Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Liczba bardzo dobrych dni w poszczególnych miesiącach
FKP - 29 Styczeń 2020, 22:12 Po koniec marca 2010 pewnego dnia pamiętam bzyczenie mnóstwa pszczół na wierzbach iwach a 26 marca było tyle żab i ropuch, że jak się przechodziło gorą nad obniżeniem terenu to masowo spadały w dół robiąc fikołki Swoją drogą jeśli mowa o dawnych czasach to kiedyś u mnie się pompowało żaby kmroz - 29 Styczeń 2020, 22:17
FKP napisał/a:
odczuwalne zimno, potęgowane dodatkowo przez wilgoć
Czy tylko ja jestem tak dziwny, że dla mnie wilgoć zimą mocno podnosi temperaturę odczuwalną PiotrNS - 29 Styczeń 2020, 22:18 Prawda, to dzisiejsze wyolbrzymianie dawnych zim nie jest niczym dziwnym (chyba że w ustach 30-latków i młodszych , bo warunki codziennego funkcjonowania sprawiały, że kontakt ze śniegiem i mrozem częściej był bezpośredni, tak jak z upałem. Wiele razy słyszałem o gorącu, który niemal rok w rok atakował w porze żniw, tak że człowiek ledwo dyszał przy tej robocie. Nawet w 1980 mogło tak być, bo jednak kilka dni na początku sierpnia rzeczywiście było bardzo ciepłych, a przy tym parnych. Tata doznał kiedyś szoku termicznego, kiedy pomagał rodzicom w polu w upale, i zgrzany zapragnął ochłodzić się w strumyku. To było jakoś na początku lat 70-tych. Wielu dorosłych z którymi rozmawiam, dziwi się kiedy opowiadam, jak bardzo ociepliło się lato, zaś utrzymują że zimy poszły w górę jak burza. Tyle że nawet dzisiejsze - 20 jest łatwiejsze do zniesienia niż dawne -10, kiedy własny samochód był dobrem luksusowym, drogi często były nieodśnieżone i trzeba było zatroszczyć się o opał, co też nie było łatwe. Nic dziwnego że całe nasze budownictwo przez całe pokolenia miało na względzie tylko tę porę roku.kmroz - 29 Styczeń 2020, 22:20
PiotrNS napisał/a:
dzisiejsze wyolbrzymianie dawnych zim nie jest niczym dziwnym (chyba że w ustach 30-latków i młodszych )
Dzisiejsi 30 latkowie dobrze pamiętają lata 2009-13 FKP - 29 Styczeń 2020, 22:22 Ale te zimy to myszka przy 1962/63, 1986/87 kmroz - 29 Styczeń 2020, 22:24 Moi rodzice na szczęście zauważyli lata 90te i jak zimy wtedy wyglądały. Wtedy wielu ludzi rozumowało tak jak dzisiaj FKP, chociaż trochę mogły to zaburzać np mroźne listopady, czy pojedyncze sezony jak 1995/96. W mojej rodzinie myśleli, że mroźne i śnieżne zimy to już przeszłość. I wraz z przyjściem XXI wieku zaczął się szok
Właśnie starsi ludzie, którzy pamiętają lata 90te, bardziej z pokorą podchodzą (przynajmniej powinni) do ostatniej serii zim i nie wyciągają pochopnych wniosków. A jak ktoś, tak jak chociażby ja, w latach wczesnego dzieciństwa, które ma szanse pamiętać, miał raczej mroźne i bardzo śnieżne zimy (2001-13), to właśnie łatwiej mu myśleć, że w grudniu 2013 pan Bóg powiedział "niech się stanie klimat angielski) Jacob - 29 Styczeń 2020, 22:25
kmroz napisał/a:
PiotrNS napisał/a:
dzisiejsze wyolbrzymianie dawnych zim nie jest niczym dziwnym (chyba że w ustach 30-latków i młodszych )
Dzisiejsi 30 latkowie dobrze pamiętają lata 2009-13
Wtedy dla 15 letniego dzieciaka tamte zimy były normalne, bo był śnieg (a przez duża część zimy 2011/12 nie było, dlatego zapamiętałem ją jako nadzwyczaj ciepłą, z resztą jak się cofnąć o równe 8 lat w czasie to na tym etapie jeszcze zima ma bardzo wysoka anomalie na + i ostatnie mrozy jeszcze tak wiele nie zdziałały ). Właśnie z nich wszystkich najbardziej zapamiętałem zimę 2011/12, bo w dużej mierze śniegu nie było pojawił się tylko raz i to na ok. dekadę, akurat na nasze ferie FKP - 29 Styczeń 2020, 22:26 A ja Ci mówię, że już po zimach Jacob - 29 Styczeń 2020, 22:28
kmroz napisał/a:
Moi rodzice na szczęście zauważyli lata 90te i jak zimy wtedy wyglądały. Wtedy wielu ludzi rozumowało tak jak dzisiaj FKP, chociaż trochę mogły to zaburzać np mroźne listopady, czy pojedyncze sezony jak 1995/96. W mojej rodzinie myśleli, że mroźne i śnieżne zimy to już przeszłość. I wraz z przyjściem XXI wieku zaczął się szok
Właśnie starsi ludzie, którzy pamiętają lata 90te, bardziej z pokorą podchodzą (przynajmniej powinni) do ostatniej serii zim i nie wyciągają pochopnych wniosków. A jak ktoś, tak jak chociażby ja, w latach wczesnego dzieciństwa, które ma szanse pamiętać, miał raczej mroźne i bardzo śnieżne zimy (2001-13), to właśnie łatwiej mu myśleć, że w grudniu 2013 pan Bóg powiedział "niech się stanie klimat angielski)
A właśnie w okolicach 2015 roku (dokładnie Ci nie powiem bo nie pamiętam ). Słyszałem wiele na temat tego, że robi nam się "angielski" klimat, nie wiedziałem jak w PRL wyglądały sezony letnie, ale wierzyłem dziadkom, zimy były coraz łagodniejsze, więc myślałem że się sprawdza kmroz - 29 Styczeń 2020, 22:29 Luty 2012 pod względem śniegu to się nie popisał (przynajmniej w czasie tego lodowego piekła). Jednak to co się wtedy odwaliło z temperaturami, przeszło wszelkie pojęcie. Bardzo ciekawe zjawisko pogodowe, sam się zastanawiam jakim cudem wtedy coś takiego się pojawiło. Musiało dojść do olbrzymiego ocieplenia w stratosferze gdzieś na wysokości Syberii (przy jednoczesnej kropli chłodu nad Atlantykiem)