To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

2013 rok - Subiektywne odczucia pogodowe poszczególnych miesięcy 2013 r

FKP - 21 Kwiecień 2026, 01:03

Cytat:
2013 rok


:zygacz:

Bartek617 - 21 Kwiecień 2026, 17:59

Cytat:
Pierwsza połowa wybitna, druga niestety już bardzo zła z powodu braku opadów, a najbardziej rażą chyba ostatnie dni, tak bardzo inne do tego co np u mnie :shock: Ocena 5/10

Fantastyczny maj, nawet ocieplenia dzięki nocom w miarę łagodne, jedynie 17/18.05 i 19/20.05 trochę niepokoiły. Opadów mnóstwo i były regularne, burze też spoko i abs tmin +5.5. Nie ma tu nic czego można by się doczepić, miesiąc - fenomen :prayer: Ocena 10/10


Wybitna 1 poł. kwietnia w której trudno było o +5 C w ciągu dnia, po to by w maju nawet temp. nocne poniżej tej wartości nie spadały? ;-) :-( Aż się prosi o wlepienie z 2-3 miesięcy pośrodku... :-( ;-)

Jak dla mnie udana 1 poł. kwietnia miała miejsce jedynie w tych regionach, gdzie... śnieg przed końcem marca zdołał stopnieć i temp. powietrza na początku kwietnia osiągały bezpieczny poziom oraz niewiele opadów występowało w chłodniejszych chwilach :-( Na przykład pod Połtawą w Ukrainie ;-) :-( Kwiecień termicznie w sumie na tym etapie nie różniący się jakoś bardzo od tegorocznego u nas, nawet największe załamanie w podobnym czasie wystąpiło ;-) :-( Z opadami też nienajlepszy, ciśnienie atmosferyczne porównywalne, jednak odwrócone, tj. podczas ociepleń wyższe niż ochłodzeń (przepraszam, na złą kolumnę przedtem spojrzałem) ;-) :-(


PiotrNS - 4 Maj 2026, 22:17

kmroz, na pewno zgadzam się w przypadku stycznia - pomimo początku nie ma co wydziwiać, ale prawdopodobnie potrąciłbym ocenę, gdyby ocieplenie z końcówki miesiąca było silniejsze i bardziej deszczowe, czyli takie jak u Ciebie. O lutym pisaliśmy sporo przy okazji mojego wydziwiania (niestety trochę uzasadnionego :( ) dotyczącego lutego 2026. Podtrzymuję pozytywną ocenę lutego 2013 (zbieżną z Twoją) właśnie z tego powodu, że wspomnianym fenomenalnym okresem został ustawiony, a i później dodatnie temperatury nie były zbyt dotkliwe. Dodatkowo towarzyszył im śnieg, tak jak w okresie 12-24.01.2012.
Z marcem mam mały problem. To nie tu był prawdziwąpotęgą. Trochę uwiera mnie niezagospodarowanie pierwszych dwóch tygodni pod znakiem zgnilizny, a także usterki w późniejszej części. Szkoda tego 19 i 20.03. Końcówka teżnie dowiozła temperatury, zatem osobiście dałbym 7-8. Kwiecień pojechałbym grubo - I połowa to dla mnie już duże przegięcie, nie popieram aż takiego przedłużania zimy. W marcu to ok, ale w kwietniu jest jak dla mnie miejsce tylko na ostatni epizodzik. Później natomiast pogoda zbyt łatwo odbiła w drugą skrajność, co nawet dla fana "zasłużoności" jest czymś za wiele. Opadów przy tym praktycznie nic.
Całkowicie zgadzam się z oceną maja (no prawie całkowicie, takie ocieplenia to jeszcze żaden powód do niepokoju, były krótkie i "precedensowe") i zasadniczo też czerwca, aczkolwiek ten odpychający okres to dla mnie 18-22.06, a 16-17.06 były jeszcze ok.
Wakacje u mnie lecą w dół - sierpieńtylko o 1 punkt, bo na szczęście teżoceniłeś go nisko. Ale lipiec o przynajmniej 2. Miesiąc praktycznie bezburzowy, bardzo suchy, a cała jego łagodność poszła się gwizdać na sam koniec... Nie lubię tego, nie o takie lato mi chodzi :/ Lekko obniżyłbym również wrzesień, który dla mnie był już jednak za zimny, zbyt "październikowy". Zgadzam się natomiast z oceną tego badziewnego października. Do Twojej bardzo wymownej oceny dodałbym hejt na jego trend. Jeśli chodzi o listopad, to widzę że bardzo piętnujesz ciepłe, aczkolwiek w tym przypadku oceniłeś miesiąc dość sprawiedliwie. Red-flagowych ociepleń prawie nie był, a do tego należał do dość "stereotypowych", chociaż oczywiście takiej szczelności lochu, jak w reszcie kraju, u mnie nie uświadczyłeś. Rozważyłbym dodatkowy punkcik za bycie najwilgotniejszym listopadem wieku. Do niedawna 8-) :-D
Grudzień fajnie podsumowałeś, jakbym skądś znał ten werteryzm xD Aczkolwiek powiem Ci, że (m.in. za świąteczną patolską wichurę) mam ochotę dać mu 1 punkt. Potwór nie grudzień - pomimo dużo niższej temperatury w swojej pamięci zapamiętałem go podobnie jak 2015. A nawet gorzej z powodu wiatru. Do odstrzału.

