Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Filmy i seriale - Paradokumenty
Bartek617 - 22 Luty 2025, 23:35 Ale taki typ antagonisty mi imponuje : mam wrażenie, że od gościa bije szacunek i sympatia. Chciałbym w sumie podobny być i podobnie wyglądać, w odniesieniu do tego co ja mam obecnie... Nie czuję się najlepiej z moim wizerunkiem, nigdy w zasadzie nie czułem się dostatecznie gotowy do wizualnej autoprezentacji A jakbym w taki sposób się przedstawiał jak ostatni przesłuchiwany świadek w procesie, pewnie robiłbym na otoczeniu korzystniejsze wrażenie niż obecnie... No gdyby nie ta groźba i te niestosowne uwagi do oskarżonej... Ten tekst, że nikt mu nie podskoczy też w sumie nie był specjalnie potrzebny : sprawiał co prawda wrażenie wysokiego, ale pewnie znalazłby się ktoś z jeszcze większym wzrostem.
Sędzia Anna Maria Wesołowska: Proszę o podejście do barierki. Proszę powiedzieć, jak się pan nazywa?
Świadek: Nazywam się A. T (imię+nazwisko).
SAMW: Ile ma pan lat i co pan robi zawodowo?
Świadek: Mam [x] lat, obecnie nic nie robię. Spędzam czas, relaksując się: joga, tajczi.
SAMW: Co panu jest w tej sprawie wiadomo?
Świadek: A co chce pani wiedzieć? Przyjechało pełno glin, wpadli do mieszkania, zabrali (oskarżoną), nie wiem nic poza tym.
SAMW: Przede wszystkim zwraca się pan do sądu. Jeżeli będzie pan w tej formie się wypowiadał, zostanie pan ukarany karą porządkową. Proszę bardzo, co pan wie?
Świadek: Jeżeli chodzi o tego dziada, to ja tam nic nie wiem. Nie było mnie tam. Jeżeli chodzi o (oskarżoną), czy to zrobiła, nie wiem, no ale skoro znaleziono u niej te rzeczy- święta nie jest. Pewne grzeszki ma już na swoim koncie.
Obrońca Magdalena Wilk: Zdaje się, że jest pan dziwnie pewny, że pani (oskarżona) zostanie dziś skazana.
Świadek: A ja tam nic nie wiem. Zobaczy się, jak będzie. Ogólnie ona jest taka niemrawa. Pokazali jej te wszystkie dowody, przyparli ją do muru, no i już po dziewczynie.
Oskarżona: Kto mnie przyparł do tego muru? Proszę sądu, ja bym coś chciała jeszcze pokazać. Mam dość, to jest list, który dostałam w więzieniu.
Świadek (do oskarżonej): Nie próbuj nic kombinować. Przeżyjesz, to mogę cię od razu załatwić. Jeżeli nie ja, to moi ludzie. Pamiętasz?
SAMW: Proszę świadka, sąd postanowił ukarać pana karą porządkową w wysokości 2000 zł za rażąco naganne zachowanie. Odpis protokołu zostanie przesłany do prokuratury celem ewentualnego wszczęcia przeciwko panu postępowania o groźby karalne.
OMW: Wysoki sądzie, jeśli mogę. Prosiłabym o dołączenie tego listu do materiału dowodowego. On wybitnie świadczy o tym, że pani oskarżona była zastraszana.
SAMW: Pan prokurator nie oponuje, rozumiem?
Prokurator Artur Łata: Nie, nie oponuję.
SAMW: "Masz milczeć, inaczej nigdy nie zobaczysz (innego świadka) żywego. Wiesz, że mogę wszystko.". Czy to pan napisał?
Świadek: Nie, ja z tym nie mam nic wspólnego. Ta debilka to sama napisała.
OMW: Do czego pan próbował zmusić panią (oskarżoną)?
Świadek: Wie pani co? Nic mi pani nie może, nic. Nikt mi nie jest w stanie tu podskoczyć, ani wy, ani ta żałosna para (oskarżona + inny świadek).
