Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Burze Waszego życia
PiotrNS - 11 Maj 2023, 23:21 Właśnie bardzo się cieszę, że po pierwsze mogę konkretnie przyporządkować czasowo i tym samym wyznaczyć umowną datę początku mojej pasji, a po drugie jest to dzień tak nietypowy i wyróżniający się pogodowo. Twój też, w końcu to zakończenie jednej z trzech największych w Warszawie zim tego wieku, ale nie ukrywam że odczuwam małą dumę z tego, że mój "dzień zero" był aż tak emocjonujący
PS. Zastanawiam się, czy w moim regionie nie mieszka jakaś moja bratnia dusza - dziecko będące obecnie w wieku ok. 12 lat, które zaczęło pasjonować się burzami i meteorologii począwszy od 24 czerwca albo - lepiej - 15 lipca 2021 PiotrNS - 11 Maj 2024, 19:30 To był poniedziałek. Ciepły, majowy dzień. Ostatni, kiedy data 11 maja nic dla mnie nie znaczyła, gdyż była tylko jedną z wielu w kalendarzu.
15 lat temu, o tej godzinie wszystko się jednak zmieniło. Kiedy zobaczyłem to, co działo się wtedy na niebie, coś we mnie "zaskoczyło" i nagle jakby poziom zdumienia, zachwytu i przerażenia osiągnął takie wartości, że wszystkie dotychczasowe odruchy napotkały opór. Tak narodziła się fascynacja, tak rozpoczęła się jedna z najpiękniejszych przygód, pasja bez której nie byłoby mnie na tym forum, nie poznałbym pewnie żadnego z Was. 11 maja, to jedna z najważniejszych dla mnie dat. Prawdopodobnie niewiele mniej istotna niż dla Jorgusia
Spojrzenie za okno, które zmieniło moje życie.
Jest 11 maja 2024 roku, godzina 19:30. Mija 15 lat od jednej z najbardziej niezapomnianych chwil.
PiotrNS - 11 Maj 2025, 19:30 Mija 16 lat... To była jedna z najniezwyklejszych chwil mojego dzieciństwa. Przeżycie, z którym równać może się niewiele. Jedno z tych niewielu trafiło na ten sam dzień w kalendarzu - 11 maja, tyle że 2024. Majestat zorzy polarnej i majestat tej wyjątkowej chmury były do siebie zbliżone. Ale to nawałnica sprzed lat dała mi tak wiele, tworząc pasję.
Po wielu latach w końcu udało mi się znaleźć utworzony naprędce, niedbale, prosty rysunek. Poskręcany shelf opleciony żółtymi błyskawicami w zeszycie do lektur, dlatego że akurat ten zeszyt miałem tamtego wieczora najbliżej pod ręką. Byłem dzieckiem, które wszystkie znane mi teraz najlepsze i najgorsze chwile życia miało jeszcze przed sobą. Nie znało 95% swoich obecnych znajomych. Ale jużprzeżyło coś wyjątkowego.
Na dole kartki, żółtą kredką zapisałem niewyraźnie "Burza Nowy Sącz 11 maja 2009".
Jak co roku - pamiętam
W kąciku wspomnień zostawiam jeszcze rekonstrukcję ostrzeżeń PŁB mojego autorstwa:
Bartek617 - 12 Maj 2025, 19:09 To jeszcze były w sumie te czasy, gdy zieleń miejska nie miała się jak ucierpieć i się marnować, bo władze nie miały jeszcze takiego nawyku, by krajobrazy miejskie czy podmiejskie na siłę drzewostanem urozmaicać Po ponad 15 latach zwłaszcza w porze ciepłej mamy praktycznie do czynienia z jednym wielkim murem zieleni