To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Niech 2021 spełni sny!

kmroz - 15 Wrzesień 2020, 14:43

Postanowiłem zebrać do kupy realia ostatnich kilkudziesięciu miesięcy

Kwiecień 2018+1 połowa maja 2018 - skrajnie ciepło, skrajnie słoneczne, wyjątkowo sucho

2 połowa maja 2018 - sporo burz i opadów, ale nadal bardzo ciepło i słonecznie (wiele paruje)

Czerwiec 2018+1 dekada lipca 2018 - nadal skrajnie sucho, chociaż przynajmniej już nie tak lampowo, no i termicznie minimalne zrównoważenie

2 dekada lipca 2018 - Potężny monsum, totalnie ciemny, ale przynajmniej dość ciepły

3 dekada lipca 2018+sierpień 2018+wrzesień 2018 - Ponownie znaczna przewaga ekstremalnego ciepła i lampy, opady bardzo mocne, ale nieregularne - normy wyrabiane tak trochę "na alibi"

1 i 2 dekada października 2018 - Skrajnie słonecznie, termicznie w przewadze ciepło i skrajnie sucho (zero opadów)

3 dekada października 2018 - Ciemny monsum, na szczęście też niezbyt chłodnyu

Listopad 2018 - Zróżnicowany termicznie, ale skrajnie suchy

Grudzień 2018+Styczeń 2019+1 pierwsza połowa lutego 2019 - Spore ilości chmur, temperatury raczej bez ekstremów, taka dość umiarkowana zima, bardzo dużo opadów. Chyba tu faktycznie była realna poprawa sytuacji hydrologicznej po Wspaniałym Półroczu, ale ostatnia...

2 połowa lutego 2019+1 połowa marca 2019 - Nadal dużo opadów, ale niestety też wiele dni lampy i powrót masełkowego, ekstremalnego ciepła

2 połowa marca 2019+kwiecień 2019+ 1 połowa maja 2019 - Zero opadów, fura słońca (oprócz okresu od 2.05), temperatury w przewadze wysokie, ale już bez szału

2 połowa maja 2019 - Istny Czas Euforii, fura opadów, ale bardzo ciepło i stosunkowo pogodnie

Czerwiec 2019 - Bardzo suchy, skrajnie ciepły, skrajnie słoneczny. Katastrofa dla gospodarki wodnej

Lipiec 2019+sierpień 2019 - Nadal w przewadze sucho, przynajmniej inne parametry termiczno-solarne nieco bardziej zrównoważone, chociaż nadal raczej pogarszające bilans wodny

Wrzesień 2019+1 dekada października 2019 - Oddech od suszy, umiarkowane temperatury, umiarkowane ilości słońca i bardzo dużo opadów, ale bez szału

2 i 3 dekada października 2019, listopad 2019, 1 i 2 dekada grudnia 2019 - W przewadze sporo słońca, skrajnie ciepło i ekstremalnie, skrajnie sucho. Ponowny okres wykańczający nasze wody podziemne i gruntowe

3 dekada grudnia 2019 - Ciemno, ale nadal ciepło (bezśnieżnie), gigantyczne opady deszczu, lecz niestety niewiele dające (sporo spłynęło w takim warunkach)

Styczeń 2020 - Nie licząc końcówki skrajnie suchy, wyjątkowo ciepły, pozbawiony pokrywy śnieżnej

Luty 2020+1 połowa marca 2020 - Dużo opadów, ale o charakterze konwekcyjnym i nierównomiernym, nadal niemal zupełny brak śniegu i ekstremalnie wysokie temperatury. Wiele spływało, mało wsiąkało

2 połowa marca 2020 + kwiecień 2020 - Rasowa pustynia, zero opadów, nieustająca lampa, temperatury amplitudowe, co mogło być jeszcze gorsze od ekstremalnego ciepła - za dnia grzało i suszyło, a nocami wykańczały przymrozki

Maj 2020+1 dekada czerwca 2020 - Okres chłodów, umiarkowania solarnego i zrównoważenia opadowego. Padało równomiernie i regularnie, ale bez przesady. Sytuacja powoli się poprawiała, ale i tak na dobrą sprawę nie bylo już czego naprawiać.

2+3 dekada czerwca 2020+1 dekada lipca 2020 - W przewadze gorąco, małe amplitudy, umiarkowane ilości słońca i olbrzymie ilości opadów deszczu i burz. Niestety za mało opadów wielkoskalowych, częste podtopienia, ale i tak sporo spłynęło

2+3 dekada lipca 2020 + 1+2 dekada sierpnia 2020 - Okres zmienny termicznie, ale bardzo pogodny i niestety niemal pozbawiony opadów. Tu jednak był jeden wyjątek, który podratował sytuację, chociaż niestety nie w całej Polsce. Mowa o prawdziwej Najpiękniejszej Plusze Ever w dniach 3-4.08.2020, kiedy równomiernie i wielkoskalowo popadało. I tak za mało, by nadrobić cały miesiąc, ale właśnie taki deszcz wydawał się znacznie cenniejszy, od takiego, który nawala niemal codziennie przez parę tygodni

3 dekada sierpnia 2020+ początek września - Okres umiarkowany termicznie, skrajnie pochmurny i skrajnie mokry - ulew co nie miara, zdecydowanie za dużo jak na taki krótki czas, co gorsza mało wielkoskalowych, głównie były to opady z nawałnic. Niestety wiele spłynęło, ale trochę też wsiąknęło, i jeszcze tydzień po zakończeniu tego okresu (12.09) nie kurzyło się i były ślady wody na polach. Teraz już niestety po ptokach.

