To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Pogodowe oceny PiotraNS :)

PiotrNS - 19 Sierpień 2021, 23:32

FKP napisał/a:
PiotrNS, Kmroziejesz dalej :zygacz:

Jeszcze nieraz się pozytywnie zaskoczysz w moich ocenach ;) Jeśli tak przerażają Cię moje oceny miesięcy zimowych, to przyznać muszę, że przekonuję się do większej wyrazistości pór roku. Już nie powiem złego słowa na np. rekord ciepła lipca 2021 zważając na to, jaki był to miesiąc. Niech bordzi, ale po drugiej stronie kalendarza oczekuję symetrii. Zresztą nie we wszystkim tak zgadzam się z Kmrozem, np. z uwagi na moją większą tolerancję do wrześniowej lampki przy nie-ekstremalnie wysokich Tmax i chłodnych nocach, wrzesień 2005 uznałem za neutral. Wielkanocy 2005 też jakoś nie gnoję - gorszy dla mnie jest ogólny obraz bardzo suchej III dekady marca.
Pozostałe rzeczy mam dość zgodne z Kmrozem, ale my ogólnie mamy wiele wspólnego, tylko detale czasami mocno nas różnią i np. miesiąc X zgodnie uznajemy za fajny, ale jego wycinek ja mogę uznać za niespecjalny, a Kmroz za marzenie (lub odwrotnie).

PS. Dzięki pogodzie w I dekadzie listopada 2005 starsi miłośnicy astronomii mogli nacieszyć się widokiem doskonałego bolidu :) To prawdopodobnie najjaśniejsza sztuka w historii fachowych obserwacji bolidów w Polsce.

https://astropolis.pl/topic/10411-0411-bolid/

PiotrNS - 20 Sierpień 2021, 12:53

Skoro kmrozieję, to teraz ulubiony rok Kmroza :jupi:

Styczeń 2007 - 3
Luty - 2
Marzec - 6
Kwiecień - 2
Maj - 4
Czerwiec - 9 (szczerze mówiąc myślałem o 10 :) - zasługa Bombowego Raczka)
Lipiec - 2 (no ten miesiąc jednak mnie nie przekona, pełen drastycznych rzeczy i bardzo suchy)
Sierpień - 7
Wrzesień - 3
Październik - 3
Listopad - 5 (bardzo nie podoba mi się to, że co śnieg spadał, to już przychodziła chlapa)
Grudzień - 8 :snieg:

kmroz - 20 Sierpień 2021, 13:00

Cytat:
Zima 2020/21 to słaba i ciepła zima, w której dni z pokrywą śnieżną nie stanowiły nawet połowy tej pory roku.



:ok: :ok: :ok:

kmroz - 20 Sierpień 2021, 13:18

2006 w NS

Styczeń 9/10. U was przynajmniej po tej odwilży na początku miesiąca spadł śnieg, było też więcej słońca.
Luty 7/10. Pierwsza połowa super, miała w miarę słońca i sporo śniegu, nie tylko dziedziczonego. Ale na początku drugiej było kilka strasznych dni, w dodatku nie spadł po nich śnieg - podejrzewam, że te 11cm po 20.02 było tylko "formalnie", w praktyce były to obrzydliwe płaty. Końcówka jednak uratowała honor, spadł świeży śnieg, a 28.02.2006 to przykładny zimowy dzień :ok:
Marzec 10/10. Serio. W przeciwieństwie do mojego regionu nie tylko dziedzic, dał sporo od siebie, miał też więcej słońca w mroźnym okresie. No i końcówka przyniosła porządne opady, w porównaniu do moich 10mm xd Do tego burka 31.03, naprawdę złoty miesiąc.
Kwiecień 4/10. Niestety okropny, poza samym początkiem, okresem koło Wielkanocy i ewentualnie ostatnimi 2 dniami (ale wtedy potrzeba było dużo więcej deszczu, przynajmniej tyle co u mnie)... Patrząc na te amplitudy w czasie ociepleń biorą mnie ostre nudności :zygacz:
Maj 6/10. Pierwsza połowa tylko w teorii oszczędziła pustynii - było niby sporo chmur, "lało codziennie", jednak w praktyce były to tylko mżawki, a do tego amplitudy i lodowate noce i tak się pojawiały... gdzie ta wiosna... Fajny był okres 14-23.05, ale nawet on przynosił zimne noce, no i poza dwoma ładnymi zlewami to trochę przynudzał. Od 24.05 dramat, nie maj, nawet srajem tego nie nazwę z szacunku do końcówek srajów 2020 i 2021.
Czerwiec 6/10. Pierwsza połowa dramat jakich mało :zygacz: Druga jednak wspaniała, trochę taki lipuś 2021.
Lipiec 1/10 :kibel:
Sierpień 7/10. Dla mnie nawet fajny, chociaż potrzeba było tego co w centrum Polski ;)
Wrzesień 3/10. Pierwsza oktada jak w całej Polsce całkiem niezła, u Was jeszcze całkiem znośny przełom 2 i 3 dekady - i to chyba on zdecydował o tak litościwej ocenie - tak to zamiast jednego wielkiego marazmu, to mieliście bym powiedział dwa osobne okresy nie dłuższe niż 10 dni. Ocena byłaby jeszcze wyższa, jakby koło 20.09 serio coś porządnego popadało.
Pi*dziernik 2/10 :zygacz:
Listopad 4/10. Złośnik straszny, ale jak na możliwości NS i tak nie będę hejtował
Weźdajbieli 3/10. Pierwsza dekada dramat, potem znośnie, ale i tak wiele suchych dni, prawie bez śniegu, honor ratowały tylko nocne mrozy i pojedyncze epizody z deszczem. Końcówka dała śnieżny epizod, ale i tak słabo, bez całodobowego mrozu :nie: Ocena byłaby niższa, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Weźdajbieli to nie styczeń.

