Styczeń poza fragmentem 8-13.01 jakoś się naprawdę znakomicie uzupełnia A luty to chyba jeszcze lepiej Na wiosnę też nie ma co narzekać, wychodzi nam naprawdę niezła, nawet ten marzec jak na mozaikę dwóch pustynnych, to sporo udało się uratować i tak W kwestii lata to szczerze mówiąc nie było wiele do naprawiania w 2011, ale te kluczowe fragmenty udało się załatać znakomicie Jesień w miarę przyzwoicie z pokryciem, choć no nie oszukujmy się, że poza październikiem to siłą rzeczy ciężką było w tych wypadkach o coś ciekawego No i grudzień niestety jedynej wady z grudnia 2012 nie udało się pokryć Jacob - 26 Październik 2025, 22:00 2007 + 2022
Tu zaskujaco fajnie wyszły maj , czerwiec, lipiec , wrzesień, listopad, no i grudzień w kwestii termicznej, bo niestety u mnie porażka pod względem . Jeszcze sierpień dość fajny, październik to sam w sobie a z 2022 nie było co dać. Gorzej z początkiem roku, styczeń w obu przypadkach miał mocny fallstart dalej co najwyżej znośny dopiero od 20.01 wyszedł okres trwałej i zimy i przy tej mozaice może i by się pokrywa do połowy lutego utrzymała luty to wiadomo chociaż chłodniejsze obwarzanki dało się zrobić, najciężej było zrobić cokolwiek sensownego z markami no i z kwietnia ta wstawka niewiele zmienia w całokształcie.kmroz - 27 Październik 2025, 13:27 2010+2011
Rok siłą rzeczy że tak powiem zajebisty, do 17.02 nie ma co zmieniać oczywiście, szkoda tylko że 18-20.02 było w obu przypadkach kiepsko , za to zajebisty marzec wyszedł i ocieplenie na samym finiszu też było . Kwiecień wyszedł fajny, zwłaszcza zważając na zły trend w obu to udało się uniknąć najgorszych lodów. Z maja nie było sensownej wstawki z 2001, czerwiec wychodzi naprawdę spoko lipiec też sierpień tak samo chociaż w obu przypadkach 15-16.08 zbyt żarowe, ale chociaż w 2010 było burzowo. Wrzesień też super wyszedł, dopiero październik to zakała obu roczników listopad trochę ochłodzony, ale wciąż nudnopad, samą końcówka wiele mu daje no i grudzio to w ogóle
Także poza październikami (chociaż szacun za anomalię i ciepło-deszczowy start, który temu październikowi do 27.10 zapewnia trend spadkowy ) mega wyszło. No listopad bida wbrew pozorom też , kwiecień wyszedł ok, ale niestety oba miały niefajny trend i oczekiwałbym jednak czegoś innego . Maj szanuję za deszczowosc ale też mogłoby być lepiejkmroz - 27 Październik 2025, 17:12 2009+2010
Styczeń wiadomo nie do ruszenia Luty idealne uzupełnienie, no końcówki nie dało się uratować, ale takich zwałów śniegu by nie ruszyła i tak Marzec prawie idealny, kwiecień trochę na siłę uzupełnienie, ale mam alergie na lujrozki w 3 dekadzie kwietnia, maj w sumie bez różnicy wielkiej w stosunku do oryginału, ale tak symbolicznie chciałem. Czerwiec z nieco mimo wszystko ciekawszym początkiem, szkoda, że końcówki z 2009 nie udało się poprawić xd Lipiec też symbolicznie ulepszenie, choć no takie opady by się przydały w 2009 i tak Sierpień o tyle o ile uzupełniony, ale bez wielkiej różnicy. Z wrześniem całkiem fajnie wyszło, prawie co do dnia. Z października 2009 nie było co ulepszać, serio super miesiąc Listopad bardzo fajnie się uzupełnił. Natomiast najmilszą niespodzianką jest grudzień - w tej konfiguracji ratujemy Święta raczej, do tego dodajemy solidną falę mrozów. Ogólnie naprawdę super rok, trochę szkoda tylko stosunkowo słabego uzupełnienia lataBartek617 - 27 Październik 2025, 19:33 Październik 2009 mógłby być super, gdyby nie dni 7-8.10., oraz większa część 2 dek. miesiąca (w szczególności dni 14-15-16.10) Sama końcówka miesiąca (składająca się z ostatnich 2-3 dni) też wygląda na mało atrakcyjną, no ale... to były jedne z pogodniejszych (w całym miesiącu) oraz oczywiście na szczęście suche dni