Wrzesień 2020 (cały?) - Okres skrajnie suchy i bardzo pogodny, zmienny termicznie, wręcz rollercoasterowy, ale pod względem opadowym bardzo jednostajny.... czyli jednym słowem nijaki


Co zauważyłem? Faktycznie, chociaż to jest niby normalne w naszym klimacie, że są pewne okresy w pogodzie, to tutaj wręcz ciężko jest doszukać się jakiejś równowagi. Trochę Pora Ciepła 2020 starała się jej wprowadzić, ale nie do końca jej to wyszło. I tak mieliśmy okresy aż wykańczających opadów i mieliśmy już kilka razy w roku okresy kurzenia się i konieczności podlewania. Teraz w taki okres kolejny raz wkraczamy...

Odnoszę wrażenie, że jakby sumę opadów z ostatnich 2.5 roku nawet zmniejszyć o 20-30%, ale rozłożyć bardziej równomiernie, byłoby nieporównywalnie lepiej... Najwazniejsze, by nie było takich okresów, podczas których próżno wypatrywać prawdziwego deszczu.

Jacob - 15 Wrzesień 2020, 14:53

Przede wszystkim to też wina zbyt wysokich anomalii i ewidentej nadwyżki lampy
PiotrNS - 15 Wrzesień 2020, 14:54

kmroz napisał/a:
W sumie jak tak pomyślałem, to faktycznie najważniejsze, by te bezopadowe okresy, zwłaszcza w połączeniu z dodatnimi anomaliami i jednostajną lampą, przeszły na dobre do lamusa. To jest tragedia, bo nawet jak potem przychodzi Czas Euforii, to gleba jest już tak zdegradowana, że tylko pozornie to coś daje.

Przez ostatnie 6 tygodni (już nie licząc NPE z 3-4.08), spadło u mnie około 160mm deszczu, czyli ponad 2 razy tyle, ile powinno, ale dosłownie wszystko zawarte było w 2 tygodniach. Poza nimi aż 4 tygodnie (2.5 tygodnia w sierpniu i teraz już 1.5 tygodnia, do których jeszcze tydzień trzeba doliczyć co najmniej), nie było nawet kropelki deszczu. I nie pierwszy raz mamy takie atrakcje. Czy to naprawdę o to chodzi? Takich zjawisk jest w sumie coraz częściej i chyba tutaj jedynie maj był w miarę zrównoważony, później pierwsza połowa lipca, no i ta NPE 3-4.08, która była naprawdę warta docenienia, jak rzadko kiedy, bo oprócz niej w ponad 4 tygodniowym okresie (21.07-22.08) nie padało w zasadzie nic.

Ale coś się dzieje złego? Rolnicy na plony nie narzekają, stany wód są w porządku, jest zielono a nie żółto... Suche i ciepłe okresy zdarzają się nawet w najbardziej wilgotnych latach, znowu nie szukajmy suszy dosłownie wszędzie. Przyroda jest siłą, a nie tworem z papieru czy dykty, ona sobie poradzi. Nawet kwiecień 2020 przetrwała i majowymi/czerwcowymi opadami sobie pomogła.
w centralnej Polsce żaden rok nie wyciągnął nawet 200 dni z opadem, a Ty - zdaje się - chciałbyś tyle przez samo półrocze wrzesień-marzec...

Jacob - 15 Wrzesień 2020, 14:57

PiotrNS, ponad 200 dni z opadem to norma roczna, a taki 2017 na pewno miał w całej centralnej Polsce miał grubo ponad 200...
PiotrNS - 15 Wrzesień 2020, 14:59

Jacob napisał/a:
PiotrNS, ponad 200 dni z opadem to norma roczna, a taki 2017 na pewno miał w całej centralnej Polsce miał grubo ponad 200...

Patrzyłem na dane z Łodzi, leży praktycznie w środku Polski i wybrałem ją na przykład, by nie podawać jakichś odleglejszych dla wielu z nas przykładów. W Nowym Sączu rekord to 199 (1985), a dalej - 195 w 2001 i 194 w 1970 i 2010.

Jacob - 15 Wrzesień 2020, 15:01

Czy ja mam coś że wzrokiem :?: xD
https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351190465&par=prdays&max_empty=3

PiotrNS - 15 Wrzesień 2020, 15:04

Ja patrzyłem na ilość dni z opadem 0,1 mm i wzwyż. Taki parametr jaki Ty wybrałeś nie wszędzie działa i obejmuje też śladowe kropienie, jakby ksiądz chciał poświęcić stację kropidłem ;)
Jacob - 15 Wrzesień 2020, 15:19

Ok to po prostu nie zrozumiałem ;-)
FKP - 15 Wrzesień 2020, 15:27

kmroz, Ale tu u Cb bo u mnie było zgoła inaczej (na ogół bardziej pustynnie a silne opady pojawiały się skrajnie rzadko i w dużych ostępach czasowych).
Janekl - 15 Wrzesień 2020, 19:28

Wybrałem z ostatnich 30 lat.

Styczeń 2010
Luty 2010
Marzec 1996
Kwiecień 2018
Maj 1993
Czerwiec 2018
Lipiec 2014 ale i też 2018
Sierpień 2002 ale i też 2018
Wrzesień 1999
Październik 2018
Listopad 2000 albo przeciwność 1993
Grudzień 2001 ewentualnie 2010



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group