kmroz - 20 Sierpień 2021, 13:21

PiotrNS, z Twoich ocen trochę nie rozumiem kwietnia i sierpnia, reszty się czepiać nie będę

No i ocenić luty lepiej od stycznia u Ciebie... Ok 22-24.01 mieliście dość drastycznie, ale takie 17-20.02 były moim zdaniem dużo bardziej drastyczne.

PiotrNS - 20 Sierpień 2021, 13:40

Widzę sporo zgodności, ale też dwie bardzo rzucające się w oczy różnice - kwiecień i sierpień.
Kwiecień przekonuje mnie do tak wysokiej oceny, ponieważ był ciepły, a zarazem osiągnął tę opadową normę. Dni ze słoneczną i ciepłą pogodą ograniczyły się do III dekady, kiedy mnie osobiście już nie rażą, a w połączeniu z brakiem jakiejś totalnej nudy, w mojej opinii mogą być tolerowane, to nie lampa w stylu października 2019. Amplitudy też mnie jakoś nie bolą, przynajmniej 5-6 stopni zawsze było, a (jak sam przyznałeś w innym kontekście, trzeba mierzyć siły na zamiary). Podoba mi się też bardzo wczesne zakończenie przymrozków, tylko w 2018 roku stało się to wcześniej. Dla mnie to też spory plus, a kwiecień 2006 podobał mi się zawsze, nawet w okresie przed przemianą. Bywały lepsze, ale do nich jeszcze dojdziemy :)

A drugie - naprawdę tyle punktów dla sierpnia 2006? :roll: Moim zdaniem to strasznie mdły miesiąc, bez wyrazu, mało burzowy, mało słoneczny i nawet wcale nie tak deszczowy. Oceniam te miesiące próżniowo, tak jakby przed sierpniem 2006 był normalny lipiec, a nie coś wymagającego "zgaszenia". A w takim wymiarze odnoszę wrażenie, że poza dosłownie pojedynczymi dniami był to naprawdę cienki okaz.
Zresztą nawet nie-próżniowo, 2006 rok po lipcu zasługiwał moim zdaniem na lepszy czas euforii. Taki sierpień 2014 przyniósł aż 183 mm opadu (porównajmy do 97 mm z 2006), a przy tym nie był takim nudziarzem, miał w sobie pełno atrakcji, burz, zmian pogody, a także jeszcze wyraziście letnich dni ze Słońcem i wyższą temperaturą, jak również z rześką lampką. Przeżycie takiego miesiąca z Królową i wieloma innymi atrakcyjnymi zjawiskami po lipcu 2006 byłoby prawdziwą frajdą. A sierpień 2006 :?: Dla mnie to taki miesiąc do zapomnienia.

