O kurde jaki fenomen kmroz - 23 Listopad 2020, 22:04 3 dekada listopada za ciepła
I co robi ta odwilż od 26.12?
Ale tak to się naprawdę postarałeś, zwłaszcza jak na możliwośći NS, gdzie - jak wiadomo - jednak dosyć trudno o udany 4 kwartał (nie licząc listopadów i grudni w wersji mroźnej)PiotrNS - 23 Listopad 2020, 22:07 Fakt, świetnie połączyła temperatury z opadami, a na dodatek nie była taka całkiem lochowa Kiedy ją zobaczyłem, to od razu mnie olśniło - po niej oczywiście przejrzałem jeszcze inne, ale to ta zdobyła moje największe uznanie. Nie wiem czy to dobrze, ale po tym letnim, cieplutkim 31 października, na Wszystkich Świętych temperatura maksymalna w Nowym Sączu przekroczyła 20 stopni, tracąc tylko minimalne 0,1 stopnia do wyniku 20,9 z dnia Wszystkich Świętych w tureckim roku
Edit: Do listopada włącznie szukałem ciepłych opcji, ponadto urzekło mnie, że w tym roku akurat 30 listopada, na początek zimy zaczęło prószyć
A odwilż od 26 grudnia nic złego nie zrobiła, nawet śniegu specjalnie nie ubyło, a później na samym finiszu roku tak cudownie go dosypało kmroz - 23 Listopad 2020, 22:18 Sorry, ale ostatnio mam alergię na ciepło chociażby stykające się z grudniem. Tak jak w 2010 i 2015 roku (mówię tu o listopadzie w tym drugim przypadku) jest okej - tutaj długo było naprawdę mega ciepło, ale jednak w trzeciej dekadzie pogoda się diametralnie zmieniło.PiotrNS - 23 Listopad 2020, 22:26 Też dojrzewam powoli do tego, żeby w końcówce listopada preferować już wstęp do zimy niż kontynuację jesieni, ale nie chciałem robić bałaganu, wolałem dokończyć układany listopad z ciepłymi dekadami. Co do ciepła w grudniu, to w jakimś tam stopniu jest ono jednak bardzo, bardzo trudne do uniknięcia. Grudnie 1969, 2001 czy 2010 nie wyrastają jeden po drugim lecz są anomalnymi wyjątkami. Żaden z nich niestety nie wchodzi do lat 1981-2000.
A III dekada grudnia 1999, to jednak piękny czas z naprawdę uroczymi Świętami (nie było wtedy "pastersko") i dość częstymi opadami śniegu, które ta mała odwilż tylko napędziła PiotrNS - 24 Listopad 2020, 09:14 Jeszcze zimowe wersje styczniowych i lutowych dekad
W wersji ciepłej wybrałem styczniowe dekady 1998, 1993 i 1990 oraz lutowe 2000 (zmiana z 1990), 1995 i 1998.Jacob - 24 Listopad 2020, 19:16 Zimka super, ale od lipca do października (mimo, że widzę, że się bardzo starałeś) to jednak zbytnia korelacja ciepła z lampa PiotrNS - 24 Listopad 2020, 19:25 Latem to czasami można na to pozwolić moim zdaniem, uważam taką korelację (choćby okresową) za jednak naturalną zmienność pogodową o tej porze roku. A tej lampy nie było znów tak wiele, temperatury także nie takie bardzo wysokie, a burz całkiem sporo Starałem się, aby opadów w każdej dekadzie było sporo i pilnowałem, by jakaś burza także się pojawiła. Nie zawsze się dawało, ale szukałem możliwie najbardziej kompromisowych opcji. A lampa czasami musi być, choć w tych powoli chłodniejszych miesiącach wolę już ją na ciepło niż na zimno. Lodowatych nocy i takiego rasowego pseudociepełka jest u mnie niewiele; przy układaniu tych dekad uświadomiłem sobie, że też trochę się zmieniłem, także jesienią