Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Za co najbardziej cenimy/hejtujemy dany miesiąc?
jorguś - 18 Lipiec 2025, 18:28 Grudzień 2023: Bez zaskoczeń, cenię za I dekadę i wigilijną niespodziankę. Hejtuje za to jak wysoką średnią u mnie wyciągnął dokładając tym samym swoją pokaźną cegiełkę do końcowej anomalii całej tej zimy.
Listopad 2023: Cenię za to że miał w sobie i ciekawe, ciepłe pluszki i realny epizod zimowy szczędząc ile się da totalnego stypiska (na zasadzie mieszany opad, lekki całodobowy plus bez zabieleń żadnych- jedynie w piątej pentadzie trochę takich dni było). Hejtuję za bardzo tendencyjną polaryzację na dwie połowy.
Październik 2023: Cenię za prawdziwe ciepełko, cieplutkie nocki, cudowne pluszki i ograniczoną ilość amplitudowej, mroźnej srampy. Hejtuję trochę za brak konsekwencji i jednak wjazd lujmrozka w połowie października- takie dalie u mnie w ogrodzie np dużo lepiej wygladały 1.11.2024 niż pod koniec paździa 2023 akurat.
Wrzesień 2023: Niezmiernie propsuje za podtrzymywanie lata, w takiej już totalnie niegroźnej formie ma to swój słodki urok xd. Hejtuje za opadową klaunowość, i bądź co bądź jej skąpość, w wielu regionach wręcz koszmarną pustynie niczym nie różniacą się od 2006.
Sierpień 2023: Cenię za niektóre burze, często bardzo lokalne, ale za to niezdradliwe siłą rzeczy xd Ale no właśnie szkoda tej lokalności, bo np w mojej dzielnicy akurat ten okres 12-26.08 się opadowo średnio popisał i 26.08 rano przed tą konkretniejszą ulewą to było jednak już dość sucho, a no ta nocna burza wtedy jednak już miała dość zdradliwy symptom u mnie. No i trochę lipa z tą drugą pentadą (pierwsza była nawet spoko xd)
Lipiec 2023: Cenie za opadową regularność i na prawdę przyjemną termikę, wbrew panującej wówczas na niego nagonce uważam, że jednak każdy mógł w nim znaleźc coś dla siebie- a już na pewno od 13.07, no czyli jednak ponad pół miesiąca xd Hejtuję za to, że no własnie- w pewnej części kraju jednak przez niemal całą pierwszą połowę był totalnym sucharem i w dodatku amplitudowym klaunem xd
Czerwiec 2023: Cenię za to, że pokazał że "sielski" czerwiec da się lubić i nieraz dało się w nim odczuć przyjemne lato w takiej nienachalnej formie. Hejtuję za to, że do 23.06 miał poważne problemy z opadami, dopiero ostatni tydzień był jednoznacznie udany praktycznie wszędzie.
Maj 2023: No tu już dość ciężko znaleźć pozytywy, ale jednak cenie po tegorocznym, że miał dość fajne usłonecznienie i wbrew pozorom szczędził takiego prawdziwego zimna, był po prostu regularnie dość sielski i ostatnia lekko ciepła III dekada tego nie wyrównała. Hejtuję za wiele rzeczy, ale no najbardziej te opady, które u mnie są wręcz idealną definicją klauna- normalny opadowo miesiąc który większość swojej sumy wykręcił podczas jednej pluchy.
Kwiecień 2023: Cenię za praktycznie wszystko co działo się od trzeciej do piątej pentady. Hejtuję za pierwszą, drugą i szóstą, ale najbardziej za pierwszą, bo błotko w drugiej pentadzie mnie aż tak nie boli, o ile nie ma skrajnych mrozów ( takie były w I-ej pentadzie), a zimno w ostatniej pentadzie to trochę było jak w tym roku, takie zimno-yeti, które mało kto odczuł- choć jest wyraźnie widoczne przez te sklaunowane bo sklaunowane, ale jednak normy xd
Marzec 2023: Cenię za to, że pokazał że marzec na prawdę nie musi być nudziarzem itotalnie odcinając się od tego co rok wcześniej zaprezentował pożarzec. Hejtuję za bardzo silne ochłodzenie w koncówce po dość długim okresie patolskiego ciepła, które pobudziło bardzo mocno wegetację (takiego 26.03 to ona mogła być mimo wszystko ciut bardziej posunięta niż nawet w 2025)
Luty 2023: Cenię za to, że dał cokolwiek zimy i nie był obrzydliwie patolski. Hejtuję za to, że ta zima ograniczyła się do I dekady, a potem było już tylko smętnie.
Styczeń 2023: Cenię za cudowną bajkę 19-22.01 no i ogólnie ta III dekada mogła by jeszcze ujść, gdyby luty jakkolwiek zaprezentował coś po 11.02... Hejtuję no niestety za wszystko co pozostałe.kmroz - 18 Lipiec 2025, 21:29
jorguś napisał/a:
w wielu regionach wręcz koszmarną pustynie niczym nie różniacą się od 2006.
Wrzesień 2006 przy tym horrorze z 2023 to autentyczny anioł