Jeszcze co do lutego 2006, akurat do starych pomiarów pokrywy śnieżnej mam zaufanie, sam trochę pamiętam, że ten śnieg utrzymywał się do marca. Ta odwilż była pseudociepła i relatywnie mało znacząca na tle tego wspaniałego miesiąca, który mimo zbliżającej się meteorologicznej wiosny nadrabiał jeszcze zaległości :ok:

kmroz - 20 Sierpień 2021, 13:57

To jeszcze mój ulubiony rok :lol: 2007 w NS

Styczeń. 3/10. Niestety... 13cm to nie 30cm, to taka zwyklacka pokrywa, nic więcej :nie: Nie rekompensuje tego, co się działo do 23.01, w dodatku przy dużo gorszym typie niż u mnie, u Was było za dużo suczki, a te sumy przed Cyrylem to bardziej takie mżawki i kapuśniaczki... Po fatalnym hydrologicznie 2 półroczu 2006 w NS, wcale nie musiało to dużo lepiej wyglądać niż w weźdajbieli 2019 :zygacz:
Luty 2/10. On to już w ogóle kabaret. Brak najgorszej oceny jest chyba głównie za brak drastycznych epizodów (10 i 12.02 były jeszcze w granicy tolerancji jako jednodniowy wyskok), no i za przynajmniej akcenty zimowe - epizody śnieżne w pierwszej dekadzie i ładny mrozik po 20.02
Marzec 3/10. Pierwsza dekada jeszcze ujdzie, ale dalej to już taki złosnik, że brak słów :zygacz: U mnie był ten 21.03 przynajmniej...
Kwiecień 2/10. Mega suchy, amplitudowy i do tego złośliwy, brak "pały" tylko za to, że bywało gorzej...
Maj 3/10. Akurat ta trzecia dekada tak bardzo nie poraża, widać, że to raczej było mijanie stacji, niż totalna pustynia, bo są piorunki i średnie zachmurzenie. Nie zmienia to faktu, że mega złosliwy miesiąc z opadami tylko przy bubu. Zupełnie inna bajka niż na Mazowszu, o Kujawach nie wspominając...
Czerwce 9/10. Bajka, ale też się od 10 powstrzymam, bo mogło więcej padać, ta suma od 3.06 byłaby poniżej normy... :(
Lipiec 3/10. Doceniam, że to bubu było dużo mniej drastyczne niż u nas, ale jednak mega złośnik. Najgorzej, że po okresie tej przerażającej Sahary w połowie miesiąca, nie przyszła żadna ulga, ani nawet żadne porządne opady... Powtórka z maja...
Sierpień 6/10. Niby złośliwy, ale ilość piorunków, często suchych, ale jednak, nie pozwala mi go zgnoić, do 21.08 całkiem niezły miesiąc. Ostatnia dekada oszczedziła "zabójczego bubu", więc to też na plus.
Wrzesień 3/10. Poza 27-28.09 to jeden wielki, szkaradny złosnik, ale ta marznąca plucha z pierwszej dekady przynajmniej zakończyła trwająca w NS przez ponad rok suszę.
Październik 6/10. Drastyczny początek i połowa, trochę złośliwości było, ale jednak nie do końca... Dni 3-6.10... prawdziwa perła, jak na standardy NS, fakt, że to ledwie w normie dla pierwszej dekady, może ciut powyżej, ale i tak takie coś się tam nie zdarza co roku.
Listopad 5/10. Mega złośnik, ale w takiej wersji to mnie nawet ta złośliwość tak nie boli ;) Swoją drogą 23.11.2007 w NS musiał ciekawie wyglądać, o ile ten pomiar 3cm to faktyczna pokrywa, a nie płaty.
Grudzień 6/10. Pierwsza dekada niepokojąca, potem jednak nadeszły wyczekiwane deszcze, a zaraz po nich to, na co tak czekamy w grudniu... Trochę to przypominało mój grudzień 2002, że jednorazowy zrzut śniegu, a potem suchutko, ale jednak ze stabilnym, ładnym mrozem, zauważalną pokrywą i do tego sporymi ilościami słońca, nie pogardziłbym :ok:

Z Twoich ocen nie zgadzam się oczywiście z marcem, no i października też bym tak nie gnoił, a grudnia z kolei tak nie przeceniał ;)

kmroz - 20 Sierpień 2021, 14:01

PiotrNS napisał/a:
Dni ze słoneczną i ciepłą pogodą ograniczyły się do III dekady, kiedy mnie osobiście już nie rażą,


