskoczę):
"+": 2003, 2005, 2009, 2016
N: 2000, 2004, 2006, 2007, 2008, 2011, 2013, 2015, 2017, 2018, 2019
"-": 2001, 2002, 2010, 2012, 2014
Wrześnie (tak samo, już podałem swoje 3 grosze w innym zagadnieniu):
"+": 1999, 2006, 2009, 2014, 2016, 2018 (perełka!), 2019
N: 2000, 2004, 2005, 2011, 2012, 2013, 2015, 2017
"-": 2001, 2002, 2003, 2006, 2007, 2008, 2010
Październiki (również tu się wcześniej udzieliłem):
"+": 2000, 2006, 2013, 2014, 2018, 2019 (to chyba jednak większa perełka, bo mimo znacznie gorszego początku, to słońce jak przyszło, tak już praktycznie do końca pozostało)
N: 1999, 2001, 2002, 2004, 2005, 2008, 2009, 2010, 2011, 2016, 2017
"-": 2003, 2007, 2012, 2015
Listopady:
"+": 2013 (brak w brak wyraźnego ciepła, temp. wręcz typowe i oczywiście całkiem dużo deszczu i pierwszy śnieg), 2017 (tak samo, jak 4 l. wcześniej- też przeciętne temp. i konkretne opady)
N: 2001, 2005 (jak 4 l. wcześniej "+" za bardziej zimowe krajobrazy), 2007 (same w sobie opady mnie ucieszyłyby, a że białego puchu było chyba z 3 razy więcej w ciągu tego miesiąca, niż w okresie od grudnia 2007 do marca 2008 włącznie- no cóż... ), 2009 (ale nie za wysokie temp. w II połowie, bo one są niepotrzebne, tylko za duże deszcze)
"-": 2000, 2002, 2003, 2004, 2006, 2008 (tak samo za konkretne ciepło, poza ochłodzeniem słabe opady), 2010 (za ciepłe dni w I połowie miesiąca, a II to dziadostwo w 2 stronę), 2011 (brak opadów i zgniłe wyże na porządku dziennym), 2012 (mgły i słabe opady), 2014 (za ciepłe WŚ), 2015 (smutek, jak w tamtym październiku po załamaniu pogodowym), 2016 (niepotrzebny taki ciepły dzień na przełomie 2/3 dekady), 2018 (niepotrzebne takie ciepło na wszystkich świętych), 2019 (też niepotrzebne wiatry halne, które poza osuszeniem krajobrazów i oczywiście niepotrzebnym aż tak wzrostem temp. nie doprowadziły do ich rozpogodzenia- "łysy" przebijający się przez chmury to nadal dla mnie pochmurny dzień)
Grudnie:
"+": 1999, 2000, 2006 (I połowa to złoto w czystej postaci, a II chłodniejsza), 2007 (I połowa cieplejsza od II, i opadów całkiem sporo, święta zimowe pod kątem temp., śniegu niedużo, ale zawsze lepsze to niż nic), 2008 ("+" za większe opady, głównie deszczu i wysokie temp. w I połowie), 2011 (tak samo jak 3 l. wcześniej, śnieg zauważalny dostrzegłem na krótko przed Świętami, I połowa chyba była mimo stosunkowo ciepłych Pasterzy cieplejsza), 2014 (opady były, choć nieduże, mimo że historyczne dane pomiarowe widziały lokalnie długi czas trwania opadu śniegu przed Mikołajkami, to jednak był on niezauważalny- co to jest 0.1 mm(?) krajobrazy w ogóle nie były wtedy zimowe, a porządniejszy śnieg przyszedł na święta BN), 2016 (brak wyraźnego ciepła w święta, a I połowa raczej niepodobna do zimy), 2018 (wydajność opadowa- przeważał i tak deszcz, choć na krótko przed świętami i w trakcie pogoda zrobiła się bardziej zimowa), 2019 (I połowa jedna z najładniejszych, a II bardziej deszczowa i chłodniejsza, przynajmniej w ciągu dnia)
N: 2002 (śniegu nie było za dużo przez większość miesiąca, mimo że temp. były zimowe), 2003 (ogólnie mało śnieżny jak poprzednik, ale straszny pech, że gdzieniegdzie coś sypnęło, tylko nie w święta), 2004 (za ciepłe Święta w odniesieniu do reszty miesiąca, ale "+" za brak prawdziwej zimy wcześniej), 2005 (śniegu nie było jakoś szczególnie dużo w I połowie miesiąca, ale z tego co patrzyłem na dane na szczęście zdołał przetrwać BN, tragedią były jednak okolice Sylwestra i Nowego Roku 2006) , 2009 (śnieżna i mroźna zima zaczęła o sobie przypominać "dopiero" gdzieś w połowie miesiąca, co mi się podoba, ale 1 wielki "-" za ciepło na Święta, a potem za psującą się pogodę), 2012 (jakby odwrócić połowy- że 1 bardziej jesienna a 2 zimowa, to byłoby w porządku, na szczęście śniegu nie zebrało się zbyt dużo w 1 połowie), 2013 (fajny i niezimowy grudzień, w dużej mierze opady były z orkanu Ksawery (to był też jedyny okres w tamtym w grudniu z małym śniegiem), tylko na co to ciepło w BN (?) tu się chyba sypały rekordy, które zostały jeszcze bardziej zrównane z ziemią 2 l. później), 2015 (podobnie jak jego 2-lata starszy brat, niby fajny i pogodny, ale suma opadów była diabolicznie niska no i oczywiście temp. w okresie BN to też nieporozumienie), 2017 (już trochę bardziej "zimowy" niż XII 2013 i 2015, ale ogólnie i tak przypominał przedzimie, "+" za większe opady i naprawdę wysokie temp. w I połowie miesiące po Barbórce i Mikołajkach, głupio tylko, że BN było ciepłe)
"-": 2001 (zima w całej okazałości), 2010 (tak samo, tylko jeszcze gorszy od poprzednika, bo była odwilż m. in. na święta BN i mimo że 2 miesiące były pod śniegiem, to 2010 miał go nieco więcej w I połowie, a 2001 w II- jednak dalsza część zimy była według mnie i tak lepsza w 2011) Jacob - 10 Kwiecień 2020, 13:31 No nie mogę się nie zapytać czemu akurat biegunowe lipce 2000 i 2006 wyróżniłeś , no i czerwce też trochę zaskakują, bo każdy trochę z innej parafii kmroz - 10 Kwiecień 2020, 13:32 A ja o dziwo trochę rozumiem, mam innego kolegę (też z Krakowa), który ma baaaaardzo podobne upodobania pogodowe.Jacob - 10 Kwiecień 2020, 13:35 Jak mam się domyślać to chyba Bartek bardzo lubi stabilność i jeden typ pogody przez cały miesiąc w lecie kmroz - 10 Kwiecień 2020, 13:37 Ja tu widzę przede wszystkim nienawiść do burz i śniegu, oraz do skrajności termicznych (a jak już mają być, to niech będą stabilne większość miesiąca)