Nie rozumiem też czemu końcówka października 2012 cieszy się takim uwielbieniem... Teraz powinien wprawdzie trwać okres przejścia do większych chłodów i epizodów zimowych, nie jednak same chłody Jeżeli niektórzy z Was chcą okolic 0 C na przełomie października-listopada, to na właściwą zimę będzie trzeba przynajmniej 10-stopniowe mrozy wrzucić (jeśli nawet nie 20)... O dodatnich temp. powietrza siłą rzeczy zapomnijmy kmroz - 31 Październik 2025, 13:53 2007+2008
Rok w większości fatalnie się uzupełniający. Ze styczniem się trochę udało, ale większego fragmentu i tak się nie dało uratować. Luty trochę na siłe ulepszony, ale wielkiej różnicy nie robi. Marzec i kwiecień nawet nie było czego zmieniać, choć no w marcu to efekt fatalnego uzupełnienia, a w kwietniu po prostu ten z 2008 był zbyt dobry Maj trochę na siłę zmieniony, ale 3 dekada w obu przypadkach bardzo nieciekawa. W czerwcu trochę udało się wyciągnąć, ale też symbol. Z lipcem się całkiem udała - najlepsza w 2007 3 dekada, była w 2008 najgorsza Jeśli chodzi o sierpień to ciężko stwierdzić, bo to i tak nie są jakieś wielkie różnice, na plus jedynie że najlepsze burze się akurat w ogóle nie pokryły Z wrześniem to po prostu 2007 lepszy, wziąłem pojedyncze dni z 2008 na siłę, bo we wrześniu wolę lodowy deszcz niż lujrozki. Październik tak sobie z tym uzupełnieniem, wielkiej różnicy to i tak nie robi, a 3 dekady w obu przypadkach bardzo miałkie. Listopad może o tyle, że to niepotrzebne ocieplenie koło 23.11 z 2007 udało się zastąpić zimą No i grudzień wiadomo, przede wszystkim dwa bezśnieżne grudnie, do tego z podobnym trendem, więc nie było za bardzo czego ulepszać kmroz - 31 Październik 2025, 15:56 2006+2007
Styczeń zmiana na pewno nie była konieczna (bardziej by się przydało jakieś uzupełnienie w 1 połowie tbh), ale na pewno ulepszenie jest Z lutym całkiem fajna zmiana wyszła, jedynie z tym 18-19.02 lipa tak czy siak, myślałem by jeszcze coś koło 10.02 dodać, ale ciężko było mi dobrać pełen 5-dniowy okres. Z marcem postawiłem na wiosenkę w 2 połowie, co jest trochę wbrew moim obecnym upodobaniom, ale alternatywy z tamtych roczników i tak nie było. W kwietniu nie było co ruszać, w maju uzupełniłem tylko ten pustynny okres - muszę przyznać, że uzupełnienie wprost idealne, wychodzi nam naprawdę wyborny maj. Ten skrajnie lodowy okres z przełomu maja i czerwca dałem już z 2007, może trochę wbrew sobie, ale uznałem, że tamto zimno to przesada Reszta czerwca poza maleńkim fragmentem też z 2007. Lipiec wiadomo, że niemal cały również z 2007. W sierpniu może trochę na siłę wziąłem spory kawałek z 2007, ale ogólnie no te miesiące się słabo uzupełniły wbrew pozorom (przynajmniej jak na dwa tak dobre sierpnie), bo akurat ten fragment z upałem z 16.08 się pokrył w 2006 i 2007 niemal identycznie. Wrzesień trochę na siłę zmiana, ale dałem opady z 19-20.09 zamiast niepokojąco zimnych nocy z 2007 Październik zaś muszę przyznać całkiem sympatyczne uzupełnienie, z listopada co się dało to poprawiłem, ale ten sucho-nijaki czas z 2 połowy niestety bez ulepszenia. I to samo z grudniem....kmroz - 31 Październik 2025, 16:03 2005+2006