Problem w tym, ze to gucio nie ciepło, jak nocami było po 4-6 stopni :zygacz:


PiotrNS napisał/a:
A drugie - naprawdę tyle punktów dla sierpnia 2006? Moim zdaniem to strasznie mdły miesiąc, bez wyrazu, mało burzowy, mało słoneczny i nawet wcale nie tak deszczowy. Oceniam te miesiące próżniowo, tak jakby przed sierpniem 2006 był normalny lipiec, a nie coś wymagającego "zgaszenia". A w takim wymiarze odnoszę wrażenie, że poza dosłownie pojedynczymi dniami był to naprawdę cienki okaz.
Zresztą nawet nie-próżniowo, 2006 rok po lipcu zasługiwał moim zdaniem na lepszy czas euforii. Taki sierpień 2014 przyniósł aż 183 mm opadu (porównajmy do 97 mm z 2006), a przy tym nie był takim nudziarzem, miał w sobie pełno atrakcji, burz, zmian pogody, a także jeszcze wyraziście letnich dni ze Słońcem i wyższą temperaturą, jak również z rześką lampką. Przeżycie takiego miesiąca z Królową i wieloma innymi atrakcyjnymi zjawiskami po lipcu 2006 byłoby prawdziwą frajdą. A sierpień 2006 Dla mnie to taki miesiąc do zapomnienia.


Co do sierpnia, to ja właśnie też próżnioło go oceniłem wysoko, bo potrzeba było dużo więcej opadów ;) Na gaszenie to nie był dobry miesiąc. Ale serio nie widzę w nim nic złego, było to stabilne "lato minimum" że tak powiem, naprawdę czego chcieć więcej ;) Jak się mu przyjrzałem, to faktycznie trochę dostrzegam złośliwość w tej czwartej pentadzie, więc mogę obniżyć do 6/10, ale niżej na pewno nie dam ;)

PiotrNS - 20 Sierpień 2021, 14:16

W uśrednieniu te kwietniowe dni były jednak ciepłe ;) Marzec 2007 oceniłem wyżej, bowiem (ułomnie bo ułomnie, ale jednak) wyrobił naprawdę przyzwoitą sumkę. O ile na cieple w tym miesiącu mi nie zależy, to akurat w tym jednym przypadku byłem skłonny przyznać troszkę więcej punktów. Październik moim zdaniem jednak trochę za zimny i często "martwy" - zimny, ponury i bez jakiegokolwiek opadu. Najlepiej udał się 20 dzień tego miesiąca, ale w październiku jak to w październiku - nie ma co liczyć na to, by taki stan utrzymał się znacząco dłużej. Swoją drogą 1 października też pamiętam, tego dnia moja kuzynka zaczynała studia i Mama gadała z nią przez telefon chyba dwie godziny, ja bawiłem się na polu.

A sierpień 2006 :?: Dla mnie takie lato minimum, które nie może się określić w tę czy inną stronę, to trochę słaba opcja. Lubię większą wyrazistość.

No i mój ulubiony fragment, czyli grudzień :D Zauważ, że oceniłem go nawet wyżej od 2002, a to dlatego, że raz - oszczędził suchych mrozów, ale połączył je z białą magią, a dwa - no po prostu nie mogę oderwać wzroku od widoku tak stabilnego mrozu i śniegu (mimo że dość skromnego) przez tak długi czas non-stop. To jest czołówka grudniów pod względem ilości dni z całodobowym mrozem - tylko grudnie 1963, 1969, 2001 i 2010 miały ich tyle samo lub więcej :serce: Do tego sporo lampki. Nie był idealny jak 1969 czy 2001, ale i tak marzę o czymś takim w dzisiejszych czasach...

kmroz - 20 Sierpień 2021, 14:24

Październik 2007 po prostu na tle wielu innych w NS wyglada wspaniale. Gdybym oceniał swój region, to podobny październik dostał by max 4 pkt, w porywach 5. Ale NS to inna bajka, do tego dni 3-6.10 dużo dały.

Co do grudnia 2007, to ja po prostu stałem się tak łasy na śnieg, oraz też świadomy, jak wiele magii znika po wielu dniach bez opadów śniegu. Jakby ta pokrywa wynosiła jakieś 15-20cm to jeszcze okej, ale przy marnych 5cm naprawdę łatwo o płatowanie, zwłaszcza na zboczach...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group