Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze kwietnie 2001-20
FKP - 12 Kwiecień 2025, 16:04 Jacob, Pierwsza połowa kwietnia o średniej wyższej, niż cały kwiecień 2018 piechotą nie chodzi, do tego ten triumfalny powrót ciepła w końcówce i niebiańska wegetacja Jacob - 12 Kwiecień 2025, 16:15 Kwietnie - Toruń
Kwietnie dużo lepsze w Toruniu: 2003, 2013, 2018 i 2021
Kwietnie nieco lepsze w Toruniu: 2001, 2020 i 2024
Porównywalne kwietnie w Toruniu i Nowym Sączu: 2006, 2009, 2016, 2017 i 2023
Kwietnie nieco lepsze w Nowym Sączu: 2002, 2004, 2007, 2008, 2010, 2015 i 2022
Kwietnie dużo lepsze w Nowym Sączu: 2005, 2011, 2012, 2014 i 2019PiotrNS - 15 Kwiecień 2025, 19:21 kmroz,
Naprawdę mnie zaimponowałeś Zgadzam się niemal we wszystkim. Kwiecień 2004 to rzeczywiście fenomen, głównie za sprawą swojej atureckości i umiejętności łączenia pogody słonecznej z bardziej pochmurnąi deszczową w obrębie każdego etapu miesiąca. Trochę brakuje mi tylko burz przy lepiej rozwiniętej przyrodzie, dlatego chyba jednak wolę ten kwecień, który Ty umieściłeś na drugim miejscu. Nim to dopiero zaimponowałeś
Kwiecień 2011 w porównaniu do reszty Polski był mniej anomalny, a zarazem bardziej treściwy - miał tylko łagodne ochłodzenia, niemal zero przymrozków, a ciepło udało się w sam raz. Nie zawiodły burze i ogólnie często dość tropikalny nastrój, a wszystko podane w łagodnej formie. Otwarcie sezonu burzowego w 2011 roku to prawdziwa legenda, ale i III dekada nie próżnowała - niewiele ustępuje tej z 2014 roku. Aktualnie też uważam, że z racji dość poważnych uchybień w połowie miesiąca, jednak 2011 był lepszy od mojego dotychczasowego faworyta.
Kolejny powód mojej radości, to tak wysokie miejsce dla kwietnia 2006 Może opady nie dały z siebie za wiele, ale na pewno trzeba docenić tak wczesne zakończenie sezonu przymrozkowego, niespełna dwa tygodnie po zakończeniu wielkiej zimy.
Pewna niezgodność dotyczy kwietnia 2001, który nie przekonuje mnie (przynajmniej na takim miejscu). Trochę razi mnie początek i długi okres zdecydowanej dominacji chłodnej i ponurej pogody w połowie i dookoła połowy, praktycznie do ostatniego tygodnia tego kwietnia. Podobnie mam problem z 2016 - on też ma w sobie potencjał na lepszą ocenę, ale ten przesadzony mord na początku i przesadzone bubu w końcówce wyraźnie mnie zniechęcają. Już mniej zniechęca mnie kwiecień 2024 i ten wybór nie wiąże się z moim sprzeciwem. Okres między Wielkanocą a falą gorąca, to jedna z najmilszych wersji wiosny, jaką umiem sobie wyobrazić, a opady z 2 kwietnia zostają w serduszku na zawsze. Trzeba mieć również uznanie dla pochmurności zimnego okresu, dzięki czemu udało się niemal wykluczyć przymrozki.
Z grubsza zgadzam się też z ostatnimi miejscami, chociaż moim zdaniem trochę za surowo oceniłeś kwiecień 2015, który według mnie nie był aż tak zły. Do zalet kwietnia 2020 dodałbym jeszcze samą końcówkę. Jako że doceniam jego atureckość, wciąż wolę kwiecień pożaru Biebrzy od kwietnia zapamiętanego z powodu pożaru katedry Notre Dame. Najgorszy był 2009. Taki bez wyrazu. 2021 dużo ciekawszy FKP - 15 Kwiecień 2025, 20:00 Przecież ten kwiecień 2004 to straszne łajno Bartek617 - 15 Kwiecień 2025, 20:38 Na tle tego co się w niektórych rocznikach lubiło podziać to ten miesiąc jest akurat rzeczywiście jednym z wyższej półki czy (lepszej grupy) kmroz - 15 Kwiecień 2025, 20:50 PiotrNS, tym kwietniem 2016 to Ty mnie mega zaskoczyłeś z kolei, nie sądziłem, że akurat do niego będziesz miał takie uwagi
Co do kwietnia 2001 to się spodziewałem, ale tutaj będę jednak uparty, myślę, że tu działa trochę podobny casus, co w przypadku maja 2019, do tego nie widzę tam "długości chłodu" - okres 17-21.04 był całkiem "normalny" i wyraźnie oddzielał dwa chłodniejsze epizody, które też były takie jak należy, wilgotne i bez większych lujrozków.
