To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Czy zimowa wegetacja jest przyczyną suszy?

zgryźliwy tetryk - 8 Lipiec 2020, 20:24

FKP napisał/a:
zgryźliwy tetryk, Hmm, u mnie jak gleba jest taka jak opisujesz to jest bardzo dobrze, podlewam ewentualnie jak jest całkowicie suchy piach i wtedy lituje się nad niektórymi roślinami np. około przesilenia letniego musiałem solidnie podlać kwitnącego w styczniu oczara bo już od ponad miesiąca miał chlapnięte liście, gdy wzruszyłem glebę to był piach taki jak w piaskownicy :shock: Generalnie jednak nie podlewam, bo to rozhartowuje roślinki i źle potem rośną w moich warunkach klimatycznych.

Gdy jest całkowicie suchy piach, to woda wsiąka weń z trudnością, na powierzchni kałuża, a pod spodem "sahara". Podlewać należy zawczasu, bo potem niewiele to daje.
P.S. Wolę roślinki rozhartowane niż zeschnięte.

FKP - 8 Lipiec 2020, 20:28

zgryźliwy tetryk, Ja wolę jednak, jak roślinka trochę pocierpi i rośnie wolniej niż jak woła co drugi dzień o wodę :-|
zgryźliwy tetryk - 8 Lipiec 2020, 20:37

A jeśli całkiem uschnie? Zresztą podlewanie (pomijając podlewanie roślin doniczkowych) jest tylko "ratunkiem doraźnym" takim samym jak zwilżanie warg chorego szpatułką owiniętą mokrą gazą. Proporcje w zaspokojeniu zapotrzebowania na wilgoć bardzo zbliżone. A jednak...
FKP - 8 Lipiec 2020, 21:12

zgryźliwy tetryk, Do uschnięcia nie dopuszczam, chyba że jest wyjątkowo oporna.
zgryźliwy tetryk - 8 Lipiec 2020, 21:27

Niekiedy lepiej jest "profilaktycznie" podlać. Nawet gdy potem spadnie deszcz, to woda będzie łatwiej wsiąkać w nawilżoną już glebę. Sprawdzone praktycznie. Po deszczu zawsze lepiej są nawilżone te miejsca, które były wcześniej podlewane, od tych wcześniej suchych.
Bartek617 - 10 Lipiec 2020, 20:24

Mi ten dynamizm zimą się podobał. W jednej chwili mam intensywne opady deszczu i śniegu, a kilkanaście minut później po uspokojeniu pogody wciąż ciepło, a jak na moment krajobrazy zrobiły się przybielone, to szybko to znikało. Z tymże ciepło w np. takim lutym jak tegoroczny jest niczym w porównaniu w wakacje. W wakacje wyczekuję ochłodzenia, a pogoda ostatniej zimy starała się, by nawet nocami temp. wynosiły powyżej 0 C, więc dla nas jako obywateli temp. były raczej sprzyjające (można takiej pogody nie lubić, ale no zimno nam raczej nie było), 5-10 C, czasem 10-15 C jest jak najbardziej "przyjazne", o ile nie towarzyszą takim temp. jakieś bardziej niebezpieczne zjawiska. ;-) Owszem normy opadów są niskie, dlatego taki styczeń 2007 czy tegoroczny luty powtórzony 3 razy byłby dla mnie całkiem fajnym przeżyciem. ;-) Wiem, na przyrodę to nie wpłynęło najlepiej, no ale w zasadzie czy jest o co tu walczyć? Niedługo i tak wszystko zostanie zabetonowane, drzewa wycinają na potęgę, powstają petycję w sprawie ochrony obszarów zielonych i efekt MWC będzie wciąż "poszerzał" swoją działalność. Etap koncentracji na rolnictwie (lata międzywojenne i tuż powojenne), a także przemysłowy (patrz: okres komunistyczny) mamy już daleko za sobą- teraz dominują usługi. Jedyne miejsca, gdzie chciałbym, by zima dawała o sobie znak, to są nasze polskie góry, bo wiadomo jak się ludziom zachce uprawiać sporty zimowe, to wiadomo, warunki muszą być sprzyjające. Ale na szczęście śnieg tam nie jest deficytowym towarem, nawet w inne najłagodniejsze zimy, np. 2013/2014. ;-)
zgryźliwy tetryk - 11 Lipiec 2020, 19:52

Nareszcie znów serio pada. Niedawno wilgotność gleby sięgała na sztych szpadla wgłąb. Dziś przed deszczem, gdy żona przesadzała kwiatki (aksamitki, kosmosy i cynie) na stałe miejsce (gdzie wiosną kwitły tulipany) wilgotnie było tylko kilka centymetrów wgłąb i konieczne było obfite podlewanie dołków. Ten piasek nawet z trudem przyjmował wodę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group