Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Zmiany klimatyczne w Polsce - Czy Globcio nas zje żywcem?
jorguś - 14 Styczeń 2026, 16:16 U mnie bajka na pełen etat niestety ograniczy się do okresu 11-15.01 zapewne, 16.01 może być już ponownie dość lipnie, a przynajmniej coś na zasadzie jak ta I dekada stycznia, czyli ponad klauna, ale też nieszczególnie magicznie. Z jednej strony jest to trochę irytujące, z drugiej też wiem ile miałem przywilejow w ostatnich latach i ciesze się że wynagrodziły regiony które zwłaszcza poprzedniej zimy miały delikatnie mówiąc nieciekawa sytuację xd tym bardziej że też będzie to u mnie styczeń zdecydowanie zimowy, pewnie w całości biały i bardzo mroźny.FKP - 14 Styczeń 2026, 17:16 jorguś, Oby luty był co najmniej lekko ciepły, bo to już zakrawa o absurd, co się w tym sezonie dzieję. Myślałem, że jak już przyjdzie zima, to będą regularne przerwy, by złapać oddech, a tu biała kurwa trzyma ciągiem od kilku tygodni i nie zamierza cofnąć się nawet o krok, zupełnie jak w najgorszych sezonach typu 2009/10 czy 2005/06 kmroz - 29 Styczeń 2026, 09:52 Nie znamy jeszcze dokładnej anomalii stycznia, ale już można z całą pewnością stwierdzić, że będzie to miesiąc poniżej -3K, z anomalią najniższą od marca 2013. Żaden kwiecień czy maj tego nie dokonał przez te 12 lat, przypominając, że to jednak zima ma i zawsze będzie miała największy potencjał na odchyły (podkreślę że w obie strony te odchyły )
Tym samym ten styczeń staje się ostateczną symboliką wygrania nie tylko z samą KK, ale także z jej ideą. Bo w to, że KK się powtórzy, być może mocniejsza, w ciągu najblizszych 5 lat, to chyba nikt nie wątpi. Możliwe, że jeszcze dłuższa, brutalniejsza, alarmizująca. Ale to co się dzieje od maja, a ostatecznie podkreśla to styczeń (przed nim jednak takie Lulsonki sobie mogły trollować, że wciąż nie ma prawdziwie zimnych miesięcy), że może przyjść najgorsze, wydawałoby się trwałe gówno, a i tak następuje jego koniec. A przynajmniej nie oznacza ono, że jednostkowe przypadki skrajnego chłodu nie są możliwe.
+2K miało być nową normą. Miesięcy poniżej normy miało już nie być w ogóle. A pora roku poniżej normy to niektórzy mówili że to w ogóle ponad jakiekolwiek siły. Mocą tego Stykusia dla mnie jest nawet nie on sam, a po prostu fakt, że wystąpił on po okresie (nie bezpośrednio, ale czasem od sierpnia 2023 do kwietnia 2025, a na siłę patrząc to nawet od stycznia 2022) zwątpienia, marazmu, końcoklimatyzmu. Jest on lekcją, że nigdy nie ma przeskoków klimatycznych, są co najwyżej ery.
Gdy jakaś kolejna KK postraszy, to mam nadzieję będzie zachowana większa merytoryka, a nie bezrozumne, bezrefleksyjne końcoklimatyzmyFKP - 29 Styczeń 2026, 14:58 Mnie to niepokoi, że nie ma w ogóle strefówki tej zimy. To, że będą rodzynki, to zakładałem, ale, że nie ma w ogóle przerw mnie autentycznie przeraża i tracę wiarę w nasz klimat. Cywilizowana zima to jedna z jego największych zalet, bo pozostałe pory roku, może poza "nowym latem" to raczej żenua.LukeDiRT - 29 Styczeń 2026, 15:16 Może tym razem strefówka będzie akurat na wiosnę FKP - 29 Styczeń 2026, 15:21 LukeDiRT, To nie jest dobra opcja, zwłaszcza dla N połowy Polski.LukeDiRT - 29 Styczeń 2026, 15:22 FKP, ale totalna blokada oznacza również częste przymrozki.
A strefówka wcale nie musi oznaczać brzydkiej pogody, bo np. marzec 2019 był całkiem niezły.kmroz - 29 Styczeń 2026, 16:20 FKP, ale ten styczeń to właśnie jest dość cywilizowana zima, takie trochę lustro lata 2024. Nie ma właśnie nic ekstremalnego, tylko po prostu nie ma wyraźnych ociepleń. Dla chyba wszystkich możliwych organizmów gorszą opcją by były na przemianne ekstremalne chłody z patolskimi ociepleniami
A co do strefówki wiosną, to ona istnieje co najwyżej w marcu i wtedy akurat (z punktu widzenia upodobań FKP) to niesie same plusy. W kwietniu i maju to co najwyżej są jakieś podróby strefówekBartek617 - 29 Styczeń 2026, 22:03 Mógłby chociaż wzrosnąć udział przejść przez 0 C Plusy za dnia i minusy w nocy przy suchej i niezbyt wietrznej aurze (jeżeli nie pogodnej, bo o taką rzeczywiście jest trudno- nie ma się co oszukiwać) z pewnością nie rozbudziłyby przyrody, a wydatki na ogrzewanie również zostałyby zmniejszone
Wiadomo w tym wszystkim dobro roślin mogłoby być trochę zagrożone, jeżeli nie leżałaby przy tym skąpa pokrywa śnieżna FKP - 7 Luty 2026, 17:28 30,0001 st. przez dwie godziny w lipcu - planeta płonie, katastrofa klimatyczna, susza, brzozy wigino!