A tym, że kwiecień 2024 wolisz od 2016, to już mnie mega zaskoczyłeś Choć szczerze, jak tak obiektywnie myślę, bez otoczki, to chyba powinienem go ocenić u Ciebie trochę wyżej Zwłaszcza to uniknięcie realnych fiutrozków mega budzi moją sympatię i ogólnie ten zimny okres miał przebłyski jak 20.04. Skoro nie masz sprzeciwu wobec tak wysokiego miejsca, to chyba go symbolicznie przeniosę te 2 miejsca wyżej, nad kwietnie 2003 i 2017 Ale no nad takim 2016 to moim zdaniem ma jednak bardzo wyraźną przewagę i tu będę "uparty"
Kwiecień 2015 mnie jednak razi swym kontrastowym charakterem i jednak lipą opadową - od 9.04 to serio była marna zbieranina słabych sum. Do tego jakoś ten 30.04 dobija - bez niego to bym i 2-3 miejsca dał być może Rozważyłbym go jednak mimo wszystko, by dać wyżej od kwietnia 2019, a może nawet 2007. I właśnie apropo pierwszego z tych dwóch - i nie tylk0 - się zaraz wypowiem.
Bo właśnie "zaskoczyłeś" mnie tym, że nie dałeś żadnych uwag do kwietnia 2008 i 2019. Sam trochę "zaryzykowałem" dając je tak wysoko, by podkreślić, że cenię ich swoisty charakter, ale rażące wady jednak mimo wszystko w nich są. Te kwietnie miały być taką subtelną "prowokacją" z mojej strony, aby podkreślić pewną przebudową moich poglądów i upodobań i "po cichu" liczyłem, że przynajmniej zwrócisz na to uwagę Pewnie gdybym nie chciał pewnych rzeczy akcentować, to oba te kwietnie dałbym 2-4 miejsca niżej Kwiecień 2008 oczywiście był marnością opadową i mimo wszystko ten epizod z 10-12.04 trochę razi, natomiast kwiecień 2019... no cóż, znam doskonale Twoją relację krajobrazów z 26.04.2019 i łagodnie mówiąc nie budzi ona sympatii PiotrNS - 15 Kwiecień 2025, 21:44 Oj nie podnoś kwietnia 2024 Nie chodzi o to, że wolę kwiecień 2024 od 2016, tyle że w jego przypadku bardziej zgadzam się z Twoją oceną. Kwiecień sprzed roku na wiele możliwości zaszkodzenia, w moim regionie zaszkodził prawie najmniej, jak było to możliwe. Od 2 do 28 kwietnia byłem na uprzywilejowanej pozycji, przy czym czasami było to coś w rodzaju mniejszego zła, a czasami coś naprawdę wartościowego.
Kwiecień 2016 zraża mnie, bo zwłaszcza po tym i poprzednim sezonie stałem się wyczulony na takie ataki silnego bordu, który powtarzał się jeszcze później, a na koniec został zastąpiony przez zimnicę. Mniej przeszkadza mi kwiecień 2010, który byłbym skłonny umieścić trochę wyżej, odpuścić tę jedną wpadkową noc. Niemniej jednak fakt, właśnie w tym miejscu powinno się zarysować granicę kwietniów z błędami kardynalnymi.
Kwiecień 2019 u mnie szoruje po dnie i kojarzy mi się jeszcze bardziej katastroficznie niż następca. Burza z 13 kwietnia dała z miejsca więcej niż cały kwiecień 2019 do 27.04 z rozpędu A kwiecień 2008 bardzo lubię, ale brakuje mi w nim lepszych opadów i bardziej burzowego sznytu, stąd moim zdaniem stoi o klasę niżej od kwietniów 2011 i 2014. Mogę się zgodzić z kwietniem 2015, przyznaję że zapomniałem o 30.04. Niby pamiętam ten dzień "naocznie", a taki "detal" mi umknął, kojarzył mi się dość neutralnie.
Zapomniałem jeszcze napisać o kwietniu 2023 - z jednej strony szkoda mi, że jest tak nisko, a z drugiej cieszę się, że mimo wszystko zmieścił się w pierwszej dziesiątce. O ile Wielki Czwartek (tak dalece inny od tegorocznego) traktuję jako atrakcję i ozdobnik, to ochłodzenie w końcówce miesiąca moim zdaniem poważnie szkodzi temu miesiącowi. A szkoda, bo jego znaczna część wciąż wyraźnie wzbudza moją sympatię Bartek617 - 15 Kwiecień 2025, 23:18
PiotrNS napisał/a:
O ile Wielki Czwartek (tak dalece inny od tegorocznego) traktuję jako atrakcję i ozdobnik, to ochłodzenie w końcówce miesiąca moim zdaniem poważnie szkodzi temu miesiącowi.
Naprawdę okołozerowe temp. całą dobę przy wilgoci są bardziej pożądane w kwietniu niż nocne przymrozki przy dniach z temp. rzędu +10 C? Przecież bez zagłębiania się w dane godzinowe można dostrzec, kiedy temp. były wtedy wyższe i kiedy aura pasowała bardziej do wiosny
Biorąc pod uwagę taką narrację, to chyba pozostaje być za eliminacją tmin. poniżej +2 C, ale za to przeważającą większość upchać gęsto w bliskich okolicach +5 C, by anomalia nie rosła jak szalona...