SAMW: Proszę świadka. Ostatni raz pana uprzedzam. Następna kara to kara pozbawienia wolności.
OMW: Dobrze, powiedział pan, że nie musi pan pracować, w takim razie, z czego się pan utrzymuje?
Świadek: To chyba panią nie musi interesować. Czasami se grywam w totka, kasyno zaliczę- bardzo dochodowy interes, radzę spróbować.
SAMW: Proszę świadka. Ostrzegam pana po raz ostatni. Proszę powiedzieć, gdzie pan był wieczorem w dniu popełnienia przestępstwa?
Świadek: Nie mam do powiedzenia nic ponad to co zeznałem w śledztwie. Tak naprawdę jestem totalnie zaskoczony tym cyrkiem, który przed chwilą odegrała (oskarżona).
Oskarżona: Cyrkiem? Powiedz tak naprawdę, co zrobiłeś z moim życiem.
Świadek: Co zrobiłem? Ty idiotko, ty nic nie rozumiesz. Siedź i nie myśl w ogóle za dużo, bo ten twój mały móżdżek się przegrzeje.
SAMW: Proszę świadka. Sąd postanowił ukarać pana karą porządkową w wysokości 5 dni pozbawienia wolności. Oczywiście przysługuje panu odwołanie.
Oskarżona (do innego świadka): Rusz się. Powiedz w końcu coś, chcesz żebym zgniła w więzieniu? Przecież wiesz, że też tutaj wylądujesz, jeżeli będziesz się z nim zadawać. No nie bądź niewolnikiem.
Świadek: Dobrze wie, co ma robić, prawda?
SAMW: Z uwagi na nałożoną na pana karę porządkową, zostanie pan w tym momencie wyprowadzony do aresztu. Bardzo proszę, panie Dąbrowski, proszę wyprowadzić świadka, aby nie zakłócał więcej spokoju na sali rozpraw.
zgryźliwy tetryk - 24 Luty 2025, 18:44 Od następnego poniedziałku (3 marca) w TV-4 rozpoczyna się emisja nowego sezonu serialu paradokumentu "Policjantki i Policjanci".Bartek617 - 5 Marzec 2025, 22:22 Ech, te nowe paradokumenty to już nie jest to samo co 15-20 lat temu. Faktem jest, pomysły trochę zostały zerżnięte z wcześniej powstałych produkcji niemieckich (Richter Alexander Hold, Richerin Barbara Salesch, K11- Kommissare im Einsatz), ale Sędzia Anna Maria Wesołowska, Sąd Rodzinny, W-11 Wydział Śledczy i Detektywi nadawały między innymi sens w oglądaniu telewizji.
A tutaj znalazłem fragment analizy (okiem prawdziwych prawników, autorów fandomu wikii) odcinków jednej ze stron postępowania (wnioskodawców). Co mi się rzuciło w oczy, to pozytywna ocena mecenas Wilk zachowania wnioskodawcy. No koleś wypowiedział groźbę, że zabije konkubenta adoptowanej matki wnioskodawczyni i rzucił się na niego, gdy dowiedział się, że jego dziewczyna została zgwałcona.
