Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Podróż dzisiejszego dnia po latach
kmroz - 5 Kwiecień 2020, 23:05
FKP napisał/a:
pustynne cudo
Pustynne cudo to jak ciepłe lody, zielone niebo, czy ciemne słońce PiotrNS - 5 Kwiecień 2020, 23:17
kmroz napisał/a:
Piotr, takie też myśli, ale odnośnie czegoś innego pewnie też masz 5.04.2020...
Niestety, ale i tak prognozy wyglądają lepiej niż chociażby dwa dni temu, bo się trochę schłodziły (już nie widać kwietnia 2009 bis) i coraz częściej pojawiają się w nich jakiekolwiek opady. Nadal nie mam powodów do radości, ale jest promień nadziei.
Swoją drogą uprzedzam, że straciłem sporo sympatii do kwietnia 2009. Nie powiem, był fajny. Ale przy obecnej sytuacji mam do niego tylko takie, disco-polowe przesłanie
Biorę urlop od Ciebie
Chcę być jak w niebie
Więc żegnaj kochanie
Nie pisz, nie dzwoń, nie szukaj
Do drzwi moich nie pukaj
To rozstanie
kmroz - 5 Kwiecień 2020, 23:19
PiotrNS napisał/a:
Biorę urlop od Ciebie
Chcę być jak w niebie
Więc żegnaj kochanie
Nie pisz, nie dzwoń, nie szukaj
Do drzwi moich nie pukaj
To rozstanie
♥♥♥♥
Ja ten etap z kwietniem 2009 przechodziłem bardzo powoli, ciągle mam do niego jakieś resztki słabości.kmroz - 5 Kwiecień 2020, 23:24 No to fakt, ja to słyszałem jeszcze niedawno opinie uwaga.... o kwietniu 2018 BIS
Teraz już widać, że od 10.04 idziemy z powrotem w stronę zimna, które swe apogeum osiągnie po świętach, a 13.04 ma szansę u Ciebie wyglądać nawet trochę jak 14.05.2019...
Ogólnie mi się bardzo spodobał ECMWF, bo daje szanse na opady już w nocy 9/10.04, potem ochłodzenie poniżej normy, jeszcze jednodniowy spływ ciepła na 12.04, po którym ewidentnie widać burzowe komórki wg tego modelu. W sumie daje około 4-5mm, to mało ale na pewno lepsze niż 0mm, którymi do niedawna straszył.
Widzi też strefę wieloskalową na 12/13.04, która by miała przejść podobnie trochę do tej, którą znamy z końcówki kwietnia 2019, tyle, że z odwrotną trajektorią Jacob - 5 Kwiecień 2020, 23:52
kmroz napisał/a:
No to fakt, ja to słyszałem jeszcze niedawno opinie uwaga.... o kwietniu 2018 BIS
A ja sam o tym myślałem, nawet zacząłem się chwilę obawiać o tamten rekord 😬😬😬kmroz - 6 Kwiecień 2020, 00:26 Ja jednak już zaczynam czuć chłodny kwiecień, za to maj myślę że będzie bardzo ciepły i burzowy, w stylu lipca 2012/2014 (oczywiście o te 5 stopni chłodniejszy). Swoją drogą na południu Mazowsza lipiec 2014 miał miejscami... ponad 200mm opadu.Jacob - 6 Kwiecień 2020, 00:30 Hmmm z tym chłodnym kwietniem to mi się nie wydaje i raczej wg. mnie będzie bardziej zbliżony termicznie do kwietnia 2019 niż 2017, ale jeszcze zdążymy się przekonać . Mi się wydaje, że pierwszym miesiącem w tym roku poniżej normy będzie dopiero lipiec kmroz - 6 Kwiecień 2020, 00:41 Mi że kwiecień, czerwiec i wrzesień, bardzo bym chciał wierzyć w grudzień, ale w sprawie tego miesiąca zyskam zdanie dopiero gdy zobaczę stan stratosfery w listopadzie...Jacob - 6 Kwiecień 2020, 00:47
kmroz napisał/a:
Mi że kwiecień, czerwiec i wrzesień, bardzo bym chciał wierzyć w grudzień, ale w sprawie tego miesiąca zyskam zdanie dopiero gdy zobaczę stan stratosfery w listopadzie...