kmroz - 4 Maj 2026, 23:23

PiotrNS,

Ze styczniem zgoda, to 10 jest mocno na styk i się nad nim trochę wahałem

Z marcem jednak nie oceniaj go tak surowo. To jest miesiąc jednak wiosenny a nie zimowy i już sam fakt takich śnieżyc i ogólnie sumy opadów, a także lochu, jest zachwycający. Negatywny trend mnie osobiście w tym miesiącu nie razi, zwłaszcza, że w tym wypadku i tak wiązał sie z dużym udziałem zimy. Może 10 jest przesadą, ale poniżej 9 bym nie schodzł

Co do kwietnia, to też jesteś za surowy. Pierwsza połowa wbrew pozorom wcale nie była tak ultra zimna u ciebie, ot po prostu wilgotne przedwiośnie, a potem kilka dni fajnej mokrej i burzowej pogody. A i potem do 21.04, a nawet do 25.04 nie widzę nic rażącego w pogodzie, poza tym, że opady się wycofały. Gdyby i je udało się utrzymać do końca miesiąca, to bym może i 7-8 mu dał.

Lipiec jednak bym trochę obronił. Jego pierwsza połowa była u Ciebie naprawdę bardzo dobra, a i potem się dobrze działo do około 25.07. To końcówka, która mogłą uzupełnić wilgoć, niezależnie od termiki, zawiodła - niosąc ekstremalne upały i brak istotnych opadów. Moim zdaniem do 25.07 był to miesiąc wręcz na mocne 8, a gdyby końcówka się spisała opadowo-burzowo - to i na 9-10 mógłbym kandydować. Myślę, że 6 jest tu uczciwą oceną

To już właśnie sierpień bym się zgodził bardziej zgnoić do tej oceny 2, ale też jednak ten trend mnie rozczula i ta cudownie łagodna końcówka.... Bije się z myślami.

Wrzesień to akurat podręcznikowy przypadek sklaunowania anomalii. Tak jak 2 lata później 14-18.09 sklaunowały w 2 stronę. Większość tego miesiąca to po prostu umiarkowana wczesna jesień. Bardzo wilgotna, ale nie przesadnie. Raz pogodna, raz pochmurna. Jak teraz po pewnym czasie na niego patrzę... to szczerze nie wiem czy nie dałbym mu nawet 8pkt

Październik to oczywiste, że trend najgorszy, to nawet tego nie dopisywałem. Ogólnie już nie chciało mi się strzępić ryja na tego frajera

Listopad faktycznie w przeciwieństwie do tego rok wcześniej, nie miał jakichś powalonych ociepleń, za to miał dużo ogólnie bordu. Gdyby podczas opadów z nocy 24/25.11 było ciut chłodniej, to by się dało go bardziej obronić, a tak to jednak trochę razi

