Łatanie, dzierganie, wypełnianie dziur. Nie chodzi tu o pracę krawcowej, ale nauczycieli układających plany lekcji na nowy rok szkolny. Nieraz przez trzy tygodnie, po siedem razy, z uwzględnieniem kilometrów między miastami. - Te plany nie satysfakcjonują nikogo, ale nie ma innego wyjścia - rozkładają ręce dyrektorzy szkół. W podstawówkach, liceach i technikach nie ma gdzie uczyć, a przede wszystkim nie ma kto uczyć.
Za taką głodową pensję to jeszcze tyle lekcji muszą przeprowadzić nauczyciele w ciągu dnia... Bartek617 - 8 Wrzesień 2022, 17:33 Moi Rodzice pamiętają czasy, kiedy w soboty się szło do szkoły. Ale z tego co pamiętam z relacji Rodziców nauczyciele "trzymali się godzin", więc chwile na oddech chyba się jakieś znalazły. jorguś - 8 Wrzesień 2022, 22:22 Ja pamiętam, że w podstawówce kilka razy zdarzyło nam się odrabiać zajęcia w soboty, ale zazwyczaj wtedy nauczyciele robili dość luźne lekcje xdfunkcyjka - 8 Wrzesień 2022, 23:38 Mi się nigdy nie zdarzyło, by iść w sobotę do szkoły. Bartek617 - 9 Wrzesień 2022, 15:50 U mnie zdarzały się w soboty (w okresie szkoły podstawowej, gimnazjum już rzadziej) niekiedy jakieś próby teatralne, jak uczestniczyłem w jakimś przedstawieniu (głównie i tak miałem małe role lub małe kwestie do wygłoszenia, bo daru do wyrażania swojej ekspresji nigdy nie posiadałem, a także stresowała mnie publiczność [co sobie inni pomyślą, jak mnie zobaczą i usłyszą] , jedynie miałem przed mutacją [od narodzin do 13-14 r. życia] głos trochę lepszy podobno- w sensie, że miałem dykcję, a obecnie często nawet najbliższe mi osoby "zarzucają" mi, że mówię niewyraźnie- no ale w zamian teraz potrafię lepiej gwizdać, no i mimo wszystko nawet lubię swój śmiech- moi Rodzice uważają żartobliwie, że mój odgłos jest wówczas podobny jak do mieszanki głosów wydawanych przez ropuchę i silnika w traktorze lub innym pojeździe mechanicznym, też taki trochę jest podobny jak u Waldemara Kiepskiego- poniżej jest kompilacja z jego rechotem).
kmroz - 9 Wrzesień 2022, 15:57 Ja w 3 gimnazjum chodziłem w soboty do szkoły na zajęcia z matematyki i polskiego xdJanekl - 9 Wrzesień 2022, 17:59 Za moich czasów sobota była normalnym dniem kiedy chodziło się do szkoły zresztą do pracy też.funkcyjka - 9 Wrzesień 2022, 18:20 Dziwne nadal jest dla mnie czytanie o sobotach spędzonych w szkole... ale nie tak dziwne, jak lekcje popołudniowe i kończone po 20... Chociaż były takie przypadki parę lat temu, jak były te łączone roczniki (gimnazjalny i ten nowy- 8. podstawówkowy...).zgryźliwy tetryk - 9 Wrzesień 2022, 20:28 Kiedyś sobota w szkole była najnormalniejszą rzeczą w świecie, był to normalny dzień roboczy. Co prawda w zakładach pracy stosowano tak zwaną "angielską sobotę" czyli 6 godzin pracy zamiast 8-miu. Pierwsze wolne soboty zaczęto wprowadza w latach 70-tych. https://kadry.infor.pl/kodeks-pracy/czas-pracy/5304011,Sobota-dniem-wolnym-od-pracy-jaka-jest-historia.htmlLukeDiRT - 9 Wrzesień 2022, 20:50
zgryźliwy tetryk napisał/a:
był to normalny dzień roboczy. Co prawda w zakładach pracy stosowano tak zwaną "angielską sobotę" czyli 6 godzin pracy zamiast 8-miu. Pierwsze wolne soboty zaczęto wprowadza w latach 70-tych.
W bardziej "postępowych" krajach zachodnich myślą już nad wprowadzeniem czterodniowego tygodnia pracy.