Cytat:
Mecenas mogłaby powiedzieć Karolowi Zyberowiczowi, żeby na potrzeby sądowe zdjął kolczyki, starał się jakoś ładniej wyrażać, żeby zrobić na wysokim sądzie lepsze wrażenie, ale to też nie o to chodzi, bo pewnych rzeczy nie da się ukryć i nie wolno udawać i tak Karol Zyberowicz nie udawał, dając wyraz swojemu uczuciu do Sylwii i poczuciu odpowiedzialności za nią, kiedy rzucił się na sprawcę krzywdy swojej narzeczonej – to było prawdziwe. Naprawdę zaczynamy teraz jakieś pier…, tutaj nie ma aktywacji co prawda trybu Madzia-psycholog, ale jest jakiś tryb Madzia-Mękal widzę, no nieznany do tej pory, ale no uaktywnił nam się. Madzia postanowiła zabawić się w naszego „Króla Wrocławia” i no nie wiem za bardzo, po co to zrobiła, ale no chyba tylko po to, żeby się ośmieszyć i cóż, no udało się jej. Mówi o tym, że mogła powiedzieć, żeby Zyberowicz zdjął kolczyki i ładnie wyglądał. No skojarzyło mi się to oczywiście z jedną z moich ulubionych mów Andżeja, z jego mową ze sprawy Kamińskiego, gdzie Andżej tam się chwalił, że koszulę przyniósł klientowi i w ogóle, że on taki wybitny jest, wiedział, że sąd źle będzie postrzegał takich ludzi, tak samo tutaj Madzia mogła być taka wspaniałomyślna i mogła powiedzieć chłopu, żeby ładniej wyglądał, ale no nie zrobiła tego, no po prostu wspaniała jest ta Madzia, no tylko jej pogratulować po prostu, taka wybitna. No nie podoba mi się zupełnie ta jej gadka. Niemniej potem mówi o tym, że Zyberowicz nie udawał, że rzucił się na tego Kaczora i dał tym samym wyraz odpowiedzialności za nią i to akurat dobry argument jest, tutaj Madzia w końcu coś z sensem powiedziała, no jeden argument ta mowa ma na pewno i to nie budzi wątpliwości dla mnie, ten argument jak najbardziej na plus dla Wilkówny jest, no szkoda tylko, że jeden, ale no rzeczywiście -Zyberowicz rzucił się na Kaczora, aż pan Budzik musiał interweniować, także no wskazuje to jasno na to, że chłop po prostu kocha tą wnioskodawczynię i no chciał ją chronić.
Zastanawiam się, jak można dać wyraz swojej miłości, odpowiedzialności czy opiekuńczości drugiej osobie, rzucając się na jej oprawcę w sądzie... Przecież po pierwsze zwłaszcza w tego typu miejscach (gdzie funkcjonariusze stoją na straży prawa), żadnemu człowiekowi, również temu źle postępującemu, nie może stać się krzywda: za porządek i bezpieczeństwo każdego człowieka na sali rozpraw odpowiadają pracownicy sądu- wymiar sprawiedliwości nie może siłą rzeczy pozwolić na szerzące się bezprawie... Po drugie ja nie wiem abstrahując od osobowości człowieka to jest rozwiązanie godne osoby "niedojrzałej", że na każdy przejaw niesprawiedliwości społecznej reaguje się gwałtownie, z agresją: dorosłość z tym mi się kojarzy, że człowiek eliminuje swoje skłonności do wybuchowych reakcji i że bardziej już płacze w ciszy niż np. wydziera się na innych... Po trzecie zaś to nie jest tak, że eliminując negatywną postać jak w bajce, doprowadzi się do szczęśliwego zakończenia: no nie, nie doprowadzi się, bo to wciąż człowiek, może dający się poznać jako rzeczywiście ten "zły", ale wciąż człowiek. Po czwarte- co jest najważniejsze, już o jedno przestępstwo za dużo zostało popełnione, co skończyło się cierpieniem dla jednej osoby (mleko się rozlało, nikt pomocy wnioskodawczyni wówczas niestety nie zdołał udzielić) , jaki jest więc sens popełniać kolejne? Ja bym na miejscu tego gościa, tj. wnioskodawcy, spokojnie (jak przystało na człowieka, który rzeczywiście zasłużył na posiadanie dowodu osobistego) zapowiedział po prostu złożenie wniosku o założenie sprawy