Grudnia nie chce jakoś bronić, ale kurde jednak ta jego termika do 21.12 go naprawdę podnosi z odmętów dna, zresztą potem Sylwester się też zlitował. Znając wiele innych alternatyw jakoś nie umiem dać najniższej możliwej noty

Bartek617 - Wczoraj 1:49

kmroz napisał/a:
To jest miesiąc jednak wiosenny a nie zimowy i już sam fakt takich śnieżyc i ogólnie sumy opadów, a także lochu, jest zachwycający


Wiosenna jest w marcu długość dnia i operacja słoneczna (kąt padania promieni), natomiast nawet jak temp. powietrza robią się przejściowo wyższe, to przez brak opadów i suchość występuje idealnie wrażenie przedwiośnia ;-) :-(

PiotrNS - Wczoraj 22:16

kmroz, marzec nie jest żadnym miesiącem wiosennym :lol: Generalnie masz sporo racji, ale tu nawet nie chodzi o trend, lecz o niewykorzystanie potencjału. Do 14.03 ten marzec w ogóle nie porywał i to, co w ogólnym rozrachunku z tym marcem się kojarzy, zaczęło się dopiero nazajutrz. Potem już rzeczywiście nie muszę się czepiać, ale te 10 stopni trochę boli. Całe szczęście, że później jeszcze potrafiło solidnie nasypać.
Kwiecień 2013 jednak nie wzbudza mojej sympatii... Od początku tego miesiąca funkcjonuję już w trybie wiosennym, ale zarazem nie jestem gotowy na wrzucenie letniego. W 2013 to poszło bardzo szybko - i byłoby łatwiej to polubić, gdyby nie wycofanie opadów. Niestety, ale po 14.04 ten miesiąc przypominał pod względem opadów nasze największe wiosenne zmory. Możesz spiotrować mnie moim upodobaniem do majówki 2012, ale zanim ona nadeszła, mieliśmy jednak całe tygodnie normalnej, przyjemnej wiosenki z regularnymi opadami.
Lipca też nie potrafię obronić. Bezburzowa pustynia i niekaceptowalna suma opadów (pod tym względem w XXI wieku gorsze były tylko niewzbudzające sympatii lipce 2006, 2019 i 2024) to jedno. Drugie to kwestia bardziej "psychologiczna". Każdy medal ma dwie strony i pomimo niepowodzeń na froncie deszczowym i burzowym, w lipcu 2013 dało się docenić sielskość, ogólną łagodność. Może i cienki lipiec, ale przynajmniej aturecki, wręcz lekko chłodny, a przez to bardzo oryginalny... I wtedy przychodzi końcówka. I tak jak w styczniu 2025 (który naprawdę byłem gotów docenić pomimo jego słabości) czy w sierpniu tego samego roku wszystko trafia szlag. Średnia dobowa 27,5 stopnia... To nawet ciężko skomentować. Taka doba załapałaby się na podium sierpnia 2015 we Wrocławiu czy Legnicy. Jeśli chodzi o sierpień, także nie miałbym litości. Znasz moje zdanie - cudownie łagodna, sielska końcówka to była rok później. Tak to często bywa w Nowym Sączu, że najpiękniejsze wakacje graniczą z okropnymi.
Bardziej zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami dotyczącymi września. Do 16.09 był naprawdę bardzo fajny (choć noc 06/07.09 trochę mrozi krew w żyłach). Jego późniejszy etap mnie jednak nie przekonuje i na pewno nie podniósłbym jego oceny aż o tyle. W listopadzie 2013 ocieplenia zmieściły się w granicach jakiejś ogólnej przyzwoitości. Miesiąc miał średnią listopada 2015, ale uniknął takiego patolstwa - tylko trzy doby wyróżniają się naprawdę negatywnie (no i jedna bardziej "mainstreamowo", wiadomo która xd). Niemniej też razi mnie brak realnego epizodu zimowego i poprzestanie na takim minimum, które wręcz ledwo pamiętam (w ogóle jakoś słabo zapamiętałem pogodę tego miesiąca). Natomiast jeśli chodzi o grudzień - może faktycznie "jedynka" byłaby przesadą. Ale że to niezimowy grudzień (niejedyny zresztą ;) :( ) to wiemy.

