Styczeń 7/10
Luty 7/10
Marzec 3/10
Kwiecień 8/10 (szczerze to poza 13-19.04 naprawdę świetny, tylko szkoda co potem się odwaliło )
Maj 3/10
Czerwiec 6/10 (suchutki u mnie, ale szanuje trend)
Lipiec 9/10
Sierpień 7/10 (trzecia dekada, a zwłaszcza 22-27.08, mnie mega odpycha...)
Wrzesień 2/10
Październik 4/10
Listopad 3/10
Grudzień 2/10
Zima 2010/2011. 9/10. Kolejna znakomita zima, której wadą były jedynie dwie przedłużające się stypy. Zimowe, mroźne okresy u mnie się naprawdę wybitnie spisały - tak, ten z 3 dekady stycznia i 2 połowy lutego u mnie też, a grudzień to osobny poemat
Wiosna 2011 3/10. Niestety jako całość bardzo sucha, ze skrajnościami w maju. Dobrze, że u mnie coś kwiecień próbował ratować opadowo
Lato 2011 9/10. Obwarzanki okropne, ale poza tym niemal lato marzeń
Jesień 2011 2/10. Pustynia.
Rok 2011 5/10. Na dobrą sprawę, gdyby nie zima i lipiec, to byłby hydrologicznie bardzo nieciekawy rok, tak to efekty były odroczone w czasie o rok... Bardzo cenię za styczeń+luty, potem też był bardzo dobry sezon burzowy. Niestety jesień i w mniejszym stopniu wiosna to straszna susza, mimo że jesień termicznie z dobrym przebiegiem. No i na koniec ten grudzień......Jacob - 9 Listopad 2025, 22:33 Styczeń: 5/10
Luty: 8/10
Marzec: 5/10
Kwiecień: 2/10
Maj: 3/10
Czerwiec: 6/10
Lipiec: 9/10
Sierpień: 6/10
Wrzesień: 3/10
Październik: 4/10
Listopad: 4/10
Grudzień: 2/10