sądowej przeciwko sprawcy, zwiastując tym samym nieporównywalnie skuteczniej kres dalszych nieszczęść... Argument przywołany przez panią mecenas (powiększony i zacytowany przeze mnie) może wydaje się na pierwszy rzut oka "zrozumiały", ale przy całym szacunku, no "dobrym" nazwać go nie mogę- w ten sposób zaczyna się usprawiedliwianie złych postępowań, które są reakcją na zło, co jest wciąż z religijnego, moralnego oraz etycznego punktu widzenia no niczym innym jak złem oraz błędem (Bóg z pewnością nie pochwala niestosownych uczynków, nawet jeśli one zrodziły się w wyniku tzw. "szlachetnych intencji"). W dodatku o tego typu postawy czy zachowania bardziej podejrzewałbym osoby niepełnoletnie, no nie dorosłych... A rozprawa dotyczyła przyznania zgody na ślub niepełnoletniej pannie z 20-paro-latkiem, który rzucał no niestosownymi tekstami na sali sądowej, dla takiego typu tzw. "grzecznego chłopca" jak ja taki wyluzowany koleś to niebo a ziemia. zgryźliwy tetryk - 5 Marzec 2025, 22:33 Ja tam wolę "fabułę" taką jak KLAN, M JAK MIŁOŚĆ, NA DOBRE I NA ZŁE, a z paradokumentów "trawię" tylko seriale: polski "Policjantki i Policjanci" oraz kanadyjski "Katastrofy w Przestworzach". Ten kanadyjski zresztą oparty jest na faktach autentycznych i (w miarę możliwości) występują w nim autentyczni uczestnicy tamtych wydarzeń. To serial bardziej odtworzeniowy, niż typowy "paradokument"Bartek617 - 5 Marzec 2025, 22:59 No nic przepraszam, wyprodukowałem dzisiaj nie za mądry wpis... Bartek617 - 12 Czerwiec 2025, 21:14 A tutaj mam nagrany filmik z przesłuchania świadka, który mi po dziś dzień imponuje- jakość pewnie wyjdzie kiepska, a na dodatek jak na amatora przystało, zamiast zaopatrzenia się w stojak, trzymałem komórkę w łapach przez ok. 4 minuty próbując zachować bezruch Prawdziwy kozak, upomnieniami ze strony pani sędzi się zbytnio nie przejął, nawet gdy zasądzono wobec niego karę aresztu Chciałbym w sumie taki być , przynajmniej dziewczynom bardziej bym się podobał wówczas niż w obecnym wcieleniu
Mam osobiście nadzieję, że moje komentarze odnoście tejże sceny nie były głupie Jeden z nich pewnie wyda się bardzo głupi, bowiem zrobiłem odniesienie do siebie , ale reszta liczę na to, że miała jakiś sens
Sprawa co prawda jest nieprzyjemna, bo dotyka zabójstwa i to z użyciem pojazdów mechanicznych (przecięcie przewodów hamulcowych), ale tzw. intra (czyli wprowadzenia) chyba żaden inny odcinek SAMW nie przebił 2 dużych, łysych kolesi w średnim wieku spotyka się w lesie- jeden dopuszcza się wobec drugiego szantażu (ujawnienia nieciekawych tajemnic z przeszłości) , drugi (ojciec ofiary) obiecuje mu dać pieniądze ("za milczenie"), ale w rzeczywistości zamiast wręczenia kasy próbuje go udusić jakimś łańcuchem (sznurem albo liną), to tamten go wali gaśnicą lub jakimś innym twardym przedmiotem i daje dyla Co się z biegiem rozprawy okazuje: ojciec poruszający się o kulach (od walki) szlachetnie walczy, by nie dopuścić niewygodnego sobie wspólnika do sądu (żeby do sali nie wszedł), ale nie udaje się mu to, a na dodatek staje się nagle sprawcą morderstwa (z użyciem broni palnej podczas napadu) sprzed lat i trafia do więzienia na dożywocie Co ciekawe, to ten sam człowiek, który występował jako oskarżony w odcinkach 11 i 138 (w obydwu procesach skazany prawomocnym wyrokiem)
Niektórzy to lubią być szufladkowani do ról złoczyńców z uwagi na swój wygląd- ten człowiek, p. Murański, kto wie, pewnie i ja też, gdybym był aktorem, bym wcielał się w postacie będące czarnymi charakterami, taką mam pewnie fizjonomię...