Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Prognozy pogody - Zima kontratakuje.
Bartek617 - 15 Kwiecień 2025, 20:36 Przypadły mi wręcz do gustu powiedzenia: „Ciepły kwiecień, mokry maj, będzie zboże jako gaj”, „Chłodny maj, dobry urodzaj”, „Kiedy mokry maj, będzie żyto jako gaj”, „Deszcz majowy, chleb gotowy”, „Kiedy w kwietniu słonko grzeje, wtedy chłop nie zubożeje”, „Pogody kwietniowe, słoty majowe”, „Kwiecień co deszczem rosi, wiele owoców przynosi”, „Czerwiec na maju zwykle się wzoruje, jego pluchy, pogody, często naśladuje”, „W czerwcu się okaże, co nam Bóg da w darze”, „Kiedy lipiec daje deszcze, długie lato będzie jeszcze”.
"Kwiecień-plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata" do nich zdecydowanie nie należy, no chyba że mamy do czynienia z wydaniem typu 2020, kiedy nocami regularnie występowały okołozerowe temp. lub mrozy, a za dnia przy amplitudach zdarzały się niekiedy dni koło +20 C (mocnych nastek pojawiało się jednak bardzo dużo, stąd wysoka, jeśli nawet nie bardzo wysoka pozycja tego miesiąca w kategorii "średnia temp. maks.") zgryźliwy tetryk - 15 Kwiecień 2025, 20:51 Koniec zimy wkraczamy w tropiki. https://www.fakt.pl/wydar...29-st-c/yncptm7Bartek617 - 15 Kwiecień 2025, 20:58 Byłbym ostrożny z używaniem słowa "przyjemne"- niektórym ludziom mogło się np. podobać bardziej, to co mieliśmy ok. tydzień temu. W zasadzie obiektywnie rzecz ujmując, to i jeden i drugi typ pogody oraz poziom temp. podczas nich nie pasują do kwietnia: w pierwszym przypadku był marzec, teraz jeśli się prognozy odnośnie takich szaleństw sprawdzą, to i mamy lipiec Kwiecień był w zasadzie tylko przez pierwsze 4-5 dni...
Uderzenie gorąca nie gwarantuje w każdym razie braku później dotkliwych ochłodzeń Do końca świąt wielkanocnych jednak scenariusze czerwone jak krew odnośnie poziomu temp. (lub jej anomalii) rzeczywiście upodobały sobie większą część Starego Kontynentu Poza tym Królowa pod koniec marca pisała o dwóch prawdopodobnych większych spływach chłodu tej wiosny, na razie mamy tylko jeden, więc pozostaje cierpliwie czekać na drugi- bo prawdopodobnie się wydarzy, tylko kwestią niejasną jest dokładny termin wystąpienia (tyle wiadomo że mniej więcej do połowy maja) oraz oczywiście jego skala (nie obwieszczałbym jednoznacznie już końca przymrozków czy opadów innych niż deszcz- zwłaszcza w wyżej położonych miejscach)