Styczeń nieruszalny, za to luty... jakie zajebiste uzupełnienie Marzec też całkiem fajne, choć wiadomo i tak nie było sposobu by zimę podtrzymać do końca. Kwiecień bardzo mocno na siłę zmieniony i nawet nie wiem czy warto Maj trochę wzmocniony opadami z początku, ale też nie wiem czy dobrze Czerwce były co do zasady trochę podobne, ale 2005 mniejsze skrajności i mimo wszystko bardziej mokry, więc jego wybrałem. Lipce zaskakująco dobrze się uzupełniły - ten jedyny okres lipca 2006 z ludzką twarzą to była ta fala upałów z 2005. Sierpnia nie ruszyłem, wrzesień zaskakująco fajnie się uzupełnił, poza może końcówką. Październik nawet, nawet, choć z dwóch gówien bata nie ukręcisz Ale wywalając tę nijakość z 2 połowy 2006 i zastępując czymś o bardziej ludzkiej twarzy z 2005, to wychodzi nam coś znośnego. Listopad trochę urozmaicony początkiem, za to z grudnia nie było co ruszać, jakby ten "chłód" w 2006 przyszedł już 24.12, a nie 26.12, to może bym rozważył, ale tak to nie było o czym mówić Jacob - 31 Październik 2025, 18:29 Takie mi się wylosowało
Co tu mówić zimą i wiosną to wiadomo dwa inne światy i co tu mieszać... Ewentualnie fragment z końcówki marca się zastanawiałem, ale z drugiej strony i w 2020 też 27-28.03 były patolskie więc żywotu pokrywy by to nie przedłużyło. Od końcówki maja o wiele lepiej w 2020, czerwiec spolaryzowany, ale nie tak skrajnie i zdecydowanie pochmurniejszy i wilgotniejszy z lipca nie było też absolutnie nic, ale na dobrą sprawę też w lipcu 2020 nie było nic rażącego, choć opadowo kiepski poza jedną pluchą (ale w roku z mojej mozaiki to wręcz i dobrze ) , dalej sierpień wyszedł po prostu wybitnie z jednej strony kusi ta prlowska końcówka z 2006, ale z drugiej wolę cieplejszy i loszek z 2020, który u mnie w przeciwieństwie do S/SE Polski nie był anomalny. Gorzej dopiero uzupełniały się wrześnie, gdzie w obu pokryły się deszczowe początki, a potem jednak jakbym nie wybrał to pustynia przez 2 tygodnie dlatego wybrałem tą bez bardziej patolskich wyskoków. Jak fanem października 2020 zdecydowanie nie jestem i wręcz jestem na etapie nie lubienia go, to w porównaniu do 2006 wypada naprawdę dobrze też nieporównywalnie bardziej , jedyną zaletą tego starszego jest właśnie ta końcówka . Nudnopady nudnopadowe, chociaż obwarzanki w tej mozaice dają trochę urozmaicenia, choć nie były jakieś wybitne (no dobra początek tego z 2006 na tle wieku był ) a nuda też przez dużą część miesiąca się ciągnęła, a w grudniu po prostu wybrałem mniejsze zło
Generalnie do 08.09 rok 10000000/10
Ale potem już się zrobiło nieciekawie, chociaż wrzesień jako całokształt i tak byłaby jedna z lepszych ocen, a październik dzięki tej końcówce dużo by zyskał w moich oczach, ale i tak bez szału nudnopady też były gorsze, ale całokształt jesieni już zbyt bordowy dla mnie, co przy mozaice tych 2 roczników było oczywista oczywistością a grudzień to już w ogóle nie dało się niczym go poprawić