Dużo skojarzeń z 2001 widzę jeszcze parny lipiec.
Co do grudnia to myślę, że będzie mocno spolaryzowany na połówki tym razem na korzyść białych świąt, ale i ogólnie dodatniej anomali mi się wydaje, że właśnie najbliższe kilka lat to będzie studzenie anomalii por ciepłych i coraz większe wariactwa w porze chłodnejPiotrNS - 8 Kwiecień 2020, 13:08 Niech się stanie w Polsce klimat podzwrotnikowy!
Dokładnie dwa lata temu, 8 kwietnia 2018 roku, utrudzeni mieszkańcy kraju nad Wisłą, regularnie dręczeni lodowatymi latami i zimami trwającymi od października do maja, otrzymali swoją nagrodę. Klimat pseudoumiarkowany zmienił się tego dnia w klimat gorący, turecki. Kiedyś graniczyliśmy z Imperium Osmańskim, ale nigdy nie znaleźliśmy się tak blisko tych rewelacji jak wtedy.
8 kwietnia 2018 prognozy już czwarty dzień z rzędu przewidywały prawdziwy szał. To nie były już temperatury plus 20, lecz plus 25, a miejscami niemal 30. W cieniu oczywiście.
Każda odsłona modeli zaskakiwała czymś innym, lecz w tę słoneczną niedzielę tydzień po Wielkanocy, nie były to już mrzonki. To rzeczywistość. Znaczna część Polski już wtedy cieszyła się bezchmurnym niebem i temperaturami zbliżającymi się do 25 stopni. A jak było u mnie, w mieście w którym kwiecień 2018 ukazał swoją potęgę niemal najpełniej i najbardziej spektakularnie? Wyjrzałem rano przez okno, a tam... pochmurno, szaro i wietrznie. Byłem tym bardzo zdumiony, pogoda naprawdę nie przypominała tej, jakiej się spodziewałem... Około 12-tej wyszedłem na pole i szybko jednak spostrzegłem, że coś się dzieje. Mimo całkowitego zachmurzenia było naprawdę ciepło, temperatura sięgała 20 stopni. Dwie godziny później niebo zaczęło się przecierać, wiatr przegnał chmury i temperatura w pięknym słońcu skoczyła do 22 stopni. Wszyscy dookoła wyruszyli na spacery, jak również ja. Już wtedy, w tym przyjemnym ciepełku i słońcu miałem poczucie, że zaczyna się coś bardzo ważnego i pamiętnego - ale nie wiedziałem że aż tak. To Kwiecień Stulecia i rozpoczynające się Wspaniałe Półrocze, początek zemsty Kara Mustafy zza grobu
8 kwietnia powiewał jeszcze wietrzyk, przez co nie było aż takiego szału. Pogodowy obłęd zaczął się na dobre dnia następnego, kiedy po nocy z sięgającą po rekordy TMin 16,2 stopnia , nastał naprawdę gorący dzień z jednym z najwcześniejszych przekroczeń 25 stopni i średnią dobową, której zabrakło 0,1 stopnia do niesłychanego pobicia rekordu najwcześniejszej doby z temperaturą średnią 20 stopni.
Zupełnie inaczej było 17 lat temu. 8 kwietnia 2003 roku panował najpóźniejszy w historii całodobowy mróz. Przy maksymalnej temperaturze sięgającej tylko -1 stopnia, przez niemal cały czas padał śnieg tworzący 12-centymetrową pokrywę (mniej więcej sześciokrotnie wyższą od najwyższej w ostatnim sezonie). To było ostatnie tchnienie mroźnej zimy 2002/03, jednak przymrozki jeszcze wracały.
Przeciwieństwem najzimniejszego 8 kwietnia w historii był dzień miesiąca określanego mianem "pogodowego Czarnobyla". 8 kwietnia 1986 roku temperatura wynosiła aż 26,6 stopnia, a więc więcej niż nawet 9 kwietnia 2018. Co ciekawe, nie był to dzień zupełnie lampowy, a zachmurzenie w małej (ale jednak) ilości, występowało. Zapewne można było poczuć się jak w środku lata. Poprzedzająca i następna noc przyniosły spadki temperatury do 6-7 stopni, co wszakże w lecie także ma prawo się zdarzać i to nawet podczas Wspaniałego Półrocza