kmroz - Wczoraj 23:57

Kwietnia i sierpnia nie zamierzam jakoś szczególnie bronić, nie zasłużyły :) Choć akurat 3 dekada sierpnia 2013 w NS była przecudowna i zestawiając ją nie z wcześniejszym etapem sierpnia, a np z nadchodzącym wrześniem (o nim zaraz), to szło by to jeszcze bardziej docenić. Naprawdę, doświadczenie takiej 3 dekady sierpnia, to więcej niż marzenie. Ta rok później, zwłaszcza u Ciebie, to jednak nie to - aura ciekawa, ale to jednak nie ta sielskość...

Co do lipca, to jednak uparcie będę go bronił. Ja rozumiem, że koniec dowalił, ale jednak należy podkreślać, że to malutki fragment. Totalnie niezwiązany z resztą miesiąca, która do czasu po prostu szła dobrze. Wiem, że NS ma dość ekstremalne standardy opadowe i to co na nizinach jest prawie normą , to u Ciebie jest jak mówisz 5 najsuchszym lipcem wieku, ale uważam jednak uparcie, że inne rzeczy go rozgrzeszają. Sierpień 2025 to jednak trochę co innego, bo tam z opadami było jeszcze gorzej, a uwagi do tego miesiąca jednak nie kończą się na straszej końcówce, ale i we wcześniejszych akcentach (ogólnie okres 8-16.08 był u Ciebie do chrzanu). Ten lipiec do 25.07 to absolutne złoto, łagodny jak baranek i złego słowa nie umiem powiedzieć. Końcówka nie dowiozła opadów, a szkoda, bo zasłużyłby wtedy być może nawet na ocenę 10. A bezburzowość? Zabrzmi to może kontrowersyjnie, ale właśnie dzięki temu mam pewność, że te 47mm to nie był fart stacji, ktorą np akurat trafiła fajnie burza, a naprawdę coś, czego doświadczył mniej lub bardziej cały region.

Co do września, to jednak okresu 17-25.09 też bym nie demonizował. Ogólnie wrzesień, który do 26.09 w zasadzie nie miał tmax<15 i tmin<5, to jest rarytas. Zabrakło mu moim zdaniem jakiegoś bardziej wyrazistego ocieplenia - takiego, które by jakoś dało urozmaicenie, a zarazem nie było czymś takim jak 2 lata później. I za to bym odjął jeden punkt, a drugi punkt właśnie za nieciekawą końcówkę - choć i te bywały gorsze. Choć wracając do ocieplenia, to takie "mainstreamowe" to jednak kurczę było - od 4 do 10.09 była lampa i tmaxy wyraźnie ponad 20, tylko noce wiadomo lodowate - z kolei potem w drugą stronę, często było relatywnie ciepło, ale przy tym lochowo. Ale zarówno patrząc "mainstreamowo" jak i "statystycznie" to miejsce na cieplejsze akcenty się znalazło. Kurczę im bardziej tu dyskutuje z Tobą, tym bardziej widzę dobrą jakość tego września i teraz to się bym wahał czy mu nawet 9 nie dać :lol: Ale no tak czy siak te pierwotne 7 to jest absolutne minimum.

Jeszcze co do listopada, to jednak ta średnia jest po prostu wysoka. Ale tak jak w 2015 się by to jeszcze dało rozgrzeszyć elegancką końcówką, tak tu tego zabrakło. Miesiąc miałki, któremu nie zabrakło niepotrzebnego bordu, a zarazem realnej zimy już zabrakło. Ocena 6 jest głównie za opady i loch, czego po prostu nie umiem nie docenić, to i tak bardzo dużo jak na tak nudnopadowe temperatury i jeszcze utarty, nudny trend, z którego i tak nic nie wynikło - w tym kontekście takie przeciwieństwo tego co miałeś np 3 lata później, gdzie udało się połączyć negatywny trend z jakością.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group