Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Muzyka - Muzyka - jaką słuchacie?
PiotrNS - 24 Czerwiec 2022, 15:28 Dlatego najlepszy jest Krzysiu, na każdą okazję a nawet jej brak
A bywa tak i tak... nie zawsze szczęście się w życiu ma.
Dzisiaj nie wszystko ułożyło mi się tak jak tego chciałem i przez chwilę było trochę smutno, ale mam za sobą jeszcze jedną ważną sprawę, która mi się udała i nastrój bardzo mi się poprawił. W sumie ta piosenka dobrze to odzwierciedla, podobnie jak "Rysunek na szkle" ze sformułowaniem "jeszcze sam się uczę siebie, żyję tak jak umiem żyć". Trzeba mieć rozsądne oczekiwania, nie myśleć życzeniowo i cieszyć się każdym dniem, a nie odkładać tego na później, bo bez tego nie będzie się szczęśliwym, choćby zrobiło się wszystko jak maszyna, bezbłędnie.LukeDiRT - 26 Czerwiec 2022, 07:03
funkcyjka napisał/a:
Obrzydliwe te piosenki.
W sumie się zgadzam... i pomyśleć, że nawet nastolatkowie z najstarszych klas podstawówki jarają się takimi piosenkami...
A gdy ja po raz pierwszy usłyszałem powyższe piosenki to chciało mi się śmiać. Nie wiem, dlaczego - może z zażenowania, albo dlatego, że czasami lubię czarny humor zgryźliwy tetryk - 26 Czerwiec 2022, 12:39 Przypomnę najlepsze piosenki Mieczysława Fogga.
Na koniec piosenka która pod zmienionym tytułem (Oh donna Clara) zrobiła światową karierę. Niestety w innym wykonaniu.
Tu wykonanie niemieckie
Bartek617 - 29 Czerwiec 2022, 14:37
LukeDiRT napisał/a:
I pomyśleć, że współcześni nastolatkowie jarają się takimi piosenkami...
Utwory o mocnym przesłaniu, świadczące faktycznie o tym, że człowiek potrafi być "zepsuty do cna" i nie szanujący nie tylko innych ludzi (ale także samego siebie)- z tym nienarodzonym dzieckiem utwór też taki wysoce niezręczny. Bicie Niemca jeszcze w miarę rozumiem, bo w czasach II Wojny Światowej znajdowaliśmy się w bardzo trudnej sytuacji (okupacja), ale nawet nie wiem, czy chodziło o dosłowne znaczenie- pewnie nie...
Skoro mowa o jaraniu, mam taki przebój. Pamiętam, jak w wieku ok. 10 l. koledzy puszczali tą piosenkę z telefonów podczas zielonej szkoły na pełen głośnik, a pani wychowawczyni akurat do nas weszła- ja nie miałem niestety takiej wypasionej komórki , ale to była jedna z nielicznych sytuacji, kiedy się naprawdę "wkręciłem" i mimo że pani nas upomniała, wciąż mi było wesoło.
To był też fajny przebój, ale o tematyce bardziej miłosnej i też dający do myślenia, jak sobie można w dzisiejszym świecie (pełnym zawiłości) poradzić.
A ten utwór dopiero był wymowny...- powstał w czasach, kiedy byłem chyba najbardziej rozpieprzony emocjonalnie i miałem różnorodne odjazdowe marzenia na tle społecznym, a zwłaszcza miłosnym (początek gimnazjum)... No tylko jak później jak ta piosenka została wykorzystana jako reklama sklepu z elektroniką (Media Expert), to już tak nie lubiłem za bardzo jej słuchać...
Za to ten utwór często słyszałem w późnym dzieciństwie (czy to w domu, czy u Babci jak byłem na wakacjach czy na obozie sportowym) i o dziwo mi się bardzo podobał- w zasadzie wtedy (konkretnie lata 2006-2008) zacząłem bardziej zwracać uwagę na wygląd dziewczyn (nie tylko rówieśniczek lub nieco młodszych, ale też starszych), no tyle że tzw. "tulipanem" to raczej nigdy nie byłem, a zagubionym gówniarzem, który chciał być przez nie dostrzeżony i lubiany, tak jakbym za sprawą ich obecności chciał uleczyć swoje kompleksy i niską samoocenę oraz wkupić się w ich obecność (w zasadzie często do tego koleżanek potrzebowałem- by mi "słodziły") , bo "dobrą mordą" dla kolegów raczej nigdy nie byłem: oni szybko dostrzegali moje słabe strony (np. kłopoty z emocjami, dziwne i niekonwencjonalne niekiedy zachowania wynikające trochę z lęków, a trochę z chęci zaimponowania, mazgajowatość) i raczej nie chcieli się ze mną zadawać...
Za to tej piosenki często słuchałem, jak mi się nauczycielka od języka angielskiego podobała (koniec gimnazjum).
Bartek617 - 29 Czerwiec 2022, 15:00
PiotrNS napisał/a:
A bywa tak i tak... nie zawsze szczęście się w życiu ma.
Szczęście lubi pojawiać się w niespodziewanym momencie , szkoda trochę tylko, że nie u każdego takiego rodzaju zaskoczenia się zdarzają (a znacznie gorsze)... zgryźliwy tetryk - 29 Czerwiec 2022, 22:41
PiotrNS - 30 Czerwiec 2022, 18:54 Dziś, w ekstremalnie gorącym dniu z czerwcowym rekordem temperatury dla mojego miasta, w oczekiwaniu na upragnioną burzę, słucham piosenki, która była puszczana w radiu 16 lipca 2001 roku - w burzowy wieczór po dniu dużego upału. Tak wynika z filmiku Łowiczaka przedstawiającego silną burzę sprzed niemal 21 lat.
Wsłuchując się w tekst, odkryłem że w tekście znajduje się fragment: "to you I'll swear babe, I'll let the snow fall down in June, to make my dream come true - that you'll be mine".
Niezwykłe, że trafiłem na utwór akurat w ostatnim dniu czerwca, w dodatku tak upalnego Komu czerwcowego śniegu Ja chętnie kmroz - 30 Czerwiec 2022, 21:44 😍zgryźliwy tetryk - 30 Czerwiec 2022, 23:16 Moje marzenie na lipiec.
PiotrNS - 6 Lipiec 2022, 23:22 Znalazłem tę piosenkę po 7 latach, kojarzę ją z nocną jazdą samochodem 17/18 stycznia 2015. Potem była jeszcze wykorzystana w zwiastunie jakiegoś filmu, lecz później już nigdzie jej nie słyszałem. Rytm pozostał w głowie, ale tytułu za nic nie mogłem odnaleźć, dopiero wujek Google i mikrofon w telefonie pomogły